Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
1 Sty

Delarom/ Krem nawilżający Acquacomfort

W czerwcu 2011 weszła na polski rynek nowa francuska marka pielęgnacyjna DELAROM. Jest to marka naturalna, bazująca na olejkach eterycznych i roślinnych. Pozycjonuje się w kategori pielęgnacji selektywnej i jest dostępna do sprzedaży póki co jedynie w internecie. W moje ręce, dzięki uprzejmości portalu Magazyn Drogeria, trafił nawilżający krem Acquacomfort.
Sprawdźmy zatem, czy produkt ten, który według zapewnień producenta zapewnia skórze efektywną ochronę przed odwodnieniem, nawilża i ożywia skórę oraz przywraca skórze elastyczność, sprawdził się na mojej skłonnej do przesuszeń skórze?

WIZUALNA STRONA PRODUKTU

Produkt zapakowany jest dwojako – wierzchnią „szatę” stanowi pomarańczowy kartonik ze wszelkimi niezbędnymi informacjami w języku angielskim, francuskim oraz dodatkowa naklejką w naszym rodzimym. Z niej to dowiemy się, że krem ten przeznaczony jest do każdego typu skóry, zawiera w sobie ekstrakt z aloesu, witaminy A,C i E, sole mineralne, olejek ze słodkich migdałów i moreli oraz masło jojoba. Wewnątrz prostokątnego opakowania meritum, czyli walcowata, biała tuba opatrzona napisami. Wrażenia estetyczne są bardzo pozytywne, opakowanie jest ascetyczne i powiedziałabym że nieco apteczne ale bardzo przyjemne dla oka.
Szkoda tylko, że brak przezroczystości czy choćby transparentności uniemożliwia kontrolowanie ilości, która pozostała wewnątrz.


KONSYSTENCJA

Konsystencja tego białego kremu jest lekka i puszysta ale treściwa. Dzięki lekkości bardzo dobrze się wchłania pozostawiając delikatną otoczkę zapewniająca miękkość i elastyczność skórze. Krem zalecany jest do stosowania na dzień (rano) i na noc. Bez obaw można go aplikować pod makijaż gdyż w tej roli sprawdza się świetnie.

ZAPACH

Tutaj długo się nie zastanawiałam, bowiem obecność aloesu w składzie decyduje o nim i kształtuje zapach. Aromaty uwalniające się po wyciśnięciu kremu na skórę są delikatne, subtelnie i kompletnie niedokuczające. Zapach ten dość długo utrzymuje się na skórze.


APLIKACJA

Ta jest nader higieniczna i bardzo funkcjonalna, dzięki zastosowaniu w tubie zawierającej krem zakończenia w postaci pompki. Lekkie i bez oporu naciśnięcie jej w dół powoduje wydobycie z niewielkiego otworu, małej porcji kremu. Właśnie taka, niewielka, jednorazowa dawka wystarcza na pokrycie całej skóry twarzy i dekoltu preparatem.
DZIAŁANIE

Nie bez przyczyny krem ten znalazł się w moim zestawieniu ulubionych preparatów pielęgnacyjnych. Ma wszystkie cechy by nazwać go kremem idealnym (no prawie, ale o tym na końcu). Po pierwsze higieniczna, nie wymagająca aplikacja, dwa to niewiarygodna wydajność i dalej efekty – niewielka ilość, już po krótkim czasie stosowania zapewnia mojej skórze prawdziwy komfort. Bo tak, mamy skórę niewiarygodnie miękką, elastyczną i gładką. Brak przesuszeń, które niemożliwie dokuczają mi w okresie jesienno-zimowych, wietrznych chłodów to kolejna zasługa stosowania tego kremu, kremu nawilżającego!, który zawsze pozostawiałam na okres wiosenno-letni stawiając na kremy strikte odżywcze i bardzo gęste.

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na skład kremu. Znajdziemy tu wodę kwiatową z mięty, roślinną glicerynę, olejek z pestek moreli, olejek ze słodkich migdałów, organiczny ekstrakt z aloesu, organiczny hialuronian sodu, skwaleny z oliwek, takoferol (witamina E), masło jojoba; natomiast próżno szukać: parabenów, Fenoksyetanolu, silikonów, olejów mineralnych, składników pochodzenia zwierzęcego.

Brawa.

STOSUNEK CENY DO POJEMNOŚCI / JAKOŚCI

I to jest wada, o której wspomniałam wcześniej, gdyż za opakowanie standardowej pojemności – 50ml zapłacimy w internetowym sklepie Tagomago, który jest wyłącznym dystrybutorem na Polskę produktów marki Delarom, aż 160zł.
To dużo jednak dla mnie (jak i dla większości przypuszczam) jednak pielęgnacja to podstawa, a ta prezentowana w niniejszej recenzji jest z najwyższej jakościowo półki. Każdy zatem, sam musi sobie odpowiedzieć, czy takiej potrzebuje. Ja osobiście jestem w stanie zapłacić tyle (i więcej) mając gwarancję i poczucie dobrze zainwestowanych pieniędzy w zdrowie mojej skóry.

ZALETY
– proste i przyjemne dla oka opakowanie

– łatwa i higieniczna aplikacja
– wydajność
– naturalny, roślinny skład
– brak parabenów, Fenoksyetanolu, silikonów, olejów mineralnych
– brak składników pochodzenia zwierzęcego
– delikatny zapach
– dobra wchłanialność
– można stosować jako bazę pod makijaż
– ochrona przed odwodnieniem skóry
– skóra elastyczna, gładka i miękka
– stosowanie zapobiega przesuszeniom
– zdrowa i promienna skóra
– łagodzi podrażnienia
WADY
– wysoka cena
– brak filtru przeciwsłonecznego SPF
– dostępność jedynie poprzez sklepy internetowe (to się ma podobno zmienić i produkt ma trafić do wybranych aptek i perfumerii)

Obsession
  • mam zamiar wyprobowac.
    Ciekawa propozycja.

  • lubię kremy z pompką, ale mnie też drażni fakt, że nie widzę ile kremu jeszcze zostało.
    cena tego kremu wysoka, wrodzone skąpstwo nie pozwoliłoby mi na taką przyjemnosć 😉

  • Lyna_sama – zgodnie z tym co wyżej i opisem na opakowaniu – do kazdego typu cery, ja akurat mam normalną z przesuszeniami zimą. Myślę, że ktos kto ma tłusta krzywdy nim sobie absolutnie nie zrobi. I dlaczego mieszane uczucia?

    Marti – no tak, a tu akurat mamy dość świeży na naszym rynku produkt 🙂

  • wiem Kochana, ale inaczej jak kupuje się produkty mocno znane i o których opinii jest cała masa 😉

    poszukam informacji w necie i przyjrzę mu się dokładniej 🙂

  • Mam mieszane uczucia co do tego produktu, ale nie mówię nie.
    Powiedz mi dla jakiego typu cery byś go poleciła? 🙂

  • Brzmi kusząco, ale szczerze mówiąc cena zniechęca. Na mojej wishliscie jest już tyle kremów i specyfików do twarzy, że nie wiem kiedy ja to wszystko przetestuję 😉

  • Anonimowy

    Cześć. Widizałam na pewnym forum, że miałaś/masz również problem z weryfikacją tożsamości na facebooku, że sms nie dochodzi do Ciebie. Czy znalazłaś już rozwiązanie? Bo mam podobny problem, a naprawdę nie mam pojęcia co z nim zrobić. Dzięki adresowi w poście znalazłam Cię.
    przepraszam, że piszę właśnie tutaj, podaj jakieś namiary na siebie, ja podaję e-mail konstii.z@wp.pl Proszę w miarę możliwości o odpowiedź..

  • Marti -pierwszy zakup to zawsze trochę w ciemno 😉 od tego są recenzje i informacje w necie by się skusić i ew pozostać na dłużej przy konkretnym produkcie 🙂

  • no faktycznie cena mało kusząca.. choć jeśli rzeczywiście działa, tak jak piszesz, to nie jest znowu tak tragicznie.. wysokopółkowe kremy, które wiadomo, są różne, kosztują i po ponad 200 😉 gdybym miała gwarancję, że na mnie zadziała tak jak na Ciebie, to kupiłabym bez wahania.. ale w ciemno nie wiem..

  • nie znam w ogóle tej marki ale brzmi zachęcająco:)

  • Ja mam nieciekawe doświadczenia z kosmetykami naturalnymi i rzadko, który mi pasuje 🙂

  • cena wysoka, ale jeśli jakość dobra to można i tyle zapłacić. 😉

  • Cena trochę zabójcza, ale czasami warto tyle wydać 🙂 Szczęśliwego Nowego Roku życzę! Dużo pomyślności i radości! Pozdrawiam!

  • u mnie bez filtra się nie obędzie więc odpada ;/

  • Bardzo mnie zainteresował ten naturalny krem. Preferuję naturalne kosmetyki. Odwiedzę wieć Tagomago 🙂

  • Lubię wszelkie mazidła więc może w nowym roku wypróbuję. Pozdrawiam Cię Noworocznie 🙂