Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
4 Sie

Szczęście w nieszczęściu

Chyba każdemu zdarzyła się choć raz? Katastrofa! czyli zderzenie na linii podłoga-produkt prasowany, w kamieniu. Przy okazji tych tragedii nie wskrzeszałam w kosmetyk nowego życia pozostawiając go najczęściej w formie sypkiej lub przy mniejszej stracie wyrzucając do kosza. Ale nie tym razem. Rozpacz tym większa że chodzi o mój ukochany kosmetyk, Ziemię Egiptu firmy Bikor. Gdy otworzyłam wieczko myślałam że serce mi pęknie. Z tej rozpaczy nie zaczęłam pić 😀 kupiłam alkohol by ocalić bronzer.

W poście pokażę więc jak wykonać „pierwszą pomoc w nagłych przypadkach”.

rany! no wierzcie, przewijam to zdjęcie w trymiga by nie musieć cierpieć

Wszystko co potrzebujemy to woreczki foliowe zamykane na klips, alkohol (bezbarwny), mieszadło, waciki.

Na początku trzeba produkt rozdrobić, im drobniej tym lepiej. Większość dziewczyn proponuje zrobić to w oryginalnym opakowaniu a ja to zmodyfikowałam i przesypałam całość do woreczka. Zdecydowanie łatwiej i szybciej produkt zamienimy w pył.



Kolejny krok to stopniowe przesypywanie do opakowanie, dodawanie alkoholu i mieszanie (u mnie mieszadłem jest papierowy pilniczek). Tą czynność proponuję wykonać na starej gazecie.




Wygładzamy mieszadłem i czyścimy brzegi wacikami nasączonymi alkoholem.


Pozostawiamy do wyschnięcia kilka godzin a najlepiej całą noc.



No i ponownie możemy cieszyć się ulubionym kosmetykiem :]

Alkohol wyparował, nie ma żadnych obcych aromatów, produkt ponownie pachnie fiołkami. Znowu mogę cieszyć się swoim ulubieńcem a nawet dwoma bowiem w zeszłym tygodniu Pani Marta z firmy Bikor zrobiła mi niespodziankę (nie wiedząc o katastrofie) i wysłała mi odświeżoną wersję Ziemi Egiptu. Zmieniła się nieco szata graficzna opakowania zewnętrznego jak i wewnętrznego. Produkt ma ten sam kolor, zapach oraz skład (porównałam) i zawiera witaminę A i E, olej jojoba, masło Karite, olej z orzechów arachidowych oraz kwas hialuronowy. Podwójna radość? czemu nie :> dziękuję

Po lewej: starsza wersja, po prawej: odświeżona

Po lewej: starsza wersja, po prawej: odświeżona

Po lewej: starsza wersja, po prawej: odświeżona

Obsession
  • widze ze ta metoda jest niezawodna! 🙂 wyszlo swietnie

    • ps. dwa opakowanie ziemi egipskiej to chyba zapas do konca zycia 😉

    • niby jedno starcza na 400 użyć co oznaczałoby, że w 4 lata się wyrobię XD

  • genialna reanimacja!!! a z innej beczki, do czego używasz tej ziemi? 😀

    • do konturowania twarzy 🙂 poliki, skronie, podbródek

    • A, bo waham się i kusi..muszę się nad nią zastanowić 🙂

  • Zabiłaś mnie tą notką! 😉 Czyli jednak DA się coś zrobić w takich przypadkach? Jestem uratowana, mnie bez przerwy coś spada i się kruszy (dziurawe ręce…). Rewelacyjna metoda, przetestuję 🙂

    • no to się cieszę, że mogę pomóc 🙂

  • Tez czesto mi sie to zdarzy i robie to samo 🙂 Stara, dobra metoda na ocalenie kosmetyku 🙂

  • ciekawy post!

  • ooooo świetny pomysł z tym alkoholem! Też muszę zreanimować mój ukochany róż bo zaliczył upadek.

  • oo nawet nie wiedziałam ze tak można… podkradam pomysł!

  • Ten kosmetyk naprawde jest taki dobry? Kiedys ktos mi go bardzo polecal ale jakos nie umiem sie przekonac:) Slyszalam ze nawet lekko 'leczy' skore – to prawda?

    • tak, podobno ma właściwosci dzięki składowi, ale ja nie mam problemów ze skórą dlatego niestety nie wypowiadam się w tej kwestii, niemniej jest to jeden z moich ulubieńców 🙂

  • Gdzieś widziałam już ten świetny pomysł. 😉
    I masz puder jak nowy!:D

  • nie miałam jeszcze takiego problemu na szczęście ;>

  • Dobrze że odratowany, i że nie stracił swoich właściwości 🙂

  • fachowiec… choc drinka bym pod ta operacje i tak wypila, zeby sie lepiej mieszalo 😀

    mnie takie przypadki nie straszne, maluje sie w pokoju gdzie mam wykladzine 😛

    • takiej to dobrze 😛 ja mam małe mieszkano :>

  • No no no, odratowanie profesjonalne:D

  • ciekawi mnie jak z używaniem po takiej kuracji odnawiającej bo jak wypróbowałam ten sposób z cieniami to potem jednak nakładały się o wiele gorzej

    • dzisiaj nakładałam pędzlem i wydaje sie byc wszystko w porządku

  • Fajnie, że się udało uratować, bo strata spora…

  • Fajny pomysł z akcją ratunkową pudrów. Będę o niej pamiętała, zwłaszcza, że często zdarzają mi się podobne katastrofy… Dzięki za tutorial!! 🙂

  • ja słyszałam że po dodaniu alkoholu może zmienić się pigmentacja ..

  • Dobre 🙂 Ja zawsze z takimi pokruszonymi chodzę hehe, choć na szczęście rzadko mi się zdarza katastrofa. Kiedyś siostrze "poszedł" róż z PUPY co ją zabolało , szkoda, że wtedy nie znałam, tego patentu 🙂

  • Operacja przebiegła pomyślnie, gratuluje doktorze 🙂

  • Widok rozbitego pudru, cienia itp. jest tragiczny. Super sobie z tym poradziłaś 🙂

  • Bardzo przydatny post zwłaszcza dla takich osób jak ja, którym bardzo często wszystko wypada z rąk 🙂

  • OMG bym chyba na zawał zeszła…

  • bardzo ładnie sobie poradziłaś z naprawą 🙂 i fajna niespodzianka 🙂

  • ale super to ogarnęłaś ja bym płakała chyba! ;] cudna ta ziemia jest zazdroszczę dw,0och opakowań ;]]]] uwielbiam bronzery, kontur i brązowe róże ;]

  • pewne związki warto ratować ;D

  • Może jestem jakaś dziwna, ale wolę sypańce od prasowanych cieni/bronzerów.

  • juz od dawna chce to kupic…

  • Ja tak pożegnałam się ostatnio na podłodze w łazience z ulubionym lakierem NUBAR. Czujesz smród acetonu?
    Sposób godny zapamiętania 🙂

    • tja, snuje się aż do Poznania 😀

  • Ola

    au ! to musialo bolec 🙁 jednak to jak naprawic to dobry trik 😀 bardzo przydatne :):)

  • Smutna historia z pięknym zakończeniem 🙂 🙂

  • kiedyś już korzystałam z tego sposobu jak upadł mi mój najulubieńszy puder – udało się naprawić, chociaż nie był już tak ładny jak wcześniej 😉

  • Miałam tak samo, tylko że ze szminką.. tak się ucieszyłam, że ją dostałam, że wypuściłam ją z rąk.. Na szczęście nie wiele jej się stało, więc używam jej bez problemu 🙂

  • Akcja reanimacja 😛

  • No proszę, do czego może przydać się alkohol. 🙂 A mówią że taki zły jest… ;P

    • co nie? co za oszczerstwa! 😀

    • Nieprzystosowani – ot co! Co prawda nic mi się nie pokruszyło, ale bateria w barku w razie czego jest! 😀

  • Sama tak często robię:) Niestety nie zawsze kosmetyki wyglądają po reaktywacji tak dobrze jak przed pokruszeniem…

  • No i praktycznie jak nowa wygląda 🙂

  • teraz juz bede wiedziala jak uratowac puder, ktory nie wiedziec czemu ciagle się rozpada na kawalki;d

  • tez tak ratuje swoje kosmetyki-glownie cienie. tyle ze traktuje je 98% alkoholem. ale to chyba niewazne ile ma procentow.

  • Oh żeby z moją ziemią egipsko stało się takie coś byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie 😛 moja mu upadła jak chciałam jej zdjęcia zrobić i rób opakowania się odłamał i wygląda to beznadziejnie :/

  • Próbowałam tak kiedyś z cieniem i mi nie wyszło:/

  • babra bronzerem po twarzy Edzi Górniak, bezwstydna :/

    • to ona bezwstydna na bronzerze stanąć mi chciała

    • TY MASZ MNIE ZA GŁUPIĄ DZIKUSKĘ…..

  • Jaka szkoda, ale świetnie sobie poradziłaś. Poza tym dobrze wiedzieć jak sobie radzić w takiej sytuacji. Dzięki:)

  • Super, że udało Ci się reaktywować Ziemię. Mi na szczęście jeszcze nigdy nie zdarzyło się (ODPUKAĆ!) takie nieszczęście- choć kosmetyki trzymam w koszmarnym nieładzie. Za to pocztą przyszło mi parę dni temu takie rozsypane coś- popsuło się w drodze do mnie. Chyba też będę się babrać, chociaż mi nie wyjdzie "nówka sztuka", bo był to brązer mozaikowy, a wzorku w nim nie odtworzę 🙁

    • próżno szukać takiego co to mu mozaika wyjdzie 😀 ja passs

  • pamiętam jak upadł mi drogi róż, matko jak krzyczałam! ale nie znałam wtedy tej metody, a szkoda:(

  • A czy efek na twarzy tej wersji zmodyfikowanej też sie nie zmienił?

  • i super 😀 nówka sztuka 😛

  • Fajnie wiedzieć… bardzo przydatny pościk :))

  • Świetny sposób. 🙂

  • ja naprawiałam w ten sposób cienie ze Sleeka, ale niestety zrobił się zupełnie innej konsystencji i nie nadawał się do użytku 🙁

  • bardzo sie przyda na przyszlosc!!
    xxo

  • naprawiałam tak ostatnio swoje cienie i róż i wszystko fajnie, tylko kosmetyki tak jakby bardziej wyschły na wierzchu i straciły na sile koloru :/

  • Świetny post:)

  • dlatego zawsze warto mieć flaszke w domu 🙂

  • gotowy płyn do sprasowywania? a co to za cudo? :>

    • Z DE przyleci to pokażę 🙂 bo nie miałam z nim przyjemności wcześniej za to przyjaciółka z powodzeniem go używa i bardzo chwali.

  • o kurcze! w życiu bym na to nie wpadła! 🙂 świetny pomysł i pewnie każdemu się przyda, bo mi osobiście już nie raz coś prasowanego się rozsypało! :)))

  • Od jakiegoś czas stosuję taką metodę 🙂 Nawet dzięki temu felerny cień Celii został w moich zasobach a teraz wzięłam się za minerały i inne prochy wszelkiej maści.

    Czekam jeszcze na gotowy płyn do sprasowywania oraz Shinodka podpowiedziała mi metodę z produktami opartymi na silikonach. Będę mieszać.

    Druga sztuka cieszy oko ale ile radości kiedy samemu się uda przywrócić dobrą formę:)

    Już kilka razy dumałam nad tym kosmetykiem ale ostatecznie zrezygnowałam, mam za dużo bronzerów w tym idealne kolory z minerałów. Teraz czas na wypraskę 🙂

  • no prosze jaka idealna rada! nastepnym razem jak "rozwale" moj mac puder 😛

  • Woooow, nei wiedzialam, ze tak mozna! A tego alkoholu to duzo (w morde) lac? 🙂

    moze i mnie by pani Marta zrobila niespodzianke i przesalala ziemie egipska? 😀

    • w siebie wlewać nie polecam, zwłaszcza tej marki wskazanej na zdjęciach 😀
      na reanimację i oczyszczanie terenu zeszła mi pięćdziesiąteczka :d
      no szkoda wiem, ale co począć? XD

  • ratowałam tak cienie, nie raz, nie dwa razy 😀 (jestem nieprawdopodobną niezdarą, sama zresztą połowę szkła w barze wybiłam)

    • drogawa w utrzymaniu jesteś dla szefostwa ;D
      mi tez często cos z rak leci mimo usilnych starań by nie 😀

    • może i drogawa, ale można na mnie polegać 😛

    • ależ w to nie wątpię :]

  • U a nie stwardniał ci wierzch? Ja raz cień tak reanimowałam i na wierzchu zrobiła się taka skorupka twarda. Musiałam ją zdrapać żeby móc w ogóle nabierać produkt ;/

    • nie strasz bo zreanimowany nie był jeszcze używany
      odezwe się w tej sprawie :>

    • a może metoda suszenia ważna? no i rodzaj, jakość cieni, różu?
      nigdzie w sieci nie ostrzegali a dziewczyny namiętnie takie reanimacje przeprowadzają hmmmm jutro dam znać 🙂

    • Właśnie słyszałam, że raz się robią a raz nie robią zależnie od formuły produktu, który się tak prasuje. Ja tak prasowałam jakieś cienie, jeden bronzer i pigment z maca i tylko na pigmencie mi się taka skorupka nie zrobiła ;/

    • TO chyba zależy od kosmetyku, który reanimujemy. Jedne cienie inglota, które reanimowałam się trochę osypują podczas brania na pędzel, drugie są takie jak były, natomiast w przypadku cieni wibo, które zmieszałam aby zrobić z nich róż właśnie jakaś skorupa powstała…

    • ok, używałam dziś wszystko wydaje się byc ok, nakładam na pędzel i na polik i efekt mam ten sam choć fakt puder wygląda na bardziej zbity :] grunt że działa 😀

  • Mi tak się cienie rozwalają. :/
    Po takim sklejaniu konsystencja się bardzo różni?

    • wygląda jak dawniej, ale nie nabierałam jeszcze na pędzel
      w sieci nie znalazłam nic o tym że zmienia się konsystencja :>

    • To podziel się wrażeniami, jak już użyjesz. :>

    • jutro dopisze co i jak z nim :]

  • Sklejony wygląda jak nówka nieśmigana 🙂

  • ładnie Ci wyszło, ale ja bym chyba zostawiła takie popękane 😉
    znając mnie jeszcze bardziej bym popsuła naprawiając ;)))

  • Ale ladnie Ci to wyszlo 😉

  • reanimacja pierwsza klasa 😉

  • zdolniacha 😀

    • no coś mi sie tym razem udało ukręcić 😀

  • W przypadku ukochanych produktów taka reanimacja jest często nieodzowna.

  • O rany katastrofa.Ale musze przyznac, że bardzo profesjonalnie Ci to wyszło.Tak ładnie zaokrągliłaś brzegi i w ogóle…;)

    • starałam się jak mogłabym przy przywrócić stan sprzed katastrofy 😀

  • mam nieprzyjemne wspomnienia związane z tą wódką 😀 ale zazdroszczę ziemi, mam na nią straszną ochotę ale cena mnie przeraża 🙁

    • podeszłam do lady i poprosiłam o najtańszą Xd w ręku trzymałam małą Cisowiankę, dziwnie to wyglądało XD

    • haha ciekawe co pomyślała obsługująca Cię Pani 😀

  • Sprawnie poszło i całkiem nieźle wygląda po reanimacji! Też chętnie bym przygarnęła Ziemię Egipską, ale pewnie trochę się zejdzie zanim się zbiorę do zakupu 🙂

    • no tez dość jestem zadowolona :>

  • Całkiem zgrabna kulka Ci wyszła 🙂
    A co zrobiłaś z resztą flaszki? Przyznaj się ;p

    • stoi obok i się do mnie uśmiecha 😀

    • flaszka się do Ciebie uśmiecha? a białe myszki koło niej nie tańczą? ;p

    • weź sobie zainstaluj cudzysłów ;D

    • mam zainstalowany, patrz: ^^" ;p;p;p

    • Hatsu, jak mogłaś zajumać mi pytanie?! :<

    • Słomka, bezczelnie ;p

    • I znowu się pośmiałam 😛

  • Kupiłam jeszcze matowe z delii i zwykłe więc przetestujemy i damy znać jak się sprawują. Bo wiesz topik to topik brokatowe to trzymają nie płytki poza tym na paznokciu jest ten essence. To cholera wie czy zasługa essence czy deii choć te esssence mi się paznokci nie trzymają;/

  • słyszałam o tym sposobie ale na szczęście jeszcze nie musiałam sprawdzać:)

  • tak samo uratowalam moj ulubiony bronzer z narsa 🙂

    • to co dobre trzeba ratować :] a najlepiej dobrze chronić 😀 powtarzam to sobie 😀

  • la6

    ufff, powiało grozą…
    mój były kiedyś niechcący zwalił mi wszystko z toaletki (sobie postanowił ją przestawić z całą zawartością). Ani większość kosmetyków, ani później związek nie przetrwał 😉

    • to była swoista próba 😀

    • la6

      potem było tylko gorzej 😀

    • no raczej, że nie przetrwał 🙂

  • Ty, ale to jest dobre z Tą wódeczką i puder cały i mozna drinka wypić:P. No niby wszystko to samo,ale cena nowa teraz Ziemia kosztuje 140zł;(

    • no dyszkę podnieśli ale ten kosmetyk wart jest każdej ceny, jest niewyobrażalnie wydajny :>

      Drineczka sobie wieczorem zrobię 😀 chcesz też?

    • wiem, wiem że jest świetny, choruję na niego od dawna i nikt mi nie chce kupić 😛 zrób mi koniecznie,upiję się bo nie mam Ziemi w myśl zasady, że każdy powód jest dobry aby się napić ha

    • gdyby wyznawać tę zasadę byłabym pijana codziennie w sztok 😀

    • nie filozuj ino lej:P bo ja tu przy grilu siedze, to by się coś przydało

    • przy grilu na sucho o.O toć to niemożliwe jest 😀

    • dopiero zaczynamy, więc na razie sucho 😀

    • aaa to pardąsik 😀

    • już się robi mokro, więc już tu nie wchodzę do Ciebie, bo moze mi się język plątać za moment 😛

    • to tym bardziej zachodź do mnie :]

    • Ty niedobra, chcesz żebym kompromitowała się na forum publicznym ha!

  • Chyba bym się zapłakała po takiej akcji 😀 nigdy nie próbowałam sklejania potłuczonej kolorówki na alkohol, bałabym się jednak, że kosmetyk straci część swoich wcześniejszych właściwości

    • niby czemu? alko odparuje, nie mam obaw

    • niby tak, ale czasem się zdarza, że cienie zmieniają odrobinę konsystencję albo pogarsza się pigmentacja… dlatego cieszę się, że jeszcze nie musiałam tego robić 🙂

  • ostatnio i mnie to spotkało 🙁

  • Trochę z tym paprania ale opłaca się 🙂

    • no troszkę tak ale całość zadania wykonałam w 10min więc nie tak wcale długo 😉