Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
2 Mar

MAC A Fantasy of Flowers Collection/ róż „Petal power”

Pomysł na dzisiejszy post zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wszystkiemu winne słońce 😉 i mnogość zdjęć, którą wykonałam. Miały być paznokcie ale te pozostawię na kolejny wpis, uchylając ostatnim zdjęciem rąbka tajemnicy 😉


Ostatecznie wybór padł na róż! czyli to co lubię chyba najbardziej jeśli miałabym wybierać pośród produktów z kosmetycznego światka. To mineralna odsłona różu MAC z wiosennej, limitowanej kolekcji A Fantasy of Flowers Collection for Spring 2014. W okrągłym, typowym dla firmy, czarnym opakowaniu z tworzywa sztucznego odnajdziemy mieszankę różu, koralu i mnóstwa złota, która na finiszu daje efekt glow. Gdy „Petal power”  do mnie przybył i roztarłam go na dłoni to od razu pomyślałam o  różu Nars „Orgasm” i rzeczywiście potwierdzam chodzące po internecie pogłoski, jest to dupe tego produktu.



W celu udokumentowania tego faktu wyciągnęłam z półki róże, które śmiało mógłby być odpowiednikami „Petal power”. Znalazły się więc tu wspomniany Nars, który najbardziej na myśl przywodził mi produkt, który gości w dzisiejszym poście, a także propozycję od TheBalm „Hot mama” i Benefit „Coralista”, który okazał się być daleki od rzeczonego MACzka.
Poniższe zdjęcie, nie pozostawia złudzeń, że produkty są identyczne! Co prawda w opakowaniu z logo Nars przeważa koral, natomiast w MAC – róż, niemniej zaaplikowane na policzek czy na dłoń dają bliźniaczy efekt.

 Właśnie taki…

 [btw kto widzi okazalsze rzęsy łapka w górę ;D]

„Petal power” jak już wspomniałam jest różem mineralnym. Sądziłam, że znajdę tu mocno wypiekany produkt, zbity i twardy. Nic bardziej mylnego. Jest to kosmetyk o strukturze miękkiej i jedwabistej. Na pędzel nabiera się łatwo i w dość znacznej ilości z uwagi na strukturę. Mimo takiej budowy nie zdarzyło mi się by zrobić sobie nim krzywdę. Nadaje na policzkach zdrowego, rozświetlonego rumieńca. Dobrze współpracuje z różnego typu podkładami i pudrami, nie ściera się, więc po wielu godzinach pozostaje na swoim miejscu. Uwielbiam go!
Kolekcja A Fantasy of Flowers Collection for Spring 2014 znalazła się już na polskiej stronie MAC. Wspomniany róż kosztuje 105zł i póki co ma przypiętą plakietkę „wyprzedany”. Ciekawe czy ten stan rzeczy się zmieni? hmm

Obsession
  • Anonimowy

    przepięknie wygląda na buzi!

  • uwielbiam orgasm z narsa 😛
    roz prezentuje sie cudownie!!

  • Róż jest wprost zachwycający i na buzi prezentuje się fantastycznie. Miałam na niego ogromną ochotę, ale cóż z tego jak w piątek poszłam do salonu MAC to tego różu jeszcze nie było, a dziś już nawet nie próbuję bo różu już nie ma 🙁 Kolejne macowe cudo przeszło mi koło nosa 🙁 Ewentualnie skuszę się na Hot Mamę 🙂

  • wtórny to dobre słowo w tym konkretnym przypadku 😉 bowiem jak widać wiele firm ma cos podobnego w swojej ofercie 🙂 Azalea in the Afternoon piękny ale dla mnie chyba ciut za jasny :>

  • dziękuję wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • Piękny lubię takie odcienie, a czy nadaje się z deka do ciemniejszej karnacji 🙂 Jakiś róż macałam w weekend w MAC ale nie obadałam nazwy 🙂

    • Chyba go macałam, bo jak ma złotawy połysk to ten 🙂 Jakoś nie specjalnie przypadł mnie do gustu przez ten połysk :/

    • tak, złota poświata jest tu znaczna 😉 więc to pewnie ten gagatek

    • …a i Ciebie taki śliczny różowiusi wygląda, na mojej skórze był inny :)))

  • Mam ślicznotki od Nars i theBalm, więc nie czuję się skuszona 🙂

  • A ja się wbrew zachwytom nad Petal Power skusiłam na drugi róż, Azalea in the Afternoon 😉

    • delikatniejszy ale równie uroczy 🙂 daj znać jak się nosi

  • Bardzo ładny , świeży efekt 😉 Mi chyba jednak bardziej spodobał sie hot mama 😉

  • mam Orgasm wiec tutaj stopujé…te kolory sá tak mocno zblizone ze nie bédé sié zabijac zeby go kupic…zdecydowalam sé na Azalea In The Afternoon 🙂

    • no właśnie oglądam sobie ten Azalea in the Afternoon :> ładniutki ale chyba wolę mój PP :]

  • W opakowaniu tak średnio do mnie przemawiał, wydawał się dosyć ciemny, ale na skórze wygląda O B Ł Ę D N I E (właśnie tak, drukowymi literami). Dobrze, że jest wyprzedany, bo właśnie odebrałam paczuszkę ze słynnym Well Dressed i teraz zaczęłabym może żałować wyboru;P

    • Well Dressed piękny ale dla mnie zdecydowany za jasny :>

  • Śliczny kolor 🙂
    Miałam kiedyś podobny wypiekany z Bourjois, ale był właśnie twardy i ciężko się nabierał…

    • bo Burżujki takie właśnie często są, twarde i tępe 🙁
      swego czasu je lubiłam ale to były starre czasy 😉

  • Pięknie wygląda i rzeczywiście podobieństwa do NARS'a nie da się nie zauważyć 😀 tak samo jak rzęs 🙂

  • Jest piękny ♥
    Kończę właśnie z The Balm HOT MAMA i czuję, że właśnie to będzie jego następca 🙂

  • Jak to wyprzedany? To najpiekniejszy róż jaki ostatnio widzialam i muszę go mieć. Mam nadzieję, że w usa jest jeszcze dostępny.

  • 3 pierwsze roze sa niemal identyczne! 😀

  • Byłam wczoraj w Mac, żeby pomacać róże z nowej kolekcji. Ten odcień wprawdzie ładny, jest dość wtórny. Chociaż rozumiem, że podbija serce złotym połyskiem i dlatego jest wyprzedany. Za to drugi – Azalea in the Afternoon uwiódł mnie chłodną nutą i nawet zastanawiałam się, czy go nie zakupić 🙂

  • jak ja w końcu podjęłam męską decyzję o zakupie, to i ten i Autoerotique są wyprzedane… foch :<

  • Dziś gościł na mojej twarzy w towarzystwie brozera Laguna, można powiedzieć, że udawał Orgasm 😉

  • Ciekawe, jak bardzo różni się od mojego Dainty 🙂

  • Prześliczny kolor- rewelacyjnie koresponduje z Twoją cerą 🙂
    Zakup zdecydowanie uzasadniony 🙂
    Co Ty masz na paznokciach? *__*

    • a to takie miśkowe, ciut infantylne zdobienie, które pokażę w kolejnym wpisie :]

  • Masz śliczną cerę i twarzowo Ci w nim, u mnie podkreslał by pory niestety :/

    • dziękuję, na cerę nie narzekam 🙂
      prócz kilku przebarwień i zmarszczek nie mam na co narzekać 😉

  • Piekny! I w opakowaniu i na policzku.

  • Pięknie Ci w nim!

  • Leci on do mnie:D towymarxony Nars juz mi nie potrzebny:) Coralista jak przy nim bladziutko wypada;)

    • rzeczywiście, z całej tej plejady najgorzej wypada Benefit
      i pomyśleć, że do niedawna uważałam go za cud, miód i orzeszki ;D

  • No, no, faktycznie ten MAC jest tak orgazmatyczny, że aż się można pomylić patrząc na efekt 😉 Świetny kolor!

  • Śliczny kolor 🙂 Ostatnio myślałam, że nie potrzebuję kolejnego różu, ale ten albo NARSowy Orgasm to egzemplarze, które chętnie bym przygarnęła 😉 Ten kolor byłby idealny w duecie ze szminką Lily Lolo Romantic Rose, która też jest różowa z koralową poświatą 😉

    • Lily Lolo Romantic Rose posiadam więc nie omieszkam sprawdzić :]

  • Pięknie wygląda na poliku 🙂

  • Anonimowy

    Przepiękny kolor, nie dziwię się, że jest tak popularny i podrabiany przez wiele firm. Tyle czasu czekałam, aż mac wyjdzie z odpowiednikiem orgazmu i w końcu się poddałam, kupiłam bliźniaczy róż kiko. Miesiąc później mac wychodzi z takim różem. 😉 No co za…

    • a co to za Kiko? chętnie zerknę jak wygląda 🙂

    • Anonimowy

      Numer 103. 🙂

    • rzeczywiście kolor jest bliźniaczy 🙂

  • Śliczności :>

  • Wygląda ślicznie 🙂

  • Absolutne boski!!! Mi się marzy aby NARS wydał kiedyś jeszcze bardziej różową wersję orgasmu. Uwielbiam takie kameleony 🙂

  • Ev

    Absolutnie piękny! Obecnie funduszy brak, więc może kiedyś sobie rekompensuję chociaż Hot Mama…

  • Zakochałam się 🙂

  • Bardzo mi podoba się, na Tobie wygląda zjawiskowo 🙂

  • mi też wypiekaniec kojarzyłby się z twardością a słabo jak róż jest 'za tępy' jest śliczny i choć na niego się nie skuszę to możliwe, że Hot Mama wpadnie w moje ręce i będzie mnie upiększać równie pięknie 🙂

    • mi też się te wypiekane minerały zawsze kojarzą z twardością 😉
      ten tutaj jest miękki, podobnie jak Mamuśka i Orgasm, takie miałkie i jedwabiste zarazem 🙂

    • milusińskie tylko się nimi miziać i pięknieć 🙂

  • Una

    Ładny odcień. Pasuje Ci.

  • Pięknie na Tobie wygląda taki odcień.

  • wow cudo! zdecydowanie mogłabym go mieć!
    btw. na tym ostatnim zdjęciu przypominasz mi Mary – główną bohaterkę z Downtown Abbey 🙂 Idealna cera! 🙂

    • wiele porównań już słyszałam ale to pierwszy raz 😉
      być może to przez te loki?
      niemniej arystokracja padała kilkakrotnie ;D

    • Miałam to samo napisać! Ale chciałam najpierw przeczytać komentarze i masz ci los, ktoś już to zauważył 😛

    • Anonimowy

      Też o tym pomyślałam 🙂

  • Piękny kolor:)

  • absolutnie przepiękny 🙂

    • i naprawdę nic o brwiach nie powiesz? ;D

  • Piękny! Strasznie cieszę się, że go kupiłam 🙂

    • szczęściara! 🙂
      właśnie oglądam sobie te Twoje piękne zakupy

  • Wygląda, że najbardziej napigmentowany ze wszystkich, ja mam the balma 🙂

    • zgadza się 🙂
      Mamuśkę też bardzo lubię

  • ale Ty masz malusie zużycie Narsika, u mnie już go sporo nie ma, ale sięgam po niego codziennie.. No i skoro identyko kolorystycznie wypada to nie kupię raczej na pewno 🙂

    • z jednego, prozaicznego powodu
      mam tego tak dużo, że używam na zmianę 😉
      niemniej właśnie kończę mój jeden z ulubionych bronzerów, Chiffon od Mary Kay, po roku użytkowania!
      używałam go namiętnie i najczęściej

    • też bym tak chciała zużyć jakiś róż 😀

  • Misja na marzec dorwać ten róż !

  • Jest piękny! Mam nadzieję, że jeszcze będzie dostępny bo z chęcią bym się na niego skusiła 🙂

    • z tego co dziewczyny piszą to z dostępnością krucho 🙁
      niemniej mam nadzieję, że Ci się uda go dorwać 🙂

  • Piękny, podtrzymuję swoje żądanie :D!

  • Pięknie wygląda na Twym policzku 🙂

  • Bardzo ładnie wygląda 🙂

  • Czyli jak mam Orgazma to nie ma co zalowac 😉

    • też mam Orgasm ale mam też PP więc przyjemność podwójna ;D

  • pierwszy roz na ktory zdecdowalam sie bez wahania i ch**…ni maaaaaaaaaa nigdzie ;(

    • no szkoda 🙁 może jednak uda Ci się dorwać gdzieś stacjonarnie
      trzymam kciuki za powodzenie

  • Naprawdę podobny do Hot mama a myślałam że mamuśka wypadnie bardziej koralowo.

  • piekny kolor i wg mie to MAC ma najlepsze roze i brazery 🙂

  • Cudny jest <3

  • Tak jak pisałam na FB – cudeńko 🙂 Myślałam, że jest bardziej różowy od Hot Mamy, ale w porównaniu wypadają niemal identycznie.

    • po roztarciu efekt w tych trzech przypadkach jest niemal identyczny 🙂

  • Po raz kolejny takie cudności sprzedają się w oka mgnieniu 🙂 W stacjonarnych podobno już bieda… Najlepsze kąski już się rozeszły.

    • a na co miałaś jeszcze chrapkę? i co jest szczególnie chodliwe w tej kolekcji? 🙂

    • Oprócz różu szybko podobno schodzi puder Perfect Topping (jak dla mnie rozświetlacz), pudry CC, cienie mineralne i podobne eyelinery 🙂 Ja już ostrze sobie ząbki na eyeliner i szminkę 🙂

    • Ja też nie wiem co takiego w tych kosmetykach, ale fakt, że na ich widok się uśmiecham;P i jak już jestem w sklepie cieżko wyjść z niczym:]

  • Piękny, a już wyprzedany:/ ciekawe jak sytuacja w stacjonarnych.

    • tego niestety nie wiem
      Ale już po raz kolejny natrafiam na taką sytuację, podobnie było z pędzlem Oval 6
      świeże bułki?

    • juz ich ni maaaa …jak daja po 3 szt na salon to nie dziwne :/

    • Ja widziałam, że we Wrocku mieli ich na stanie ponad 15 sztuk i wszystkie poszły w pierwszy dzień 🙁

    • W Krakowie kupiłam ostatnią sztukę, szkoda, że jest ich tak mało bo kolor jest piękny!

    • czyli jednak świeże bułki ;D

    • Uf… To dobrze że i ja go mam. Będzie trzeba o niego dbać :p

    • Masakra:D

    • Ja nie wiem co jest takiego w tych kosmetykach, że schodzą jak świeże bułeczki 🙂 Ale sama mam ochotę na nie wszystkie 😀

    • sama sobie zadałaś pytanie i sama odpowiedziałaś 😀

    • 😀 Ja ostatnio wparowałam do MAC'a to myślałam, że wyniosę wszystko 😀 Hehe…