Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
2 Sty

Rajska plaża z serią Nature Spa

Co do zasady to żel do mycia ma dobrze zmyć ciało najlepiej obfitą pianą (choć wiem, że ten mechanizm niekoniecznie tak działa 😀 ale nic nie poradzę na to, że lubię), dobrze jak umila te chwile ładnym aromatem no i z uwagi na częstość korzystania z tego typu produktów dobrze gdy cena jest niewielka a wydajność wysoka. Najczęściej sięgam po energetyzujące, dodające jeszcze większego kopa po aktywnych ćwiczeniach zapachy cytrusów lub innych owoców, względnie te świeże, jakaś morska bryza czy skrawek lasu.

Rzecz się zmienia gdy nastaje zima i prócz wyżej wspomnianych atutów i parametrów poszukuję również zapachów słodkich, czasem ciężkich i relaksujących. Zdarza się to co prawda nieczęsto ale od czasu do czasu lubię też w ten sposób zagospodarować mój pielęgnacyjny ciało czas. Ostatnio w mojej łazience zagrzał miejsce łagodzący żel do mycia ciała z firmy AA z serii Sensitive Nature Spa.

To kokos, który ma za zadanie nas zrelaksować i ukoić zmęczone ciało. Przeznaczony jest do skór wrażliwych i skłonnych do alergii a to wszystko zapewne za sprawą braku w składzie alergenów, konserwantów, sztucznych barwników, silikonów, parabenów, PEGów i innych. Skład jest krótki i zawiera  w czołówce łagodny środek powierzchniowo czynny – Ammonium Lauryl Sulfate w parze z substancją łagodzącą  jego działanie- Cocamidopropyl Betaine . Dzięki temu uzyskujemy tu podczas mycia dość obfitą i gęstą piankę. Sam żel jest dość zwarty a aromaty, które się uwalniają podczas stosowania są subtelne. Ot, nienachalny, lekki zapach kokosa.

Całość, którą otrzymujemy za około 20zł (od 23 na sieci do ponad 30 stacjonarnie)/200ml to kartonik zawierający wszelkie niezbędne informacje (nie wiem tylko po co to dodatkowe opakowanie? jestem zwolenniczką minimalizowania ilości pudełek, wszak kartonika przy wannie trzymać nie zamierzam a jedynie opakowanie właściwe. Plus, za wykonanie go z papieru ekologicznego, to chyba znaczy z recyklingu?) oraz tworzywowa, dość miękka tuba z żelem. Otwarcie całości za pomocą typowego wieczka na klik. 6 miesięcy to czas jaki mamy na zużycie od pierwszego otwarcia. Myślę, że spokojnie dam radę 😉

A cóż to wszystko robi dla nas i naszej skóry? Zapewne niewątpliwie relaks (choć ja wolałabym jednak by aromat był ciut bardziej wyczuwalny), ładnie i delikatnie zmywa ciało i nie skłamię jeśli napiszę że ją pielęgnuje. Oczywiście bez kolejnego kroku jakim jest nawilżacz w formie balsamu czy masła się nie obejdzie, niemniej po zastosowaniu brak tu ściągnięcia czy jakichkolwiek przesuszeń skóry.
Faktem jest też taki, że ja sobie kosmetyki firmy AA bardzo cenię, często do nich powracam, chętnie zaglądam co też w aptecznej czy internetowej półce sklepu piszczy 😉

W szeregach serii Nature spa znajdziemy prócz kokosa energetyzującą limonkę (dla mnie to pozycja obowiązkowa), przywracającą witalność borówkę, odmładzające mango (ciekawe, ciekawe), detoksykującą żurawinę i tajemniczy eliksir życia z owocem granatu. Prócz żeli, w każdym z wariantów znajdziemy peeling, olejek do kąpieli i masło do ciała.

Ręka w górę kto zna i może coś z powyższych polecić 🙂

Obsession
  • Także cenię firmę AA i miło słyszeć, że mają w swojej kolekcji tak piękne zapachy 🙂 Sama chętnie bym się skusiła na kokosową serię 🙂

  • Kusisz ta kokosowa seria…

    pozdrawiam!

  • zachecila mnie borowka! 🙂
    co do kartonika to jeszcze zanim przeczytalam Twoje zdanie pomyslalam " po co pakowac zel pod prysznic w karton?? "
    ta serie mozna kupic normalnie w drogeriach? rossmann etc?

  • Chciałam dzisiaj sobie kupić jakiś żelik z tej serii, ale w super pharm kosztują 32 zł! Powariowali! grr :/

    • W sieci i sklepie AA cana waha sie okolo 20pln o.o trzeba zatem czekac promocji w drogeriach, nie ma innej rady:-)

    • będę czekać, nie ma rady 🙂

  • JOA

    Ja uwielbiam zapachy wszystkich produktów z AA zwłaszcza kakao i właśnie kokos. Problem w tym że chociaż nie powinny, to kosmetyki z tej firmy mnie uczulają i jedyne co mogę stosowac to kremy do rąk, bo do twarzy to niestety ciężko mi wybrac odpowiedni kosmetyk z tak wrażliwą cerą jak moja. Jedyne co mi pozostaje to napawanie się zapachami produktów z półek sklepowych haha ;)Jestto uciążliwe ale cóż…Bardzo fajny blog 🙂 Dodaję do obserwowanych. Pozdrawiam 🙂

  • Ślicznie wygląda.

  • a ja mimo, że AA lubię i korzystam to się nimi jeszcze nie myłam :)…a kokos uwielbiam więc…:)

  • A

    bardzo fajny blog 🙂
    zapraszam do mnie Pozdrawiam

  • Kusząca ta seria

  • kokos<3 mmm zapach musi byc cudowny;)

  • Cocamidopropyl to skin irritant 😛

    Mnie pociagaja wszystkie te, ktore wymienilas- zurawinka, eliksir zycia, kokos ktory opisalas ;P mango? 😀 Ciekawe czy zapachy sa dosyc naturalne, czy chemiczne (fuj).

    Ja obecnie stosuje jakies wloskie mydelko w kostce… potem mam zel do wykonczenia, i potem organiczne mydla. Nakupowalam to musze zuzyc 🙂

  • Kokos i limonka to coś dla mnie 🙂

  • Kokosik bardzo lubię tylko szkoda, że ten aromat nie jest aż tak bardzo wyczuwalny 🙁 buuu

  • Również zostałam skutecznie zaciekawiona tymże produktem i chyba skuszę się na niego w najbliższym czasie 🙂

  • Zaciekawiłaś mnie tym produktem.
    Uwielbiam gęstą pianę, w ogóle lubię żele pod prysznic które obficie się pienią 😉

  • Miałam go i dokładam się do Twego apelu, aromat mógłby być bardziej intensywny, bo u mnie żel musi pachnieć ładnie i mocno 😀

  • Tej serii nie znam, ale miałam krem pod oczy AAEco i był w porządku.

  • O, na prysznic z kokosem jestem zawsze chętna. 😉

  • Uwielbiam zapach kokosa.
    😀

  • Masełka mogą być fajne 🙂

  • nie znam, ale ostatnio bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie masło do ciała tejże firmy 🙂

  • Brzmi zachęcająco tym bardziej, że kusi spróbowanie tego żelu jako szamponu :F Może ktoś już próbował? 🙂

    • nie próbowałam 🙂 może jakieś włosomaniaczki sie wypowiedzą?

  • wygląda sympatycznie. lubię kokoski, ale tylko naturalne zapachy a nie takie chemiczne duszące…

  • Nie wiem co jest takiego w kokosie, że tak go lubię i chcę wszystko, co kokosowe 🙂

  • mkp

    Wprawdzie pełnowymiarowych produktów nie miałam ale próbki owszem i od tej pory chodzi mi po głowie masło borówkowe, (ale skoro zapas masz duży …:) ) i krem do rąk z granatem. Zapach śliczny, super się wchłania, dobrze pielęgnuje. Cena ciut za wysoka, próbowałam zastąpić kremem z granatem z Alterry ale to jednak nie to samo.

  • limonkę bardzo chętnie bym sobie zagarnęła 😉

  • Ubóstwiam kokos, ale ostatnio, przy zużywaniu odzywki do herów Balea, to trochę jakby mi się przejadł – jakkolwiek głupio to nie brzmi:D

  • Uwielbiam kosmetyki AA! Szczególnie te z serii SPA

  • Ja się zaopatrzyłam w masło rewitalizujące z tej samej serii o cudnym zapachu żurawiny. Kosztowało bodajże 55 zł, ale obłędnie nawilża.

  • Mmmm 🙂 Kokos 🙂 Uwielbiam !

  • Też wolę świeże i cytrusowe zapachy 🙂

  • Ja jestem ciekawa żurawinki 🙂

  • Uwielbiam zapach kokosa, więc z przyjemnością zaprosiłabym rajską plażę do domu, może masło lub olejek?

  • Lubię ich kremy, są całkiem przyzwoite, podobnie jak balsamy do ciała, a przynajmniej służą mojej skórze. Nie używałam niczego z tej linii, więc się wypowiedzieć nie mogę, ale akurat kończy mi się żel pod prysznic to może się po niego wybiorę.

  • ach… limonka musi pachnieć bosko. i mango! muszę poszukać tych żeli 😉

  • awwww kokos moja ostatnia słabość

  • kokos mniam, ale ja jakoś nie mogę się przekonać do AA, kiedyś uczulił mnie krem pod oczy i …

  • na borówkę bym sie skusila,BTW nawet nie wiedziałam,że AA ma zele pod prysznic.

    • ma wiele dobra w swoich kosmetycznych szeregach :]

  • ja wiem, że AA dla alergików, alergikiem nie jestem, natomiast po każdej ich rzeczy, którą dotychczas miałam, cieszyłam się wysypką/ świądem/ pieczeniem do wyboru do koloru.
    Niby kusisz, ale strach jest :/

    • uuu nieciekawie :/ no fakt! ja jakoś szczególnie wrażliwej i alergicznie reagującej skóry nie mam

  • uwielbiam kosmetyki AA jednak uważam że 200 ml żelu po prysznic jest ceną niewartą produktu. za te pieniądze można kupić produkty apteczne

  • Bardzo ciekawie brzmi. Muszę się bliżej przyjrzeć tej serii. 🙂

  • musi nieziemsko pachniec:)

  • No ja niewiele kosmetyków AA używałam do tej pory, ale skoro mówisz, że delikatnie czuć kokos, to może się skuszę. Nie lubię aromatu nachalnego zapachu kokosu..może to jakaś alternatywa 🙂

  • Mmm, kokos, ciekawe, ciekawe, ja mam kilka kosmetyków z tej linii, żel posiadam borówkowy, ale jeszcze nie stosowałam, bo na wykończeniu Pharmaceris i Dermedic, więc tylko wącham, na razie mogę powiedzieć, że zapach obłędny! Mango mam w masełku do ciała, też czeka na swoją kolej.
    Ale również jak Ty, bardzo lubię kosmetyki AA, cenię je i wracam często 🙂
    Miłego wieczorku 🙂

    • koniecznie napisz o borówce jak juz wypróbujesz 🙂

  • Ja mam ochotę na masła do ciała z tej serii 🙂

  • Mi z AA jakoś nie po drodze, aż sama nie wiem czemu. Chyba jakoś nigdy mnie ta marka tak do końca nie przekonała.

  • Jaki skład! A zapach kokosu uwielbiam!

  • Uwielbiam kokos ale ta cena…Nie jestem aż taka EKO ani ni mam tak wrażliwej skóry, żeby wydawać 20 zl na żel pod prysznic:)Zwłaszcza, że lubię piankę i często leje więcej płynu niż powinnam, żeby tej pianki więcej uzyskać:)Zdecydowanie wolę tańszą Ziaję kokosową choć raczej nie jestem wielką fanką tej firmy.

  • mmm, kokos i limonkę chętnie bym przygarnęła. Muszę się im przyjrzeć w sklepie 😉

  • niestety nie znam, ale zapach kokosa ubóstwiam

  • o ,jaki krótki skład 😉
    uwielbiam zapach kokosa, a design serii AA nature bardzo przypadł mi do gustu.

  • O,ja nie znam,ale chętnie poznam!:) tylko nie koniecznie kokos:>

  • Ręcę do góry – nie znam, ale mango, granat i limonkę muszę poznać :>

  • Nie znam ale jeśli mango obiecuje odmłodzenie to dlaczego nie 🙂

  • Nie znam tej serii, ale bardzo mnie zaciekawiłaś 🙂

  • Raju raju kokos *.* nie znam tej serii ale jak widzę kokos *.* to musi być niezłe 😀

  • uwielbiam zapach kokosa pod prysznicem 🙂

    też nie rozumiem po co ten kartonik 😛

    • kartonik ponoć daje poczucie luksusu. a jak jest kartonik + folia to już dopiero ekstrawagancja… 😀

    • no nie! jak jeszcze widzę czasem na kartoniku folię to mnie trzęsie ;D

  • W ogóle jakoś umknęła mi ta seria, muszę się rozejrzeć 🙂

  • musi pięknie pachnieć:)

  • Nie znam ale wygląda ciekawie 🙂

  • Ich zapachy są obłędne i takie realistyczne, zamykasz oczy i marzysz 🙂 Raz na jakiś czas można sobie pozwolić, należy nam się 🙂 Pozdrawiam, Blogging Novi

  • I pomyśleć, że żel może mieć taki króciutki skład ;D

  • Nie używałam tych żeli, ale zaciekawiłaś mnie nimi.

  • na limonkę mam chętkę, szkoda że nie można ich obwąchać przed zakupem 🙂

    • tere fere nie ma obwąchiwania przed 😛

    • A szkoda 😛

      …tere fere <3 <3 – jak ja dawno tego nie słyszałam!

  • Mam masło do ciała z tej serii :). Pięknie pachnie, ale nie jest na moją kieszeń na razie. Jeżeli żel pachnie tak samo, to chyba się skuszę :).

    • tak, czytałam Twoja recenzję 🙂 niemniej masło jest u mnie na szarym końcu jeśli chodzi o zakupy 😉 kupię jakiekolwiek jak zużyję te 30 pudelek, które mam przed soba 😀 już nawet na włos nakładam 😀

    • Ja swoimi mazidłami do ciała zacznę pastować podłogę, nie mogę się z nich wygrzebać 😀

    • jest to jakaś myśl 😀 proponuję także jako zamiennik do past do butów 😀

    • I preparatów do czyszczenia mebli 😉

    • [*] I preparatów do czyszczenia nagrobków [*]

      …[choć do 1 listopada jeszcze daleko, ale w międzyczasie na pewno jeszcze jakieś dojdą]

    • zaczniesz teraz 1 listopada będziesz mistrzem czyszczenia nagrobków 😀

      proboszcz Cie pobłogosławi…za darmo XD

    • Buty proboszczowi też wypastujemy, jaki grzyb 😀