Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
11 Sty

Lirene Dermoprogram, Tonik nawilżająco – oczyszczający

Szczerze przyznam, że mocno opuściłam się ostatnio w blogowej tematyce dotyczącej pielęgnacji skóry twarzy jak i całego ciała. Takiego stanu rzeczy należy upatrywać głównie w tym, że przez dłuższy okres czasu krążyła ona wokół naturalnej od Phenome by po jej zakończeniu wskoczyć na tę ze znakiem Andre Zagozda, o której niebawem napiszę Wam nieco więcej. W międzyczasie z czystej ciekawości sięgałam po inne produkty a tonik, który gości dziś na łamach bloga znikał i pojawiał się u mnie co jakiś czas z uwagi na to, że jest tani (około 12 złotych za 200ml, w promocji nawet 9zł), ogólnodostępny i wyśmienicie wywiązuje się ze swej roli. Mam co prawda tonik od Andre Zagozda niemniej kompletnie mi nie podpasował z uwagi na zapach i z podkulonym ogonem powróciłam do tego co sprawdzone czyli do Lirene Dermoprogram właśnie.
Nie będę się rozpisywać na temat parametrów wizualnych bo opakowanie jest typowe dla marki Lirene, poręczne i hmmm no najzwyklejsze. To o czym chciałabym więcej napisać znajduje się w środku*.

*Skład: Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Gel, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Disodium EDTA, Ethoxydiglycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Propylene Glycol, Triethanolamine, Butylene Glycol, Tilia Cordata (Linden) Extract, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionon.

Kosmetyk przeznaczony jest dla każdego rodzaju cery, która wymaga nawilżenia i odświeżenia. Tonik ma za zadanie usuwać pozostałości makijażu, przywracając skórze twarzy naturalne pH. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to zapach, niezwykle świeży i  przyjemny. Na pewno dominują w nim aromaty ogórka, którego ekstrakt jest wysoko w składzie oraz świeżość aloesu, który stanowi główny składnik produktu. Być może niektórzy mogliby uznać, że jest zbyt intensywny i przyznaję nuty są tu zdecydowane niemniej szalenie mi się ta mieszanka podoba.
Tonik ten prócz bardzo dobrych właściwości odświeżających świetnie radzi sobie również z usunięciem pozostałości makijażu. Skóra po zastosowaniu jest więc odświeżona, czysta i miękka w dotyku. Brak tu natomiast uczucia ściągnięcia, podrażnienia czy lepkości na skórze (choć poczytywałam, że może on wywołać podrażnienie z uwagi na obecność substancji konserwujących Methylchloroisothiazolinone i Methylisothiazolinone; na całe szczęście u mnie  nic takiego nie miało miejsca).

Produkt można stosować dwa razy dziennie, rano i wieczorem, przed nałożeniem kremu dopasowanego do potrzeb skóry. Z jego dostępnością nie powinniście mieć problemu bowiem występuje on na półkach większości drogerii typu Rossmann, Natura czy Superpharm. Jeśli więc wasza skóra nie jest jakość szczególnie kapryśna i wrażliwa to szczerze Wam tą pozycję polecam. Ja jestem wierną fanką tego toniku od kilku dobrych miesięcy i zawsze z radością do niego powracam 🙂
Obsession