Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
2 Cze

Na deskach czyli liznęłam sztuki

źródło: e-teatr.pl

Wczoraj było kiczowato dziś sięgam wyżyn LOL A to dlatego, że kolejny raz zasmakowałam uczty podanej na deskach teatru, okraszonej muzyką i siłą głosu. Często bywam na tej fecie, zazwyczaj się nią nasycam umiarkowanie, z zadowoleniem, czasami się obżeram łapczywie nie mogąc przestać. Bywa też i tak, że czka mi się długo bom widz krytyczny, choć na szczęście te dolegliwości i efekty uboczne miewam rzadko. Jest w tym wszystkim magia, coś co daje mi szczęście, moje niespełnione marzenie.
Poznań jest dla mnie miastem ubogim (mam na myśli politykę władz i ich nietrafione ruchy, pokerskie miny tfu), często myślę by czmychnąć, na szczęście w materii o której ja wyżej jest dobrze, nawet bardzo. Mój ulubieniec mieści się przy ulicy Dąbrowskiego i ma zespół, którego każdy element tworzy zgrabną całość.
Wróciłam i nie zamierzam zdradzać tajników spektaklu „Obsługiwałem angielskiego króla”, natomiast zastanawia mnie jaki jest Wasz stosunek do tego typu sztuki? chadzacie na przedstawienia teatralne? czy jest to zmora lat szkolnych, w czasie których był to przymus, który trzeba było odrobić jak pańszczyznę? może wolicie kino? A może jesteście widzem w swoim własnym domu?
Obsession
  • Ja sporadycznie chodzę do teatru, zdecydowanie częściej do kina..
    mam za to do Ciebie pytanie 😉 gdzie w Poznaniu nabyłaś te lakiery do paznokci a celii, które można wygrać w konkursie?, bo szczerze mówiąc sama ich szukam od pewnego czasu lecz z marnym skutkiem 🙁

  • Ja zdecydowanie wolę masówkę, czyli kino 🙂 Ale kto wie – może kiedyś docenię teatr? Na razie lubię oglądać poniedziałkowe spektakle na TVP1 🙂

  • Hmm, muszę przyznać, że ja rzadko chodzę… A jak już to do muzycznego 😉 Za to do kina często!

  • od czasu do czasu się ukulturalniam 🙂 jednak jestem skrzywiona po liceum i raczej unikam klasyki ;p za to z całego serca polecam teatr Korez w katowicach 🙂

  • Uwielbiam teatr i ciesze sie, ze znam jezyk na tyle ze moge i tutaj na obczyznie chadzac. Na moja wioche przyjezdza teatr narodowy z Oslo, kilka razy w roku sa spektakle i sala zawsze wypelniona po brzegi gimnazjalistami, ktorzy siedza tam za kare :/

  • Mnie skrzywiły wyjścia klasowe, które z racji tematyki spektakli w pewien sposób zraziły mnie do teatru. Dlatego jestem bardziej kinowa niż teatralna, nie mniej jednak gdyby zdarzył się jakiś interesujący spektakl, bardzo chętnie bym go obejrzała.

  • Chadzam, chadzam tylko często z rozczarowaniem, bo rzadko coś porywa. No i wstyd mi, że kiedy wychodzi jakaś znana twarz na scenę po widowni niesie się półgłośne: "Aaaa, to ten co gra w "M jak miłość tego tam, wiesz, co jego żona…" Obciach elitarny.

  • Twój post mi przypomniał, że już dawno w teatrze nie byłam. Byłam w Teatrze Nowym jakiś rok temu i się trochę pogniewałam. Bilety kupiłam z wyprzedzeniem około dwutygodniowym, a w dniu spektaklu przychodzimy na 19-tak jak na biletach, a sztuka trwa już od 18. Komuś coś nie pasowało i przesunęli godzinę. A mnie nie przyszło do głowy, żeby jeszcze sprawdzać czy wszystko gra na stronie internetowej. Najgorzej, że kasa o 19 już zamknięta. Obsługa Sceny Trzeciej biletów nie obsługuje-więc nic już nie można było zrobić-ani oddać biletów, ani wymienić na inny spektakl. Nawet sprawdzić czy są miejsca na dzień następny też nie mogli. Zdenerwowało mnie to, że na drugi dzień specjalnie trzeba było znowu tam podjechać i kombinować co zrobić z biletami. Całe szczęście w końcu udało się zobaczyć sztukę (Don Juan, fajnie wystawiona i do spektaklu nie szło się przyczepić:), niestety miejsca dostały się nam przypadkowe i nie obok siebie, bo byłam z ekipą sześcioosobową.
    Mam nadzieję, że teraz jest lepiej z organizacją i obsługą.

  • nic nie przebije sztuki "fredro dla dorosłych"

  • Ja lubię i teatr i kino, ale to zupełnie dwie różne rozrywki, teatr odwiedzam o wiele rzadziej, niestety. akurat byłam na tej sztuce w Teatrze Nowym, spektakularne efekty na scenie i całkiem całkiem przyjemna :).
    Z Poznańskich polecam gorąco Amadeusza z Teatru Polskiego, świetna sztuka.
    A słyszałam też, że nowy Peepshow w Nowym jest dobry!

  • Dudnienie sceny pod stopami aktorów, ich żywy kontakt wzrokowy z publicznością i unikatowość każdego wykonania danej sztuki – nie ma to jak teatr, zawsze będzie górował tym nad kinem. W tym samym stopniu lubię jedno i drugie, plus ten klimat teatru, kultura i strój – oby teatr żył jak długo istnieć będzie ludzkość.

    No. Z tym, że mieszkanie na zadupiu nie pozwala mi na przesadnie częste odwiedzanie onego przybytku kultury – aż wstyd się przyznać, kiedy ostatnio tam byłam, jakkolwiek bym go nie lubiła [a lubię naprawdę bardzo].

  • O, tym razem lansujesz się na burżuja kulturalnego ;p Jakbym nie mieszkała tam gdzie mieszkam też bym szpanowała po teatrach 😉

    • zapraszałam nie raz, nie dwa a ze kulturalnie dupy Ci się nie chce ruszyć 😛 to już miej żal do samej siebie XD

    • srry ale 5 godzin w jedną stronę podróżny do teatru to dla mnie zbyt wiele ;p

    • mogłabym Cię jeszcze na kawę wziąć lub dla równowagi na kebsa XD

  • A ja się pochwalę, że mi córa rośnie na gwiazdę. Ostatnio po szkolnym występie, gdzie tańczyła taniec brzucha (ma 7 lat!) otrzymała osobiste gratulacje od P. Jolanty Fraszyńskiej 😉 A co, ocieram się o wielkich tego świata 😀

  • ja skorzystałam z wczorajszej nocy kultury (Lublin) i oczywiście, że byłam na przedstawieniu 🙂 wiadomo, ze teatr na studencką kieszeń nie jest, ale jak można było obejrzeć za free to oczywiście – skorzystałam
    w ogóle naoglądałam się wystaw, zwiedziłam mnóstwo galerii i czuję się ukulturalniona za wszystkie czasy :]

    • podładowałaś kulturalne bateryjki 😀

  • Dostojna dama! Lubię teatry, ale nie szaleje za nimi. Jakbym miała wybór teatr czy kino to odpowiedź była by jednoznaczna że kino, bo uwielbiam filmy!

  • Dla mnie zmorą szkolną był teatr w Gnieźnie, ale za to poznańskie teatry mi wszystko pięknie w liceum wynagrodziły. 🙂 "Lobotomobil" nadal śni mi się po nocach! 🙂

  • Teatr? czasami tak ale wszystko zależy od repertuaru, jednak nie mówię nie. Ogromnie lubiłam chodzić do Filharmonii ponieważ lubię także muzykę poważną w dobrym wydaniu, poza tym zawsze podobał mi się klimat tam panujący.
    KOCHAM KINO, szczególnie niszowe i to miłość zaszczepiona przez rodziców bo od dziecka zaprowadzali mnie na różne imprezy tego typu i do dzisiaj mi to zostało. Bardzo ubolewam, że w Częstochowie OKF po remoncie i pewnych zmianach już nie jest tym samym kinem;) Jednak nie przeszkadza mi to kultywować pewnej tradycji w zaciszu domowym.

    W moim obecnym miejscu zamieszkania jest świetny teatr, można obejrzeć ciekawe musicale bądź sztukę. Ogranicza mnie jedynie CZAS:)

    • nie żebym brała wszystko jak leci w kwestii teatru 😉 ale prawdą jest, że repertuar Nowego mam zbadany od A do Z i czekam przy kolejnym sezonie nowości :>
      Niszowe kino lubię, małe, klimatyczne miejsca bardziej niż molosy z popcornem choć i tam chadzam 🙂

      eee czas zawsze się wygospodaruje czego sobie i Wam życzę :]

  • Uwielbiam wypady do teatru, jednak we Wrocławiu jakoś się z tym zaniedbałam. Kiedyś z mojej mieściny potrafiłam dojeżdżać 60km tylko po to, żeby zobaczyć jakiś spektakl, teraz, jak mam wszystko pod nosem, to jakoś nie mogę kuperka ruszyć 🙂

  • Osobiście uwielbiam teatr zwłaszcza farsy. I na dobrą sztukę zawsze zapraszam do Krakowa!

    • Tak, udało mi się być na paru spektaklach w Krakowie, w Starym – każdy wspominam bardzo dobrze 🙂

    • szkoda, ze mam tak daleko, ubolewam nad tym ogromnie, bo przez to byłam u Was 2 razy w życiu przy czym pierwszy raz na dworcu, przejazdem drugi raz w deszczu, ba! w ulewie przez co nie udzielił mi się klimat miejsca

  • Uwielbiam spektakle teatralne… dają niezwykłe przeżycia, ale trzeba osiągnąć pewną dojrzałość – do teatru trzeba najzwyczajniej dorosnąć 🙂
    Opera jak najbardziej tak – dla początkujących proponuję Madame Butterfly (chyba najlżejsza z oper).
    Musicale najmniej, ale też lubię 😀 Kino… podobnie jak musicale 🙂

    • z tą dojrzałością się zgodzę, zdecydowana większość dzieciaków w latach szkolnych odbiera to jak karę choć idzie bo przynajmniej lekcji w tym czasie nie ma 😀

  • Teatr lubie 😉
    Opera- nie ;( ale moze La Traviata to byl zly poczatek.
    Musicale, szczegolnie na Broadway'u to moja milosc <3 Boze, kocham musicale! ostatnio bylam na Rent- niby nie broadway, a dalej super 🙂

    kino mnie srednio pociaga mowiac szczerze ;P tak samo jak wiekszosc filmow.

    • szczerze przyznam, ze o ile operę odwiedzałam (miałam znajoma dzięki której bilety na balkon wynosiły 5zł i grzechem byłoby nie skorzystać) tak na musicalu nie byłam nigdy o.O jej trzeba to naprawić

  • Zdarza mi się odwiedzić teatr, owszem – i to z przyjemnością, szkoda tylko, że kino wychodzi taniej (w ramach środy z Orange), pewnie nie wystarczyłoby nawet odłożyć pieniążków z całego kinowego miesiąca, żeby uzbierało się na bilet do teatru, więc do tegoż chadzamy od okazji, że się tak wyrażę. Gdyby bilety były w zbliżonych cenach, to chętnie chodziłabym regularnie zarówno do kina, jak i do teatru 🙂

    • od czasu do czasu pieniążki się znajdą 🙂

  • Myślę, że do teatru, jak i do wielu innych rzeczy trzeba dojrzeć :). Osobiście teatr od małego mnie fascynował ale w którymś momencie schamiałam i przestałam go odwiedzać nad czym boleję. Nie powiem, że jest lepszy od kina (które kocham za zwiastuny filmów i reklamy ;)) czy filharmonii ( miazga!), bo to jak porównywać które zwierzę jest fajniejsze- pies czy kot?
    Fajnie, że chadzasz w takie miejsca, szczerze zazdraszczam 🙂 wyciągniesz mnie kiedyś na randez-vous na deskach? ;))

    • kiedy tylko zechcesz moja Droga :>

  • Ja w teatrze byłam wieku temu, jeszcze na studiach. 12 lawek i Teatrze w Gdyni. Pamietam jak dziś 🙂 było bosko i bardzo chętnie bym to powtórzyła 🙂 nawet moj były lovers w teatrze pracuje 😛

    A z ciekawostek, to przez cały okres szkoły średniej byłam w szkolnej grupie teatralnej i robiliśmy rożne przedstawienia na rożne okazje 😉 także lizlam trochę sztuki w swym życiu 😛 No i miałam pione z polaka 😀 hyhy

    • ja w takiej trupie byłam w latach podstawówki 😀 świetna sprawa,nawet mieliśmy występy gościnne :]

    • no my też ej 😀 w trasy nawet jeździliśmy 😀 hyhy

  • lubię teatr, ale ostatni raz byłam w nim własnie w liceum (sic!) i niestety nie mam na niego czasu. częściej jest kino, albo nasiadówka w domu. ale mam nadzieję, że jak już skończe te okropne studia to sobie odbije 🙂

  • Uwielbiam Teatr,szczerze to wole nawet tetar od kina,jak bylam w Pl to chadzalam bardzo czesto. 🙂

  • akurat wczoraj wieczorem byłam w teatrze (dostaliśmy z TŻtem bilety z okazji dnia dziecka) 😉

    do teatru chodzić lubię, ale niestety dotychczas ceny powodowały, że wybierałam go znacznie rzadziej niż kino (dla przykładu koszt biletu z wczorajszego spektaklu w teatrze Ateneum to 70zł). liczę, że jak już będę normalnie zarabiać (czyli nie na praktykach i przy pracach dorywczych) to częściej będę się ukulturalniać w ten sposób 😉

    jeśli chodzi o kino to ostatnio wybrałam się na kilka filmów w ramach letniego festiwalu w kinie Luna (to takie klimatyczne kino, gdzie nie uświadczysz komercyjnych hiciorków filmowych). to świetna sprawa – bilety w ramach festiwalu kosztowały jedyne 5zł, a filmy zaliczały się do tych ambitnych, ale jednocześnie nie były nudne. chociaż przyznam, że od czasu do czasu lubię też chodzić na typową komerchę 😉 (ostatnio "Avengers")

    • tez uwielbiam małe, kameralne kina, które w Poznaniu nieco zamierają choć nie zebym narzekała, sa co cieszy :>

  • KOCHAM teatr. W swoim rodzinnym mieście teatr odwiedzałam regularnie, minimum raz w miesiącu. Od kiedy przeprowadziłam się do Warszawy, bywam tam coraz rzadziej: ceny są okrutnie wysokie, a zniżek nie ma prawie wcale. Zostają mi teatry offowe, w których trafiłam na kilka fajnych perełek.

    Kino lubię. I tyle. Nie jestem zapalonym kinomaniakiem, pilnuję jedynie moich ulubionych reżyserów, żeby być na bieżąco.

    • lubię kino, nawet czasami czekam na premiery ale nie bardziej niz teatr, o nie 🙂

  • Ja idę w środę na "Kogut w rosole" – drugi raz:)

  • Byłam w tym roku raz w Zielonej Górze na spektaklu w teatrze i się zakochałam. To był chyba jedyny raz jak byłam w teatrze, albo może drugi. To niesamowite jak ludzie umieją grać emocje na oczach widzów, to tak jakby byli za jakąś szklaną szybą i nikogo w okół nie widzieli… podziwiam 🙂

  • ;]

  • Teatr jest świetny tylko szkoda że jak na polskie zarobki bilety bywają poza zasięgiem :/

  • bardzo lubię teatr. lubię interakcje między widzem, a aktorem. lubię ciszę i skupienie. lubię kurz unoszący się z desek. żałuję,że tak rzadko bywam.

  • Uwielbiam chodzić do teatru 🙂 Siostra mojego męża jest aktorką więc zawsze jakieś wejściówki na premiery się znajdą 😉

  • lubię bardzo, aż mi wstyd, ze tak rzadko bywam.
    chłonę za to teatr telewizji, trochę to pójście na łatwiznę, ale kurcze, w zeszłym tygodniu był genialny spektakl. a ten na żywo ostatni, z panią Szaflarską! niech ona żyje wiecznie!

    • TT jest spoko, tez lubię choć wiadomo, ze to nie to samo :>

  • Ja kocham teatr – na szczęście moje miasto zapewnia mi masę teatralnych doznań 😉 Szkoda tylko, że bilety do teatru są takie drogie 🙁

    • yyyyh to prawda bilety drogie!

    • w porównaniu do kina niekoniecznie
      kino-odtwarzanie taśmy dla tłumu, teatr – nawet kilkugodzinna gra aktorów, czasem całej, całkiem niemałej grupy

    • to racja racja, co nie zmienia faktu, że portfel inaczej to odbiera 😀

  • Ja kiedyś uwielbiałam Teatr Telewizji w każdy poniedziałek, a w szkole faktycznie jakiś przymus.

  • szczerze mówiąc, wolę Teatr Polski w Poznaniu 🙂

  • Co jakiś czas odwiedzam Wrocławski Teatr Współczesny i chwalę sobie – niektóre spektakle potrafią rozbawić do łez :))

  • o masz…..ja kocham teatr..uwielbiam!!!
    ale wiesz po mnie to tak nie widać, że ja lubię teatr…bo jak to mi anonim powiedział, że moi nauczyciele polskiego chyba ciągle urlopy mieli i powinnam czytać coś więcej niż "Party" i blogi analfabetów..a wygląd to nie wszystko—->takie tam nawiązanie do recenzji bronzera 😀
    Cóż ja głupia a Ty stara……
    ale obie lubimy teatr 😀

    • ale koment XD ja pewnie zatrzymałam się na telewizyjnych Teletubisiach czy też występach Majki jeżowskiej i krzysia antkowiaka, to tak w nawiązaniu do posta, czy dwa wstecz XD uwielbiam ludzi i ich bystre oko

    • xD
      weź ale to był pocisk podwójny a nie każdy tak potrafi – to był pocisk mi i blogerkom,które czytam xD jesteście analfabekami i mnie gorszycie xD
      a nawiązując do teatru, w latach szkolnych to było coś "co trzeba odbębnić", dopiero po zakończeniu szkoły odkryłam co to teatr 🙂

    • racja, teraz to mnie do cna to dotknęło XD

    • noo tak właśnie myślałam, dokładnie jak i mnie ;]

    • no to zaszalal anonim z tym komentem…

  • kocham teatr, kocham musicale, skecze, generalnie uwielbiam wszelakie wydarzenia na deskach teatru, ale w mym mieście jest skromnie (chociaż musicale nie powiem, genialne były i śmieszne :))
    Dla mnie teatr nigdy nei byl zmorą dzieciństwa, ja zawsze z golębim sercem na nie podążalam i tak ciągle jest. 🙂 Mam niedosyt i cóz, chciałoby się brać w tym czynny udzial. 😉

    • czynny udział w tym całym przedsięwzięciu to moje marzenie
      biorę role od zaraz choćby statysty ;D tak ku prawdzie to predyspozycji nie mam a moja przygodę zakończyłam na szkolnych szaleństwach
      strasznie to pociagajace

  • uwielbiam teatr