Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
29 Mar

Się spróbuję zregenerować :]

Marie! rąsia. Z Tobą rozpoczynam moją walkę z rzędem rzęs, które aktualnie wyglądają tak:

rzęska, przerwa, kępka nic nieznaczących rzęs, długo, długo nic, przerwa, strzępy, namiastka rzęs, kuniec 🙁

Szczerze? to nic a nic nie mam wiary na poprawę ich stanu dzięki tej małej tubce, ale nie mogę tak dłużej czekać i nic nie robić. Może tak niski wskaźnik ufności uchroni mnie przed efektem placebo? 😀 przynajmniej dobry humor mnie nie opuszcza, never!

Ktoś, coś może jeszcze podać tak od zaraz, na tacy, jak sobie z tym radzić? Olejku rycynowego solo nie zamierzam używać bo jest tłusty i klei się do niego kurz oraz inne mikroby ;P be

Parafrazując „Mam nadzieję, że ten krem nas uratuje” 😀




Obsession
  • ja też od paru dni zaczęłam się tym smarować, chociaż moje rzęsy jakieś bardzo straszne nie są. trafiłam na promocję w Super Pharmie i nie pamiętam już dokładnie, ale za 13-14zł kupiłam 2 tubki, więc cóż, pozostaje zużyć 🙂

  • Daj znac:)

  • POwodzenia ja osobiscie nie uzywalam

  • muszę kupić, bo mam totalne bezrzęsowie :/

  • ostatnio mi zaczely strasznie wypadac rzesy.. zaczelam brak skrzyp i smaruje olejkiem rycynowym.. jak nie zadziala to kupie moze ten krem..
    warto kupic? i jaka cera?

    • czy warto się okaże 😉 cena: 14.99PLN

  • ehhh ja stosowalam liLash ale niestety niesystematycznosc ze mnie wychodzi i była dupa a nie fajny efekt 😀

    • dupy to ja na twarzy nie chce mieć XD obiecuję systematyczność 😀

  • Kupiłam ten krem do rzęs jak była promocja w SP, mam zamiar w najbliższym czasie wypróbować 😉

  • Chciałabym go spróbować ale na razie nigdzie nie znalazłam

  • nie wiem czemu nie moge wpisac sie pod żadnym postem innych:D
    Obssesionku wracaja co meritum sparwy, ja stosowałam z tydzien i niestety jak mi wpadło do oka to to coś to rzucilam w kąt:(Niedobra jestem

  • Ja miałam przedłużane nieudolnie rzęsy i po zdjęciu był taki armagedon, że nic tylko ryczeć… A ten krem je odratował 🙂 Naprawdę dał radę. Tylko trzeba regularności i zaparcia w smarowaniu. Ja miałam wtedy wakacje i smarowałam w ciągu dnia nawet kilka razy, jak w domu siedziałam, no i obowiązkowo na noc.

    Powodzenia 😉

  • miałam i używałam przez jakiś miesiąc.. po ok 2 tygodniach wydawało mi się, że jest lepiej, zwłaszcza rzęsy w wewnętrznych kącikach się wydłużyły.. ale za chwilę rzęsy zaczęły się łamać :/ odstawiłam to 'cudo' i rzęsy wracają do normy.. niemniej jednak powodzenia! 🙂

  • jak będą jakieś efekty to się skuszę 😛

  • no nooo jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, bo na drogie cacka mnie nie bardzo stać a ta odżywka ma fanów i tych, którzy twierdzą że nie robi nic więc bardzo mnie ciekawią efekty u Ciebie:)

  • Też zaczęłam go używać. Ale po kuracji Rapid Lash wszystkie inne odżywki wydaja mi sie słabe. Poczekamy zobaczymy.

  • oby kuracja przyniosła pozytywne efekty 🙂

  • ja stosuję revitalash, chybą są pierwsze efekty. Dużo młodych rzęsek widzę i się gęsto robi 🙂 mam nadzieję, że i to kremidło Ci pomoże 😉

  • Nie miałam i raczej nie zamierzam kupić. Skłaniałam się ku odżywce Eveline, ale po tej mailowej aferze grubo się zastanowię.

    • kurcze, no aferka cienka, ale ja np. nie odmówię sobie nakładania najlepszej odżywki do paznokci ever 😉 ona ratuje moje paznokcie

  • Dla mnie klapa. Nie działa jak bym chciała 🙂

    • Ty miałaś jeszcze to drogie cacko co byłaś zadowolona. Ja na początek postanowiłam rozpocząć od półeczki najniższej 🙂 mam nadzieję, że choć trosze poprawi stan moich nicości

    • Fakt miałam i to drogie rzeczywiście działało. To tanie nie ma chemii. A to chemia robi magię na rzęsach 🙂

  • Ja po kilku hennach na rzęsy załamałam się tym jak mocno się przerzedziły. Przydałaby się też jakaś porządna kuracja, na razie jak mi się przypomni używam olejku rycynowego.
    Czekam na recenzję. 🙂

  • mnie ta odżywka pomogła, oczywiście efekt nie był bóg-wie-jaki, ale zawsze 😉

  • Też nie wierzyłam, że taki krem może zdziałać cokolwiek, nie mówiąc o cudach 🙂
    Jednak po miesięcznej kuracji (póki co) nie tylko ja zauważyłam zmiany na lepsze. Rzęsy nie wypadają, są jakby dłuższe. Może u Ciebie też się sprawdzi 🙂 Pozdrawiam, Czekolada

  • sporo czytałam dobrego o nim 🙂

  • Życzę Ci wytrwałości bo ja używałam go może przez nie cale 2 tygodnie i rzuciłam w kąt.

    • Też tak mam w niektórych przypadkach 🙂

    • ja mam tak w wielu przypadkach :]

    • Podobno to placebo.

  • Używam go co jakiś czas i nie widzę w sumie efektów 😛 Albo sobie wmówiłam. Mam fajne firanki, ale coś ostatnio chyba od choroby oczu mi się jakoś dziwnie przerzedziły i gdzie nie gdzie są krótsze i ogólnie już mnie nie zachwycają.
    Mam nadzieję, że ten krem nas uratuje ;p

    • o to, to! niech to będzie puentą postu
      "Mam nadzieję, że ten krem nas uratuje" dobre 😀

    • Tak – pokładajmy więc nadzieję w kremie!

      …nadzieja w kremie – hmmm – w sumie dobry patent^

    • Patentuj to szybko! za moment milion będziesz wąchać :]

  • Nie wierzyłam w takie cuda, ale na wakacjach kupiłam sobie niebieską odżywkę do rzęs z My Secret i nawet ją dość regularnie stosowałam. I kurka wodna mam teraz rzęsy na dolnej powiece w zewnętrznych kącikach, gdzie zawsze było z nimi krucho. Powiem Ci, że się mocno zdziwiłam, że pomogło 😉

    • A co to jest ta niebieska od My Secret? zawsze ich z lakierami kojarzyłam hmm nie sfiksowałaś aby i nie nakładałaś lakieru na oko? ;p

      Gdzie Ty się podziewasz tak w ogóle i przy okazji? na bank się ukrywasz przede mną z moimi lakierkami 😀

    • Taka niebieska galaretka w formie maszkary. Wyobraź sobie, że oni się nie tylko lakierami zajmują, a ja nie tylko lakiery w drogeriach kupuję ;P Mam np. całkiem niezłą kolekcję cieni do powiek ;>

      Po co miałabym się z Twoimi lakierami ukrywać, skoro jak na razie to ja za nie płaciłam? Jakbyś Ty kasę wybuliła, to co innego 😉 Poza tym jak się można ukrywać i łazić do kogoś komentować? XD

      Mam blogowy urlop do jutra, bo mi przez rozjazdowe dni w pracy witki opadły i zdjęcia leżą nieobrobione 😛 Tak w ogóle to przed chwilą się obudziłam XD

    • Odpowiadam w kolejności chronologicznej:
      ad.1. Ty cienie??? tiru riru nie ze mną te numery 😀
      ad.2. Komentujesz skromnie więc widzę tu wycofkę co by zwiać 😀 z kaską czy bez lakierki są moje ;p i uzurpuję sobie do nich prawa
      ad.3. school-bus prowadzisz czy jak żeś w trasie? te nowoczesne unowocześnienia echh nie nadążam! u nas była stacjonarka i siedzenie na dup… ;D ale ja starej daty jestem choć lico mam młode

    • ad.1. A widzisz, na wakacjach doszłam do wniosku, że skoro uczennice się malują to ja nie będę gorsza i nie będę się ograniczać do podstaw, ale walnę jeszcze coś kolorowego na oko. I tak krok po kroku oprócz lakieroholizmu rozwinęłam w sobie sleekomanię.
      ad.2. Jakie skromnie, zaliczyłam prawie wszystkie Twoje ostatnie notki i to po kilka razy. U innych wcale nie komentuję w tym tygodniu, czuj się zaszczycona 😛
      ad.3. School-busa nie prowadziłam, ale byłam wczoraj kierownikiem wycieczki, a dzisiaj pilotowałam ucznia na konkurs. Dla mnie takie rzeczy gorsze niż normalna praca.

    • odpowiadam gdyż czuję się w obowiązku:
      1/ na bank bielałaś z zazdrości i pały stawiałaś. W końcu zrozumiałaś swój błąd i zamówiłaś sleek'a 😀 brawo jasiu 😀 choć póki nie pokarzesz to nie uwierzę ot, taki ze mnie niedowiarek cfaniarek
      2/ /ukłon i dyplom/
      3/ ooo! Pani kierowniczka podbiera mi fuche 😀 współczuje tego pilotowania ja bym miast dzierżyć kierownice na Twoim miejscu trzymała długą linijkę m/ ;D
      I pomyśleć, że kiedyś miałam pomysł by być belfrem od chemii
      Dzieciaki miałaby skromnie mówiąc przegrzebane 😀

    • ja tą odżywkę stosowałam do brwi, pod tusz też się świetnie nadaje i chyba do niej wrócę. czekam aż zatrzepioczesz mega rzęsiskami 🙂

    • Ad.1. Najpiękniejsze jest to, ze nie muszę nic udowadniać 😛
      Ad.2. /Przyjmuje dyplom z wrodzonym wdziękiem, a lakiery traktuje jako załącznik/
      Ad.3. Z linką byłoby 10 razy wolniej 😛
      ooo szkoda, ze chemicą nie zostałaś XD

    • no co Ty! co rusz byłby kwas 😀

    • a byłam pewna, że alkohole ;P

    • a to potem by odreagować :]

  • U mnie dobrze spisał się olejek rycynowy z mikrobami 😀

    • jesteś mikrobofilem 😀 lol

    • Ważne, że oczy mi nie wyłysiały 😀

  • Ja stosuję ten krem od listopada. Nie spodziewałam się cudów i raczej chciałam wypróbować tańsze opcje zanim sięgnę po kosmetyk, który szarpnie po kieszeni. Ale krem sprawdził się rewelacyjnie: rzęsy przestały mi wypadać (średnio przy demakijażu wyskakiwały 3-4) i zagęściły się tj. zaczęły wyrastać nowe. Na pewno mi się nie wydaje. Także szczerze polecam. Są oczywiście dwa ale: regularność (codziennie na noc), stosowanie przez 2 miesiące (gdyby odstawił po miesiącu powiedziałabym, że jest taki sobie). Także działaj, działaj:)

  • Agu

    tez mam i używam już troszku, rzęsy przestały wypadać przy demakijażu i lekko się wydłużyły, ale myślałam, że będzie większy szał. liczyłam na jakieś czarymaryhokuspokus! 😀

  • W przypadku takich "cudaków" ciężko ochronić się przed efektem placebo, powiedziałabym nawet dosadniej ale będzie nieładnie 😀

    Ja też kiedyś probowalam, bo cienkie, bo małe, bo takie jakieś niefajne i co? Teraz mam w półkach sztuczne, mniej roboty i nie czuję się zawiedziona ;D

    • ja chce dosadnie! dawaj 😀

    • Cóż tu powiedzieć, taki to nieładny chwyt marketingowy że rzęsy do nieba, a to ujostwo straszne, jeszcze nie słyszałam w życiu by komukolwiek to pomoglo (moje kolezank tez stosowaly, na poczatku zaciesz ejj Ty mam dluzsze brwi, a ja mowie, no sorry odwroc lusterko na strone kotra nie powieksza);D

      moja babcia twierdzi, że coś tam pomaga, ale chyba nie chciałabyś wiedzieć jakie pomysły ma moja babcia. (kiedy byłam mała umyła mi głowę płynem do płukania twierdząc, ze niczym się nie różni od szamponu, plus butelki były takie podobne) co z tego, ze rano mialam reakcję alergiczną i since pod oczami ;D to co, zaczynasz kurację?:D

    • czytam te Wasze komentarze i się coraz bardziej zastanawiam nad słusznością swojej pochopnej decyzji XD

  • a ja tam jestem fanką olejku rycynowego 🙂

  • Hmm… Mam gościa u siebie, stosowałam jakiś czas [ ok.2 tyg. ] i widziałam, że pomógł, jednak ja mam straszny problem z systematycznością, a po za tym, nie cierpię czuć czegokolwiek na rzęsach. Na razie leży i próbuje zacząć się bawić się nim znów, ale idzie mi opornie.

  • jak sama widzialas tez zaczynam 🙂 ale mi dziewczyny pisaly ze nie widzialy efektow i wola wlasnie olejek rycynowy…. kurcze ja kiedys go testowalam to mi do oczu wplywal i przestalam… moze musze znowu zaczac!

    • nooo nawet rąsie Ci podałam w pierwszych słowach tego postu 😀

    • Proponuję zrobić sobie mieszankę rycyny z oliwą (jak do ocm) i robić nią tylko demakijaż oczu. Mi ocm ładnie "podbudowało" rzęsy. Bawiąc się olejkiem rycynowym na noc doprowadziłam do nierówności, bo śpię na boku hehe 😀

    • jeżżżżu, dlaczego ja jestem oporna na wszelkie mięszanie, takie samodzielne? ha! pewno za mało A. Słodowego oglądałam 😀

    • haha uwierz lub nie ale na poczatku nie zauwazylam, a jak juz zauwazylam to przeczytalam" rzęsia " a nie "rąsia" :))))

      chyba popedze po ten rycynowy jutro i zmieszam z oliwa bede sie maziac…

  • ja używam dzielnie dzień w dzień już jakieś 1,5 miesiąca i .. szalonych efektów niestety nie widze 🙁

  • Oby Ci ten zapał nie minał 🙂 Ja kupiłam olejek rycynowy i dwa razy maznełam nim rzęsy 😀 i tyle by było mojej kuracji 😀

  • Testowałam przez miesiąc i nie zauważyłam zmian. Moja mama za to jest zadowolona, bo zaczęły jej rosnąć rzęsy w miejscach, które od jakiegoś czasu były "łysawe". Mam nadzieję, że Ci pomoże 🙂

  • No to zaczynamy obie, od dziś. Razem będzie nam raźniej 🙂

  • Dumam nad nim od dłuższego czasu. I jak już uda mi się namyślić na zakup, to trafiam na jakąś negatywną recenzję i z dumaniem do punktu wyjścia. 😉

  • A ja bardzo lubię! Szczególnie w połączeniu z hydrolizatem keratyny 😉 Po miesiącu zauważyłam, że rzęsy wypadają mi jeszcze bardziej (!), po 2 było trochę lepiej, a teraz jestem w 4 miesiącu używania i jestem zachwycona! Więc w razie czego nie zniechęcaj się:) I trzymam kciuki:)

  • Gdzie moge zakupic ten krem? Wara mnie nie opuszcza mimo negatywnych opinii.

    • kupiłam go w aptece; koszt 14.99 PLN 🙂

  • Bardzo jestem ciekawa czy się u Ciebie sprawdzi! Czekam na opinie 🙂

  • U mnie naprawdę działał, ale po jakimś czasie (nie pamiętam dokładnie chyba po ok 1,5- 2 m-cach) przestałam widzieć efekty i odstawiłam go. Mam plan wrócić do niego znowu, ale ciągle zapominam.

  • używałam i nie polubiłam, zdecydowanie lepszy jest olejek rycynowy (wg mnie;) )

  • Ja tego kremu nie polecam – chciałam wzmocnić rzęsy, a tymczasem nie mogę ich teraz odbudować przez ten syfiasty krem – zamiast wzmocnionych rzęs teraz mam 3 na krzyż :/

    • to mnie nie pocieszyłaś, ale jak widać zdania są podzielone 🙂

    • Też się spotkałam ze sporą ilością negatywnych opinii na temat tego produktu :/. Sama chciałam używać, ale chyba podziękuję..

    • Ja mu dałam aż 3 szanse i każda trwała minimum 30 dni i teraz niestety praktycznie w ogóle moje rzęsy nie istnieją, bo po ostatnim razie rzęsy mi garściami zaczęły wypadać – a po dni, w którym straciłam aż 10 rzęs wywaliłam to g… do kosza i już w życiu tego nie kupię. Teraz się zastanawiam co mam zrobić żeby odzyskać swoje dawne rzęsy 🙁

    • Obsession, tak mi przyszło do głowy że może (jak L'Biotica się nie sprawdzi) zainwestuj w Mavalę albo Rapidlasha? Daja b.dobre fekty i z czystym sercem polecam.

    • tylko że w przypadku Rapidlasha o ile dobrze pamiętam trzeba zaprzestać nakładania kremu na oko a ja tego nie chcę! 🙁

  • ja po 30 dniach stosowania widzialam efekty takie sobie, ale teraz po 3 miesiącach mogę śmiało powiedzieć, ze rzęsy się wydłużyły, zagęściły i sa bardzo nawilzone 🙂 choć przy moich krótkich, prostych i jasnych i tak mało widać 🙁 hehe 😀 powodenia!

  • Używałam go miesiąc i żadnych rewelacji nie zdziałał niestety, dlatego poszedł w odstawkę ;/

  • Mam ten krem z 2 miesiące, a użyłam może ze 2 razy 😀

    • odebrałaś mi promyk nadziei 😀 1:1

    • 😀 Zoila, postaw sobie w łazience przy lustrze, wtedy nie zapomnisz :))

    • Haha dobra jesteś, czyli wychodzi, że raz na miesiąc (ach, ta moja wyższa matematyka :P).

      Ja używam regularnie i rzęsy nie wypadają już przy demakijażu :D!

  • Walcz o rzęsy, walcz 🙂 U mnie ta mała tubka zdziałała cuda, rzęsy mi wypadały jak szalone (nawet po 4-5!) i się wykruszyły. Po 3-4 tygodniach zażegnałam ten problem całkowicie i teraz mogę sobie nimi mrugać bez żadnych kompleksów :))

    • niesiesz mi promyk nadziei :]

    • Anonimowy

      Ja również jestem bardzo zadowolona z działania tego specyfiku, ale trzeba go sumiennie przez miesiąc używać ( aby nakładać od nasady rzęs używałam kupionej w Rossmannie szczoteczki do tuszu).