Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
4 wrz

Kolejna odsłona depilatora Braun/ 5185 Legs- Silk-épil 5

Co prawda mojego depilatora Braun Silk-épil 7 Wet & Dry (KLIK) póki co nie przebije nic ale postanowiłam pokazać dziś model prostszy i tańszy. Wszystkich zatem tych, którzy nie szukają udziwnień, dodatkowych nakładek i wymyślnych rozwiązań a jedynie sprzęt nieskomplikowany i przeznaczony do depilacji nóg mogą zainteresować się kolejną propozycją od Braun, z którą w ostatnich miesiącach przyszło mi się zmierzyć. 

To mały i poręczny model oznaczony numerem 5185 Legs- Silk-épil 5, który spakowano w pudełko dodając do niego zasilacz, różową kosmetyczkę oraz rękawicę chłodzącą. I to ta ostatnia jest niejako dodatkowym gadżetem (no chyba, że liczyć jeszcze światełko na obudowie i rolki masujące ;), który chłodzi i przygotowuje skórę do depilacji oraz łagodzi podrażnienia po zabiegu. 
Sam biało malinowy depilator zasilany sieciowo wyposażono w:
—> rolki masujące, które pracując z dużą częstotliwością i aktywnie stymulując skórę, mają sprawić, że depilacja będzie delikatna,
—> w 40 par pęset, które mają usuwać nawet krótkie i cienkie włoski,
—> ruchomą głowicę, dzięki której osiągnąć można lepsze dopasowanie do kształtów ciała zapewnia większy komfort i maksymalną dokładność,
—> wspomnianą wyżej lampkę podświetlającą depilowany obszar co ułatwia kierowanie procesem depilacji, podświetlając nawet najcieńsze włoski co zapobiega ich pominięciu (nie ma mowy by coś nam umknęło nawet przy ubogim świetle łazienki).

Jaki mamy tu poziom odczuwania bólu? Jak wiadomo jest to sprawa naprawdę indywidualna i trudno tu o jednoznaczny wyrok. Faktem jest, że z metody takiej depilacji korzystam od dawna a więc prawdą jest, że włoski są delikatniejsze a skóra lepiej przygotowana na taki zabieg. W związku z czym jedyne miejsce gdzie dyskomfort jest odczuwany to dolne partie nóg, tuż przy kostkach. Natomiast wszelkie obszary położone powyżej nie nastręczają mi żadnego problemu.
Obiecać więc nie mogę, że proces usuwania włosków przebiegać będzie u każdego zawsze w atmosferze uśmiechu na twarzy i dobrego samopoczucia. Myślę, że osoby wrażliwe będą musiały wprowadzać temat powoli, jednak zapewniam że z czasem natężenie bólu jest mniejsze.
A jak ten cały sprzęt radzi sobie z upierdliwymi, dla zdecydowanej większości kobiet, włoskami? Zaznaczę, że tę formę depilacji stosuję na dolne partie ciała a więc całe nogi (okolice pach są wierne klasycznej golarce bo tutaj skóra jest delikatniejsza i bardzo podatna na podrażnienia) i w przypadku modelu skierowanego właśnie na nogi, usuwanie włosków osiąga dużą skuteczność. A więc dwa spokojne posunięcia, odcinek za odcinkiem sprawiają że zdecydowana większość niechcianego włosia jest wyeliminowana. Dla pewności rytuał powtarzam następnego dnia i to gwarantuje, że gładką skórą cieszyć się mogę przez kolejne tygodnie (trzy do czterech co uważam za wynik świetny i satysfakcjonujący).

Co z problemem podrażnień? Owszem, po wykonanej depilacji występuje typowe zaczerwienie skóry, dlatego wszystko wykonuję wieczorową porą (jak na bruneta przystało ;), dodatkowo masując chłodzącą rękawicą nogi by rano cały problem mieć z głowy. Nie zauważyłam co prawda znacznej różnicy podczas stosowania rękawicy uprzednio zamkniętej w komorze chłodniczej lodówki (zalecane minimum 2 godziny przetrzymania), ale idąc za głosem producenta postanowiłam masować łydki i okolice kostek.
Wrastanie włosków od czasu do czasu może wystąpić ale ja bronię sie prze tym wykonując regularny peeling skóry, najlepiej ten gruboziarnisty i zdecydowany. No cóż, tutaj zalecana jest i konieczna jest systematyczność tak by pokonać tę trudność.
Depilator jest łatwy w obsłudze, lekki a utrzymanie go w czystości to błahostka. Myć go można bowiem pod bieżącą wodą co zapewnia lepszą higienę a po każdym użyciu przeczyścić dołączoną do opakowania dość twardą szczotką.
Cena urządzenia jest różna w zależności od miejsca i waha się w granicach 220-270PLN.
Myślę, że to fajny produkt, w rozsądnej cenie, który z postawionym problemem niechcianych włosków radzi sobie bardzo dobrze. Kolejny plus dla marki Braun.
Obsession
35 komentarzy
  • Justyna Polus

    Tu jest dobry trik na unikniecie podraznien po depilacji bikini http://www.goodies.pl/blog/depilacja-bikini-jak-uniknac-podraznienia-skory-po-depilacji/.

    1 grudnia 2015 o 13:14
  • Malejzii X

    Przy jakiej dlugosci wloskow na nogach je depilujecie?
    Tez posiadam ten depilator jednak bol jest nie do zniesienia.

    Może posiada ktoś depilator PHILIPS LUMEA,podobno świetna sprawa zna ktoś?

    15 września 2013 o 11:41
  • justynka sbg

    Ale ci fajnie, że możesz stosować depilatory 🙂
    Moja skóra toleruje jedynie golenie…

    6 września 2013 o 19:27
  • Marti

    mam chyba jego straszą wersję i bardzo się lubimy 🙂

    5 września 2013 o 22:16
  • wiolka94

    Używałam też tego modelu. Jak dla mnie ból dość mocny ale do zniesienia 😉

    5 września 2013 o 11:20
  • Megdil

    Mam któryś z modeli Brauna, ale… nie używam, a przynajmniej z rzadka i tylko wtedy, gdy mój umysł dozna niewytłumaczalnego zaćmienia 😀 Wróciłam do Twojej poprzedniej recenzji Siódemki i przyznam, że wizja depilacji o mniejszym bolesnym natężeniu dzięki ciepłej wodzie mnie zaintrygowała. Chyba wezmę go za temat moich rozmyślań w niedługim czasie.

    5 września 2013 o 09:10
  • iwona ja

    eeee ja uważam,że depilator to strata pieniędzy. Bólu się nie boję,ale efekt mnie nie zadowala i co gorsze nie trwa on tyle jak przekonują producenci. Miałam ich kilka, kupowałam nowości w nadziei na cud, jednak producenci raczej prześcigają się w wymyślaniu pomysłów na eliminację bólu niż na to aby depilator depilował dokładnie, nawet te najkrótsze włoski i żeby efekt długo się utrzymywał.

    5 września 2013 o 08:10
  • Ivy is my second name!

    właśnie szukam depilatora, mam z Brauna ale starej daty:P i totalnie się już nie sprawdza:( ten wygląda nieźle, ale poczytam sobie jeszcze o tym Twoim faworycie;)

    5 września 2013 o 07:40
  • Marilyn

    Myślę, że kwestia bólu mija po iluś tam zastosowaniach. Kwestia przyzwyczajenia ;P

    5 września 2013 o 07:12
  • Zielone Serduszko

    Nie używałam nigdy depilatora, obawiam się bólu :/

    5 września 2013 o 03:31
  • buka123

    a ja odwrotnie, pachi zniosę, nóg jakoś nie mogę 😀

    5 września 2013 o 00:38
  • Black Cat (Kate)

    Mój brat po próbie mojego depilatora na fragmencie swojego ciała stwierdził, że "Gdyby Niemcy mieli depilator, to wygraliby II Wojnę Światową" XD Ja mam starego Philipsa Satinelle i gdyby nie moja leniwość, to pewnie nie byłoby problemu u mnie z włoskami, ale jednak czasem maszynkę biorę… 😉

    4 września 2013 o 21:38
  • Ania

    Brrr… W życiu nie użyję tego narzędzia tortur;P Jestem nieodporna na ból:)

    4 września 2013 o 21:26
  • Młoda86

    mam go od 1,5 miesiąca i jestem zadowolona

    4 września 2013 o 20:32
  • Monika Kulik

    Ja nie lubię depilatorów…jestem bardzo wrażliwa na ból : P

    4 września 2013 o 20:31
  • Korneliowe zapiski...

    wolę Philipsy…

    4 września 2013 o 20:08
  • Beata Nieznane

    mam 7 ale rzadko korzystam, za duży ból…

    4 września 2013 o 19:31
  • MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)

    Ja się depiluję tylko pod pachami od nastu lat też Braunem… czas go chyba wymienić na nowszy model:)

    4 września 2013 o 18:45
    • ejndzel

      😮

      podziwiam, ja nie wyobrażam sobie golić depilatorem nic innego prócz nóg 😀
      nie wiem czy powinnam mówić o tym publicznie, ale raz spróbowałam w okolicy bikini… ajć to był duży błąd :]

      4 września 2013 o 19:39
    • MANIA w świecie lakierów (Lakierowa Mania Mani)

      Na początku faktycznie było ciężko, ale po tylu latach włoski są cieniutki, ból żaden i tylko raz w miesiącu muszę się depilować.

      5 września 2013 o 11:16
  • rogaczki

    ja byłabym skłonna kupić, ale… no właśnie, mój próg bólu depilatorowi mówi zdecydowanie odejdź 😀 muszę się przełamać, podobno później jest już o wiele łatwiej.
    pozdrawiam, A

    4 września 2013 o 18:01
  • ejndzel

    a mój braunik leży i się kurzy… niestety dopadł mnie problem wrastających włosków i poszedł w odstawkę… ale może, na zimę… hmmmm problem zapuszczania włosków jest mniej dręczący

    tylko oczywiście muszę zakupić jakąś dobrą szczotę albo inne zdrapujące naskórek wynalazki 😀

    4 września 2013 o 17:59
  • MD BŻ

    Mnie kusi kupno właśnie. Ale na razie zostaję przy jednorazówkach 😉

    4 września 2013 o 17:18
  • Ampicylina

    Właśnie się rozglądam za jakimś modelem, kiedyś dawno miałam Brauna ale wyzionął ducha i zastąpiłam go woskiem. Jednak uznałam że to nie dla mnie, za dużo z tym zabawy. Dobrze że go pokazałaś, bo niestety Silk-épil 7 nie na moją kieszeń. A bajerów znowu nie potrzebuję, dobrze znoszę ból a ten przy depilacji wcale nie jest taki znowu straszny;-)

    4 września 2013 o 17:18
  • Ania - Jedwabna

    Mój depilator już błaga o wymianę na nowszy model, ale wciąż coś mi stoi na przeszkodzie 😀 A też mam Brauna.

    4 września 2013 o 17:11
  • Natallie

    wygląda ciekawie. 🙂

    4 września 2013 o 17:02
  • Antytaonka

    Ja mam depilator, jednak wrastają mi bardzo włoski, a nie chcę się za każdym razem bawić z robieniem pięć razy peelingu, więc zostaję przy klasycznej maszynce, jednak używam tej dla mężczyzn i jest o wiele lepiej. Golenie nimi to czysta przyjemność 🙂

    4 września 2013 o 16:59
  • southgirl

    Nie przepadam za depilatorami, chociaz uzywam czasami Philipsa, jednak jest srednio skuteczny 🙁

    4 września 2013 o 16:50
  • Wiesława Sawka

    JA nie lubię depilatorów;(
    Dla mnie za duży ból

    4 września 2013 o 16:45
  • Ala MaKota

    Oooooooo nieeee. Ja się z depilatorem chyba nigdy nie polubię. Ewentualnie, jeśli wymyślą taki, który naprawdę nie będzie sprawiał bólu – co jest nierealne 🙂 Także nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Chociaż wierzę, że efekty daje super.

    4 września 2013 o 16:42
    • Aneta Starosta

      Podpisuję się pod tym, co napisałaś jedną i drugą łapką 😉 To nie dla mnie.
      Próbowałam – nie chcę więcej.

      5 września 2013 o 05:37
  • Mika

    Również mam Braun Silk-épil 7 Wet & Dry i jestem bardzo z niego zadowolona 😉

    ten wygląda ciekawie – dobre tańsze rozwiązanie!

    4 września 2013 o 16:39