Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
10 lip

Braun Silk-épil 7 Wet & Dry/ Legs, Body & Face

Dziś przechadzam się po dziale erte fał & agiede by znaleźć odpowiedź czy istnieje usuwanie niechcianego włosa idealne. Która z nas nie przechadzała się z kotłującymi się myślami na ten temat? Temat to bolesny ale czy zawsze? czy z nowym depilatorem Silk-épil 7 Wet & Dry? na to i inne pytania postaram się dziś odpowiedzieć.

W prologu moja włosowa historia. Była późna podstawówka, czas gdy chopaki oglądali się za naszymi kraciastymi tfuuu warkoczami czy raczej my wzdychałyśmy do nich podpierając klasowe ściany, kiedy to zabrałam się za usuwanie włosia, a ten jest z rodzaju jasnego z tendencją do gradientowania się w strefie kostek u stóp. W wieku 18stu lat w ruch poszedł pierwszy depilator, nie pamiętam nawet jaki bo dzieje to stare ale to co pamiętam to raczej przyjemność z rzadka a tak ku prawdzie to żadna. Sprzęt zatem kurzył się i leżał nie doczekawszy się nigdy lepszych dla siebie czasów.

Gdy więc po ekchhhemm wielu latach nadarzyła się okazja wypróbowania novum na rynku nie wahałam się ni chwili. Ciekawość zwyciężyła, bowiem zachodziłam w głowę jak też sprzęt zmienił swe oblicze na przestrzeni lat. Dodatkowo zachęcił mnie fakt, że depilator Silk-épil 7 został stworzony specjalnie do depilacji w ciepłej wodzie co ma na celu poprawiać krążenie a więc zwiększyć komfort depilacji czyniąc jednocześnie skórę mniej uwrażliwioną. Bezbolesna i długotrwale usuwająca włos depilacja? niah niah coś dla mnie :]


Tak prezentuje się to cudo. Nowoczesny, oszczędny look przyprószony nieco ekstrawagancko brokatem. Całość dobrze trzyma się w dłoni, stopień oddziaływania akustycznego w czasie pracy znośny, ot lekki brzęczyk.


Depilator Silk-épil 7 Wet & Dry posiada ruchomą głowicę która może się wychylać 15 stopni w przód i w tył. Oznacza to, że lepiej dopasowuje się do kształtów ciała zapewniając większy komfort i maksymalną dokładność. Zapewnia też optymalną pozycję pracy.
Końcówkę wypróbowałam dotychczas trzykrotnie (raz na sucho, dwukrotnie na mokro na długości ciała od ud przez kolana aż po kostki). Skóry wrażliwej nie mam ale trudno mówić o bezbolesności zabiegu w suchych warunkach. Bolało i to bardzo choć wiem, że częstsze stosowanie niweluje te nieprzyjemności.
Odstąpiłam od tej metody i spróbowałam na mokro. I tutaj muszę powiedzieć WOW i gromkie brawa bowiem wszystko to przebiegło właściwie w bezbolesnej atmosferze, szybko i gładko bez odrywania co rusz depilatora od skóry. Nie powiem że bólu nie ma wcale ale jest tak nieznaczny że właściwie nieodczuwalny. Zaczerwienienia „po” są, owszem ale na pewno jest ich mniej a i tracą na intensywności (niezależnie od metody depilatora używam wieczorem tak by rano cieszyć się gładką skórą bez czerwoności).

ekshibicjonista- bez odzienia / 40 par pęset opracowano w taki sposób, aby zamykały się pod optymalnym kątem i chwytały włoski jeszcze bliżej skóry, skutecznie usuwając nawet najkrótsze z nich (0,5 mm).

A tu „ubranka”. Możliwości jest wiele. Znajdziemy tu pięć rożnych nakładek by zapewnić maksimum skuteczności, dokładności i komfortu. W miejscach szczególnie wrażliwych, jak okolice bikini i pachy, doskonale spisują się dwie nasadki z otworami rożnej wielkości i trymer z głowicą golącą. Natomiast ruchoma nasadka EfficiencyPro zapewnia bliski kontakt ze skórą zawsze przyjmując optymalna pozycje pracy by skóra była jeszcze gładsza.
yes yes
i golarka, prosta jak cep z przeproszeniem konstrukcja, łatwa w obsłudze i czyszczeniu i generalnie moja ulubiona, która obecnie zastępuje wszelkie jednorazówki (używam jej głównie na górne partie jak pachy i okolice bikini)

kolejny myk, prosty ruch i zmieniamy głowicę poprzez przycisk usytuowany z tyłu

Głowicę podczas pracy można bezpiecznie blokować suwakiem na froncie, o tym z kłódeczką

Prócz mechanizmów właściwych w opakowaniu znajdziemy zasilacz oraz twardy pędzelek do czyszczenia. Co ciekawe wszystkie modele Silk-épil 7 posiadają szczelną obudowę, co oznacza że można je stosować i myć także pod bieżącą wodą.
Prędkość depilacji można dostosować do indywidualnych potrzeb: prędkość 1 do najdelikatniejszej, a prędkość 2 do najskuteczniejszej depilacji.


Wskaźnik naładowania/ rozładowania. Przy pełnym akumulatorze pozwala on na 40 minut pracy, co swobodnie wystarcza na pełną depilację; ładuje się w godzinę. Oznacza to, że działa dużo dłużej i ładuje się dużo szybciej niż wiele depilatorów.
Cyk! i mamy światełko, które idealnie sprawdza się w warunkach ograniczonego dostępu światła a nawet w przybytku zwanym łazienką przy normalnym jego strumieniu. Podświetli to i owo dzięki czemu usuwanie jest z gruntu dokładniejsze i łatwiejsze.


Problem wrastających włosków? u mnie nie istnieje! myślę, że kluczem do sukcesu jest częsty i zdecydowany peeling ciała. Zabieg depilacji nóg powtarzam co 3-4 tygodnie, w międzyczasie wykonuję peeling – tyle w zupełności wystarczy by mieć problem z głowy, problem obecności włosków oraz ich wrastania.

Ale, ale! hola hola! nie zamierzam gloryfikować tego oto powyższego, minusa się bowiem nabawił przy okazji kontaktu na linii twarz/ wąska nasadka. Pierwsze jej użycie owszem przebiegło w atmosferze przyjaznej, natomiast podejście dwa było fiaskiem totalnym i zrobiło istne spustoszenie na mej facjacie, spustoszenie niewyobrażalnych rozmiarów, nawet takich krem czy inny mazisty specyfik nie czyni. To co zastałam po to sącząca się rana, długo gojąca się i na wskroś nieciekawa. Dlatego Silk-épil 7 Wet & Dry zamierza używać jako golarki w górnych partiach, proszę bardzo, w dolnych kończynowych jako depilator ale zawsze z nasadkę masującą i w kontakcie strumienia wody który niesamowicie niweluje wszelki dyskomfort. Natomiast po dziś dzień nikt i nic nie zrobiło dobrze mi na twarzy 😀

Kosz tego cuda to w zależności od miejsca 400-450zł.
Postanowiłam przeliczyć ile to maszynek jednorazowych udałoby mi się kupić w tej cenie, tych których używam od lat. To Wilkinson Sword, zielone jednorazówki z Rossmanna; jedna taka kosztuje ponad 2zł, dokładnie 2,19 (wg Rossnet) a więc prosty rachunek daje mi coś na kształt 200 sztuk (przeraziła mnie ta liczba :D). Przyjmując zatem golenie co 2-3 dni (+ koszt pianek i żeli do golenia) myślę że w rok, półtora w zależności od częstotliwości używania i zużywania „maszyna” nam się zwróci.

Generalnie nie odżegnuję się od maszynek jednorazowych które w pogotowiu zawsze mam, na wypady weekendowe czy dłuższe też, niemniej tu, na miejscu maszynka zastąpiła wszelkie specyfiki do usuwania zbędnego włosia. Jestem na tak.
Obsession
102 komentarze
  • Anonimowy

    Mam ten debilator to moj pierwszy. macie jakies pomysly na debilowanie??jak na pierwsze podrygi z depilatorem Bol jest do zniesienia ale nie lapie mi kazdych wloskow nie wiem czy sa za twarde czy cos. Dodam ze jezdze nim w kazda strone…

    16 sierpnia 2015 o 20:41
  • Anonimowy

    Mam pewne pytanie odnośnie nasadki golącej-foli i ostrzy,które się tam znajdują.Ostatnio zgubiłam nożyki-ostrza i nie mam pojęcia jaki model ostrzy-nożyków powinnam zakupić,aby pasowały proszę o odpowiedz na-olga.muzyka1996@wp.pl

    21 października 2014 o 14:24
  • Złota Kasieńka

    Ciągle szukam idealnego depilatora Twój post jest mi bardzo przydatny. Pozdrawiam 🙂

    30 sierpnia 2014 o 19:26
  • Anonimowy

    Ja depiluję się ok kilku lat, miałam już 2 depilatory, pierwszy najprostszy a drugi philips satinelle. Teraz stoję przed kolejnym kupnem i zdecydowałam się na brauna ale 5, nie potrzebuję tych nakładek i udziwnień. Jestem już uodporniona na taki ból, depiluję całe ciało, pachy i miejsca intymne i teraz to już nie problem, choć przyznam szczerze że naprawdę nie było łatwo. I uwierzcie nie jestem masochistką!

    5 lutego 2014 o 19:07
  • Magdalena B

    ma mgo ale mm jeszcze boję się użyć hahah

    4 września 2013 o 16:46
  • MakeUpHolics

    Przetestowałam wszystkie istniejące sposoby depilacji, nie ma jak laser;)

    16 lipca 2012 o 21:05
  • Fiolka

    Ja nie wyobrażam sobie życia bez depilatora. Nawet pachy sobie depiluję ;D bo mam tydzień spokoju hehe Boli, ale to cena, którą trzeba zapłacić za brak zacięć i pośpiechu co rano.

    Zainteresowałaś mnie tym modelem, jeżeli faktycznie chwyta włoski 0,5mm to rewelacja, mój też miał tak robić, ale niestety to tylko obietnice producenta nie pokrywające się z rzeczywistością.

    16 lipca 2012 o 11:33
  • Anonimowy

    boże, ja używam depilatora od ponad 15 lat, też mi nowość. powiem wam że przy regularnym stosowaniu nie ma mowy ani o bólu, ani o zaczerwienieniach i śmieszą mnie te puste gadki o depilatorach jako o wielkim wyzwaniu

    13 lipca 2012 o 14:07
    • Bella

      No ale to chyba jest naturalne… To tak jak z byciem kierowcą. Po 15 latach ktoś jest już wprawiony i dziwi się ekscytacji młodego kierowcy.

      Ja depilatora nie mam, prawa jazdy też nie, bo się zwyczajnie boję… W przypadku depilatora przede wszystkim bólu.

      14 lipca 2012 o 11:27
  • Panna Nikt

    Miałam depilator firmy Rowenta, jeden z tych starszych typów. Długo nie mogłam się przełamać, ale jakoś dałam radę i mimo bólu, zaczerwienienia i wrastających włosków używałam go ok 1,5 roku. Teraz po długiej przerwie od tego czasu znowu "czaję" się na właśnie ten model, ale ciągle nie byłam pewna czy jest warty swojej ceny. Dzięki twojej recenzji, przekonałam się że warto w niego zainwestować. Super recenzja, super blog, jestem pierwszy raz, teraz już wiem że będę zaglądać częściej. Pozdrawiam

    12 lipca 2012 o 15:27
  • heksita

    Mam taki sam depilator :).

    Ból jest jak najbardziej do zniesienia (zwłaszcza jak przypomnę sobie pierwsze spotkanie z depilatorem jakieś 5 lat temu), ale dla mnie depilacja pod wodą to pic. Muszę poprawiać na sucho, bo nie łapie włosków. Problemem jest też tempo odrastania — powinnam go używać raz na tydzień, z lenistwa robię to rzadziej ;). Głównie przez to, że włoski odrastają cieńkie i trzeba się przyjrzeć pod światło.

    Ma ten depilator swoje minusy, jednak już nigdy chyba nie wrócę do golenia nóg.

    12 lipca 2012 o 10:10
  • Madźka

    haha mój depilator też gdzieś się kurzy. nie mogę znieść bólu :/ zamiast tego używam pasty cukrowej (www.depilacja.edu.pl/sposoby/depilacja-pasta-cukrowa jakbyś nie znała sposobu) świetna sprawa – boli mnie a efekt taki sam 😀

    11 lipca 2012 o 13:21
  • IndependentGirl

    Mój depilator leży w szafie. 😛

    11 lipca 2012 o 12:27
  • Agga

    Mam jego starszego brata, do masakry na sucho. Wybieram jednak wosk w plastrach – szybciej i rwie lepiej. Niestety, ja od zawsze cierpię na problem wrastających włosow 🙁 Mała poprawa nstępuje, gdy robię codzinny peeling, złuszczam skórę kwasem salicylowym i dodatkowo wcieram oliwkę więc…nieźle się naje*** a włosy i tak wrastają :/

    11 lipca 2012 o 09:07
  • Agnes

    Oglądałam ten depilator, zastanawiałam się i nie kupiłam. Jak się namyśliłam i wróciłam do sklepu to już ich nie było, ani jednej sztuki. Muszę rozejrzeć się gdzieś indziej.
    Martwi mnie ten ból, ale używałam wosku, więc myślę, że nie może boleć bardziej.
    Dzięki za szczegółową recenzję.

    11 lipca 2012 o 08:37
  • Vila

    mam brauna, ale już stary. 😀 Nie używam, bo u mnie to bez sensu bylo, godzina na jedna lydkę, bólu co niemiara a i tak po dwóch/trzech dniach odrastaja, więc co za róznica, wolę jednorazówką codziennie śmigać – bo codziennie muszę, ba, czasem pachy tego samego dnia wieczorem – jeśli wychodzę – musze poprawić. 🙁

    Ja na razie zakrecam się na robienie pasty cukrowej, jak nie wyjdzie, to kupię, jak nei sprosta mi, to popaczę wosk, a jak nie da mi to nic, to uj z tym i jadę na jednorazówkach.

    Aha dodam, ze mi zaczerwienienia nie zawsze mijały na nastepny dzień niestety, poza tym u mnie bardzo mieszki włosowe widać, czy też dziurki nie wiem co to. 😀

    10 lipca 2012 o 22:24
  • Pati

    "chodzi" za mną depilator ale nie mogę się przełamać 😉

    10 lipca 2012 o 21:22
  • Meg

    rozwalło nie "erte fał & agiede" ;D ja nie jestem przekonana do depilatorów, bo używam plastrów z woskiem ;]
    pozdrawiam gorąco i zapraszam do siebie ;))

    10 lipca 2012 o 21:11
  • MadameBijou

    próbowałam depilacji depilatorem, ale na sucho powyżej kolana, aż mi się mieni przed oczami z bólu. chętnie bym wypróbowała slik epil 7 pod wodą. to by było chyba coś dla mnie.
    pozdrawiam
    MadameBijou

    10 lipca 2012 o 20:57
  • tova1

    Mój depilator od lat leży i porasta kurzem, bo polubiłam (jeśli można mówić o lubieniu takiej czynności) depilacje woskiem na ciepło. Przede wszystkim za szybkość. 5 minut i masz gładziutką łydkę 🙂

    10 lipca 2012 o 20:54
  • DorkDork

    Dla mnie niestety wrastające włoski to koszmar 🙁 nie pomagają peelingi ani specjalna nakładka do depilatora która miała im zapobiegać (taka masująco-peelingująca). więc pozostają mi golarki.

    10 lipca 2012 o 20:48
  • m_and_z

    okropnie boję się depilatorów 😛

    10 lipca 2012 o 20:40
  • simply_a_woman

    również mam depilator brauna (choć inny model) i jestem z niego bardzo zadowolona. w ogóle korzystam z depilatorów od lat 🙂

    10 lipca 2012 o 20:38
  • anllin

    nie używam ale chyba zacznę.

    10 lipca 2012 o 20:21
  • Toldinka

    Nie używałam dotychczas depilatorów. Zdarzało mi się wosku, ale żeby to był jakiś ogromny ból to nie powiem. Zaczyna mnie wkurzać tradycyjne golenie, więc na pewno przemyślę alternatywne metody.

    10 lipca 2012 o 19:47
  • MsLittleMi

    kiedy tylko usłyszałam o tym depilatorze zastanawiam się nad jego zakupem, uwielbiam depilatory za to że nie muszę się tak często golić a włoski odrastają jakby jaśniejsze i delikatniejsze i chyba o ile to nie złudzenie odrasta ich mniej, jednak leniwa ze mnie osoba i depilatora używam tylko do pach i bikini bo do nóg nie mam cierpliwości, golarką jest szybciej ;p

    10 lipca 2012 o 19:44
  • 9thPrincess

    Chyba zacznę na niego odkładać. Mój stary depilator nadaje się już tylko na złom. Albo do muzeum:P

    10 lipca 2012 o 19:34
  • ziuzia21

    Ja mimo wszystko stronię od depilatorów:-/

    10 lipca 2012 o 19:34
  • xkeylimex

    Też depiluję się depilatorem. U mnie trwa to od ponad roku. Stosuję go jednak tylko na nogi- próbowałam z pachami, ale to było ponad moje siły 😛
    Trzeba przyznać, że to najlepsza metoda depilacji- trochę bolesna, ale mega skuteczna, dlatego opłaca się wydać te 400zł na dobry sprzęt.

    10 lipca 2012 o 19:23
  • iwona ja

    ja ostatnio odmroziłam mojego philipsa,którego końcówka chłodząca leżała ze 2 lata w zamrażalniku :D,zdecydowanie efekt po depilatorze utrzymuje się najdłużej ino trzeba mieć dobry wzrok żeby uchwycić te najkrótsze włoski.

    10 lipca 2012 o 19:22
  • Olfaktoria

    Depilatory są uzależniające, żadne sposoby nie dają takiego efektu na tak długi czas. Swoją przygodę z moim Braunem (mam inny model) z nasadką łagodzącą rozpoczęłam 7 lat temu – służy mi do tej pory 🙂 Z nasadki masującej zrezygnowałam, nie potrzebuję jej, ból nie jest taki straszny 🙂 W pogotowiu mam zawsze maszynki jednorazowe, ale korzystam z nich w wyjątkowych sytuacjach – podczas wyjazdów, w momencie kiedy nie mam 40 min. do wygospodarowania. W innych przypadkach tylko i wyłącznie mój Silk epil.

    10 lipca 2012 o 19:11
  • Młoda inaczej

    Przyznam, że niechętnie używam i mój sobie leży, a jakoś wygodniej w wannie sięgnąć po jednorazówkę., ale mój depilator nie umie pływać.. Pozdrawiam

    10 lipca 2012 o 19:05
  • Ruda

    Jedyne, co mi przychodzi do głowy, jak myślę o depilatorach, to "ałaaaa" 🙂

    10 lipca 2012 o 18:14
  • Viollet

    Miałam niemal identyczny depilator. Miałam, bo sprzedałam. Ból nie do wytrzymania :] Wolę wosk na gorąco 🙂

    10 lipca 2012 o 18:06
  • Gieenka

    JA mam obawy przed takimi sprzętami.

    10 lipca 2012 o 18:03
  • Nieprofesjonalna

    Cos depilowala na twarzy?
    Chcialabym cóś takiego, bo mam dosyc maszynek- szczegolnie w okolicy bikini 🙁

    10 lipca 2012 o 18:02
  • MuStories

    z depilatorem miałam do czynienia raz…. i był to tak "efektowny" raz, że mogłabym to porównac do wsadzenia paluchów w kontakt;p ….. do tej pory pamietam i ilekroc wpuszcza cos nowego, ciekawego z depilatorów na rynek, przypomina mi sie tamto spotkanie;/

    10 lipca 2012 o 17:56
  • Katalina

    To "face" trochę mnie przeraża 😉

    10 lipca 2012 o 17:56
  • unappreciated

    mam taki z nakładką chłodzącą i o ile zaraz po wyjęciu z zamrażarki jest nawet ok, to im cieplejsza nakładka tym większy ból. ale chętnie bym wypróbowała pod wodą :>

    10 lipca 2012 o 17:52
  • Angel MakeUp World

    nie nie nie nie i jeszcze raz nie :DDDD ja się boję wyrywania 🙂 wolę kremiki 🙂

    10 lipca 2012 o 17:40
  • eM

    Ostatnio go oglądałam, ale myślałam, że będzie jak każdy inny, a jakoś nie lubię sama sobie bólu sprawiać 🙂 Szczerze mówiąc, bardzo, ale to bardzo mnie przekonałaś 🙂 Jeszcze w tym miesiącu będzie mój! :))

    10 lipca 2012 o 17:33
  • pani-radosna

    Pod wodą – to brzmi naprawdę dobrze, ale znając mnie i tak by bolało. :< Ale jak za jakiś czas będzie mniej kosztował, to może mu się przyjrzę, bo wodoodporność mnie zainteresowała!

    10 lipca 2012 o 17:21
  • craving for beauty

    laaata temu pierwszy raz (i jedyny) goliłam sobie nogi depilatorem – trauma taka, że do dziś nawet nie myślę o tego typu urządzonkach 😀

    10 lipca 2012 o 17:20
  • Ev

    Brzmi niemal bajkowo, ale cena mnie ostrasza 😉 Ja póki co przerzuciłam się na wosk, trochę to czasochłonne no i nie 100% dokładne, ale i tak lepsze niż machanie maszynką jednorazową co 3 dni. No i cenowo o wiele bardziej przyjazne od depilatora 😉

    10 lipca 2012 o 17:17
  • lidia

    Zastanawiam sie nad nim od dluzego czasu, ale cena wg mnie jest troche przesadzona.

    Niemniej jednak Twoja recenzja byla dla mnie bardzo przydatna, i cos czuje ze ejszcze w tym roku sie skusze na nia 🙂

    10 lipca 2012 o 17:16
  • hatsu-hinoiri

    To Ci powiem, że w końcu go kupiłam na allegro, 401 łącznie z przesyłką i się nawet polubiliśmy ;> W dodatku w kąpieli zrobiłam się straszliwą twardzielką i pierwszy raz w życiu wydepilowałam sobie pachy XD

    10 lipca 2012 o 17:11
    • hatsu-hinoiri

      dwoma poprzednimi depilatorami nie dałam rady XD
      poza tym czasem zdarza mi się dzień twardziela i nic nie jest mi straszne, nawet pająki XD

      10 lipca 2012 o 19:17
    • hatsu-hinoiri

      a nie? o pająk i ja przed depilacją mamy owłosione nogi XD

      10 lipca 2012 o 19:38
  • Zajęczak

    "tak nieznaczny że właściwie nieodczuwalny"
    Podchodzę z dystansem, bo istnieje różne odczuwalstwo bólu. Aaaaaczkolwiek uznaję za warte mojej uwagi 🙂

    10 lipca 2012 o 17:05
  • strawberry

    jej skąd ja wezmę 400zł 😛 ojjjj trzeba odłożyć 🙂

    10 lipca 2012 o 17:02
  • Greatdee

    Hmm, takiego wodoodpornego to chętnie bym spróbowała, bo mój leży i nie używam go… Niby nie boli jakoś strasznie, ale jednak jest to nieprzyjemne…

    10 lipca 2012 o 16:54
  • southgirl

    ciekawy depilator, ja mam taki zwyklw z phillipsa, ale jakos mnie nie przekonuje (przecietnie usuwa wloski, strasznie pozniej wrastaja), ten wyglada o wiele ciekawiej 🙂

    10 lipca 2012 o 16:48
  • Nenka_24

    a ja bym bardzo chciała wypróbować 😀

    10 lipca 2012 o 16:44
  • Siouxie

    ja już od ponad miesiąc go używam i z kazdym dniem kocham go co raz bardziej – zero wrastających włosów i zero bólu!!!!!! To jest sprzęcik na lata 🙂

    10 lipca 2012 o 16:40
  • dezemka

    Zdecydowanie podoba mi się. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad takim cudem, a opcja pod wodą przekonuje mnie tym bardziej. Fajna sprawa

    10 lipca 2012 o 16:40
  • ank

    ostatnio szukalam takiego sprzetu i ta recenzja jeszcze bardziej mnie przekonala..
    jezeli depilacja w wodzie robi taka roznice to ja chce taki sprzecik …

    10 lipca 2012 o 16:37
  • Jedwabna.

    Chcę go mieć!!! 😀

    10 lipca 2012 o 16:31
  • Cuks ♥

    4 stowy to przeginka 🙂

    10 lipca 2012 o 16:28
    • dommie

      tak to się wydaje faktycznie sporawo, ale bardziej się będzie jednak opłacać. chyba, że dziadostwo siądzie po roku, no ale są te wszystkie gwarancje..

      10 lipca 2012 o 17:31
  • tukasia

    fajnie że dostajecie te depilatory za darmo
    mi do twarzy najlepiej sprawdza się pasta cukrowa

    10 lipca 2012 o 16:28
    • pani-radosna

      Hahahaha! 😀

      10 lipca 2012 o 17:18
    • la6

      XD

      10 lipca 2012 o 17:46
    • tukasia

      ja za swój pierwszy depilator zapłaciłam 600 zł który marnie wypada przy tym który prezentujesz
      a błoto?
      no kilka blogerek dostało ten depilator jesteś w boskim gronie i co boli cie to
      naprawdę odbij i sprawdź działanie pasty cukrowej na twarzy
      złość piękności szkodzi

      12 lipca 2012 o 09:51
  • Anna Trojanowska

    Od dluzszego czasu planuje zakup tego depilatora i chyba mnie przekonalas:)
    Na bol sie uodpornilam przy moim prehistorycznym braunie.Teraz szukam czegos bardziej drastycznego i szybszego 🙂

    10 lipca 2012 o 16:14
  • ajka

    o popacz, właśnie rozmyślam nad jakimś bzykiem depilacyjnym, gdyż mój stary Braun niedługo już wyzionie ducha, a Ty mi tu na tacy podajesz takie cudo! <3

    u mnie najlepsze jest to, że bikini spoko pojadę depi, natomiast jak mam nim dotknąć do łydki, to mi słabo i tracę przytomność 😀

    10 lipca 2012 o 16:09
  • vilandre

    myślę intensywnie nad jego zakupem od tygodnia i Twój post przekonał mnie, że warto wydać te pieniądze 🙂

    sama mam starego Philipsa, bez żadnych łagodzących, masujących głowic i cholerstwo jest dla mnie niemalże jak narzędzie tortur (które właśnie dziś używałam – udało mi się wydepilować jedną nogę, drugą spróbuję wieczorem :P). depilacja boli niesamowicie, dlatego wyciągam go z szafki tylko kilka dni w roku, najczęściej przed wyjazdami, żeby nie męczyć się wtedy z maszynką.

    10 lipca 2012 o 15:57
    • pani-radosna

      Mam dokładnie to samo – stary dziad do niczego się nie nadaje, na samą myśl cierpnie mi skóra. ;D Wychodzi z szafy w ostateczności.

      10 lipca 2012 o 17:13
    • vilandre

      w przypływie ekscytacji, że nie będzie boleć, właśnie zakupiłam ten depilator 😛 teraz pozostaje mi czekać na przesyłkę 😉

      na agito.pl 375 zł z darmową przesyłką kurierską (promocja do 15 lipca). sklep sprawdzony, kupuję tam od lat RTV 😉

      10 lipca 2012 o 18:35
    • vilandre

      pochwalę się 😉
      a jak okaże się, że depilator to bubel to będzie na Ciebie 😛

      10 lipca 2012 o 18:55
    • vilandre

      haha 😀 w sumie to też możliwe 😛 (ale ja i tak zwalę winę na Ciebie :P)

      10 lipca 2012 o 20:07
  • niecierpek

    No no, lux torpeda 🙂

    10 lipca 2012 o 15:56
  • diggerowa

    chyba czas zacząć odkładać kasę na to…albo na laser 😀

    niunia, wiesz, że Cię uwielbiam, nie? no wiesz. ale ogarnij weź interpunkcję 😛 :*

    10 lipca 2012 o 15:53
    • diggerowa

      <3

      10 lipca 2012 o 16:07
  • Arsenic

    Miły oku gadżet. Ja mam od kilku lat swojego wysłużonego Philips Satinelle Soft, który nie jest ani satinelle ani tym bardziej soft, a do tego jest niewiele cichszy od odkurzacza. Póki co jednak daje radę, a ja chyba po prostu przywykłam do pewnego poziomu bólu, który jestem w stanie znieść podczas kilkuminutowej depilacji.
    Przymierzam się pomału jednak do zmiany metody depilacji i dużo czytam o pastach cukrowych, bardzo mnie kusi ta metoda więc pewnie wkrótce skończę jak wielki cukierek 😉

    10 lipca 2012 o 15:53
  • Ewelina

    Na nogach prawie nie boli, ale naprawdę przy pachach jest tak samo? W tym miejscu skóra jest taka wrażliwa i jakby 'rozciągliwa', naprawdę idzie to przeżyć?:>

    10 lipca 2012 o 15:46
    • Marie

      uwierz, warto sie pzemoc i zaczac depilowac pachy 😉 ! szczegolnie takim cackiem. zanurkuj i bedzie mniej bolalo 😛

      10 lipca 2012 o 15:52
  • Let's Talk Beauty

    tak bardzo tego scem!

    10 lipca 2012 o 15:46
  • Marie

    na sucho widze ze depilator jak depilator. ale strasznie fascynuje mnie to ze mozna uzywac go na mokro *.* !!

    ale powiedz, tak serio moge go wlozyc pod wode w wannie i wtedy dopiero pojezdzic po nogach??? czy tylko jak sie strumien leje bezposrednio na noge

    10 lipca 2012 o 15:44
    • Marie

      ale bajer, przyznaje ze mnie to fascynuje 😛

      10 lipca 2012 o 15:51
  • shoegirl

    Ja raz probowalam depilatora, ale bol i czuie kazdego wlsoka wyrywanego z osobna byl nie do zniesienia dlatge przerzucilam sie na wosk:) i tak juz zostalo

    10 lipca 2012 o 15:44
  • la6

    mi depiltor urywa włosy zamiast wyrywać, chyba mam za cienkie (!)

    10 lipca 2012 o 15:41
  • Magdalena B

    Kurczę mówisz, ze aż tak nie boli 😉 Hmm to chyba zacznę zbierać na to cacko 😀

    10 lipca 2012 o 15:38
  • Alieneczka

    boski sprzęcik 😉
    ja lubię depilację depilatorem, ale przez wrastające włosy dałam sobie z nią spokój,
    choć może peeling by faktycznie pomógł
    nie wykluczam, że wrócę do depilatora bądź plastrów se se se (serio lubię…:))

    10 lipca 2012 o 15:36