Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
19 kw.

Bielenda awokado&olejek arganowy

Dziś o dwóch produktach firmy Bielenda, przy czym ja zajęłam się awokado, natomiast rodzicielka moja olejkiem arganowym.
Muszę przyznać, że płyn dość długo czekał na swoją premierę bo po prostu faza olejowa skutecznie mnie do niego zniechęcała. Oleje plus skóra mojej twarzy to niezbyt zgrany duet i kojarzy mi się z zazwyczaj z nieciekawymi niespodziankami po. Ale czytałam tu i ówdzie, że jest świetny i postanowiłam przekroczyć magiczną barierę hamującą 😉 Muszę przyznać, że hamulec puścił a ja jestem bardzo zadowolona z tego spotkania.

Dwufazę w soczystym kolorze zieleni dostajemy w małym, 125 militrowym opakowaniu zakończonym otworkiem. Aplikacja jest nieuciążliwa, wszystko jest dziecinne proste. Z makijażem oka (u mnie to zazwyczaj cień, kredka do brwi oraz tusz, lecz nigdy ten wodoodporny, choć zgodnie z tym co stoi na opakowaniu DUŻYMI LITERAMI produkt rozprawia się także z takim) radzi sobie znakomicie, nie podrażniając przy tym skóry wokół i jak i samego oka. To czego się najbardziej obawiałam to tłusta warstewka, która mogłaby pozostać po aplikacji; i mimo, że coś tam po zmyciu pozostaje nie powoduje to dyskomfortu choć ja stosuję płyn wyłącznie na noc.
W składzie znajdziemy silikony-olejek, stąd brak zapewne kleistość, czyli poczucia lepkości i tłustości a w zamian otrzymujemy poczucie jedwabistości, gładkości i miękkości skóry, a także olejek awokado, palmowy i kokosowy ale również (niestety dla niektórych) parabeny i inne konserwanty.

Ja znalazłam jeszcze jedno zastosowanie dla tego produktu. Mianowicie od dawna zmagając się z problemem mycia pędzli z ciężkich podkładów (typu Estee Lauder Double Wear, który uwielbiam) czy korektorów zastosowałam duwfazówkę do mycia włosia. Opierając się na prostej zasadzie podobnie rozpuszcza podobne odrobina płynu radzi sobie wybornie z tematem i w mgnieniu oka usuwa ciężkie składniki makijażu.

Nawet jeśli miałby mi służyć do tego drugiego celu wiem, że będzie stałym gościem na półce mojej łazienki gdyż koszt butelki to około 7zł.

Rodzicielce za to przypadło w udziale stosować krem +50 (cera bardzo dojrzała i sucha). Po przeanalizowaniu składu (a tutaj rzecz jasna olejek arganowy, kwas hialuronowy, konenzym Q10 i masło shea a także co cieszy mniej oleje mineralne, PEGi i mnóstwo konserwantów) i ocenie organoleptycznej przekazałam go mamie. Krem jest dość lekki i pięknie pachnie orzechami z miętą? co sama sprawdziłam w testach na dłoni 🙂 Ładnie się wchłania pozostawiając lekki, elastyczny film.
Opakowanie kremu to już standard jeśli chodzi o te serie Bielendy i stanowi okrągły słoiczek z kruchego tworzywa sztucznego.
Według zapewnień, a jest ich wiele, krem stosowany na noc wniknie do skóry stymulując jej odnowę, zregeneruje, nawilży i odżywi, wzmocni a także spłyci zmarszczki, linie mimiczne oraz kurze łapki, poprawi gęstość, sprężystość i elastyczność, złagodzi podrażnienia, zmiękczy naskórek i uczucie napięcia. Sporo tego i o ile mama finalnie była zadowolona bo przez okres stosowania kremu skóra była elastyczna, brak było przesuszeń czy napięć, tak o spłyceniu zmarszczek trudno tu mówić. Używała go z przyjemnością choć uznała, że jest to produkt dla niezbyt wymagających pań.
Koszt kremu o pojemności 50ml wynosi około 15zł.

Znacie te produkty Bielenda? Goszczą u Was czy u Waszym mam, babć?

Obsession
70 komentarzy
  • Ola

    Dokładnie tak jak pisze maus olejek arganowy jest najlepszy bez jakichkolwiek dodatków. Również pod oczy.

    11 marca 2014 o 07:53
  • maus

    jak olejek arganowy… to czysty bez dodatkow a nie taki w kremach 😛

    20 kwietnia 2012 o 21:16
    • maus

      ja kupilam u mnie online… czysty BIO olej i to w takiej malej fajnej buteleczce, ze zdaze zuzyc zanim dostenie nog i sobie pojdzie ;D

      rewelacyjny jest !!! Wlasnie robie sobie kuracje na rzesy i po tygodniu regularnego stosowania widze znaczna poprawe 😀 … a do tego nic moim slepiom nie robi, nie podraznia a smaruje rowno palcem na lini rzes 🙂

      20 kwietnia 2012 o 22:31
  • IndependentGirl

    Mam od nich krem antycellulitowy i jestem zadowolona. 🙂

    20 kwietnia 2012 o 17:04
  • Panna-Kokosowa

    Bielenda przyciąga mnie opakowaniami:) Słyszałam wiele razy o tej dwufazówce, ale po spróbowaniu Ziai obiecałam sobie, że więcej nie sięgnę po taki kosmetyk. Wolę moje micele.

    20 kwietnia 2012 o 11:38
  • smykusmyk

    Bardzo dużo dobrego słyszałam o tym produkcie, czas się zaopatrzyć, szczególnie, że cena śmiesznie niska 🙂

    20 kwietnia 2012 o 10:23
  • Bella

    Lubię ten zmywacz do oczu 🙂 Sprawdza się u mnie!

    20 kwietnia 2012 o 10:10
  • malawredota

    kiedyś używałam jakiegoś niebieskiego, nawet nie pamiętam jaki to był, ale miałam po nim okropnie tłustą twarz, nie mogłam tego znieść.

    20 kwietnia 2012 o 07:55
  • loveve

    nie mogę się przełamać do dwufazówek. może, może się skuszę jak polecasz:D

    20 kwietnia 2012 o 06:43
  • Płyn dwufazowy to także stały gość na mojej półce 🙂 Polecam wszystkim,
    pozdrawiam!

    19 kwietnia 2012 o 21:28
  • Aliss

    Nie znam, ale pewnie też nie poznam. Do polskich dwufazówek jestem zrażona przez niebieską ziaję (sopot czy jak to się zwało), never again!

    19 kwietnia 2012 o 21:27
  • Fiolka

    Naczytałam się już wiele o tej dwufazówce, ale jeszcze nikt nie zaproponował jej do mycia pędzli 😀

    19 kwietnia 2012 o 20:28
  • Toldinka

    Dwufazowy lubimy baaardzo 🙂 Nie pomyślałam o myciu nim pędzli. Muszę spróbować 🙂 Może zadziała też na korektor Diora, którego nie mogę szamponami domyć :/

    19 kwietnia 2012 o 20:27
  • simply_a_woman

    ja nie przepadam za tą dwufazówką, nie radzi sobie lepiej od miceli

    19 kwietnia 2012 o 20:09
  • MakeUpHolics

    Dwufazówek nie trawię, ale chyba spróbują do mycia pędzli 😉

    19 kwietnia 2012 o 20:05
  • Fraise26

    Dwufazówek do oczu nie lubię, ale spodobał mi się pomysł mycia nią pędzli! Dzięki za podpowiedź!

    19 kwietnia 2012 o 19:48
  • vilandre

    będąc na święta u rodziców zobaczyłam ten kremik na półce łazienkowej, więc wygląda na to, że nasze rodzicielki tego samego kremu używają 😉
    a dwufazówki nie znam i mimo dobrej opinii poznawać nie chcę 😛 bo nie ma to jak micel z Biodermy 😉

    19 kwietnia 2012 o 19:34
  • babski punkt widzenia

    obiecałam sobie niedawno, że następny płyn do demakijażu będzie właśnie ten. Zobaczymy co z tego będzie 🙂

    19 kwietnia 2012 o 19:28
  • Julysa

    A wiesz, że ten płyn z awokado to ja mam w łazience i nigdy jakimś trafem go nie użyłam tylko przepłacam za L'oreal. Dobrze, że mnie uświadomiłaś, wielkie dzięki:-)))

    19 kwietnia 2012 o 19:20
  • Marta

    Niestety płyn nie przypadł mi do gustu – powodował mgłę na oczach i nie do końca odpowiadał mi ten efekt tłustości po.

    19 kwietnia 2012 o 19:20
  • Balbinka

    Też słyszałam wiele dobrego na temat tego płynu do demakijażu…
    Mam w planach go zakupić, jednak też mam pewien hamulec…
    Nigdy nie byłam zadowolona z płynów, zawsze używałam mleczka.

    19 kwietnia 2012 o 18:58
  • Silverose

    Wygląda obiecująco ale ja wolę starą dobrą oliwę z oliwek. A jak mi się robią "zamglone" oczy, to domywam micelem albo zmywam żelem do twarzy.

    19 kwietnia 2012 o 18:55
  • ANITA

    Ciekawe produkty 🙂

    19 kwietnia 2012 o 18:44
  • ilovemakeup

    ja uwielbiam zapach tego plynu,ale szczypania w oczy juz nie… 🙂

    19 kwietnia 2012 o 18:33
    • Candy Killer

      ze niby ja ? eheheh nieeee;P

      19 kwietnia 2012 o 20:30
  • Candy Killer

    znacie te produkty 😉 plyn mialam , nie radzil sobie za dobrze z niektorymi moimi makijazami ;P aleeee za taka cene mozna uznac ze jest fajny 😉 chwala sobie jeszcze plyn dwufazowy z bawelna 😉 boooze zboczenie zawodowe mi sie wlacza , bo bielende glownie sprzedaje u siebie ale serie pro 😉

    19 kwietnia 2012 o 18:29
  • Marie

    moja rodzicielka tez zerkala na bielende ale wyrwalam jej z reki opakowanie w sklepie po wyczytaniu parafiny…

    to swietna informacja o tym ze plyn myje dobrze pedzle!! balam sie ze mojego hakuro z DW nie domyje ( i tak wciaz nakladam palcami pdoklad, balam sie ze pofarmuje mi trwale ten pedzel i uzywalam tylko do mineralow 😛 )

    19 kwietnia 2012 o 18:25
  • Lavender

    hmm jeszcze nie widziałam tego płynu, a może się sprawdzić również u mnie. Chętnie bym go wypróbowała, jak go tylko znajdę 😉
    xoxo

    19 kwietnia 2012 o 18:22
  • Katja Martita

    Muszę wreszcie spróbować dwufazowego – Garnier trochę już mi się znudził…

    19 kwietnia 2012 o 18:17
  • Basia8212

    Bardzo lubię Bielendę,miałam i awokado dwufazowy i ten z bawełną i są bardzo fajne,nawet bawełna lepsza jak dla mnie,nie podrażnia,świetnie zmywa,nie muszę się meczyć..

    19 kwietnia 2012 o 18:15
  • Orlica

    Uch, mi ta dwufaza zupełnie nie przypasowała, mam podobne podejście do "tłustości" co Ty, ale nie udało mi się przełamać -.- Jest zdecydowanie zbyt tłusty, bleh!
    Stoi w łazience i ani mama, ani siostry też nie kwapią się, żeby używać 😉

    19 kwietnia 2012 o 18:14
  • youzyczka

    powiem szczerze, że może kiedyś coś bielendy miałam, ale chwilowo nie orientuję się w ich asortymencie. a tego co widzę, wybór jest całkiem spory. płyn dwufazowy na pewno wkrótce znajdzie się w mojej łazience 🙂

    19 kwietnia 2012 o 18:09
  • niecierpek

    Muszę się przełamać i spróbować, jak ciocia Obsession mówi, że dobry, to znaczy, że dobry 🙂

    19 kwietnia 2012 o 18:04
    • niecierpek

      62 lata to idealny wiek na bycie ciotuchną 🙂

      19 kwietnia 2012 o 18:16
  • Plotkara

    Bielenda właśnie gości na mojej twarzy 😀 w formie maseczki oczyszczającej, super jest 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:47
  • Rodzynka1989

    Ja właśnie dzisiaj zakupiłam kolejną buteleczkę tego płynu. Uwielbiam go 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:47
  • kosodrzewina

    Dwufazę i lofciam. Do Ziajowej już nie wrócę, bo ta sobie z wszystkim radzi lepiej i szybciej. Mam za to chętkę na jej bawełnianą wersję 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:47
  • Oczuchmurność vel Czarna Orchidea

    Uwielbiałam go przez kilka lat i co?zaczął mnie uczulać:(

    19 kwietnia 2012 o 17:46
  • JealousJelly

    Bardzo lubię tę dwufazówkę, dopiero co wykończyłam buteleczkę i używam już kolejnej, tym razem z bawełną 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:46
  • Perfect Beauty Blogg

    Kosmetykow z Bielendy zaczelam uzywac na praktykach w szkole 🙂 Lagodne, nie uczulaja, w rozsadnej cenie… polecam mleczko do demakijazu

    19 kwietnia 2012 o 17:46
  • Carolina

    wiele osob go zachwala:)
    ja mam z tej serii krem ale średnio jestem zadowolona. kupilam go dlatego ze jest nawilzajacy i pisze ze jest idealny pod makijaz.. tylko niestety roluje się na buzi i musialam kupic inny;/

    19 kwietnia 2012 o 17:40
  • Czarnuszek

    No to następny produkt do wishlisty , ahh nienawidzę was kobiety xD Mój portfel też !!! ;*

    19 kwietnia 2012 o 17:40
  • SexiChic

    U mnie Avokado właśnie przeskoczyło z szuflady z zapasami na półkę z tym czego aktualnie zużywam ale jeszcze nie miałam okazji go testować.

    19 kwietnia 2012 o 17:39
  • nikki

    Jakoś mnie te dwufazówki nie przekonują 😉

    19 kwietnia 2012 o 17:28
  • Sloik Nutelli

    jak czytam olejek, to widzę moją twarz zatopioną w oleju, jakoś ciężko mi się przemóc i sądzę że muszę jeszcze trochę odczekać jak kupię coś w takiej konsystencji.

    19 kwietnia 2012 o 17:26
  • MadzikSmile

    Miałam płyn do demakijażu z firmy Bielenda dwufazowy, ale z ekstraktem z bawełny. U mnie nie sprawdził się w ogóle!
    Pozdrawiam. 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:24
  • Martuś

    Ah, co tam ta dwufaza… Serce mi pękło na widok pędzelka H51, bo swój, a właściwie jego resztki, kilka dni temu wrzuciłam do kosza 🙁

    19 kwietnia 2012 o 17:22
    • Martuś

      Zostawiłam go przez przypadek na kilka godzin w kąpieli alkoholowej :] Biedaczek łysiał z dnia na dzień, ale żal mi go było wyrzucić :<
      Tu efekty: http://coralblush19.blogspot.com/2012/02/moje-alkoholowe-wybryki.html

      19 kwietnia 2012 o 17:44
    • Martuś

      Eeeej, ale przecież widziałaś już u mnie ten post 😀

      19 kwietnia 2012 o 17:45
    • Martuś

      Na szczęście nie! Nie mam zamiaru pozbywać się kolejnego futrzaka 😀

      19 kwietnia 2012 o 18:17
  • Brain For Sale

    Jeszcze nie miałam żadnej dwufazówki, ale nie wiem czy chcę 😛

    19 kwietnia 2012 o 17:19
  • subiektywna

    bardzo go lubię. użyłam wiele butelek, potem przerzuciłam się na ziaję, zbyt tłusta dla mnie. teraz w kolejce bioderma – zobaczymy jak się spisze

    19 kwietnia 2012 o 17:18
  • Meraja

    Ta dwufaza jest faktycznie świetna. Myślałam po Ziaji, że już się nie przekonam, a jednak 🙂

    19 kwietnia 2012 o 17:15
    • zoila

      Tłusty dotyk dwufazy Ziaji boli przez całe życie… Łączę się w bólu 😀

      19 kwietnia 2012 o 17:20
    • zoila

      Ja sobie nałożę- ale tylko jeden krem, który uwielbiam (Calmę nawilżającą). Ale reszta to ZUO.

      19 kwietnia 2012 o 17:26
    • Meraja

      Nawet nie zbliżajcie się do dwufazy Ziajowej! Chyba, że lubicie jak Wam oczy łzawią, pieką i robią pandę ^ ^ co kto lubi.
      Natomiast Kozie mleko w formie balsamu mnie przekonuje, że zdarzają się perełki 🙂

      19 kwietnia 2012 o 18:17
  • zoila

    Bielenda gości u mnie regularnie- aktualnie w postaci jogurtowego musu do ciała Beauty Milky i odmładzającego mleczka (tararara) z serii Powitanie z Afryką… Te kosmetyki przepięknie pachną, i choć parafinie stoją wybaczam im to ze względu na zapach.
    Miałam ochotę na tę dwufazę, ale może jednak z niej zrezygnuję i zakupię Garniera

    19 kwietnia 2012 o 17:13