Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
2 Maj

Cztery kolory…czerwony

Jak większość kobiet uwielbiam klasykę w postaci czerwieni noszonej na paznokciach a zakup, podczas poznańskich targów beauty, wzornika do kolorowych emalii pozwala mi w łatwy i przejrzysty sposób pokazać Wam moje ulubione czerwienie. Zapraszam.

Zakup wspomnianego wzornika jakoś szczególnie nie obciążył mojego portfela bo w zależności od miejsca na targach był to koszt od kilku złotych do chyba dziesięciu. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że jakości nie mamy tu zbyt wysokich lotów. Nie dość że wykonanie jest niechlujnie i z wieloma irytującymi bruzdami to w całości nie doniosłam wzornika do domu :/ Kupiłam go jednak w celu prezentacji 2-4 kolorów dla porównania więc przeboleję jakoś uszczerbione dwa  z dwudziestu „paznokci”.

Musze przyznać, że wszystkie z prezentowanych dziś lakierów należą do moich ulubieńców a jakość, kolor i wykończenie jest niemalże identyczne, różnią je jedynie niewielkie niuanse no i cena.
Wybaczcie, że pomijam kwestię trwałości, ale często używam zmywacza acetonowego 😉 Każdy z zaprezentowanych lakierów wytrzyma zapewne 2-3 dniowe przeprawy 😉 jednak wolę do tego aspektu (zapewne dla wielu ważnego) po prostu nie nawiązywać bowiem kolor na paznokciach zmieniam zdecydowanie…za często 😉

 [powyższe dwa zdjęcia idealnie i najlepiej oddające kolory]
Kandydat nr jeden to lakier firmy eclair z numerkiem porządkowym 26.  Krwista, wyrazista czerwień, która na wykończeniu daje mocne żelowe wykończenie. Jedna, najlepiej jednak dwie warstwy dają pełną moc krycia. Bardzo przyjemnie nakłada się emalię, z uroczej butelki z kokardką, za pomocą pędzelka o średniej grubości. Koszt to 20 zł za pojemność wynoszącą 12ml.

Najbardziej kremowy ze wszystkich czerwonych lakierów jakie są w moim posiadaniu to soczysty MAC sygnowany RiRi, który prezentowałam bliżej TUTAJ. Buteleczka pojemności 10ml szybkoschnącego lakieru kosztuje 72zł, czyli to najdroższy z prezentowanych dziś lakierów. Faktem  jest jednak, że krycie ma najlepsze i wystarczy tu w zupełności pokrycie płytki paznokcia jedną powłoką.

Odrobinę ciemniejszy, rubinowy odcień czerwieni znajdziemy w buteleczce sygnowanej nazwiskiem Kate Moss [nr 703 Rock N Roll]. Niezwykle żelowy, nieco transparenty co widać po nałożeniu pierwszej warstwy. Grubym, wygodnym pędzelkiem nakłada się cienko i niezbędne są tu dwa następujące po sobie pociągnięcie, celem uzyskania pełnego krycia. Cena: 19zł / 12ml. 

Ciekawą i najtańszą alternatywą będzie czerwień wpadająca nieco  w pomarańczę o nazwie Moulin Rouge i z numerkiem 9 kolekcji lakierów marki KEZY NAIL STARS Expert Obsession [do dostania TUTAJ w cenie 14,50PLN za pojemność wynoszącą 15ml]. Mamy tu żelowo-kremowe wykończenie, soczystość i krycie już przy pierwszej, szybkoschnącej warstwie. Pędzelek solidny, średniej wielkości bardzo precyzyjnie i łatwo nakłada emalię na paznokcie. Aktualnie właśnie ta czerwień króluje na moich dłoniach. Co prawda butelka nie specjalnie zachwyca a napisy dość szybko uległy częściowemu wytarciu ale wnętrze jest godne zainteresowania.

[poniżej: jedna warstwa Moulin Rouge z numerkiem 9]
A Wy macie swoje ulubione czerwone lakiery? Koniecznie napiszcie o tych które lubicie najbardziej 🙂
Obsession
  • Liv

    Piękne czerwienie 🙂
    Mam lakier Kezy nr 10 (hypnotic pink) – jednowarstwowiec idealny do malowania na szybko.

  • Różnice są minimalne,ale jakieś są 😉
    Czerwony to mój faworyt,szczególnie na lato-jak znalazł.
    Pozdrawiam 🙂

  • Czerwień na paznokciach zawsze prezentuje sie cudnie. Powiem szczerze, że długo wpatrywałam się w Twój wzornik i jedyne co rzuciło mi się w oczy, to Rimmel ciemniejszy w porównaniu z resztą. Na żywo różnice są pewnie bardziej widoczne:D

  • Essie – Roussian Roulette. Uwielbiam! Ale czerwieni mam chyba z 10 odcieni w kolekcji, co pewnie zakrawa juz na objaw chorobowy:)

  • Czerwień musi być, zdecydowany klasyk!
    Uwielbiam tą czerwień z Rimmela, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona po pierwszym użyciu. Podoba mi się również trwałość 🙂 ostatnio zaopatrzyłam się również w Essie, Lacquered Up, jest trochę jaśniejsza, ale równie piękna :))

  • Chyba jestem ślepa, bo kompletnie nie widzę między nimi różnicy…

  • Uwielbiam mojego czerwonego Essiaka – lacquered Up, ale powoli sie konczy wiec mozliwe ze kupie Rock&Roll, bo bardzo lubie ta serie z Rimmel.

  • U mnie ostatnio rzadzi czerwień Anny A world of beauty 🙂

  • Przepiękne kolory, szkoda że nie spotkałam Ciebie na targach, bardzo podobają mi się te lakiery które pokazałaś. A gdybyś miała wybrać tylko jeden to, który by to był? Pozdrawiam

    • lubię wszystkie równo mocno 🙂
      MAC jest najbardziej kremowy, reszta żelowa lub żelowo-kremowa
      pytanie do czego masz dostęp i ile pieniędzy zamierzasz wydać? 😉

  • Ale zbieżność 😀 Szykuję podobnego posta o fioletach 😉

  • Mnie najbardziej podoba się Rimmel i chyba kupię go w przyszłym tygodniu podczas promocji w Rossmannie 😉

  • Mam Rimmel Kate Moss [nr 703 Rock N Roll] piękny kolor i przyjemnie się go nosi. Bardzo lubię;-)

  • Kolory niesamowite 🙂 Uwielbiam czerwienie, bo w nich czuję się sexy 🙂

  • ja nie umiem nosić czerwieni, ani na ustach, ani na paznokciach, za to u innych ogromnie mi się podoba. Na Twoich nieszponiastych, ładnie wyprofilowanych i zadbanych paznokciach wygląda ślicznie – niezwykle elegancko.

  • Uwielbiam czerwienie na paznokciach. Zawsze i wszędzie 😉
    A próbnik polecam kupić na eBay, fajna jakość!

  • Eclair chyba najbardziej mi się podoba. Co do mojej ulubionej czerwieni to jest to essie russian roulette.

  • piękne i klasyczne ! Ciężko mi wybrać faworyta 😉

  • Jednowarstwowa czerwień brzmi jak marzenie! Kobieca, klasyczna jaka szybka w obsludze 🙂

  • Normalnie, wszyszkie takie szame! 😀
    Ja czerwonych mam chyba dwa albo trzy. Z czego dwa z Essie. I lubię, ale jakoś nie szaleję na maksa. Na stopach lubię, o!
    I wszystko rozumiem, ale lakierów z MACa nie rozumiem 😀

  • ooo tak! Ten Kezy, czy jakkolwiek on się nazywa też jest moim ulubieńcem!
    Muszę się zebrać i zrobić o nim post! Widzę, że skorzystałaś z mojej metody 4 paznokci : DD

  • Najbardziej widzi mi się MAC, z chęcią bym go przygarnęła :>
    Rimmela mam, ale nie lubię go, bo strasznie marze się podczas zmywania.

    • czerwień jest zawsze problematyczna przy zmywaniu 😉
      dlatego ja nasączony zmywaczem płatek przykładam na kilka sekund do płytki i jednym ruchem ściągam całość :]

  • kurcze każda czerwień piękna 😉

  • Rimmel bardzo mi się spodobał 🙂

  • Czerwień to megaklasyczny kolor na pazurkach, a ja tak rzadko go noszę! Muszę to zmienić 🙂 Co do wzorników, ja zamawiałam niedawno 10 sztuk z Chin za ok 10zł i przyszły w stanie idealnym, polecam na przyszłość 🙂

    • na ebay rozumiem ? :]
      echhh ja chciałam jeden tylko dla wykonywania na blogu profesjonalnych prezentacji 😀 i z lenistwa czystego bo czasem trudno pokazać kilka kolorów w jednym wpisie :>
      podoba mi się co prawda zapełnianie posiadanymi kolorami wzorników ale ja się chyba na to nie nadaję

    • Tak, tak na ebay 🙂 A ja właśnie odkrylam w tym niezwykłą przyjemność, kupuję, od razu maluję pazurek i mam przegląd tego co mam i łatwiej wybrać mi odpowiedni kolor do nastroju 😛

    • masz to "poukładane" kolorami
      kurcze, nie kuś 😀 bo owszem podoba mi się ten zamysł tylko cierpliwości mi brak

  • Kocham czerwienie najbardziej, nawet przed fioletami 🙂 jakbym miała z tych czterech wybierać to eclair
    u mnie ostatnią rządzą Essie a list oraz OPI Malaga Wine, jest jeszcze ciekawa czerwień z Lovely, ale to już zmyte całkiem napisy ;p

    • tak to jest z tymi produktami po taniości 😀 opakowania nie przetrwają z nami zbyt długo
      podobnie jest w przypadku tego ostatniego zaprezentowanego przeze mnie gagatka 😀
      niemniej grunt, że sam lakier zachwyca 🙂

  • Najbardziej przypadł mi do gustu Eklerek. Kurcze, właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam ani jednego czerwonego lakieru o.O

  • Bardzo podobne, ale jak napisałaś trochę się od siebie mimo wszystko różnią 😉 Mój ulubiony czerwony lakier to Essie Aperitif nr 59 🙂

  • Wszystkie dość podobne do siebie albo coś mam z oczami co jest niewykluczone 😉
    Też kocham czerwone lakiery i mam kilku swoich ulubieńców.

  • Myślałam, że to jeden lakier, a tu niespodzianka. Te odcienie są dla mnie ideałem czerwonego lakieru.

  • Rzeczywiście kolory bardzo zbliżone, ale mi od razu w oko wpadła Riri 🙂 Mam kilka czerwienie z Essie, ale chyba jeszcze nie znalazłam tej jedynej 😀

  • Wszystkie są świetne, a najbardziej spośród nich kolorem wybija się Rimmel, który jest nieco ciemniejszy. Gdybym miała wybierać, nie umiałabym się zdecydować na jeden. W sumie nie mam swojej ulubionej czerwieni, ale lubię OPI The Spy Who Loved Me.

    • OPI The Spy Who Loved Me to z glitterkiem? tak podpowiada google?

  • czerwienie rzadko goszczą na moich paznokciach, ale to się chyba zmieni, bo mi przybywają jak grzyby po deszczu 😀

    • te grzyby to chyba występują już we wszelkich możliwych kolorach 😀
      ejjj a przyznaj się, ile masz już tych buteleczek? ja straciłam rachubę 😀

    • mam w tej chwili chyba z 5 i czekam na kolejne 2 😀
      myślisz, że ja nie straciłam już rachuby? 😀 dlatego zrobiłam sobie liste lakietów na blogu i staram się już nic kolorystycznie nie powtórzyć 😉

  • Niemal identyczne. Różnice sa tak niewielkie, że gdybyś nie napisała że to inne lakiery to bym się kompletnie nie połapała. Ja lubię głębsze czerwienie. Np Red Wine z Avonu, albo ciut bardziej jaskrawy Red Gown z Kinetics

    • jak zapisałam, różnią się niuansami i ceną 🙂
      rzeczywiście gdyby nie napisać tego wprost można by uznać, że to jeden i ten sam lakier 😀

  • Rzadko kiedy noszę czerwone paznokcie, ale moją ulubioną jest wspomniana przez Ciebie z firmy Eclair 🙂

    • u Ciebie to granat, niebieski, błękit, z tym kolorem się kojarzysz 🙂

    • Bo właśnie w tych kolorach czuję się najlepiej 😀

  • Uwielbiam taką intensywną czerwień. Rimmel chyba najlepszy.

  • Rimmel jest piękny wezmę go sobie p weekendzie w promocji 🙂

    • ja myślałam, że promocja do dziś? ale mogę mieć złe informacje bo jakoś specjalnie tematem się nie interesowałam :>

  • Mac i Eclair podbiły moje serce 🙂 Raczej zdecydowałabym się na ten drugi, bo 72 zł za lakier to nie dla mnie (na moich paznokciach nic się nie trzyma najlepiej).
    Uwielbiam czerwień na paznokciach ogólnie, ale teraz mi się połamały i wyglądają zbyt słabo, żebym marnowała piękną czerwień na nie 😉

    • z krótkimi czerwień wygląda najlepiej wg mnie :> więc nic tylko korzystać i odwrócić zaistniałą sytuację na korzyść :]

  • To mój ulubiony odcień czerwieni. Piękne:)

  • Ze wszystkich kolorów lakierów najbardziej kocham właśnie czerwień. Mój ulubiony to Inglot 945, Rimmel 60 seconds 315, Rimmel Pro 330, Sally H 160. Przytuliłabym kilka z wyższej półki, ale póki co, muszę zadowolić się tym co mam 😉

    • jak widać niezależnie od półeczki znajdzie się jakaś przyjemna czerwień 🙂
      ja zdecydowanie lubię te żelowe i mocno kremowe formuły, najlepiej gdy kryją przy jednej warstwie
      echhhh też uwielbiam czerwień <3 o ile ciuchy w tym kolorze omijam, na ustach noszę od święta, tak na paznokciach kolor ląduje bardzo często :]

    • To prawda, na każdej półeczce można znaleźć coś fajnego-czerwonego 🙂 U mnie ta sama kolejność co do używania czerwieni: paznokcie, usta, ubrania 😉

  • OPI Big Apple Red i Essie Hip Anema to ostatnio moje najulubieńsze czerwienie, chociaż mam ich ogrom bo bardzo ten kolor na paznokciach lubię (szczególnie te, które mają w sobie pomarańczowe tony). Tę MACową Riri bardzo bym chciała:)

    • Essiak pojawia się ponownie 🙂
      OPI Big Apple Red bardzo ładny
      Twoje paznokcie to niezależnie od barwy zawsze wyglądają ładnie i nienagannie 🙂

  • Nie noszę czerwieni na paznokciach, ale najciekawszą moim zdaniem jest czerwień z Rimmel.

  • Uwielbiam czerwienie na paznokciach 🙂
    Z prezentowanych przez Ciebie czerwieni mam tę z Rimmela i bardzo ją lubię. Także czerwień z p2 Volume Gloss jest przyjemna i chodzi mi po głowie, żeby kupić czerwień Astora z serii perfect stay 🙂

    • Volume Gloss to akurat nie znam ale mam kilka egzemplarzy innych lakierów p2 i niestety jakością mnie nie porwały, zwłaszcza pewna, letnia limitka wypadła na tyle słabo, że o ile uwielbiam zakupy w DM tak lakiery tej firmy omijam 🙁

  • A ja bardzo rzadko sięgam po czerwone lakiery, w związku z czym nie mam swojego ulubieńca, ale przyjemnie nosiło mi się Hip-Anema z Essie, a moja mama namiętnie sięga po Hip-Hop z Rimmela 🙂

    Z Twoich ulubionych czerwieni mam tylko Rock'n'Roll i nie zanosi się na to, żeby miało się to zmienić 😉

    • Hip-Anema z Essie bardzo ładny, taki trochę pomidorek :]
      jakoś obojętne mi są lakiery Essie
      owszem! duża gama ładnych kolorów ale mam kilka i naprawdę rzadko przypominam sobie o ich istnieniu :> stoiska w Hebe też nie powodują szybszego bicia serca

  • Mam lakier Rock N Roll i też go lubię. Ogólnie to uwielbiam czerwień na paznokciach 😉

  • ja akurat rzadko sięgam po takie krwiste czerwienie. Podobają mi się ale u kogoś, raczej skłaniam się ku bordowym czy koralowym na przykład odmianom czerwieni 🙂

  • Faktycznie kolory są tak podobne, że tylko kobieta to zrozumie 🙂 Facet nie wyłapałby tej subtelnej różnicy i stwierdził : po co nam 3 takie same lakiery 🙂 Ja również mam czerwień z Rimmela i jestem z niej bardzo zadowolona 🙂

    • mój to z uwagi na to co robi zna więcej odsłon czerwieni niż ja 😀
      ale fakt, dla większości czerwień jest po prostu czerwona ;D

  • Ja takie wzorniki kupuje na allegro po ok 1,80, ba i nawet nie trafilam na zaden popsuty 🙂

    • ten tutaj kosztował 2 czy 3 złote, nie pamiętam
      ale pamiętam, że na stoisku obok identyczny był za chyba 10 złotych 😀 ktoś popłynął z ceną

  • Moja ulubiona czerwien dostalam w prezencie i jest to Essie She's pampered 🙂 P.S moj wzornik doszedl do domu w calosci 😉

    • ja to zawsze coś popsuję 😀 ale przyznasz że kruchutkie to tworzywko jest?

  • Ja na cały mój lakierowy obłęd mam niewiele czerwieni. Lubię ten kolor na paznokciach, jest kobiecy i klasyczny ale wszystkie czerwienie są dla mnie takie jakieś podobne:D

    • co wskazałam w powyższym poście 😀
      ale nie ma co nie doceniać czerwieni bo ma wiele różnych obliczy 🙂
      bordowy, karmazynowy, koralowy, pąsowy, rubinowy, truskawkowy, wiśniowy …

  • Piękne czerwienie!
    Najbardziej podoba mi sie MAC bo ma ładny połysk 😉

    • połysk jest też w przypadkach pozostałych tylko ta płytka taka jakaś nierówna 😀
      no ale czego można spodziewać się po kawałku plastiku za 3złote 😀

  • Piękne czerwonki, chociaż osobiście u siebie na dłoniach nie cierpię 🙂

  • Mnie się pierwszy podoba najbardziej 🙂 choc faktycznie roznice sa niewielkie a ja mam taka czerwien od Golden Rose.