Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
12 Gru

STENDERS/ Żurawinowy suflet pod prysznic

Do niedawna suflet kojarzył mi się z potrawą z utartych żółtek i ubitej piany z białek z dodatkiem owoców albo warzyw, zapiekaną i podawaną na gorąco. Do niedawna. Odkryłam bowiem produkty Stenders, a wśród nich suflet, żurawinowy, podawany na ciało.
To lekki suflet wzbogacony żurawinowym ekstraktem, peelingiem cukrowym oraz pestkami truskawek. Ta lekka, luksusowa pianka z peelingującymi cząstkami ma efektywnie oczyścić i odświeżyć skórę, która zgodnie z tym co obiecuje producent zyska zapach świeżych jagód.
Produkt nie zawiera parabenów i siarczanów.
Cena: 45.90zł

W uroczym opakowaniu, zamykanym na aluminiową zakrętkę znajdziemy 170 gram puszystego, lekkiego acz zwartego sufletu. Przyznam, że nazwa bardzo przypadła mi do gustu, przez co tym bardziej produkt stał się dla mnie apetyczny. Czy dla mojej skóry również?



Opakowanie takie jak lubię, z dużą powierzchnia pobrania dzięki czemu wiem, że zużyje produkt do końca, w 100%, bez konieczności używania nożyczek czy innych niebezpiecznych narzędzi 😀

A w środku prawdziwa owocowa bomba. Z początku, wierzchnia warstwa dość zwarta, na myśl przywiodła mi lush’owe myjki. Szybko jednak puściła by pod pierwszą warstwą znaleźć lekki i zwarty suflet. W kontakcie z mokrą skórą ładnie po niej szoruje. A ma czym, gdyż wewnątrz znajdziemy ukryte drobinki peelingujące. To cząsteczki Fragaria vesca – poziomki pospolitej, którą znajdziemy w składzie. Poziomki zimą? Czemu nie, ja jestem na tak, 3xtak 🙂 Prócz tego rzecz oczywista w składzie znajduje się Vaccinium macrocarpon, czyli po naszemu żurawina 😀

Zapach, ochh i achh ten zapach. To zapach owocowej bomby, o której wspomnialam wyżej. Połączenie świeżych zapachów owocowych zatopionych w lekko różowej piance.

Efekty – skóra świeża i świetnie przygotowana na przyjęcie balsamu. Dzięki temu, że drobinki są z rodzaju tych delikatnych, sufletu używam podczas każdego mycia, od czasu do czasu wymieniając go na coś konkretniejszego 😉
Co niesamowicie podoba mi się, to fakt obietnic które składa producent, a które produkt spełnia w każdym calu – odświeżenie i oczyszczenie skóry. Proste, nieskomplikowane, tego właśnie oczekuję od produktu do oczyszczania skóry ciała. Nie ma tu mowy o słowach bez pokrycia, nie ma gruszek na wierzbie.
Jedyne do czego mogę się przyczepić to wydajność, ta mogłaby być nieco lepsza. Po za tym bez zarzutu, bardzo fajny produkt do codziennego stosowania. Polecam wszystkim, którym doskwiera brak lata i choć na chwilę chcą do niego powrócić, choćby była to wartość mierzalna i miała 170 gramowe opakowanie. Wiem, że z żurawinowym sufletem to się uda.
Jednocześnie przypominam Kochani o toczącym się aktualnie konkursie, w którym do wygrania dwa żurawinowe zestawy Stenders (suflet właśnie, mydełko i kula do kąpieli) KLIK
Obsession
  • lakier wspaniały !

  • kadik- zawstydzasz mnie :*

  • najlepszy blog kosmetyczny !!!!

  • uwielbiam cie za to jak piszesz!

  • Jej jak to smacznie wygląda, mam ochotę spróbować 😀 (zjeść!) chociaż to by się źle skończyło dla mojego żołądka 😀

  • Jak to jest, że prezentujesz kosmetyki, a ja zwykle po Twoich postach robię się głodna XD

  • ech, ja wiem, co w tym sklepie się znajduje. I przy okazji wizyty w galerii usilnie staram się ten sklep omijać 🙂 Tak jest dla nas lepiej – dla mnie i mojego portfela :]

  • no, zuch dziewczyna 😀

  • Kochana, nie mam szczęścia w konkursach.. ale w sumie 🙂 idę 😛

  • ja Cię Kochana odeślę chyba do sklepu bezpośrednio, bo tam np znajdziesz Czekoladowy peeling cukrowy do ciała 😀 i w ogóle mnóstwo pyszności

    W konkursie wzięła udział? 😀

  • Szkoda, że nie ma czekoladowego :>

  • ten tutaj, żurawinowy też przesłodzony nie jest, oj nie 😉

  • O, to taki bardziej cierpki 🙂

  • niecierpek – jest jeszcze grejpfrutowy 🙂

  • wyglada fajnie 😀 no i ten zapach 🙂 chetnie bym spróbowała 🙂

  • No nie… Jeśli coś wygląda tak pięknie i dumnie nazywa się sufletem to… muszę to mieć :] Są inne smaki, tfu, zapachy? 🙂

  • eskafloreska- ale sama przyznasz, że nazwa bardzo apetyczna? 🙂

    sauria80- ochota na suflecik? 😀

    Materialistka- echeśś, nawet bardzo 🙂

    Marti – zgłoś się do konkursu to sama sprawdzisz 😀

  • Kusząca nazwa! Musi pachnieć bosko.

  • brzmi nie tylko pysznie, ale i obiecująco 🙂 ja sama mam chrapkę na jakiś peeling do ciała.. ale znając moje lenistwo, nie używałabym i tak regularnie 😉

  • ciekawie wygląda 🙂

  • mniam! godzina 20 a ja głodna siedzę ;/

  • czego to Ludzie nie wymyślą suflet:O nie wzgardziłabym taką nowością, bo wygląda niebanalnie 🙂 swoja drogą niedługo będziemy miały sernik nawilżający do smarowania:D