Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 maj

Eisenberg olejek do twarzy i ciała z linii Sublime

Skoro ostatnio mowa było o opalaniu klik postanowiłam kontynuować temat i przedstawić Wam olejek do twarzy i ciała firmy Eisenberg z linii Sublime. Olejek ten według wytycznych producenta gwarantuje wszechstronne działanie, tj. utrzymanie nawilżenia skóry, zapobieganie podrażnieniom, ochronę skórę przed wolnymi rodnikami oraz przed promieniami UVA UVB, w konsekwencji więc zapobieganie przedwczesnemu starzeniu się skóry. Dodatkowo wg zapewnień pozwoli przyspieszyć uzyskanie idealnej opalenizny przy zachowaniu rozświetlonej i dobrze nawilżonej skóry (tego nie sprawdziłam i sprawdzić nie zamierzam ponieważ stronię od typowych kąpieli słonecznych o czym wspominałam już niejednokrotnie, choćby podczas ostatniego blogowego wpisu).
Brzmi ciekawie? I tak też jest.

Produkt, który dostępny jest w perfumeriach sieci Sephora, otrzymujemy w szklanym, masywnym i zdecydowanie ciężkim flakonie zakończonym pompką. Pierwsze na co zwróciłam szczególną uwagę zaraz po otwarciu opakowania to zapach. Niezwykły, otulający, uwodzicielski, kuszący, ciepły, kobiecy i zmysłowy. Wszelkie te słowa, jak i ich synonimy, będą odpowiednie by doskonale oddać ten cudowny aromat. Bazuje on na trzech uzupełniających się nutach: tonizującej olejków cytryny, goździków, galbanum i gałki muszkatołowej, relaksującej olejków kolendry i pomarańczy oraz nucie pobudzającej olejków paczuli i elemi. Przyznam, że olejek ujął mnie swym pięknym zapachem tak bardzo, że byłabym w stanie z marszu i natychmiast przyznać mu najwyższą z możliwych ocen. Olejek naniesiony kilkoma kroplami na twarz i resztę ciała pozostawia po sobie zapach na bardzo długo co cieszy mnie niezmiernie bowiem co rusz dociera do mnie ten niezwykły, mocno akacjowy wg mnie, aromat.

Sam produkt  jest z rodzaju suchych i zdecydowanie rozświetlających. Konsystencja jest tu zwarta i nieco żelowa, tekstura delikatna i aksamitna. Nałożony w niewielkiej ilości na ciało ekspresowo wchłania się w strukturę skóry pozostawiając po sobie lekką, nietłustą, brązowo-złotą poświatę dodającą blasku, co na pewno doskonale podkreśa opaleniznę zarówno osób o ciemniejszej jak i jaśniejszej karnacji. Nie ma tu na finiszu zdecydowanych złotych drobin, jest to raczej rodzaj otulającej, jednolitej „tafli”. Myślę, że z powodzeniem produkt można stosować przez cały rok mimo, że jest dedykowany na okres wiosenno-letni.
Pielęgnacja słoneczna Eisenberg z linii Sublime stworzona została na bazie oleju z lnianki, który zawiera dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 oraz omega-6 (połączenie tych kwasów sprawia, że olejek doskonale odpowiada wymogom skóry suchej; myślę, że z powodzeniem można zastosować go w niewielkiej ilości również na włosy). Zawartość kwasów nasyconych w tym olejku jest niewielka i wynosi 10-11%, natomiast inaczej rzecz się ma w przypadku grupy nienasyconych, gdyż ich zawartość wynosi około 90%, w tym: jednonienasyconych jest około 36%, a kwasów wielonienasyconych jest około 55% w tym kwasów omega 3 – ok. 40% i omega 6 – ok. 15%. Olej z lnianki jest ponadto bogaty w naturalne antyoksydanty z grupy tokoferoli (witamina E). Olej ten ma właściwości odżywcze i pomaga przy schorzeniach skórnych takich jak egzema i łuszczyca. Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w oleju z lnianki pomagają w naprawie uszkodzonych komórek, dzięki temu skóra nabiera elastyczności dlatego zalecany jest do stosowania w produktach dla skóry dojrzałej i delikatnej. Ze względu na wysoką zawartość witaminy E jest bardzo skutecznym wymiataczem wolnych rodników i zaliczany do środków anti-aging, zwiększa barierową funkcje skóry, zmniejsza utratę wody przez naskórek oraz zwiększa elastyczność skóry.
Na całość składa się również ekstrakt z buku zwyczajnego, Bacillus ferment, który w kosmetologii jest źródłem enzymów proteolitycznych (otrzymywany jest w wyniku fermentacji mikroorganizmu Bacillus Subtilis; złuszcza wierzchnią warstwę naskórka, niszczy spoistość komórkową złuszczanych komórek, dzięki czemu skóra może odnawiać się szybciej), olej ze słonecznika, proteiny mleczne (aktywizuje metabolizm komórek naskórka) oraz filtry ochronne.
Flakon, który mieści wewnątrz 100ml żelowego olejku, kosztuje 239PLN co jest kwotą niemałą, ale mając na względzie wysoką wydajność posłuży z pewnością przez długie miesiące.
Obsession
28 komentarzy
  • Linka Karo

    Ileż ja już mam rozświetlających nawilżaczy w mojej kosmetyczce! A i tak zawsze kończy się na nałożeniu masła po prysznicu i ciągłym "braku okazji" / unikaniu ich stosowania 😉

    8 maja 2014 o 19:04
  • Agata Smaruje

    A ja ile razy widzę "Eisenberg", tyle razy przypominam sobie, jak wygląda Edmond i jakoś tak mi lekko… 😉
    co do olejku, myślę, że Nuxe wystarczy 😉

    8 maja 2014 o 15:25
  • Karolina

    Ładnie wygląda 🙂 teraz tylko czekać na lato 🙂

    8 maja 2014 o 13:09
  • INFINITY BLOG

    Pięknie się ten olejek prezentuje i musi obłędnie pachnieć! Butla też jest bardzo estetycznie wykonana.
    Mam aktualnie w użyciu Nuxe OR i P&R, także Eisenberg musi zaczekać 😀

    8 maja 2014 o 09:13
  • BlogBy Izis

    Nie jestem pewna czy chciałabym by moja skóra tak mocno pachniała korzennie. Lubię takie zapachy, ale w jedzeniu 😀
    Samo działanie brzmi kusząco, a butelka wydaje się porządnie wykonana.

    8 maja 2014 o 06:48
  • krzykla

    Zapach jest niesamowity a efekt na skórze inny niż przy podobnych produktach tego typu. Jestem na tak, jak zresztą przy większości produktów Eisenberga 🙂

    8 maja 2014 o 04:59
    • krzykla

      Ty jesteś Nikonistka czy Canonistka? Jaki masz obiektyw do macro?

      8 maja 2014 o 11:07
  • beaaatka21

    ja jakoś nie jestem zwolenniczką takich produktów, ale może kiedyś zmienię zdanie i je polubię 🙂

    7 maja 2014 o 21:20
  • Rudaaaaa

    Chyba jednak pozostanę przy Nuxe bo cena dla mnie troszkę za wysoka 😉

    7 maja 2014 o 21:03
  • Retromoderna

    Zaciekawił mnie ten produkt, chętnie wyprobuje

    7 maja 2014 o 19:04
  • Tyyna

    Szkoda że taki drogi:(

    7 maja 2014 o 19:01
  • justynka ma kota...

    Wygląda niezwykle kusząco 😉
    Dla niego mogłabym zdradzić olejek Nuxe 😉

    7 maja 2014 o 18:57
  • Chilli

    samo dobre i dużo… 🙂 a tak w ogóle, to lubię czytać takie wyczerpujące informacje :]

    7 maja 2014 o 18:43
  • Uzależniona Zakupoholiczka

    Nigdy nie miałam kosmetyku tego typu. Chyba czas to zmienić 🙂

    7 maja 2014 o 18:21
  • JuicyBeige

    Wygląda pięknie, ale chyba w tym temacie pozostanę wierna Nuxe:)

    7 maja 2014 o 18:05
  • Gosha

    Wszelkie olejki w okresie wakacyjnym uwielbiam, ten również wyglądaq obłędnie *-*
    A zapach akacjowy to jaki? :]

    7 maja 2014 o 17:47
    • Gosha

      za szybko kliknęłam enter 🙂 a zapach podobny do tej cudnej serii z L'Occitane akacja&złoty kwiat?

      7 maja 2014 o 17:49
    • Gosha

      aktualna 🙂
      czekam niecierpliwie 🙂

      7 maja 2014 o 18:53
  • yzma87

    Mam taki produkt sephorowej marki, ale nie przepadam za nim ze względu na zapach

    7 maja 2014 o 17:10
  • sauria80

    ach ten zapach! <3 uwiódł mnie, mogę wąchać godzinami 😛

    7 maja 2014 o 16:51