Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
16 Maj

Dr Renaud/ Carrot Anti-Pollution Radiance Cream

Produkty firmy Docteur Renaud to nie jest śnieżynka na moim blogu i prezentowałam już pozycję z serii malinowej do demakijażu   O! TUTAJ
Dla przypomnienia dodam tylko, że marka pochodzi z Francji a odwiedzając stronę www odnajdziemy kilka ciekawych linii, głównie z wykorzystaniem ekstraktów roślinnych i owocowych. Mamy więc tu serię: rumiankową, cytrusową, z brzoskwinią i grejpfrutem, z pielęgnacyjnym kokosem, z jabłkiem dla odzyskania gęstości skóry, z rozjaśniająca morwą, z wzmacniającym i przeciwzmarszczkowym irysem, malinową oraz marchewkową, która gości dziś na blogu w postaci pielęgnacyjnego kremu dodającego blasku Carrot Anti-Pollution Radiance Cream.
Produkt, który według zapewnień producenta eliminuje oznaki zmęczenia, stresu i poprawia wygląd skóry zapakowano w często występujący w tego typu produktach kartonik oraz tubę z tworzywa sztucznego. Dominuje minimalizm a serię charakteryzuje prócz opisu obrazek słodkich marchewek.
W kwocie 106zł otrzymujemy 50ml lekkiego kremu o delikatnym, cytrusowym aromacie. Krem sprawnie rozprowadza się po skórze twarzy, błyskawicznie się wchłania i ostatecznie nie pozostawia na skórze identyfikowalnej warstewki. Po upływie kilku godzin skóra nabiera delikatnego koloru, lekko żółtawego, ot! wygląda na lekko muśniętą słońcem i zdrowo (i to już po pierwszej aplikacji). Dodatkowo podczas stosowania moja mieszana nieco skóra nie odnotowała przesuszeń, ściągnięć czy przykrych niespodziank. Wydawać by się więc mogło, że krem, w którym upakowano m.in. ekstrakt z marchewki, olej z rokitnika, witaminę C, ekstrakt z pestek oliwki a także ekstrakt z ziaren kakao jest ideałem!
Niestety są dwa powody dla których po krem sięgam sporadycznie dzięki czemu znajduję tu wysoką wydajność (lepiej szukać pozytywów;):
A/ głównym czynnikiem sprawczym tego stanu rzeczy jest silikon na samym początku składu. Co prawda po nałożeniu kremu nie wyczuwam tu typowego dla silikonów efektu wygładzenia skóry ale znając moje doświadczenie z Dimethicone wiem, że przy regularnym i systematycznym stosowaniu krem najprawdopodobniej zapchał by moją skórę;

B/ drugi, równie ważny argument to to że mimo iż producent zaleca stosowanie kremu „rano i/lub wieczorem” tak częsta aplikacja spowodowałaby zbytnie „opalenie” skóry i w konsekwencji efekt mógłby być karykaturalny i marchewkowy.

Traktuję więc produkt jako substytut samoopalacza i w tej roli, stosowany od czasu do czasu sprawdza się bardzo dobrze. Skóra nabiera zdrowego blasku i koloru i jest to dla mnie swoiste SOS w sytuacji gdy skóra traci witalność.

Produkty firmy dostępne są jedynie w wybranych salonach kosmetycznych. Pełną listę salonów znajdziecie  TUTAJ. Jeżeli w pobliżu Waszego miejsca zamieszkania nie ma salonu Dr Renaud istnieje możliwość kontaktu z dystrybutorem bezpośrednio pod numerem telefonu lub adresem e-mail: biuro@drrenaud.pl
Obsession
  • Lubię kremy, które lekko koloryzują, wyrównują cerę, jednak do tej pory nie trafiłam na taki, który pokochałabym na dobre, z resztą od dawna żadnego nie stosowałam, więc może teraz czas na dr renaud, chociaż przy długim stosowaniu bałabym się efektu marchewki więc, pewnie podobnie jak Ty, stosowałabym go oszczędnie.

  • Po raz pierwszy spotykam się z tą francuską firmą. Jednak raczej nie skuszę się na ten krem. W składzie widzę sporo potencjalnych zapychaczy, które mogłyby wyrządzić krzywdę mojej problematycznej cerze.

  • nie wiem, albo jestem ślepa albo nie napisałaś jaka cena tego cacka?

  • Lubię takie specyfiki! A marki zupełnie nie znam:)

  • tez się boję słońca na twarzy! wychodza mi okropne rumienie ;p

  • Boje sie troche 'samoopalaczy' do twarzy

    • a ja się boję słońca 😉
      dlatego wolę jednak tą sztuczną wersję i lekko opaleniznę i wybieram samoopalacze i filtry 🙂

  • Myślałam że kosmetyki tej marki są o wiele droższe 😉 Ciekawy ten krem, chętnie go wypróbowałabym 🙂

    • no wiesz, niektórzy uznają ze krem działający jak samoopalacz za 100zł to jednak dużo, woda do demakijażu 60zł tożsamo 😉

  • przydałoby mi się takie coś, mnie słońce na twarzy nie rusza:)

    • ja powiem więcej: ja unikam jak ognia 😉 dlatego stosuję wysoki filtr i dlatego stosuję samoopalacze i bronzer by nie być biała jak mąka

  • Mnie dzisiaj tak musnęło słońce, że masakra ;/
    Żaden krem tego nie przebije 😉

  • marchewa na opakowaniu mnie zabiła…chyba nie dla mnie tego typu produkty, a już zapewne nie z takim składem ;0

  • Ło matko, jaki on ma długi skład 😀

  • szkoda. Nie wiem czemu, ale miałam wrażenie, że ich składy są całkiem miłe.

  • a jak sobie radzisz np. z podkładami, które 99% mają silikony mniej lub więcej ;P ?Bo np. jeśli chodzi o pielęgnacje to da się wyeliminować i ja jakoś nie jestem mocno antysilikonowa bo w podkładach mi krzywdy nie robią, ale dla równowagi daję spokój twarzy w pielęgnacji.

    • kremy i bazy ze silikonami stosuję okazjonalnie 🙂
      podkłady (w tym ulubiony ELDW) ze silikonami bardzo często ale przeplatam ich nakładanie z łagodnymi bb. Zastanawia jednak fakt, że przy długotrwałym ich stosowaniu tez mi ni nie jest hmmm może serum i krem pod dobrze zabezpiecza skórę ;)?

  • Wygląda ciekawie, ale właśnie w roli samoopalacza. Przydałby się zastrzyk brązu mojej bladej buźce 😉