Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
30 Kwi

Moje zapachy

W pisaniu o zapachach jestem noga straszna niemniej postanowiłam podzielić się z Wami tym co mnie zazwyczaj otula. Generalnie jest to temat zmienny w czasie ale pewnym jest, że nazwa bloga nie wzięła się znikąd 😉 i od lat uwielbiam i chętnie powracam do ciężkiego do granic możliwości Obsession od Calvina Klein. W zapachu szukam dominacji, przytłaczającej ciężkości, aromatów korzennych, pudrowych, piżmowych, drzew sandałowych i temu podobnych historii i ta propozycja wpisuje się tu wybornie nie mając sobie równych.
Nie znam co prawda wersji na noc ale po wizażowym opisie  w treści „Nocny dreszcz podejrzanej lafiryndy” 😀 wiem, że niebawem się to zmieni.


No ale czasem nastaje okres, że muszę odłożyć go na bok, siły wyższe. Wtedy dominują tonacje podobne ale o lżejszym charakterze, czasem podrzucę jakiś świeży powiew i to się sprawdza i to bardzo lubię (np. Biotherm, Kenzo Elephant czy ogórkowy do granic możliwości L’eaupar).
Jedno jest pewne! wszelkiej maści kwiaty spisuję na straty i gdy jakiś sposobem trafię na takiego kwiatka 😉 to tylko kolejny raz potwierdzam sobie tę regułkę. Czasem gubią mnie sentymenty i tak było w przypadku YSL Elle do którego nigdy już nie wrócę.
Dziś mimo, że post zapachowy, ubogi w słowa, za to obfitujący w obraz. Zapraszam


Yves Rocher/ Neonatura

Marc Jacobs/ Daisy

Prada/ Candy

Biotherm/ Eau D’Energie

Kenzo/  L’eaupar

Kenzo/ Eternity moment

Benefit/ Lee Lee

YSL/ Elle
Obsession
  • Anonimowy

    Polecam książkę Perfumy Beaty Hoffmann. Jest napisana trudniejszym językiem, ale to nie jest książka dla każdego. Jeśli ktoś szuka porad to nie, a jeśli książki mówiącej o zapachu w kulturze człowieka to jak najbardziej.

  • Anonimowy

    Mam książkę Agaty Wasilenko, a w zasadzie książeczkę, jest tam spis perfum i w książce Beaty Hoffmann którą też mam właśnie do Wasilenko są odniesienia. Ja raczej polecam posłuchać wywiadów z Beatą Hoffmann choćby w archiwum TOK FM właśnie o perfumach, ale o zapachu. Chcę też zwrócić uwagę, że perfumy stanowią jedynie pewną czesć książki Hoffmann(liczącej 300 stron), a ogromna jej cześć jest poświęcona zapachowi i to jest niesamowicie ciekawe.

  • Anonimowy

    Człowieku, chyba nie czytałeś tej książki, Wasilenko to spis perfum a tez tam nie ma żadnych. Pani Wasilenko nawet nie raczyła podać źródła z którego korzysta w swojej ksiażczynie, a niby skąd ona to wie? Z badań naukowych? Czy kopiowania katalogów? a w książce Hoffmann jest ponad tysiąc przypisów więc zastanów się co piszesz.

  • Anonimowy

    Ta świetna ksiązka Beaty Hoffman to praca niesamodzielna powtarza najwazniejsze tezy z wydanego 10 lat temu Świata Perfum Agaty Wasilenko, Polecam więc oryginał do tego napisany zrozumiałym językiem. Bez pseudonaukowego zadęcia.

    • Anonimowy

      Książka Wasilenko a w zasadzie kaiążeczka jest zbiorem informacji o perfumach. Tez tam nie ma . Książka Hoffmann jest mega pracą o zapachu w kulturze, w dodatku na Wasilenko powołująca się, co chyba owej Wasilenko robi reklamę. A na marginesie: "siedzę" w branży i mam pytanie: dlaczego Wasilenko nie podała źródeł swojej "wiedzy" która pochodzi z autoryzowanych katalogów? Myślę, że to byłoby przyzwoitsze niż podawanie tej wiedzy jako swojej własnej?

  • A zastanawiałaś się dlaczego lubisz takie, a nie inne zapachy? Dlaczego jedne wywołują euforie, a drugie melancholię. Zapachy to wiele więcej niż flakon z pachnącym płynem – to element kultury, który odbił ważne piętno na cywilizacji. Zachęcam do zapoznania się ze świetną książką Beaty Hoffmann pt. "Perfumy"

  • Pokaźna kolekcja 😉 Mam ostatni i uwielbiam go!

  • Obsession uwielbiam! Wersję nocną też 🙂

    • nocną "lafiryndę" zamierzam poznać 😀

  • Ostatnio będąc w Wawie ze Szpilką i Magdą wąchałyśmy tego cukierka od Prady. Fajny 🙂

  • M.

    Biotherm miałam i lubiłam bardzo, niestety na mnie się zbyt długo nie utrzymywał 🙁

  • Dostałam Obsession od brata kilka dni temu na urodziny i wpadłam. Gęsty, zawiesisty, mroczny, seksowny, podejrzanie dziwny. Dziś mam remont w domu ale i tak nim pachnę. Miałam okazję przetestować wersję Night ale dla mnie to zupełnie inna bajka. Jeśli Obsession Night to lafirynda to nie wiem w takim razie jakie słowa znaleźć by opisać jej starszą koleżankę;)

    • trudno o właściwy dobór słów, to prawda 😀

  • Też lubię Słonika Kenzo 🙂

  • Ev

    Wstyd przyznać, nie kojarzę zapachu Obsession, a z Twojego opisu brzmi bardzo "po mojemu", mamy chyba bardzo podobne nosy! Ja jestem niestety średnio zorientowana w świecie zapachów, jednak powoli szukam tego mojego jedynego, na razie nr 1 jest u mnie Escada Magnetism, ale będę ciągle szukać 🙂

  • Nocny dreszcz podejrzanej lafiryndy ??? Musze mieć ten zapach!!!

  • pierwsze perfumy, oczywista oczywistość 😀

  • Z wymienionych zapachów osobiście znam tylko Obsession i Daisy, ale z Daisy mi nie po drodze. Ale opis o "podejrzanej lafiryndzie" mnie rozbroił 😀

    • ktoś naprawdę miał wyobraźnię 😀

  • Moja siostra i mama są fankami wszelakich kenzo 🙂

  • Neonaturę za jej charakter uwielbiam, choć za zbyt mocnymi, przytłaczającymi zapachami nie przepadam.
    Ale spojrzę do siebie i widzę Ambre Russe, Idole Lubin, Samsara, Mahora, Feminite du Bois, Desnuda.
    A testowałaś któryś z tanich dość zapachów, które moc mają ogromną Tesori d'Oriente – dostępne są w Makro, ciężkie, intensywne zapachy, które są bardzo ciekawe

    • chyba raz w życiu w Makro byłam 😀
      ale zerknę bo mam pod nosem, zaciekawiłaś mnie :>

  • Agu

    Daisy i Kenzo! uwielbiam!:)

  • Sporo tego 🙂
    Bardzo lubię tę wodę z Biothermu.

  • Z w/w Prada Candy skradła mój nos,no i lubię Elle,reszta..E e:)

  • Agi

    Jesteśmy prawie blisko zapachowo 🙂

    • znasz coś jeszcze z ciężkiej, korzennej tonacji? 🙂

  • znam tylko Daisy z tej całej gromadki 🙂 choć butli osobistej nie mam, to zapach mi się podobuje 😀

  • Anonimowy

    Daisy – ma moja mama, butla 100ml, jak sie nimi psika musze otwierac okno, a Daisy au freash ma moja sis- to samo. Nie wiem co wy widzicie w tym zapachu? jak dla mnie to pachnie jak tani odswiezacz do wc.

    • Daisy to akurat osobiście niezbyt lubię, kupiłam na fali popularności i jakoś nieczęsto sięgam 😉 ale lubiane są, fakt

  • Daisy i Candy i u mnie na pólce goszczą 😀

  • Obsession dla mnie jest zdecydowanie za ciężkie. Moja mama dostała na prezent x lat temu (chyba po moich narodzinach! ;)) i stoją sobie dzielnie na półce i ubywają bardzo powoli. Trwałości to im zarzucić nie można – nawet po praniu czuć :)) Ta wersja na noc niebieska jest zdecydowanie lżejsza 🙂 Ja uwielbiam The One , Light Blue , Chloe i Mademoiselle :))

    • fakt, wg mnie się albo je kocha albo wręcz przeciwnie-nienawidzi 😉

  • Dzisiaj właśnie pisałam o balsamie do ciała YSL o zapachu Elle, uwielbiam go, napewno kiedyś skuszę się na perfumy 🙂

  • Żadnej z nich akurat nie miałam, ale na Marc Jacobs – Daisy kiedyś się skuszę 🙂

  • Anonimowy

    Ja ostatnio używam Jimmy Choo For Women i jestem zadowolona z trwałości. Swego czasu używałam legendarną Dolce&Gabbana Light Blue oraz Chanel Chance, do tej pierwszej chyba wrócę do latem.

    Daga

    • D&G BL swego czasu było u mnie w TOP10 ale teraz czka mi się na samą myśl o nim 😉 połowa akademika tym pachniała, głównie tanimi podróbkami za 20zł 😀 których było onegdaj mnogo

    • Anonimowy

      Zapach byl chodliwy i dostepnym z najrozniejszych zrodel, ale wydaje mi sie, ze ostatnio jest troche zapomniany. A z ciezkich Chanel Coco znasz? Miss Dior tez na starcie jest ciezka.

      Daga

    • tak, znam i lubię Coco choć czasem mam chęć od nich odpocząć 🙂

  • zupełnie nie mój gust 😉 jedynie pradzia moja wspaniała nas łączy <3

  • U mnie dominują zpachy słodkie. Wielbię Insolence Guerlaina, Angel Thierrego Muglera i Chanel Coco Mademoissele, na takie wiosenno letnie dni lubię Miss Dior Cherie, a teraz zakochałam się w Manifesto YSL 🙂 Muszę obwąchać Obsession, jakoś zawsze omijałam ten zapach, ale mnie nim zaintrygowałaś.

    • z powyższych lubię jedynie Coco :]
      Angel to taki koszmarek lat młodzieńczych 😀

  • Ubóstwiam Kenzo Elephant!
    I bardzo lubię Obsession Secret 🙂

  • Daisy mi się marzy (chyba napiszę już list do świętego mikołaja :>) 😀

  • do Obsession mnie kiedys ciagnelo (Obsession perfum-zeby nie bylo;)) ale jakos nigdy nie kupilam. Zapach Daisy bardzo mi sie podoba.

    • Obsession się albo kocha albo nienawidzi ;D

  • Ostatnio powąchałam Candy i się zakochałam:)

    • niestety choć piękny na mojej skórze cukiereczek jest niezbyt trwały 🙁

  • ja uwielbiam na wieczór paco rabanne, a na dzień różowe versace, mniam mniam ;D z Twoich kojarzę tylko kenzo, a resztę będę musiała lecieć wąchać do jakiegoś douglasa ;D

    • paco i versace które kojarzy mi się ze spaloną słońcem? donatellą nie znam :]

  • om nom nom. wiadomo. no i zdjęcia <3

  • Daisy mi się marzy od dawna! ♥

  • Matko jakie Ty siekiery używasz:) Wcale nie świeże hehe, ale L'eau par Kenzo i Daisy mnie zaskoczyłaś:)
    Do Prady Candy mam sentyment:)

    • wiem, że siekiery i powietrze się gęste robi ale co poradzę że lubię? 😛

  • Kenzo Elephant uwielbiam, podobnie jak i Eternity ale w zwykłej wersji.
    Natomiast z CK wręcz pałam miłością do Euphori 🙂

    • Słonika miałam i mi się zbił buuu
      od tego czasu trzymam flakony w pokoju gdzie spadną na dywan miast w łazience gdzie zaliczyły glebe na płytki

  • Jesli lubisz ciezsze zapachy to byc moze spodoba Ci sie zapach od Zadig&Voltaire Tome 1 La Pureté – ja sie w nim zakochalam, dla mojej kumpeli smierdzi 😀
    Moj drugi ostatnio ulubieniec to Balenciaga l'Essence – moglabym sie maziac non stop, a ta sama kolezanka co wyzej uwaza, ze jak dla niej wali kostka klozetowa, co moim zdaniem prezentuje soba jedynie Chanel No 5 :)))

    • Chanel z numerkiem pięć to rzeczywiście niskich lotów prezentacja 😀
      zwącham przy okazji wspomniane :] dziękować

  • nie znaju CK Obsession…zaciekawił mnie ten wątek z inspiracją tytułową 😉

    • musisz to koniecznie zmienić i się więc zaznajomić :]

  • Obsession dla Obsession, to nawet logiczne :)))

    Mam do tego zapachu sentyment, to były moje pierwsze "prawdziwe" perfumy. Ale dziś już bym do nich nie wróciła.

    • ja nie mogę się jednak od nich uwolnić 🙂

  • mi się marzy daisy, candy i lee lee! kiedyś uzbieram. i na j'adore :>

  • Benefit i Daisy <3 moje miłości. tzn Daisy miłość, benefity lubię.

  • Candy Prady – już na sam widok opakowania aż mi się oczy świecą.;)

    • niestety mimo że zapach piękny nie trwa długo na mojej skórze 🙁

  • Też lubię Obsession, ale sobie go dawkuję, boję się trochę tego "ciężaru". Jak oceniasz trwałość zapachów Benefitu?

    • znam jedynie Lee Lee a ta jest bardzo trwała 🙂

    • Mam Sashę i u mnie również jest bardzo trwała 😉

  • Przyznam, ze nigdy nie wąchalam Obsession, ale opisem mnie przekonalas i przy najblizszej okazji to zrobie 🙂

  • uwielbiam elle…już kolejny rok siedzą dumnie na mojej półce i za każdym razem jak się nimi psiknę, to tak mi doooobrze jest 😀

    • po pierwszych zachwytach niestety szybko mi się znudził 🙁

    • Anonimowy

      Dla mnie YSL/elle jest przepiękny, no ale chyba o gustach się nie dyskutuje, co?

  • Obssesion uwielbiam!
    Zapachy Kenzo zupełnie do mnie nie trafiają.

    • wiem, że mają tyluż zwolenników co i przeciwników 😉
      ja mam wśród nich kilku ulubieńców ale też nie wszystko lubię

    • Moja Mama bardzo lubi Kenzo 🙂

  • Zawsze gdy widzę na półce sklepowej perfumy 'Obsession' od Calvina Klein to myślę o Tobie 😀

    • hie hie :] muszę jeszcze zwąchać jeszcze wersję nocną :> bo wstyd przyznać, ale jej nie znam

    • Nocna jest równie piękna 🙂

    • Oficjalnie nocna jest wycofana, przynajmniej z PL:)Ale jest zupełnie inna niż Obsession klasyczne, night to tajemnica nocy:P

  • oddawaj wszystko co słodkie

    • jestem na diecie, to cuksem się podzielę i chętnie oddam ;D

  • Ciekawie i bardzo różnorodnie 😉 Łączy nas symaptia do Obsession i Kenzo 😉

    • to konkretne Kenzo? czy masz jeszcze jakieś inne ulubione? :>

  • Słoń od Kenzo świeży? O matko, przecież to boa dusiciel, który nawet w minimalnych ilościach zabija ciężarem 😀

    • chyba Obsession nie wąchałaś 😀
      znaczy nie mnie w sensie 😉

    • Kenzo słonik jest nutą korzenną mega mocny:P A Obsession jest klasyfikowany jako dużo lżejszy:)

    • Obwącham :D. Chociaż wątpię, żeby przebiło Kenzo, od którego bolą mnie rzęsy 😀

    • i paznokcie też? 😛

    • przy Obsession chyba malo co wydaje sie ciezkie… 🙂 Ale to bardzo charakterystyczy zapach do ktorego mam sentyment, ale nie na sobie.

    • Uwielbiam i słonia od Kenzo (chociaż wolę tygrysa) i Neonaturę. Obsession na mnie niestety pachnie nieprzyjemnie i sztucznie, więc podziwiam, ale nie na sobie 🙂