Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
5 Wrz

IsaDora / Moisturizing Lip Gloss vs IsaDora / Mega wet gloss (Bitwa na błyszczyki)

Dziś chciałabym przeprowadzić mały pojedynek na błyszczyki. Oba pochodzą z firmy Isadora, przy czy pierwszy z nich jest nawilżająco-odżywczy natomiast dzięki drugiemu mamy uzyskać efekt wilgotnych ust. No to zaczynamy starcie.

(1) Isadora, Moisturizing Lip Gloss
Obietnice: Błyszczyk nawilżający z jojobą. Posiada właściwości ochronne i odżywcze. Łagodzi podrażnienie oraz przeciwdziała wysuszaniu ust. Jest trwały i nie rozmazuje się. Może być używany na pomadkę dla uzyskania większego blasku. Nieperfumowany.
Pojemność: 8ml
Cena: około 45zł




Moja opinia: Błyszczyk zakupiłam kilka miesięcy temu i należy on niewątpliwie do moich ulubionych. Nakładam go dość często i to, że używam go od tak dawna świadczy o jego wydajności. Już niewielka ilość naniesiona aplikatorem (gąbeczka) na usta pokrywa je ładnym kolorkiem (mat na ok.1-2h). Konsystencja jest aksamitna, miękka. Usta nawilżone, nie ma mowy o wysuszeniu. Zapach raczej obojętny. Posmak lekko wyczuwalny, jakby tworzywowy (?), ale zupełnie mi nie przeszkadza. Opakowanie solidne, eleganckie, choć po czasie srebrna opaska i litery wycierają się.
Ocena: 9.5/10
(2) Isadora, Mega Wet Gloss
Obietnica: Długotrwały błyszczyk, zostaje na ustach nawet mimo jedzenia i picia, gęsty, daje efekt wilgotnych, lśniących ust, drobinki są mikroskopijne zawieszone w błyszczącej szklistej macierzy.
Pojemność: 8ml
Cena: około 45zł


Moja opinia. Ten błyszczyk ma o wiele treściwszą, gęstszą konsystencję niż wersja powyżej, co powoduje, że jest baaaardzo lepki. Zawiera wiele połyskliwych drobinek, które tworzą obiecany efekt „wilgotnych ust”.
Jest na tyle gesty, że aplikacja może być nieco uciążliwa, ale myślę, że pędzelek-aplikator dobrze spełnia swoje zadanie. Dzięki takiej właśnie konsystencji pozostaje na ustach bardzo długo (u mnie ok. 3-4 godzin). Zapach nieco słodkawy, smak lekko wyczuwalny.

Opakowanie równie eleganckie, po wielu miesiącach widać mniejsze wytarcia.
Ocena: 9/10Kursywa
And the winner is… Isadora, Moisturizing Lip Gloss. Wygrywa nieznacząca wręcz ilością punktów, ale mam do tego właśnie „modelu”, do tego odcienia tak niebywałą słabość, że innego werdyktu być nie mogło. Jest to mój absolutny faworyt jeśli chodzi o kolor, wydajność i konsystencję.
Choć nie przeczę, uwielbiam też efekt „mokrych ust”, to drobinki i ten różowawy kolorek mniej mi pasuje.

Obsession