Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
28 maj

Eiseneberg White Pure / łagodnie peelingujący krem

Eisenberg Pure White to linia dyktowana potrzebie rozjaśnianie skóry z przebarwieniami. A że takowe licznie posiadam stosuję od kilku tygodni kremy (na dzień i na noc), serum oraz piling z tego profilu. O ile na kremy i serum przyjdzie odpowiedni czas i napiszę o nich po skończeniu „słoiczków”, tak dziś postanowiłam zaprezentować zdzieraka, który zdaję sobie sprawę, że solo przebarwień nie zlikwiduje ale łącznie, w całości z pozostałą zastosowaną przeze mnie pielęgnacją spod znaku  Eisenberg Pure White daje na to dużą szansę. Jaki będzie wynik? o tym przekonamy się wspólnie pewnie za kilka miesięcy a dziś pokażę Wam co w chodzi w skład całej tej kolekcji i naskrobię o podstawowych parametrach pilingu, który przypadł mi do gustu ale jest na tym wszystkim mała zadra.

Exfoliant Creme Douceur, bo o nim dziś mowa, to łagodnie peelingujący krem, który błyskawicznie (wg producenta) przywraca cerze blask dzięki wyciągowi z kwiatów stokrotki pospolitej i witaminie C. Wygładzające cząsteczki (to też producent) delikatnie usuwają martwy naskórek i zanieczyszczenia, nie naruszając naturalnej równowagi hydrolipidowej.  I tutaj się zatrzymam na moment. Jedyny zarzut z mojej strony to zastosowanie m.in. polimerów jako „wygładzających cząsteczek”. Moje wieloletnie doświadczenie z mechanicznymi pilingami pozwoliło wyrobić sobie opinię, że lubię i wolę te oparte na naturalnych zdzierakach, np. zmielonych łupinach, niż te na polietylenie który występujące tu w postacji małych drobin. Z tej racji mamy do czynienia z  działaniem pilingującym raczej delikatnym do średniego, dzięki czemu produkt może być stosowany  przez wszystkie rodzaje skóry i wśród osób w każdym wieku, w tym przez osoby, które posiadają skórę wrażliwą.

Postać w jakiej piling występuje to biały i lekki, ale zarazem zwarty krem. Nakładam go na suchą lub lekko zwilżoną skórę i choć preferuję raczej mocniejsze w swym działaniu produkty tego typu to trzeba przyznać, że po zastosowaniu wskazanego pilingu (2-3 razy w tygodniu) mam uczucie dobrze oczyszczonej i aksamitnie gładkiej skóry (posiadam tą z rodzaju suchej, nawet bardzo). Eisenberg Pure White Exfoliant Creme Douceur nie zawiera w swoim składzie perfum a jego zapach dominuje obecność Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil czyli naturalnego olejku pomarańczowego oraz Citrus limon Oil czyli eterycznego olejku ze skórki cytryny; aromat jest tu niezwykle przyjemny i delikatny.

A co jeszcze w składzie?

Wyciąg z rokitnika który stosowany jest w pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się i uszkodzonej przez promienie słoneczne (łagodzi stany zapalne). Jest cennym składnikiem preparatów likwidujących przebarwienia skóry (dzięki witaminie C rozświetla cerę, dodaje jej blasku).
Wyciąg z kwiatów hibiskusa który posiada właściwości oczyszczające, kojące, łagodzące podrażnienia oraz działa przeciwzapalnie. Hibiskus w kosmetykach ma działanie łagodzące i zmiękczające, a zawarte w nim kwasy są najlepszymi naturalnymi środkami złuszczającymi, które swoje zastosowanie znajdują w peelingach właśnie.
Ekstrakt z buku, który stosuje się w kosmetykach odmładzających, do cery niedotlenionej, odwodnionej, wrażliwej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii.  Kosmetyki z odpowiednią ilością ekstraktu z pączków buku doskonale regenerują, odżywiają i dotleniają dojrzałą cerę, wymagającą odnowy biologicznej.
Ekstrakt z białych kwiatów to substancja aktywna, w postaci płynnej emulsji, oparta na trzech kwiatowych ekstraktach: z płatków białej róży stulistnej, jaśminu oraz stokrotki. Ekstrakt z delikatnych, białych kwiatów nadaje skórze odczucie gładkości, miękkości i jedwabistości, poprawia nawilżenie i elastyczność skóry, zmiękcza szorstki naskórek, łagodzi i goi podrażnienia, działa antyoksydacyjnie oraz regenerująco.
Ekstrakt z płatków białej róży stulistnej (Rosa Centifolia) – Najważniejsze substancje aktywne w płatkach białej róży to olejek eteryczny oraz taniny, dodatkowo ekstrakt różany zawiera aminokwasy, śluzy i walczące z wolnymi rodnikami antocyjanozydy. Ekstrakt z róży stulistnej wykazuje działanie nawilżające, antyseptyczne, gojące, łagodzące podrażnienia i lekko ściągające, dodatkowo posiada właściwości antyoksydacyjne, regenerujące, poprawia elastyczność i gładkość skóry.
Ekstrakt z kwiatu jaśminu indyjskiego (Jasminum Grandiflorum) – Oprócz działania aromatycznego, ekstrakt z kwiatu jaśminu posiada własności łagodzące i przeciwzapalne w przypadku podrażnień skóry, anstyseptyczne i antybakteryjne, regenerujące, antyoksydacyjne i przeciwzmarszczkowe.
Ekstrakt z kwiatu stokrotki (Bellis Perennis) – Główne składniki aktywne kwiatów stokrotki to saponozydy, flawonoidy (kwercetyna, apigenina) oraz antocyjany. Ekstrakt ze stokrotki wykazuje działanie przeciwobrzękowe, łagodzące oraz ujędrniające zwiotczałą skórę, dodatkowo posiada silne działanie gojące drobne uszkodzenia i stany zapalne skóry.

 

Cena niezwykle wydajnego pilingu o fajnym składzie, nieco zachwianym, ale naprawdę fajnym to: 259 PLN / 75 ml.


W skład linii Eisenberg Pure White wchodzi ponadto:
Lait Demaquillant Douceur Delikatne Mleczko do Demakijażu
Lotion Apaisante Tonik Łagodzący
Masque Creme Relaxant Kremowa Maseczka Relaksująca
Correcteur LumiEre Aktywator Rozświetlenia
Creme Contour des Yeux Krem Kontur Oczu
Creme Blanche Pour les Mains et Ongles Biały Krem do Dłoni i Paznokci
Creme de Jour SPF50 Krem na Dzień SPF50
Elixir de LumiEre Eliksir Rozświetlenia
Soin Nourrissant Intégral Pełna Pielęgnacja Odżywcza

Obsession
32 komentarze
  • lysica

    widziałam to w salonie kosmetycznym w warszawie więc musi być dobre, jak piszerz

    29 maja 2014 o 12:28
  • Chilli

    po zeszłorocznych wakacjach mimo filtru 30 pojawiły zostały mi przebarwienia pod lewym okiem i wokół ust, teraz nie jest tragicznie, ale wtedy wyglądałam jakby mi się wąs rzucił O.o gdyby cena mnie tak nie odstraszała bardzo chętnie bym wypróbowała komplecik ;]

    29 maja 2014 o 12:25
  • krzykla

    Ta zadra to polietylen? Pewnie większość peelingów enzymatycznych go zawiera… ciekawe, aż muszę zgłębić temat. Czy do jego produkcji używa się trujących gazów?

    29 maja 2014 o 12:16
    • krzykla

      No ok, ale łupiny orzecha itp. to raczej w mocniejszych zdzierakach chyba a co w takim razie zamiast w tzw. enzymatycznych czy dla cer wrażliwych? Nie zastanawiałam się nad tym powiem szczerze.

      30 maja 2014 o 13:41
  • INFINITY BLOG

    Czytałam o nim u Ines 🙂 Myślę, że i do mojej lekko piegowatej cery by się nadał 🙂

    29 maja 2014 o 06:59
  • tajka

    Ja mam przebarwienie po wypryskach ale na razie z nimi nie walcze zbytnio

    29 maja 2014 o 05:36
  • Daisy K

    Mam przebarwienia, więc jest akurat też dla mnie. 🙂

    28 maja 2014 o 21:43
  • Tanika i Wojtas

    Z przebarwieniami na razie problemów nie mam, koloryt trocha zachwiany po zimie, ale mam nadzieje, że wkrótce wszystko wróci do normy 😉
    Peeling niezwykle kuszący, chciałabym go wypróbować.

    28 maja 2014 o 20:18
  • Czarna Ines

    cała seria bardzo przypadła mi do gustu i potrzeb mojej skóry, borykam się z takim samym problemem jak Ty :/ u mnie przebarwienia to prawie cała twarz , drobne piegi w lecie zlewają się w wielkie plamy plus dodatkowo kilkanaście innych :/ nie opalam twarzy, latem obowiązkowo 50 filtr a mimo to dramat jest :/ Od kiedy stosuję produkty tej serii, chyba już będzie prawie 2 miechy jestem pod wielkim wrażeniem, a widzą to moje czytelniczki nawet bardziej niż ja 😀
    Wracając do peelingu 😉 bardzo lubię takie zdzieraki ! ten jest dla mnie idealny, nie za mocny i nie za słaby 🙂 bardzo wydajny, stosuję tak samo jak Ty (2-3razy w tyg) i nie widzę wielkiego ubytku w tubce 🙂

    28 maja 2014 o 19:54
    • Siouxie

      Ty to masz słodkie piegi – a moje widziałaś na Bene? Na czole mam znak Gorbaczowa bleeeh

      28 maja 2014 o 20:17
    • piękniejestżyć

      Ja tu się tylko dopiszę, że w pełni popieram, Twoje piegi są urocze :)) jak tak sobie jako ktoś postronny patrzyłam to było pięknie :))

      28 maja 2014 o 21:03
    • Czarna Ines

      dzięki dziewczynki za wsparcie 🙂

      29 maja 2014 o 11:39
  • elle

    Odpukać nie mam skłonności do przebarwień 🙂

    28 maja 2014 o 18:00
  • BlogBy Izis

    Jeszcze żaden produkt nie zlikwidował na stałe moich przebarwień, ale ta linia brzmi ciekawie! Dla mnie Eisenberg nie jest łatwo dostępny, ale jeśli za kilka miesięcy zadziała i pokażesz efekt przez i po, to kupię.

    28 maja 2014 o 17:36
  • sauria80

    mam Eliksir Rozświetlenia z tej serii – cudo nad cudami! <3

    28 maja 2014 o 17:29
  • Black Cat (Kate)

    Ceny Eisenberg ma dość zaporowe, ale nie mniej jednak ciekawi mnie kilka produktów z tej marki. Będę czekać na resztę recenzji, ponieważ może mnie zachęcą do małych zakupów 😉

    28 maja 2014 o 17:20
    • Czarna Ines

      Podkład się spisuje bardzo dobrze ! miałam problem tylko z doborem koloru, myślę ,że trzeba wziąć kilka próbek z odcieniami aby wybrać przed zakupem 🙂 ja próbowałam, 1, 2, 3 i z tych 1 okazała się trafnym wyborem mimo ,że mam ciemną karnację , ten się wtopił idealnie 🙂

      28 maja 2014 o 19:57
  • Leśne Runo

    A jaki jest kaliber Twoich przebarwień? Patrząc na Twoje zdjęcia,to taki nieduży:)

    28 maja 2014 o 16:52
    • Leśne Runo

      Ja to już czasami w lusterko nie chcę patrzeć bo oprócz plamek są i naczynka:(
      Teraz mam serum Bandi z wit.C.,do tego filtr wysoki i zobaczę jak to pomoże.

      28 maja 2014 o 18:54
    • Leśne Runo

      Pamiętam tego posta:) U mnie to inaczej wygląda: jak zgrupowanie piegów ale i tak jest lepiej jak przed dwoma laty.

      28 maja 2014 o 19:25
  • Joa G

    Niedawno zużyłam 50 ml emulsji na przebarwienia z Clinique i nic. O Eis słyszałam co nieco i raczej dobrze, ale tak naprawdę w cuda nie wierzę.

    28 maja 2014 o 16:47
    • Joa G

      Oczywiście, jest szansa, że cała seria z Eis pomoże. To, że u mnie Clinique nie zadziałał, to nie dyskwalifikuje innych produktów.

      29 maja 2014 o 09:45
  • Ewelina K

    Nie miałam jeszcze do czynienia z tą marką, ale mam już swój ulubiony peeling z Organique.

    28 maja 2014 o 16:33