Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 Sie

Yves Rocher, Tradition de Hammam, Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską

Nie mam przekonania do produktów Yves Rocher. Sama nie wiem z czego wynika ten stan rzeczy. Dotychczas, w swym dość długawym życiu, używałam zaledwie kilka propozycji firmy, na palcach jednej ręki można by zliczyć. Z tych kilku mam dwie, które zagrzały u mnie miejsce na dłużej i nie, nie dlatego że nie mogłam ich skończyć, a dlatego że przypadły mi do gustu. Mowa o olejku Arnica oraz wodzie z kwiatu pomarańczy, ewentualnie bzu. I mimo że bilans nie wypada wcale blado jest we mnie jakaś taka niechęć którą jedna osoba, którą serdecznie z tego miejsca pozdrawiam, postanowiła przełamać. Zdecydowała zmienić, a przynajmniej spróbować zmienić moje podejście i pokazać że firma oferuje wiele ciekawych pozycji. Postawiłam twarde warunki i sama wybrałam produkty które chciałabym poddać próbie. Wśród kilku które zasiliły moje kosmetyczne zbiory znalazł się jeden z serii marokańskiej. To nie pierwsze moje z nimi starcie. Po powrocie z Maroka do moich rąk trafił przypadkiem peeling tej serii, niestety w wersji mini. Tym razem mam opakowanie pełnowymiarowe, które tak jak próbka mnie osobiście zachwyciło.


Opakowanie jest proste, okrągłe, zbudowane z tworzywa sztucznego i dodatkowo aluminium, które stanowi wieczko. Wewnątrz blister, który proponuję zachować gdyż produkt jest w treści dość lejący i łatwo o rozlanie. To wszystko zapakowane dodatkowo w kartonik. Cały ten dizajn szalenie przypadł mi do gustu.

Ok, ale zajrzyjmy do wnętrza bo w końcu to ono stanowi clou recenzji. Co „mówi” skład? Aqua, Glycerin, Rosa Damascena Distillate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Mehylpropanediol, Coco-Caprylate/Caprate, Moroccan Lava Clay, Argania Spinosa Oil, Argania Spinosa Shell Powder, Ammonium Acryloyldimehyltaurate/VP. Copolymer, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Parfum, Xanthan Gum, Methylparaben, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ceteareth-33, Ethylparaben, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Propylparaben, Sodium Hydroxide, Tetra-Sodium EDTA. Już na trzecim miejscu (czyli w dużej ilości) umieszczono destylat Rosa Damascena, czyli hydrolat o wyjątkowo silnych właściwościach antybakteryjnych, antygrzybicznych i antywirusowych. Kolejne dwa składniki ścierające, czyli sproszkowane pestki z moreli i glinka marokańska, potwierdzają to co producent obiecuje na opakowaniu. Niedaleko za ścierakami plasuje się olejek araganowy i sproszkowane łupiny owoców araganii. Minusem jest obecność parabenów.
Cała ta mieszanka pachnie orientalnie acz nienachalnie, głęboko, raczej subtelnie. Na myśl przywodzi Maroko, takie jakie jest w mojej pamięci – wypełnione na każdym kroku mieszanką zapachów. Główne nuty są słodko-orzechowe ze szczyptą cynamonu, goździków, zapach bardzo kojarzy mi się z likierem orzechowym :> Coś pięknego. Niektórzy mogliby uznać, że zapachy typowo jesienno-zimowe i rzeczywiście świetnie wpasują się w te pory roku lecz ja nie widzę powodu by odmawiać sobie tej przyjemności i teraz.
Działanie jest mimo lekkiej konsystencji (wodnisto-żelowej) zdecydowane. To za sprawą różnej wielkości drobin, które są z gatunku ostrych. Ładnie oczyszczają skórę, która po wykonaniu peelingu otulona jest na długo orientalnym zapachem (no chyba że użyjemy mleczka, balsamu z innej linii czy firmy to aromat zbijemy). Moja skóra potrzebuje silnego nawilżenia więc po wykonaniu peelingu wg mnie konieczne jest jej dodatkowe nawilżenie (mimo, że sam peeling jej nie wysusza). Niemniej skóra oczyszczona i gładka a to wszystko w niesamowicie przyjemnej atmosferze więc zadanie swoje produkt spełnia.

No i cena. Regularna jest dość wysoka i wynosi około 67zł. Na szczęście są promocje jak teraz i produkt kosztuje: 46.90zł za opakowanie pojemności 150ml, czyli do zaakceptowania. By zredukować koszty można skorzystać z kuponów zniżkowych które jeszcze przez kilka godzin obowiązują na stronie grupon.pl. W skrócie chodzi o kupon na dowolne kosmetyki Yves Rocher do wyboru 1 z 2 opcji: 29 zł za groupon wart 60 zł lub 45 zł za groupon wart 100 zł. W serii Tradition de Hammam znajdziemy niniejszy Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską a także Eliksir do masażu relaksującego z olejkiem eterycznym z róży, Mydło orientalne, Balsam odżywczy z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy, Olejek pod prysznic z olejkiem arganowym oraz Maseczkę z glinką marokańską do twarzy i włosów. Już wiem, że peeling jest pierwszym acz nie ostatnim produktem serii który u mnie gości.

Obsession
  • Maseczkę bierz. Zajebiaszcza.
    Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosiwa.

  • Miałam, zużyłam i mimo, że był niesamowicie przyjemy w użytkowaniu – ten zapach !!!1111 😉 to cena jest zabójcza i z tą (nie)wydajnością przy regularnej cenie nie ma bata, żebym się skusiła, jedynie w promocji 😉

    • dlatego wspominam o promocjach właśnie 😉 wiem, że produkty YR do najtańszych nie należą i sama w regularnej cenie nie kupiłabym pewnie nic 😀

  • Od wczoraj lubię ich produkty. Na wspólnych zakupach wydałyśmy troszkę PLN u nich w sklepie . Ale jak peeling to z the secret soap store ten z pomarańczą i kurkumą – BOSKI

  • miałam z tej serii masło? do ciała… zapach mnie nie zachwyca chociaż naprawdę fajnie nawilżało – było czuć nawet rano po przebudzeniu (bo ja to tylko na noc się smaruję)… grupona już kupiłam 2 dni temu ajj zaszaleje:P
    bardzo lubię ocet malinowy do płukania włosów oraz szampon z białym lubinem:)

    • no dumam nad tym octem bo tyle pochwał czytałam na jego temat że hoho :]

  • łoo kocham takie sloiczki

  • czeka na mnie ;D na półce, chcę wykończyć inne i się za niego wziąć 🙂

    Obsession: od tygodnia miałam nie ruszać alkoholu pod żadną postacią, a tylko słyszę 'chodź na piwo, chodź, no chodź, ze mną nie pójdziesz?'
    OMG! 😀 więc idę, o suchym pysku siedzieć nie będę bo nie chcę i lubię 😛

  • zjadłabym 😀 a ja lubię krem z arniką do rąk z YR. Mój ulubieniec za 10 zł i kupię go raz jeszcze już niedługo, z grouponem 🙂

  • Wygląda bardzo apetycznie 😀

  • Brzmi i wyglada ciekawie, nie powiem ze nie 🙂

  • Brzmi przyjemnie. No i ten kuszący zapach.

  • nie mam nic z tej firmy ale to wygląda obłędnie;):)

  • Fantastycznie sie prezentuje,jeszcze go nie mialam bo nie przepadam zbytnio za kosmetykami tej marki.Ale na niego chyba sie skusze,szczegolnie ze jest dostepny tutaj w Austrii,i kosztuje tylko 11€ a co najlepsze przysla mi go poczta 🙂

  • Ale jak smacznie wygląda 😉 Szczerze mówiąc jeszcze chyba nic nie miałam z tej marki 😉

  • nie używałam jeszcze nic z YR i jakoś mnie do tej marki w ogóle nie ciągnie. ich salony raczej omijam, a jak już tam wejdę to nic mnie nie ciekawi.

    • to tak jak ja :> zobaczymy co czas pokaże

  • Mialam ten peeling i bylam bardzo zadowolona – jedynym minusem byla wydajnosc- u mnie bardzo szybko zniknal:(

  • a ja wolę taki groch gruby do ścierania ;D

  • nie znam tej serii. w sumie malo znam z YR. recenzja brzmi zachecajaco, moze sie skusze jak juz zuzyje moje 150565 peelingow.

  • Mam z tej serii oliwkę do masażu i pachnie wspaniale 🙂

  • Używałam kiedyś ich peelingu u przyjaciółki i pamiętam, że byłam bardzo zadowolona 🙂

  • znaczy masz zupełnie odwrotnie do mnie zdanie 😀 ja się ucieszyłam, że się skończył.

  • oo wow cena zbiła mnie z checi zakupu;) ale ogolem mozna powiedziec ze jest calkiem niezly;))
    zapraszam do mnie na rozdanie;)

  • YR bardzo lubię 🙂
    a tę serię ubóstwiam 🙂 poza balsamem do ciała, który niestety ma zupełnie inny zapach chlip chlip…
    Peeling świeżo kupiony- nowe opakowanie:) Uzależniłam się od tego zapachu, podobnie jak od maski. W planach olejek do masażu bo….zaćmiło mnie i nie miałam o nim pojęcia…

    • ale jak to inny zapach? o.O ta sama linia i inny? muszę iść poniuchać

    • Zapach balsamu jest zupełnie inny, MOCNO przebija kwiat pomarańczy, który w takim wydaniu nie jest moim faworytem wrrr OTO moja recenzja 🙂

    • la6

      też poszłam wąchać balsam po tym peelingu i mnie zasmucił 🙁

    • az z ciekawości pójdę podrażnić moje nozdrza 😀

  • uwielbiam maseczkę z tej serii, świetnie oczyszcza i odświeża buźkę, nie bardzo wiem jak to błotko na włosy stosować, więc do tego celu jej nie używam:)

    • no nie wiem, chyba tak samo jak inne maski do włosów, tylko z tym, że tu masz 2w1 😀

    • ta maseczka jest dosyć rzadka, więc chyba by spłynęła, poza tym wygląda jak błotko, 😀 na włosy nie daję, jeszcze mi się zielone zrobią i dopiero będzie:P

    • zadasz szyku 😀 weź i daj na blog 😀

    • a potem zrobię nalot w niedziele na Poznań 😛

  • O matko, jakie to cholerstwo drogie! Ale świetnie wygląda, i zapach mnie ciekawi 🙂

    • nie jest tak znowu strasznie 😉

  • Już opakowanie ma piękne 🙂

  • też go polubiłam 🙂

  • la6

    ups, mam go w szkicach postów 🙂

    • no to dawaj szybciutko :> chetnie poczytam

  • Kusił mnie, kiedy parę dni temu robiłam zamówienie na YR, jednak zdołałam mu się oprzeć- cena skutecznie studziła mój zapał 😛 Może kiedyś, przy mega promocji, uda mi się go upolować 😉

  • polubiłam go, co prawda używając tylko mini próbki, ale zawsze to coś! może kiedyś się zdobędę na pełnowymiarowe opakowanie 🙂

  • Ja też nie przepadam za YR. Pomyślec, że kiedyś z Francji przywoziłam znajomym na tony różnych różności z YR jako kosmetyki luksusowe (!)
    Też, jak 4Premiere, wolę I Coloniali 🙂

    • na I Coloniali to ja sobie ostrze ząbki jak na Caudalie dotychczas :]

    • A mnie I Coloniali jakoś nie porwało 😉 także dla każdego coś innego 🙂

  • Nigdy nie uzywalam, ale wyglada (doslownie) ladnie 🙂 Lubie fajne scieraki 🙂

  • Yves Rocher tez u mnie jakoś zawsze się niekoniecznie dobrze kojarzył :)I coloniali ma świetna marokańska linię:)

    • przypuszczam że cena wyższa od tej tu?

  • Opakowanie jest boskie:) Jednak ja nie jestem az takim fanem takich orientalnych zapachow:)

  • cena dla mnie za wysoka ale peeling cudowny!

  • Likier orzechowy mówisz? Rozmarzyłam się *_*

  • UWIELBIAM tą serię!!! Mam chyba 3 produkty i każdy z nich uważam za fantastyczny. Na peeling czaję się od jakiegoś czasu.

  • Miałam ten peeling właśnie w tej mini wersji (chyba 15 ml za 9,90 zł) i byłam zadowolona. Z racji urzekającego zapachu stosowałam głównie jako peeling do rąk 🙂

  • w piątek idę do YR na kolejne zakupy, może się na niego skuszę, wypróbuję tylko tester:)

  • podoba mi sie opakowanie,wachalam go kiedys w sklepie,zapach ma cudowny!

  • bardzo lubię ten peeling. jak dla mnie jedyny udany produkt z tej serii YR.

  • Lubię i ja ten peeling, choć dla mnie jest raczej z tych średnio-ścierających 😉

  • opakowanie cudne 😀
    nie miałam jeszcze takiego peelingu chętnie spróbuje 🙂

  • Mam,bardzo mi pasuje.

  • lubię jego zapach 🙂 A kupuję go jak mam na wielką zniżkę do YR ;D

  • ale, że jak to przypadkiem? tak sobie szłaś i wpadł??? przeprowadzam się do Ciebie!!! hehehe Serię Hammam mam, znam i lubię. Nie używam wielu produktów YR, choć w rodzinie mam fankę, ale ta seria jest świetna 🙂

    • przypadkiem byla tylko próbka 😛

  • Wygląda zajebiaszczo, ale cena troszku mnie zbiła z tropu 😉