Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
17 lip

Nowości

Kilka nowości które co prawda pokazywałam w ostatnim czasie na profilu fb ale wiem, że wiele z Was go nie obsługuje. Tak więc zebrałam wszystko w jedno miejsce, popstrykałam zdjęcia i jestem.
Najświeższą zdobyczą jest wczorajsza przesyłka zawierająca nowość w szeregach Rimmel – tusz Lash Accelerator Endless ze silikonową szczoteczką. Podobno zawarty wewnątrz kompleks Grow Lash wspomaga naturalny wzrost rzęs. To się okaże, jakoś średnio tak ku prawdzie temu dowierzam ale może się miło zaskoczę. Cena: 29zł / 10ml.

W ramach członkostwa w klubie recenzentek Nuxe przyszło mi się zmierzyć z kultowym już suchym olejkiem tej firmy, tutaj w wersji letnio/wieczorowej ze złotymi drobinkami. Nie ukrywam, że wersja uboższa która znalazła się swego czasu w Glossybox bardzo przypadła mi do gustu i nie pomylę się jeśli już dziś powiem, że ta tutaj podzieli sukces poprzednika, ale o tym szerzej na blogu niebawem.
Cena: 50-60zł / 50ml; ok. 100zł/100ml

A teraz poproszę wszystkich łasuchów o powstrzymanie ślinotoku 😉 bowiem deser truskawkowy, który znajdziecie na zdjęciu poniżej nie nadaje się do bezpośredniego spożycia choć wszystkie znaki na niebie i ziemi mogły by tak wskazywać 😉 Opakowanie i zawartość wielce mylące ale wystarczy sczytać etykietę by odkryć, że 450ml! pudełko zawiera delikatny oczyszczający scrub truskawkowy Body Desserts firmy Organic Shop. Świetny skład oparty na cukrze, który stanowi zdzierak właściwy oraz masa ekstraktów i olejków.
Cena: 45zł / 450ml.

Kolejny produkt o świetnym składzie to seria do pielęgnacji twarzy od  Lulu&Boo – Ekologiczny tonik z kwiatów pomarańcz. Lulu & Boo Organics to brytyjska marka ekologicznych kosmetyków do pielęgnacji pochodząca z malowniczej Kornwalii. To wyjątkowe kompozycje składników, olejków eterycznych oraz aktywnych ekstraktów z roślin pochodzących z upraw ekologicznych. W ofercie marki znajdują się m.in. ekologiczne kremy do twarzy, żele pod prysznic, balsamy do ciała, a także ziołowe maści o właściwościach leczniczych. Kosmetyki naturalne Lulu & Boo są wolne od parabenów, sztucznych substancji zapachowych, barwników oraz drażniących substancji chemicznych, np. SLS. Produkt znalazł się u mnie głównie w celu spryskania na finiszu eksploatowanych ostatnio minerałów. Ma to znieść pudrowy efekt, który ja nota bene bardzo lubię, ale chcę te minerałki popróbować na wszelkie możliwe sposoby.
Cena: 77zł / 100ml.

Nastała wiekopomna chwila i po latach zabaw z narzędziami do kropek domowej roboty, o których wspomniałam post wcześniej, zakupiłam za kilka złotych swoją pierwszą w życiu sondę do tego celu.  Zobaczymy jak się spisze. Dodatkowo do zakupu dodałam szklany pilniczek (to również u mnie novum) i drewniane patyczki do odsuwania skórek.

Dwa nowe kolory od Orly
Cena: 39zł / 18ml.
Cena: 17.99zł / 5.4ml. 

Mus głęboko nawilżający od Pantene to również nowość, która wchodzi w skład linii do suchych włosów Odnowa Nawilżenia. Linia zawiera w sobie cztery, następujące po sobie kroki: szampon, odżywka, 2-minutowa maska oraz wspomniany mus. 
Cena: 21.99zł/ 150ml

A tak już poza tematem przewodnim… wczoraj w ramach wolnego wieczoru zrobiłam sobie małe Spa. Maseczka pochodzi z Yoskine i nosi dumną nazwę Bankietowa. Wiem, że zapewne nazwa ta miała dodać prestiżu ale mi osobiście się kojarzy z kiełbasą XD Do tego po zmianie z upływem czasu koloru z białego na złotu pomyślałam sobie, że wyglądam jak:
a) ktoś kto mocno przesadził z rozświelaczem Mary – Lou Manizer od TheBalm lub b) wystylizowana na Bowiego ;D Sama około piętnastominutowa maseczka przyjemna, o dziwo z dość porządnym składem, w sam raz na bankiet  lub inną ważną uroczystość [lol]
Obsession
96 komentarzy
  • Science Woman

    Pilniczek szklany to największy sprzymierzeniec paznokci:) po pierwsze jest bardzo wytrzymały (mój ma już 6 lat i posłuży mi pewnie kolejne tyle), po drugie – higieniczny – można go spryskać, polać jakimś środkiem antyseptycznym albo zwyczajnie wygotować:)

    29 stycznia 2014 o 21:29
  • Subiektywna Vera

    Muszę się w końcu zdecydować na ten olejek Nuxe! Na jednym z blogów czytałam, że wypuścili na rynek perfumy Nuxe 🙂 Ale niestety nie dostępne w Polsce ;/

    25 lipca 2013 o 09:35
  • Aleksandra A

    Ale ładnie ten olejek wygląda ja zastanawiam się czy można kupić gdzieś te drobinki?, chciałam sobie zrobić sama taki błyszczący olejek z oliwki hipp i właśnie tych drobinek bo niestety nuxe jest dla mnie za drogi ale i tak czekam na recenzję

    24 lipca 2013 o 10:20
  • Veronique

    Nie wierzę.. jak dla mnie Nuxe i Orly w jednym poście to za dużo! 😀 Oszalałam za tym olejkiem i na pewno go sobie kiedyś sprawię.. Orly pewnie nie.. chociaż może.:)

    23 lipca 2013 o 20:58
  • Anonimowy

    Chcesz zarobic latwo na punkty na chomikuj czy cokolwiek ? Ja zarabiam w ten sposob http://learnmoneystrategy.com/Savras po prostu wejdz i zobacz. Nie ma nic latwiejszego !

    23 lipca 2013 o 17:02
  • Rainbow Soap Bubble

    Tonik wygląda interesująco, a do srubu to spokojnie zasiadłabym z łyżką i z rozkoszą bym go spałaszowała 🙂

    19 lipca 2013 o 17:02
  • rose vanilla

    ten scrub truskawkowy i tonik chetnie bym wypróbowała 🙂

    19 lipca 2013 o 05:46
  • fitnessowaviola

    olejek Nuxe – kocham! 🙂

    18 lipca 2013 o 15:44
  • monica

    jejku to wszystko wygląda tak apetycznie, nie jak salon kosmetyczny a a jakaś kuchnia ;))

    18 lipca 2013 o 12:43
  • Olfaktoria

    Wiele ciekawych produktów Ci wpadło 😀 Mnie osobiście zachwyca truskawkowy scrub do ciała i tonik do twarzy 😀

    18 lipca 2013 o 11:56
  • Justyna

    Już nie mogę doczekać się kolorku na pazurkach 🙂

    18 lipca 2013 o 09:35
  • Miki Myszkaa

    świetne rzeczy 🙂

    niikablog.blogspot.com

    18 lipca 2013 o 07:59
  • Słodki miód

    wszystko wygląda super! a najbardziej zazdroszczę Nuxe'a 🙂 i czekam na jego recenzję 😉

    18 lipca 2013 o 07:28
  • wenusjanka

    mmmm ten scrub truskawkowy wygląda pysznie ;))

    18 lipca 2013 o 06:40
  • Aneta Starosta

    Bardzo podoba mi się ten koral od Orly 🙂

    18 lipca 2013 o 06:31
  • liveforthemoment

    bardzo jestem ciekawa tego musu z Pantene 🙂

    18 lipca 2013 o 04:35
  • Szufladka

    Do olejku Nuxe się już tyle czasu przymierzam,.. 🙂

    17 lipca 2013 o 23:54
  • Marti

    ten koralowy Orlik piękny! *.*

    17 lipca 2013 o 22:05
  • JuicyBeige

    Olejek Nuxe uwielbiam;) ciekawa jestem tego tuszu..

    17 lipca 2013 o 22:02
  • mama Stelli i Livii

    Chyba muszę sprawić sobie coś z tych rosyjskich pyszności, bo fajnie wyglądają 😉

    17 lipca 2013 o 21:48
  • ilovemakeup

    Ojojoj ja chce to truskawkowe cudo!!

    17 lipca 2013 o 21:39
  • tekashi

    Za późno – spać nie będę moga przez truskawkowy peeling. Moje pazury preferują tylko i wyłącznie szklane pilniki. 🙂

    17 lipca 2013 o 21:29
  • shoegirl

    Ta pomaranczka od orly <3 – boska!

    17 lipca 2013 o 21:22
  • Maliniarka

    moja ukochana porcelanka z Orly <3

    wszystko niezwykle apetyczne 🙂

    17 lipca 2013 o 21:05
  • LaNińa

    olejek nuxe marzy mi się od dawna, chrapkę mam równiez na lakierki Orly, ale jak stare przysłowie mawia 'apetyt rosnie w miarę jedzenia'…scrub chętnie bym skosztowała 😉

    17 lipca 2013 o 20:49
  • anne-mademoiselle

    Mniam, nic tylko zanurzyć łyżeczkę w tym dżemie 😀

    17 lipca 2013 o 20:43
  • Vera

    Ale świetne zakupy 😀 tusz zapowiada się ciekawie 🙂 ślinotok zatamowany – ale z ledwością – scrub truskawkowy mniam!

    17 lipca 2013 o 20:16
  • bloodydragon

    jak ja uwielbiam czytać takie posty, czuję wtedy, że jest więcej ludzi do których po prostu kosmetyki uśmiechają się krzycząc: weź mnie weź mnie 🙂

    17 lipca 2013 o 20:13
  • Idalia bloguje

    Zastanawiałam się niedawno czy maska Ci się spodoba. Ja ją nakładam właśnie przed wielkimi wyjściami.
    Olejek Nuxe <3

    17 lipca 2013 o 20:07
    • Idalia bloguje

      Z tego co pamiętam to wrzucałam Ci saszetkę w paczuszce z minerałami 🙂

      18 lipca 2013 o 18:39
  • France30

    Pure porcelain marzy mi się już od dwóch lat chyba 🙂 Zazdroszczę i to bardzo!

    17 lipca 2013 o 20:05
  • Czarna Ines

    Jestem pod wrażeniem tego pomarańczka Orly, pokazuj szybciutko na pazurkach:) cudny! mus oczywiście – ślinka pociekła:)czekam na recenzje LULU& B , olejek z drobinkami Nuxe mam i bardzo go lubię w okresie letnim stosować, podkręcając opaleniznę:)

    17 lipca 2013 o 20:00
  • missesstyle

    scrub jak nic na prima aprilis jako chleb z 'dżemerem' 😀

    17 lipca 2013 o 19:55
  • MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)

    Kurczę, nawet w masce na twarzy wyglądasz świetnie:)

    17 lipca 2013 o 19:46
    • MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)

      Ty mnie też nie… ale podejrzewam, że u mnie włosy to jednak lepiej z rana wyglądają:D

      18 lipca 2013 o 17:30
  • m_and_z

    jak widzę ten scrub o mam ślinotok 😛

    17 lipca 2013 o 19:42
  • Tanika i Wojtas

    Hej Złota 😉 Faktycznie poświata niezła, pewnie ma za zadanie rozświetlić skórę, można na bankiecie wszystkich olśnić 🙂
    Z Lulu & Boo mam na oku serum Różane – cudne kosmetyki i składy świetne 🙂 Nuxa też chętnie, na lato idealny 😉
    Scrub, ojej wygląda mega apetycznie, tylko łychę do ręki i wsuwać 🙂

    17 lipca 2013 o 19:25
  • Shery

    Uwielbiam ten olejek Nuxe, jest genialny *.* A peeling wygląda bardzo apetycznie ; )

    17 lipca 2013 o 19:20
  • MD BŻ

    Narobiłąś mi ochoty na scrub!
    Śliczne lakiery 🙂

    17 lipca 2013 o 19:15
  • CoconutLime

    Ciekawa jestem tego tuszu. A pomarańczowy Orly jest piękny! 🙂

    17 lipca 2013 o 19:12
  • Klaudia Dutkiewicz

    Na sam widok tego scrubu ślinka cieknie, pewnie pachnie jeszcze bardzo przyjemnie. Bankietowa też mi w sumie brzmi bardziej jak kiełbasa, haha, rozbawiłaś mnie tym porównaniem. 😉
    Widząc Twoje poczynania na paznokciach i przejrzawszy Twój zbiór akcesoriów do nich, nie uważam, aby "profesjonalny" przyrząd był Ci szczególnie potrzebny. 😉

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    17 lipca 2013 o 19:02
  • pirelka

    Nuxe z drobinkami mnie ciekawi. Czekam na recenzję bo widziałam w aptece i chciałam kupić. Obserwuję.

    17 lipca 2013 o 19:01
  • hatsu-hinoiri

    Obsi-Bowie wymiata 😀
    Gratulacje z okazji dorobienia się sondy ;> Jak coś, to na ebay'u są zestawy całe w cenach bardzo przyjaznych portfelowi. Niech żyje Chińska Republika Ludowa! 😉

    17 lipca 2013 o 19:00
    • hatsu-hinoiri

      A fryzurę godną Bowie'go sobie chociaż zrobiłaś? Jak nie, to może chociaż jakieś obcisłe wdzianko z laycry? Wtedy mogłabyś się ustawić w rzędzie za nim, jako np. chórek 🙂

      I się wszyscy dziwią, że Chiny tak się rozwijają, to wszystko przez polskie blogerki, które zasilają ich kasę!

      17 lipca 2013 o 19:37
  • Amethyst...

    scrub, olejek nuxe i lakiery bardzo mnie zaciekawiły 🙂

    17 lipca 2013 o 18:50
  • TheBeautyOfFashion

    Świetne nowości, u mnie też ostatnio wpadło kilka nowych produktów:) najbardziej jestem ciekawa tego peelingu:)

    17 lipca 2013 o 18:49
  • SheLazY

    ten peeling super wygląda 😉

    17 lipca 2013 o 18:35
  • justynka sbg

    Uwielbiam peelingi cukrowe! Juz sobie wyobrazam zapach tego triskawkowego 🙂
    Olejek Nuxe mam i uwielbiam, to byla milosc od trzeciego uzycia 😉
    Kasiu dostalas mojego maila odnosnie Origins?? 🙂

    17 lipca 2013 o 18:33
    • justynka sbg

      Dobrze Kasiu, nie musisz się jeszcze aż tak spieszyć, wystarczy, jak dasz znać do 22 lipca 😉

      18 lipca 2013 o 04:35
  • INFINITY BLOG

    Peeling oczywiście cudo – mniam, o olejku Nuxe marzę od dawna, ale jakoś nie możemy się zgrać:)

    17 lipca 2013 o 18:30
  • Katalina

    Ten olejek Nuxe… ech, cudo!

    17 lipca 2013 o 18:28
  • Coffney

    Czekam na sprawozdanie jak spisuje się maskara,ostatnio ją oglądałam 🙂

    http://sayhitocosmetics.blogspot.com/

    17 lipca 2013 o 18:24
  • Nuna2225

    ciekawa jestem tego musu z Pantene;p

    17 lipca 2013 o 18:22
  • M. - urodaiwlosy.pl

    ah jak ja bym chciała ten olejek nuxa 🙂

    17 lipca 2013 o 18:21
  • Karotka

    Jaka urocza ta Orlikowa pomarańczka! 🙂

    17 lipca 2013 o 18:21
  • unappreciated

    o mamo! ten dżemik truskawkowy wygląda smakowicie 😀 ślinotok zdecydowanie u mnie wystąpił, poskromić go mogę jedynie agrestowym dżemem (jadalnym) ;]

    17 lipca 2013 o 18:06
  • Chwila dla siebie

    Nie ma mowy o powstrzymaniu ślinotoku, jak się widzi takie pysze zdjęcia! No i pierwsze narzędzie do pazurów jest, a tak cię posądzałam ostatnio o całą gromadę 😛

    17 lipca 2013 o 18:06
  • Agata bloguje.

    Peeling rzeczywiście wygląda fantastycznie i smakowicie. Chętnie wypróbowałabym też ten ekologiczny tonik. 🙂

    17 lipca 2013 o 18:05
  • Black Cat (Kate)

    Pisz, pisz, jestem ciekawa Twoich opini o nich 🙂 Stawiam na wersję b) david bowie Ziggy Stardust XD

    17 lipca 2013 o 17:56
  • Kamyczek

    o rany o rany, jakbym widziała ulubiony truskawkowy dżem 😀

    17 lipca 2013 o 17:47
  • Hunger

    haha – maseczka bankietowa-nazwa z czasow, gdy bankiety byly w modzie:PP olejek Nuxe musze koniecznie wyprobowac przed koncem lata…

    17 lipca 2013 o 17:44
  • Paulina J

    Peeling wygląda pysznie! Jak zrecenzujesz to może się skusze 🙂 Ciekawa jestem też tego olejku 🙂

    17 lipca 2013 o 17:42
  • Donia

    Kilka Twoich nowości wpadło mi w oko, przyznaję 🙂 chociaż i tak obśliniłam się na widok musu 🙂

    17 lipca 2013 o 17:42
  • Aleks

    jejku ten scrub wygląda jak dżem który jadłam dzisiaj rano na śniadanie <3 Jednak dostałam ślinotok!

    17 lipca 2013 o 17:41