Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
29 Gru

To co w grudniu osiągnęło dno

No i znowu trochę się tego uzbierało ustępując miejsca nowościom 🙂
Tak ku prawdzie to kilka z poniższych czekało na nieubłaganie płynący od miesięcy koniec, dwa produkty to sprawka mojego partnera, bo raz to sama rzeczywiście przekazałam mu do testów żel Under20 z nakazem systematycznego i przykładnego stosowania, dwa to peeling Soraya, który systematycznie…mi podbierał.
Poniżej zrzut na całość, a dalej podział na te kosmetyki, których recenzje gościły na łamach bloga i te, które są tu po raz pierwszy.

Ok, to zaczynam od tego co już było: od lewej produkt, który zasłużył sobie na miano najbardziej niewydajnego w biegnącym roku 2011. Butelka ładna, duża i…wystarczyła na 3-4 kąpiele. Niestety Original Source nie szybko zagości ponownie na mojej łazienkowej półce.
Dalej mleczko do demakijażu Corine de Farme, którego pełna recenzja niebawem, a które w ilości-sztuk pięć mozna wygrać u mnie na blogu. Zapraszam zatem 🙂
Under20 to jak wspomniałam wyżej sprawka mojego partnera, który był z niego zadowolony nie mniej nie były to bynajmniej zachwyty. Ot zwykły żel do mycia twarzy.
Zmywacz Isana to już rytuał, od kilku już miesięcy wiedzie prym i zawsze chętnie po niego sięgam.
Spray samoopalający Sephora pojawił się na początku bloga, w teście preparatów brązujących. Wypadł wtedy nader dobrze, lubię go choć cena jest nieco wysoka. Ale od czego mamy aktualne zniżki -30%.
Masła z Biedronki pojawiały się niczym plaga na blogach, pojawiły się też u mnie. To akurat bardzo polubiłam choć konsystencja masełkowa nie jest a raczej balsamowata. Zapach na plus, bardzo duży plus.
I wspomniany w prologu posta peeling Soraya, który polubiłam ja i mój partner.

A w tej grupie odnajdziemy, również od lewej: szampon Isana do włosów farbowanych z serii profesjonalnej-świetnie się pienił dzięki SLS, ładnie pachniał i był wydajny, nic poza tym.
Mleczko L’oreal – mimo, że jakoś sama firma mnie kompletnie nie przekonuje dawno, dawno temu sięgnęłam po ten nawilżacz i byłam bardzo zadowolona. Choć konsystencja lekka i nieco wodnista zapobiegała skutecznie przesuszeniom. No i ten obłędny zapach…
O Original Source napisałam już wszystko, a można streścić to w jednym, krótkim stwierdzeniu o niskiej wydajności. Podziękuję.
O i tutaj kolejny bubel, a ten przebił wszystkich. Mowa o żelu antycellulitowym firmy Hean. Wystrzegajcie się go proszę. To klejący żel, który się nie wchłania ani po upływie 5 ani 50 minut :/ łapiąc wszystkie kurze, paprochy. Do pościeli też się przykleicie. O efektach trudno tu mówić, bo użyłam go 2-3 razy. Reszta powysychała w opakowaniu, zamkniętym dodam brrr
Krem Pharmaceris trafił tu omyłkowo, bo recenzja była i to pochwalna. Bardzo przyjemny i wydajny krem do twarzy.
Neutrogena często ratuje mnie podczas zimowych mrozów i spękań skóry rąk. Polecam, choć jej tłustawa i treściwa konsystencja podpowiada mi, że na wieczór.
Farba do włosów Londa w kolorze „ciemny brąz”. Aplikacja uciążliwa, spływało cholerstwo, jednak nie to było najgorsze. Wymieszanie składników graniczy z cudem, strasznie uciążliwe co w dobie farb, które miesza się w kilka sekund, kompletnie dyskwalifikuje ten produkt.
Kilka próbek kremów Tołpa, które uwielbiam i wyeksploatowana zalotka z Natury.

W zakładce „Wymianka” nowe produkty-zapraszam 🙂
Obsession
  • ale kolorówkę zużyć! to jest dopiero coś 😀 tak, możesz być z siebie dumna

  • no Kochana, troszkę Ci się tego zużyło.. jak Ty to robisz? 🙂 ja dziś piałam z zachwytu, bo doszłam do denka w moich prasowanych Meteorytach 😀 to moje drugie drugie ujrzane dno w kolorówce.. pierwszy był MAcowy cień Mylar kilka tygodniu temu 😀 jestem z siebie dumna 😀

  • Ale zużyłaś!!! A ja przez chwilę byłam z siebie dumna;)

  • wielgaśne denko! gratuluję 🙂

  • sporo zużyłaś w tym miesiącu 😉 gratuluję

  • brawo! dużo tego postarałaś się 🙂

  • dużo zużyłaś 😉
    zapraszam do mnie :3

  • duże zużycia 🙂 gratuluję 🙂

  • Dzisiaj mam zamiar wypróbować masełko Afryka z Biedronki 🙂 Kupiłam w szale kilka opakowań, a dopiero teraz mam na nie ochotę 🙂

  • Ale dużo kosmetyków wykończyłaś 🙂 Gratulacje 😀

  • troche ci się tego nazbierało

  • dużo zużyć 🙂

  • wow, sporo tego, ja nic nie mogę do końca zużyć, bo wciąż kupuje nowe 😛 farby z Londy kiedyś strasznie mi zniszczyły włosy… :/

  • Peach – dzięki za TAG 🙂

  • Witam 🙂
    oTAGowałam Cię moim własnym, świeżutkim TAGiem.
    Mam nadzieję, że odpowiesz, będzie mi miło 🙂
    Więcej informacji : http://zmakeupizowani.blogspot.com/2011/12/tag-od-pati.html

    Ps. Odpisz, jeżeli zdecydujesz się na odpowiedź 🙂

  • pieknie wykonczylas i osiagnelas dno 😀

  • Anja Caro – wiesz co, zalotka jak zalotka, nic specjalnego choć ja mam tylko porównanie z tymi drogeryjnymi właśnie 🙂

  • Musz w koncu zabrac sie za wykonczenie moich kosmetykow, w ktorych zostalo juz malo produktu i ktorym niedlugo skonczy sie termin waznosci 😉

  • u mnie też zebrało się sporo pustych opakowań po kosmetykach:)

  • super notka.
    dobra ta zalotka?
    anjacaro.blogspot.com

  • Całe mnóstwo 🙂

  • WOW!! sporo tego!! brawo!!

  • Brawo! Bardzo cieszę się, że zrobiło się miejsce na nowosci – jestem głodna wszelkich recenzji 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

  • sporo spor, gratuluje u mnie też tego pełno w tym miesiącu aż sama się dziwię:)

  • Ale tego zużyłaś O.o Masz zdolności 😀

  • Gratuluję! Ile tego! Możesz z czystym sumieniem pędzić do drogerii:)

  • gratulacje:) a ja chciałam kupić ten bubel z Hean dobrze że przeczytałam 🙂

  • ja jednak lubię, jak się okazuje, wykończyć 😀
    nie lubię tych zalegających zewsząd opakowań, w których pozostaje odrobina

  • Ale dużo wykończeń :O

  • Imponujące zużycia 🙂

  • Sporo tego, aż żal mi się ze swoimi pokazywać

  • Dużo Ci się tego nazbierało 😀 naprawdę, małe szaleństwo w używaniu, u mnie tyle jakoś nigdy nie schodzi 🙂 Kilka naprawdę wartych uwagi produktów

  • Sporo Ci się tego uzbierało, gratuluję:)

  • farby londy dla mnie są chyba najmniejszym złem, garnier mnie totalnie kiedyś zniszczył, czasami sięgam jeszcze po casting 😉