Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
8 Wrz

(Samo)opalanie/ Sephora, Rossmann, Lirene

Jako, że nie jestem zwolenniczką „kąpieli słonecznych” ratunkiem dla mojej bladej skóry są specyfiki typu, kremy, pianki, musy, spraye koloryzujące-samoopalające. Od razu zaznaczam, że używając ich od wielu lat nie mam problemów typu: plamy na rękach, nierównomierne rozprowadzenie, nierówne schodzenie specyfiku, czyli typowe problemy osób początkujących. Na wszystko jest sposób, szczoteczka do umycia rąk i przestrzeni między palcowych, mieszanie z balsamem oraz częsty peeling w zupełności wystarczają by uniknąć takich problemów.

W swojej kosmetyczne zawsze, przez cały rok mam samoopalacz.
W poniższej ocenie wzięłam pod lupę:
– dwa samoopalacze w sprayu;
– jeden w kremie;
– jeden mus oraz
– bronzującą oliwkę z drobinkami rozświetlającymi Sephora.

Sephora Sun, Olejek brązujący
Z tej piątki to produkt najgorszy, nie polecam go z następujących powodów:
– chemiczny zapach;
– brudzi ubrania;
– nie wchłania się;
– kolor pomarańczowo-ceglany;
– największy jednak defekt to fakt zbierania się w załamaniach typu łokcie, szyja itp.
Koszmar nie wart złotówki. Trzymam go tylko dlatego bo szkoda mi wyrzucić do kosza.
Cena: 39zł/ 125ml


Rossmann/ SunOzon, Mleczko samoopalające
Kolejny numer to mleczko firmy Rossmann. Mam kilka ulubieńców tej marki i mleczko mogłoby być na tej liście gdyby nie typowy posamoopalaczowy zapaszek, który dość długo mi towarzyszy. Po za tym na produkt ten należy uważać i mieszać go przed nałożeniem na skórę z niewielka ilością balsamu gdyż może powodować efekt pomarańczowej skóry i opalenizna będzie wyraźna i nienaturalna. Plus za wydajność i cenę. Opakowanie zwyczajne.
Cena: ok. 15zł za 200ml

Jeśli zaś chodzi o pozostałe produkty to stawiam je mniej więcej na równi. Plusem Lirene jest piankowa, miękka konsystencja musu o pięknym wodno-liliowym zapachu. Rossmann to efekt subtelny i łatwa aplikacja, która nie wymaga dodatkowego rozcierania rękoma. Cena i dostępność sprawia, że właśnie po ten produkt sięgam najczęściej.
Po wchłonięciu nie ma wyczuwalnego, typowego dla samoopalaczy zapachu.
Opakowania są estetyczne i proste (najlepsze Sephora i Lirene).
Rossmann/ Cena: 5zł w promocji/ 150ml
Sephora/ Cena: 39zł/ 150ml
Lirene/ Cena: 18zł/ 150ml




Jeśli chodzi o trwałość to wszystkie powyższe (nie oceniam olejku z pierwszej pozycji) utrzymują się około 4-5dni, w zależności od częstotliwości zabiegów typu kąpiele, peeling, depilacja.
Obsession
  • uwielbiam balsam brązujący z Lirene, tej pianki nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale chętnie się na nią skuszę 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!