Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
10 Cze

Nagradzamy lojalnych klientów

Dzisiejsze porządki zaowocowały pozbyciem się niepotrzebnych świstków zalegających w portfelu, m.in. wśród nich znalazła się karta YR (którego nota bene nie bardzo lubię) i wtedy to zaczęłam się zastanawiać ile dają nam tak naprawdę karty lojalnościowe, czy mamy rzeczywiście z tego profity czy to tylko ułuda? Przejrzałam wiec wszystkie które mam a które dotyczą produktów kosmetycznych i oto co rysuje mi się po tej analizie:

Marionnaud

W pierwszym kroku otrzymujemy kartę papierową, która bodajże po około 2 tygodniach oczekiwania zamienia się w tworzywową i „puka do naszych drzwi” za sprawą listonosza.
Profity, które nam przysługują:
  • Za każde 13 złotych wydane na zakupy w naszych perfumeriach uzyskasz 2 punkty. Po zgromadzeniu 100 punktów otrzymasz czek o wartości 35 złotych, który możesz zrealizować we wszystkich perfumeriach na terenie kraju.
  • Twoja Karta ważna jest we wszystkich perfumeriach Marionnaud w kraju i za granicą. Otrzymane punkty kumulują się na Twoim osobistym koncie.
  • Z okazji przystąpienia do naszego Programu Lojalnościowego otrzymasz prezent – 50 punktów bonusowych gratis.
  • Wszystkie zakupy dokonane w dniu Twoich urodzin, w dzień poprzedzający, jak i w dzień po nich będą punktowane podwójnie, czyli otrzymasz 4 punkty za każde wydane 13 złotych.
  • Z kartą Marionnaud uzyskasz bieżącą informację o nowościach i promocjach.

Nie podoba mi się, że brak karty w dłoni oznacza brak punktów ponieważ wedle zeznań ekspedientki nie posiadają oni zbiorczego systemu, w którym mogliby mnie wyszukać po nazwisku (a w Sephora mogą).Dzięki w/w punktom zrobiłam po taniości zakupy, o których pisałam dwa posty niżej. Promocje można łączyć. Póki co jestem zadowolona, choć nie bez znaczenia jest fakt, że na starcie miałam +50 punktów bonusowych.Prosta kalkulacja wskazała, że aby otrzymać bon na 35zł (uzbieranych 100pkt) należy wydać 650zł (nie wliczam extra pkt)
Douglas

Świeżynka, którą wyrobiłam sobie przy okazji zakupu mydła 😀 stąd napis „tymczas” (nie wiem skąd propozycja ekspedientki skoro na stronie widnieje, że „Dokonując zakupu na kwotę min. 100 zł w dowolnej Perfumerii Douglas, macie Państwo prawo przystąpienia do prestiżowego Programu Karty Douglas”. No nic, pewno mi zaufali 😉
By dowiedzieć się jakie to profity mogę zyskać udałam się na stronę www drogerii. Tam stoi treść następująca:

  • Po uzbieraniu 100 punktów na swoim koncie w Programie, Uczestnik otrzyma na podany we wniosku adres, Kartę Douglas (nie tymczasową, imienną) – przyjdzie mi zatem czekać.
  • prezent powitalny – 5% bon rabatowy na cały asortyment znajdujący się w naszych perfumeriach. Już od pierwszej transakcji z Kartą Douglas, za każde wydane 2 zł otrzymujecie Państwo 1 punkt na swoje osobiste konto członkowskie. Dodatkowo – niezależnie od wartości dokonanej transakcji – jako podziękowanie za zrobienie zakupów właśnie w naszych perfumeriach, raz dziennie otrzymujecie Państwo 20 punktów extra!
  • Każdy klient dokonujący zakupów z Kartą Douglas, z okazji swoich urodzin otrzymuje drogą pocztową 10% bon rabatowy na swoje urodzinowe zakupy.
  • Po zebraniu 450 pkt. na Koncie, Uczestnik Programu otrzymuje drogą pocztową w terminie 30 dni, bon rabatowy o wartości 40 zł.
  • W ramach Programu Karty Douglas na bieżąco informujemy Państwa o wyjątkowych promocjach i wydarzeniach organizowanych wyłącznie dla naszych Stałych Klientów

Prosta kalkulacja wskazała, że aby otrzymać bon na 40zł (uzbieranych 450pkt) należy wydać 900zł (nie wliczam extra pkt)

Sephora

Black&White. W prologu otrzymujemy kartę białą:

„Dzięki karcie Sephora White wszystkie Twoje zakupy są wynagradzane. Po dokonaniu 4 transakcji otrzymasz kupon rabatowy -10%, do wykorzystania przy następnych zakupach.

Kartę Sephora Black otrzymasz automatycznie po dokonaniu 4 transakcji w perfumerii Sephora. Po czwartej transakcji otrzymasz pocztą kupon rabatowy -10%, do wykorzystania przy następnych zakupach oraz Twoją, nową personalizowaną kartę Sephora Black. Karta Black zastąpi Twoją dotychczasową kartę Sephora White. Umożliwia dodatkowy sposób na otrzymanie kuponów rabatowych: Twoje zakupy będą wynagradzane według zasady 1 zł = 1 punkt. Kupon -10% otrzymasz po zebraniu czterech transakcji lub 650 punktów.
Uzyskujesz też dostęp do dodatkowych korzyści: ofert VIP -20% i ofert dotyczących Twoich ulubionych marek. „

To tutaj otworzyło mi oczy, że tak naprawdę niewiele z tej karty mam biorąc pod uwagę, że robię tam zakupy przy okazji większych promocji czy wyprzedaży po prostu (sięgających czasami 50-60%). Więc po co mi to? No sama nie wiem, co jakiś czas dostaję kolorowy katalog 😀
Choć nie żebym nie lubiła Sephory, lubię i to bardzo.

Yves Rocher

Jak widać nie udało mi się zebrać pieczątek 🙁 Zbierasz je na 3 poziomach (każdy poziom ważny jest maksymalnie 1 rok, czyli co wskazuje karta nie zachodzę tam często); za każde wydane 10zł masz 1 pieczątkę.
Za 1wszy poziom (20 pieczątek= 200zł): kosmetyk o wartości 15zł lub kontynuacja
Za 2gi poziom (kolejne 20 pieczątek=200zł): kosmetyk o wartości 40zł lub kontynuacja
Za 3ci poziom (kolejne 20 pieczątek=200zł): kosmetyk o wartości 70zł lub wyżej z dopłatą za różnicę.

To wszystko u mnie. YR idzie do śmieci, Sephora nie zapunktowała 😉 natomiast Mario i Douglas pozostają i zbierać zamierzam przy okazji zakupów, w sumie co mi szkodzi 😉 Niemniej, co widać wyżej, trzeba się wykazać nie lada lojalnością by coś z tego mieć.

A jak jest u Was? zbieracie karty i punkty? czy uważacie, że to zbędne?
P.S. Poprawcie mnie jeśli coś zamieszałam lub przeoczyłam 🙂 W sumie post zmobilizował mnie do zbadania tematu 😀

Obsession
  • Karty lojalnościowe są naprawdę fajnym rozwiązaniem. Posiadam kartę Sephory i przy zakupie większej ilości produktów można naprawdę sporo zaoszczędzić. Szczególnie będąc stałym klientem w danym sklepie. 🙂

  • A wiecie może w ciągu ilu dni dojdzie do mnie Sephora Black? Juz jak sie zalogowałam na strone to mi wyskoczyło ze juz jestem na poziomie karty Black. I sie zastanawiam w ciągu ilu dni karta powinna do mnie dojść pocztą.

  • Co do sephory ja nie narzekam. pamiętam że kartę zaproponowano mi przy zakupie perfum i dzięki temu zamiast 200 zł zapłaciłam 160. A jak wiadomo po co przepłacać. Duża różnica! Lubię to!

  • nie myślałam nigdy czy taka karta lojalnościowa się opłaca, nie mniej jednak tak jak piszesz trzeba się wykazać mega lojalnością jak sama nazwa mówi, żeby coś z tego mieć 🙂

  • Mam karty S. i D., ale rzadko robię tam zakupy… Tym samym jakoś szaleńczo na tym nie korzystam 😉

  • Myślę, ze warto je mieć, bo czasami nawet jeśli nie uzbieramy potrzebnych punktów możemy dzięki nim zyskać fajne rabaty, promocje i takie tam 🙂
    Jest jakiś produkt marki sephory, który jest godny polecenia, za przystępną cenę, na który naprawdę warto się skusić? Ja używam pędzli i jestem bardzo zadowolona.

  • też posiadam karty, na które zbiera się punkty, ale często o nich zapominam. Jak na razie nigdy nie udało mi się na nic uzbierać. Pozdrawiam

  • ja też gromadzę karty ze sklepów kosmetycznych czy ciuchowych i wszystkie skrupulatnie przechowuję w kalendarzu, tylko problem w tym że idąc na zakupy anie pnie biorę i na pytanie Czy posiada ani kartę? mówię Oczywiście tylko zapomniałam 🙂

  • ja mam karty Dougiego i Sephory, z pierwszej korzystałam nie pamiętam już kiedy, a drugą nabijam kupując w czasie dni vip, promocji, zniżek itp. także w sumie to mam w nosie te ich 10% przysyłane pocztą, bo to co chcę i tak kupuję taniej 😀

    mam też kartę do Triumpha i tę bardzo lubię :>

    • a Mario niestety nie mam w pobliżu i szlag mnie trafia, bo tam fajności najwięcej 😀

  • Mam karte Bootsa. Za kazdy £1, 4 punkty 🙂 kazdy punkt to 1p. Co jakis czas przychodza kupony, np. kup za £15 a dostaniesz 150 punktow itp.
    Dla mnie to oplacalne, dlatego, ze w ten sposob kupuje a to szminke, a to podklad MaxFactora, a to cienie 🙂

  • Mam kartę YR i…IKEA 😀 YR lubię: o tak sobie, ale ostatnio zniżki przesyłane przez nich do domu można wykorzystywać na coraz mniej rzeczy :/ A karte z Sephory miałam wyrobić ale zrezygnowałam-zakupy robie tam głownie w czasie trwania promocji 😉

  • Ja już od 3 miesięcy czekam na kartę z Sephory i jestem zawiedziona..

  • Karty w Douglasie to chyba dają jak mają dobry humor, ja kupiłam za 39 zł i też chcieli dać ale ja nie chciałam, bo po co i słusznie, Twoje podsumowanie (piękne zresztą) udowodniło, że nie wykazałabym się aż taką lojalnością 😉

  • Mam kartę z YR i nawet jak nie udało mi się uzbierac wszystkich pieczatek to pani mi przekleiła kolejna karte jako juz na nastepny poziom dodatkowo co miesiac a czasem nawet czesciej otrzymuje bony z jakims produktem po dokonaniu zakupu za minimum 7zł albo biżuterię jak na urodziny na przykład. Do tego na każdym bonie sa zniżki 30,40 lub 50% lub 2 za 1 i zawsze z tego korzystam nie wydajac za wiele mam calkiem wiele. No i z karta pieczatki sie podwajają albo potrajają. 😉

  • ja mam tylko sephory, z douglasa zawsze mam sobie wyrobić i nigdy mi się nie chce:P ogólnie raz na pół roku skorzystam z bonu 10%… i tyle mi z tego przychodzi korzyści 😛

  • tak jak dziewczyyny zauważyły wcześniej poruszyłać bardzo ciekawy temat. Sama mam więcej tych wszystkich kart, niż "dukatów" w moim portfelu, a tak na serio troche robią nas w jajo… Nawet nie wiedziałam, że istnieje perfumeria Marionnaud, czy coś.
    Ciekawy pościk. pozdrawiam:)

  • w Douglasie miałam dwa podejścia do karty – wiedząc że niby trzeba wydać 100zł a mając namacalne dowody (tak jak u Ciebie) mojej siostry i kolezanki ze po wydaniu 20zł kartę otrzymały – dwa razy dokonywałam zakupów za ok 80-90zł i grzecznie panią pytam za pierwszym i drugim razem czy mogłabym i w ogóle a one z wielkim oburzeniem, że jak to -> więc stwierdziłam w nosie was mam i już tam nie zaglądam – nie dość że nigdy za Douglasem nie przepadałam to i oni mnie w tym jeszcze bardziej uświadomili
    Marrionauda mam nie po drodze i w ogóle tam nie zaglądam
    za to do Sephory mam sentyment jeszcze z czasów podstawówkowych pamiętam że uwielbiałam do niech wchodzić i wszystko oglądać i mimo że profitów nie ma to czasem na coś się skuszę
    a YR -> to mmam pieczątki tylko za pierwsze i chyba ostatnie zakupy w tym sklepie i pewnie też karta do kosza pójdzie 😉

  • Mam trochę inne zdanie na temat tych kart. Zainspirowałaś mnie i napiszę o tym na blogu, bo to naprawdę ciekawy temat, nad którym już wcześniej się zastanawiałam, a ja kart mam o wiele więcej 😉

  • Najdłużej obcowałam z kartą Douglasa,dosyć często robiłam tam zakupy, więc były kupony,, rabciki z okazji urodzin, Dnia Matki i takie tam, niestety w pewnym momencie nie mogłam już sobie pozwolić na kupowanie tam, momentalnie przestały przychodzić kupony rabatowe.Uważam,że za takie pieniądze jak się tam zostawia, kupon 10% nawet z okazji urodzin, nawet w przypadku chwilowego braku zakupów dobrze by świadczył i zachęcał do powrotu tam . Ja mam głęboko gdzieś tę ich kartę, nawet jeśli od czasu do czasu robię tam zakupy karty nie podaję.

  • Anonimowy

    a ja wzięłam sobie białą sephory, chyba ze 2 lata temu, po 4 zakupach miała być czarna i 10% zniżki przysłane pocztą – do tej pory nie dostałam ani karty, ani zniżki. Ale mailem dostaję oczywiście cały czas oferty dla posiadaczy czarnej karty, której na oczy nie widziałam. Maila zwrotnego coby się upomnieć o kartę oczywiście brak, a w sklepie żebrać nie będę.

  • a czemu do śmieci YR? idzie się do sklepu- Pani przykleja czystą naklejkę, zaznacza poziom, a mi ostatnio "przeniosła" tez pieczątki:)

    • Mi też 🙂 Miałam kilka i dostałam 2 poziom z tymi pieczątkami 🙂

  • ja mam tylko kartę w TBS, ale w sumie, nie wiem po co, bo nie pałam miłością do tej marki i niezbyt często tam zachodzę

  • Ale macie fajnie w Polsce,u mnie to o takich znizka w Douglasie i Marionnaud moge pomarzyc…,za to z YR co chwile dostaje jakies bony i 50% ale kup jeden produkt drugie dostaniesz gratis.

  • Mam kartę do Marionnaud, Sephory i Douglasa. Najbardziej jestem zadowolona z tej do Marionnaud, bo póki co najszybciej uzbierałam punkty dzięki ich licznym promocjom. Do Sephory rzadko zaglądam póki co, toteż karta na razie się "kurzy" w portfelu. Natomiast z karty do Douglasa korzystam raz na jakiś czas od około dwóch lat i dotychczas nie udało mi się uzbierać punktów na bon:P Także ogólnie najbardziej jestem zadowolona z karty Marionnaud.
    Z innych kart lojalnościowych to mam kartę z Orsaya (nie korzystam, ale gdy tam pracowałam to wyrobiłam), Payback (pic na wodę według mnie;]), KappAhl (fajna, często o specjalnych promocjach informują) oraz kartę stałego klienta S.T.A.M.P.S., która najbardziej mi się przydaje, bo mam dzięki niej stały rabat 10% na zakup tarczy oraz za każdą tarczę dostaję pieczątkę, a po uzbieraniu sześciu bodajże (na razie mam 4) dostaję tarczę za darmo:)

  • mam sephorowską i douglasowską swego czasu w dougim sporo kasy zostawilam ale….nie pamietam czy cos z tego mialam..??? do spehory chadzam tylko na te mega promocje, kiedys za 70 zl kupilam mnostwo kosmetykow marki sephora 😀 trzeba trafic, a tak to wolę douglasa, marionaud ni emam po drodze

  • Mam Mario, Douglasa, Sephorę, jestem w klubie L'Occitane i Phenome ale jakoś nie czuję się szczególnie dopieszczona – chyba wszystko zależy od ilości kasy jaką się tam zostawia 🙁

  • Kiedyś byłam wielką fanką Sepgory, ale teraz robię się coraz bardziej daglasowa i marionowa. Denerwuje mnie system Sephory. Opłaca się od nich kupować tylko w czasie promocji.

  • uwazam ze te karty sa po prostu miłym dodatkiem dla osob ktore i tak czesto robia w tych sklepach zakupy 😉
    nie ma co specjalnie zbierac tych punktow, to nie jest madre.

    taki bon 35-40 zł to dla kobiet robiacych w takich perfumeriach regularne zakupy jest np polowa blyszczyka lub 1/3 mascary. wtedy miło zobaczyc ten bon od czasu do czasu ale gdyby go nie dostawaly zapewne i tak kupowaly by tamtejsze kosmetyki bo je po prostu stac.

    ale na pewno czesto dziala jak niezly chwyt marketingowy 😉

  • Ja w sumie mam kartę do YR, ale jakoś zawsze zapominam, że przysługują mi produkty (dwa pierwsze rzędy mam uzbierane, a nic nie mam…). Z kosmetycznych tylko tą, a z odzieżowych mam do Orsaya.

  • ja już prawie 3 tygodnie czekam aż Douglas przyśle mi kartę tą właściwą i nic, ani karty ani żadnego maila :/
    ale mi też Pani zaproponowała jej założenie jak kupowałam jedynie róż 😉

  • Karty z Marionnaud nie mam, pewnie dlatego, że byłam tam tylko 2 razy 🙁

  • Ciekawe porównanie i pokazujące kto ma najbardziej zdzierczą politykę 😉 Mam kartę Sephorową, mam Douglasa i od kilku dni mam kartę Marionnaud, która wydaje mi się być najrozsądniejszą opcją 😉 Sephora jest o tyle fajna, że nie musisz mieć karty przy sobie a i tak Cię znajdą, a D. przysyła bony urodzinowe 😉 Najlepsze zniżki jak dla mnie ma Marionnaud (i tam theBalm:D)wiec zacznę bywać tam częściej 😀 YR zgubiłam a poza tym kupuję tam zbyt rzadko by w ogóle o niej pamiętać 🙂

  • Mam kartę z Sephory, aczkolwiek ostatnio dostałam od nich jakiegoś meila, i tak mi świta, że zatrzymałam się przy " **" które były napisane maciupeńkim druczkiem, i z tego co zrozumiałam to nie do końca trzeba zrobić 4 transakcję, tam chyba jest jakaś specjalna kwota ;> kurcze nie wiem już sama. Ja ogólnie tego nie ogarniam, a że nie chodzę tam często (dwa razy w życiu coś u nich kupiłam) to mnie to zbytnio nie dotyczy.. Daje jej kartę bo daję i tylko tyle.

    • przynajmniej masz grubszy portfel XD

    • tsaa, dokładnie wczoraj byłam w katowickiej sephorze, i Pani po skasowaniu moich zakupów pyta "a ma Pani kartę?" a ja tak myślę.. no taaak, mam, i szukam, szukam, szukam, szukam, szukam (miałam wrażenie, że trwało to wieczność, w pewnym momencie zrobiło mi sie nawet głupio!) po kilku minutach z potem czoła dałam jej tą kartę. LOL

    • Czasem nie warto mieć wypchanego po brzegi portfela no

  • M.

    Ja mam kartę Yves Rocher, zbieram już drugi poziom, co miesiąc przychodzą moim zdaniem atrakcyjne ulotki ze zniżkami, i gratisowymi prezentami teraz np. za dowolny zakup otrzymam pełnowymiarowy produkt o wartości 30zł, więc wiedzą jak mnie skusić żebym coś tam u nich znów kupiła 🙂 Mają trochę fajnych produktów i trochę czasu minie, zanim się do nich zrażę. Na razie wydaje mi się, że naprawdę oszczędzam parę złoty przy każdych zakupach tam, które robię średnio raz na miesiąc. Na wyrobienie Douglosowej karty poczekam sobie do 18, Sephorę White mam i sensu w niej widzę, przy tych cenach które tam są 10% rabat jest śmieszny, już lepiej czyhać na sezonowe okazje, jak święta – wtedy można upolować coś w fajnej cenie 🙂

  • Ja najczęściej korzystam z karty YR i do Orsaya, gdzie całkiem szybko zbierają mi się bony po 20 zł. Kartę do Marionnaud mam, ale ostatnio dawno już nic tam nie kupowałam… chyba muszę to zmienić 😛

  • mam kartę Sephory i korzystam głownie z dni vip na 20 % rabat, o ktorym info przychodzi smsem i tyle

  • Karty z sephory i douglasa o tyle mi się przydają, że panie widząc, że mam kartę jakoś bardziej chojne w próbkach są. Widocznie zakładają, że jestem stałym klientem i dużo wydaję;)

  • Strasznie duzo tu komentarzy i nie wiem czy moja wypowiedz już padła.
    Ale Douglas przysyła również kupony na specjalne okazje.
    Np. na urodziny -20%. Na dzień matki -20% i tym podobne.
    Niby Sephora też przysłała mi na dzień matki -20% ale przy zakupie minimum 3 produktów, a w Douglasie bez żadnych ograniczeń.
    Karty do M nie posiadam.. jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło, ale plus za to, że punkty liczą się również za granicą. W S tak nie ma.

    • Na urodziny Douglas przysyla tylko 10%:) Chyba ze sa regionalnie jakies wyprzedaze badz cosik dla stałych klientów:)

    • Pin na bank jest stałym i częstym klientem 😀

    • hehe nie wątpie:)

  • Mam kartę z Marionnaud od ponad miesiąca i nadal nie dosłali mi plastikowej do kolekcji.

    • oni rzeczywiscie maja jakieś tyły 🙁
      wychodzi na to, ze trzeba się przypominać i upominać (oczywiście jeśli nam zależy)

  • hm bardzo ciekawy post, daje do myślenia sama posiadam stosik kart i w sumie żadnych dobroci jeszcze z nich nie doświadczyłam

  • Mam podstawki kart z Douglasa, Sephory i tak samo myślę jak Ty… na niewiele się zdają… ostatnio mogłam wykorzystać uzbierane punkty z S., ale w terminie, który zupełnie mi nie odpowiadał (akurat miałam wszystko co chciałam, nie było tego czego ewentualnie "potrzebowałam" albo i tak były tak drogie, że i zniżka nic by nie dała… Punkty przepadły.
    Z przedstawionych przez Ciebie programów najsensowniejszy jest chyba Marrionaud, a że łączą się promocje, to tym lepiej 🙂

  • Mam karty Sephory i Douglasa. Nie robię ostatnio zbyt często zakupów i nie robiłam nigdy takich kalkulacji, ale zawsze jakoś bardziej lubiłam Sephorę. Może za to, że dostaje się te 10% co 4 transakcje, często są dni VIP -20%, no i do tego prezenty z okazji urodzin.. 🙂

  • też miałam przeterminowaną YR bedąc w tym sklepie i robiąc zakupy akurat zrobilam zakupy dzieki gruponowi gdzie dostalam 13 pieczatek, w kazdym razie mimo przeterminowania Pani nakleila nowy poziom i zrobila pieczatka nową date, sama zauwazyla ze sie spozniłam ale widac nie jest to ważne

  • Z tego wszystkiego najbardziej lubię Sephorę, bo najczęściej dostępne są zniżki 10,15 i 20%:) a Marionnaud mnie wkurza, bo jeszcze w życiu nie dostałam żadnego sms-a o info z promocją i zamówiłam u nich ponad miesiąc temu rozświetlacz The Balm i cisza:(

    • a podawałaś nr tel? bo ja tez psioczyłam ;D a okazało się, że nie
      teraz mam sms i email

    • Tak mi się wydaje ale może sprawdzę przy następnej wizycie, a to można sprawdzić w Mario, czy trzeba na infolinię dzwonić?

    • napisz email do BOK i na pewno odpowiedzą 🙂

    • dzięki:)

  • ja mam również Mario, Sephory i Douglasa.. no i SuperPharm 😛 bardzo lubię, bo zawsze coś fajnego może wyjść z takiego nałogowego kupowania 😛 ostatnio miałam bon z Mario na 35 zł.. teraz czeka na mnie w domku na 40 zł.. lepszy rydz niż nic 🙂

    • czeka na mnie bo z Douglasa oczywiście 😉

    • z Twoim zakupoholizmem to nie dziwota
      Ale jutro za pyłek to swoją kartę nabiję 😛 XD

  • Trochę tych kart również mi się nazbierało, aż ostatnio się zdziwiłam co ten portfel taki wypchany?:P Co do karty z YR wydaje mi się, że bardziej niż dla zbierania pieczątek, opłaca się ją mieć dla tych ulotek promocyjnych które wysyłają, bo -40% na dwa kosmetyki to całkiem fajna sprawa. Jeśli chodzi o Douglasa to z mojego doświadczenia wynika, że kupując z kartą zdecydowanie hojniej obdarowują próbkami, kosmetyczkami i innymi gadżetami. Myślę więc, że dobrze je posiadać, ale nie nastawiać się na jakieś meeega korzyści.

  • Mam karty do Sephory, Douglassa i YR. Douglass ma dużego plusa za to, że właściwie nie muszę mieć karty ze sobą, bo i tak mi doliczą punkty po nazwisku. Chyba, że "miła Pani" nie raczy uznać tego za stosowne przy zakupie za 10 zł (choć piszą, że od każdego zakupu). Moja teściowa co chwilę dostaje od nich te kupony na 40 zł. Także w sumie to się opłaca.

  • System Douglasa się nieco zmienił:)Nie wiem czy na lepsze hehe

    • napisz cos wiecej, te informacje mam ze strony internetowej 🙂

    • nie ma już bonu 5%, jak pokazałaś sa tymczasowe karty, ktore zamieniaja sie w "normalne" jak się zgromadzi 100 pkt 🙂
      No i w razie czego dziala juz system Douglas , jesli zapomni sie karty numer wyszuka komputer:)
      Mailowo dostaje sie tez fajne propozycje, więc warto dawac adres mail.

  • ja mialam taka z TBS ale tam akurat czesto korzystalam z roznych znizek i ona jakos rok wazna i malo pieczatek trzeba bylo zebrac, nowej na razie nie wyrabialam bo nie widze potrzeby 🙂 … mam karte z Douglasa ale u mnie to funkcjonuje troche inaczej i jest to karta platnicza podlaczona pod konto, moge nia placic do 250€ w miesiacu, limit ustawilam sobie sama, coby sie nie rozbrykac 😛 … dostaje od dougiego rozne kupony na spore miniaturki perfum albo mini kolorowki… mialam juz tusze, szminki Dior i Chanel i inne cudaki. Do tego rabaty 10% przy zakupach, niby co kwartal ale kupon mozna pare razy uzyc i dziala :]

  • Mam kartę Douglas, czarną Sephora, Lifestyle do SuperPharm i papierową Marionnaud (czekam na plastik).Zbieram też znaczki na karcie Organique. Fajnie ,że dają jakieś punkty za bycie ich klientem i zostawianie u nich (często ;P ) dość pokaźnych sumek pieniędzy, ale obsesyjnie nie zbieram punktów:)

  • Ev

    Moim zdaniem to mało opłacalne… Ja mam kartę z Douglasa, ale nawet jej nie aktywowałam 😛 Poza tym mam karty klubu Orsay i Superpharmu. Z Orsaya korzystam czasami z bonów urodzinowych. Za to Superpharm się moim zdaniem najbardziej opłaca, szczególnie ze względu na zniżki dla "klubowiczów".

  • Ja mam póki co kartę tylko w Marionnaud, ale zakładałam ją na koniec kwietnia i nadal nie otrzymałam jeszcze plastiku… Chyba się nie doczekam, ale dobrze, że mam tymczasowy papierek, bo już mi się zdążył przydać :]

    • pisz mejla, sprawnie korespondują i nie maszynowo 😉

    • a zatem tak też uczynię!

  • sama posiadam z Douglasa, SuperPharm i Sephory, z YR zaraz mi się skończy, a pieczątek prawie nie mam. nigdy nie zwracałam uwagi szczególnej co one dają, jak dają karte za darmoche to biore, a co i jak jeszcze jakis kupon/bon przysla to juz wogle jestem happy 😉

  • Douglas ciekawie 🙂
    Jedyną kartą jaką teraz mam to karta Starbucks 🙂
    Zamierzam wyrobić w przyszłości (jak będę na studiach) kartę SuperPharm 😀

  • Ja niestety używam tylko czarnej Sephorowskiej (chociaż jak patrzę na ilość keszu jaki tam ostatnio zostawiłam, to chyba niedługo wejdę na złotą :D), bo Marionnaud w moim mieście jest bardzo ubogi, a Douglasa w ogóle nie ma.. YR nie lubię więc odpada. Tak swoją drogą mam wrażenie, że S ma najfajniejszy system i jakoś najbardziej ogarnięty – od 3 miesięcy jestem bez karty jako takiej (ojciec mi zgubił), ale spokojnie znajdują mnie za każdym razem w systemie + mogłam policzyć punkty za makijaż wykonany w sephorze. Dostałam w zeszłym miesiącu chyba 4 bony -10% plus -15% z okazji dnia matki :)) i jak tu ich nie kochać? żaluję tylko, że w UK nie ma Sejfy i że nie można zbierać punktów w innych krajach. ECH.

    • tak, ten wewnętrzny system działa sprawnie i to mi się podoba 🙂 ale ja do golda to jestem mały miki XD

    • Powiem Ci, że też tak myślałam – gdzie tyle kasy wydać.. ale potem spojrzałam na rachunki i blady strach mnie spowił 😉

  • Ja nie mam żadnych takich kart. Z jednej strony w takich większych drogeriach nie robię tak często zakupów.

  • Całkiem przyzwoity system ma SuperPharm! Reszta kart, ech. Gdybym robiła zakupy w Douglasie czy Sephorze częściej niż raz na rok… po taniości wyszukuję w Internecie, taki ze mnie spryciarz ;D

  • Z "kosmetycznych" mam tylko kartę TBS i to tylko dlatego, ze się uparłam żeby mieć. Dopiero przy trzecich zakupach (trzecim upomnieniu się) ją dostałam. I nie użyłam ani razu, bo kupuję tam jedynie masła jak mają 50% obniżki XD

    • no szaleństwo XD

    • straszne 😛
      z pozostałych kart uznaję tylko kartę z tesco, coffeheaven i orsaya z nich przynajmniej są jakieś wymierne korzyści 😉
      no i nie mogę zapomnieć o najważniejszej – karcie kredytowej ;>

    • tylko w tym przypadku lojalność i nadużywanie może Ci wyjść bokiem 😛
      ej a Teściaku mi tylko kupony co to je oddzierałam przysyłali na herbatki i pasztety :/ wtf?

    • mi przysłali na lody i żarcie dla kota, dwie rzeczy niezbędne w moim domu XD
      aa i talon na 3 zł XD
      to o wiele więcej niż TBS XD

    • nie no takie super talony to sama dostałam XD

  • Mam kartę z Sephory i z YR i powiem tak, na YR własnie odebrałam prezent z trzeciego poziomu – olejek arganowy, o którym marzyłam długi czas. Ale generalnie żadnej z kart nie traktuję jakoś mega priorytetowo. To raczej dodatek, który daje mi raz od wielkiego dzwonu coś ekstra. Nie czuję z tego powodu pędu zakupowego. Ot jeśli mam coś do kupienia idę i kupuję. Warto coś takiego mieć 🙂

    • ok, ten olejek YR, w ogóle tę serię, bardzo lubię 😀

  • Ja mam kartę Douglasa i szczerze mówiąc to najlepsza karta jaką mam. Bardzo często robię tam zakupy więc i punkty szybko łapię:) A wiecie że te bony kwotowe można ze sobą łączyć:D Inne karty jakie posiadam raczej nie dają mi niczego specjalnego- nawet karta ze Statoil czy Shell- tam to trzeba się natankować aby dostać coś konkretnego.

    • ja to jestem zasmucona ofertą Payback, zbieram od lat i nic 🙁 a punkty na konkretny sprzęt lecą wciąż w górę

    • A wiesz, że punkty z Payback się kasują po jakimś czasie?? Chyba po roku czy coś takiego. Ja się niedawno w Multikinie o tym dowiedziałam 😉

  • Nie mam żadnej z tych kart i nie żałuję 🙂

  • karta Marionnaud by się przydała:D

  • no i wyszło szydło z worka, że te karty niewiele dają, bo skoro trzeba najpierw wydać 900zł, żeby otrzymać 45zł, to chyba już takiej osobie to nie robi różnicy, nie posiadam takich kart i już wiem, że mi się nie przydadzą 😉

  • Ja mam kartę z Douglasa oraz Yves Rocher.Kosmetyki Yves Rocher kupuję nałogowo,więc punkty z radością zbieram:)Mam również kartę z Super Pharm:)

  • Tak naprawdę przydatna jest dla mnie tylko Douglasowa karta… Najbardziej lubię dostawać bony kwotowe, nie procentowe zniżki tak jak w Sephora. A zdarzyło mi się tak w Douglasie, że prawdopodobnie naliczyli mi punkty dwa razy i w ciągu miesiąca dostałam aż dwa bony 😉

  • W Douglasie ktoś chyba robi zakupy na moje nazwisko albo coś im nie pykło w systemie bo dosyć często dostaję bony na 40 PLN, oczywiście nie narzekam 😀
    Program lojalnościowy Sephory zaś kompletnie nic mi nie daje, co więcej na urodziny nie dostaję od nich NIC ( ani złotówki lub 1 % zniżki).

  • Ja mam 3 karty których używam na co dzień – z YR (zakupy robi tam też moja mama więc tych pieczątek zbieram sporo), z Douglasa (chyba najbardziej opłacalna jak dla mnie) i z Tesco (chyba nosiłam tylko z przyzwyczajenia i jakieś 2 mce temu czekała mnie niespodzianka – miałam tyle punktów, że mogłam wybrać sobie kosz słodyczy 😛 ). Jestem raczej dobrze nastawiona do wszelkich takich kart – jakaś zniżka czy prezent zawsze jest mile widziany 🙂

  • eM

    Ja mam karty, bo "jakoś tak" i szczerze mówiąc mało przynoszą korzyści. Jedynie dzięki karcie Super Pharm (nie wiem czy jej nie masz, czy po prostu jej tu nie ujęłaś) są czasem promocje, które dotyczą tylko właścicieli kart i wraz z nową gazetką otrzymuje się nowe kupony promocyjne przypisane do karty.

    • nie mam SP bo mam daleko i mi nie po drodze 😉

  • ja YR lubię i sobie kolekcjonuję pieczątki 🙂 fajne jest że dostaje się kupony rabatowe co miesiąc z ciekawymi zniżkami 🙂

    • też bardzo lubię YR, częściej robię zakupy przez internet, ale też o mnie nie zapominają
      50 % rabatu na zakupy to super sprawa 🙂

    • ja najczęściej korzystam właśnie z YR. plusem jest to, że mój facet również lubi ich kosmetyki, więc podkładam swoją kartę do podbicia 🙂

  • ja zbieram od tak, moze za x lat coś się uzbiera, ale liczyłam sobie ile musiałabym wydac na jakikolwiek fajny kosmetyk za punkty na doz.pl i złapałam się za glowę:P

  • też nie mam ani jednej 😀

  • Karty czasami się przydają, więc mam kilka. 😉 Korzystnie wygląda ta z Marionnaud (no i perspektywa spotkania z The Balm podbija jej wartość ;)), ale u mnie był jeden bidny Mario i go zlikwidowali. Smuteczek.

  • Sephora daje Ci przede wszystkim dni VIP, które moim zdaniem są cholernie atrakcyjne, poza nimi w zasadzie nie robię już zakupów. a jak ustukasz na golda to masz dłuższe dni VIP, czasami nawet 25%, trochę bonusów jak jakieś tam torby, parasole bez konieczności robienia zakupów + prezent urodzinowy do 130pln, który obok sporych zniżek jest najbardziej atrakcyjny, bo sama go sobie wybierasz 🙂

    • "Każdy posiadacz Karty, którzy zbierze 6500 punktów w ciągu ostatnich 12 miesięcy otrzyma Kartę Sephora Gold" nie do przejścia jak dla mnie 😉

    • dlatego warto, biorąc pod uwagę fakt, że na kartę nabijasz pkty również na nazwisko, podpowiedzieć np siostrze, czy przyjaciółce, jeśli karty nie mają żeby w razie czego korzystały z Twojej na nazwisko ;P

      poza tym, jestem przekonana, że oni biorą również pod uwagę częstotliwość zakupów, bo ja nigdy w życiu nie byłabym w stanie tyle ustukać w kwocie zakupów 😉

  • Ja mam tylko z Superpharm i starczy 😀 ale zanim uzbieram pkt i wymienię na coś to łohohoh. Z tej akurat koszystam kiedy można coś kupić w pormocyjnej cenie właśnie z tą kartą – oprócz standardowych promocji dla zwykłych śmiertelników, są jeszcze dodatkowe dla posiadaczy karty :P.

  • Też mam kilka takich kart i po podobnej analizie stwierdzam, że tak naprawdę tylko jedna mi się przydaje i tylko z niej mam korzyści – chodzi o kartę Lifestyle z SuperPharm.

    • nie znam :> ale faktem jest że do SP mi nie po drodze 😀

    • Mi zawsze po drodze do SP 😛 a w samej karcie nie tyle fajne jest zbieranie punktów – bo produkty do wyboru za punkty są ciągle takie same i nie są to jakieś mega kuszące propozycje – ale kupony rabatowe i promocje dla posiadaczy karty to jest to 😀 Tak jak np. promo na suchy szampon z Klorane z 42 na 15 😉 W ogóle przy większości takich kart – czy to drogeryjnych czy supermarketowych – to całe zbieranie punktów jest tak skonstruowane, że i tak nic z tego się nie ma chyba, że się wydaje miliony, ale wtedy właściwie po co komu taka karta 😉

    • Ooo tak, też mam tę kartę, jest świetna 🙂 Mi właśnie też najbardziej podobają się kupony (za kilka dni powinnam dostać nowe 😀 ) i tańsze produkty z gazetki.

  • ja nie mam żadnej z tych kart 🙂

  • Zbieramy- w Mario zbieram od ostatnich dni grudnia i już do mnie leci drugi kupon (Twoje podliczenie mnie zaskoczyło- AŻ TYLE tam wydałam??), a Douglasie mam kartę od jakiś 2 lat chyba i dopiero teraz uzbierałam punktu na kupon.

    • na starcie masz w Mario +50pkt więc ja tez dzięki temu uzbierałam szybko 😀

  • Ola

    mam kartę do coffee heaven i na nią zbieram punkty 😀 Właściwie nigdy nie zaproponowano mi karty z Douglasa przy zakupach powyżej 100zł, widocznie trzeba się domagać (;

    • no ja dostałam z kolei za mydełko, wiec nie wiem jak to do końca działa 😀

  • W sumie nigdy się nie zastanawiałam nad tym czy faktycznie zalożenie takiej karty jest opłacalne.