Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
10 sie

Pędzle MAC Cosmetics

Moja niewielka kolekcja pędzli kilka dni temu powiększyła się o nowości, tym razem z logo MAC. To pierwsze moje spotkanie z akcesoriami tej firmy. Dziś zaprezentuję Wam to co się u mnie pojawiło oraz moje pierwsze, bardzo niezobowiązujące, luźne spostrzeżenia na ich temat wraz podaniem podstawowych parametrów pędzli z numerem: 129, 190 (strefa twarz), 209 (strefa oczy) i 318 (strefa usta). Zapraszam.

Na pierwszy ogień idzie pędzel z numerkiem porządkowym 129 do nakładania bronzera lub różu, który z całego przedstawionego dziś „zestawu” jest/będzie eksploatowany przeze mnie najczęściej bowiem nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez podkreślania policzków i modelowania twarzy. Zaraz więc po tym jak pędzel trafił do mnie rozpoczęłam używanie i powiem Wam, że być może nie mam dużego porównania z pędzlami innych firm (posiadam pędzel do różu Sephora, Hakuro i Ecotools), ale jest to bezsprzecznie najlepsze tego typu narządzie z którym miałam dotychczas do czynienia. Aplikacja produktów z jego pomocą jest bajeczna a uzyskany na kościach policzkowych efekt świetny. Co prawda nakładałam z jego pomocą jedynie produkty MAC ale myślę, że z innymi markami będzie równie kompatybilny.
Z danych technicznych 129tki: długość pędzla wynosi 19.5cm, włókna są miękkie, naturalne i uformowane w pełny, okrągły kształt. Cena wynosi 170zł.
Języczkowy pędzel to u mnie zupełna nowość. Dotychczas wszelkie płynne formuły nakładałam za pomocą pędzla MAC Oval 6, który bliżej pokazywałam Wam TUTAJ lub po prostu za pomocą opuszków palców, co wedle mnie stanowi metodę najszybszą. Tym razem wypróbuję syntetycznego, mocno zbitego włosia uformowanego w języczek. Włosie to jest sztywne a zarazem bardzo miękkie. Jestem strasznie ciekawa jak pędzel oznaczony numerkiem porządkowym 190 spisze się u mnie. Może ktoś z Was ma z nim doświadczenia? Chętnie poczytam 🙂 Według zapisów widniejących na stronie firmy KLIK uzyskamy z jego pomocą efekt gładkiej, jednolitej skóry. Czy tak się stanie? Na pewno Was o tym powiadomię poprzez edycję niniejszego postu 🙂
Długość całkowita pędzla z nr 190 wynosi 19cm, służy on do nakładania, rozprowadzania i rozcierania podkładu we wszystkich strefach twarzy a koszt jego wynosi 165zł.
Pędzel, którego ewidentnie mi zawsze brakowało to pędzelek do ust, który tutaj mam w formie idealnej do torebki (to numer 318). Występuje w formie krótkiego, metalowego ołówka, który po rozsunięciu końcówek, wydłuża się o kilka centymetrów i o pędzelek posiadający sztywne a zarazem niezwykle miękkie włosie, lekko zaokrąglone na końcu. Po wysunięciu pędzel jest stabilny i dobrze trzyma się w dłoni. Z jego pomocą można perfekcyjnie aplikować pomadki, zwłaszcza te o intensywnych kolorach.
Pędzel przeznaczony jest jednak do nakładania wszelkich formuł i odcieni na usta; jego koszt wynosi 100zł; ma sztywne, miękkie i syntetyczne włosie; długość od 9 do 12cm.
I ostatnia z pędzlowych nowości MAC to numer 209 przeznaczony do eyelinera. Według producenta pędzel 209 z ekstra cienkimi, syntetycznymi włóknami umożliwia precyzyjną, sztywną, jednolitą aplikację produktu i tworzenie linii na powiekach. Zalecany jest do aplikacji kremowych lub płynnych produktów. Sama jednak zamierza wykorzystać go aplikacji cieni (zarówno prasowanych jak i w kremie) celem uzyskania grubszych kresek, które następnie poddam roztarciu (mniejszemu lub większemu). Nie uznaję bowiem na moich powiekach, których budowa jest taka a nie inna, precyzyjnych, równiutkich kresek.
Pędzel ten jest cienki, długości całkowitej 15cm, włosie jest miękkie, zakończone lekko spiczaście, syntetyczne. Kwota jaka należy wydać na pędzel to 85zł.

Raz jeszcze wspomnę, że powyższa treść jest czysto informacyjna. Po upływie kilku/kilkunastu tygodni w czasie, których zamierzam mocno pracować z pomocą wskazanych pędzli, zedytuję niniejszą notkę o  tekst dotyczący użytkowania, tj. aplikacji wszelkich zalecanych produktów, mycia, suszenia i tego jak włosie zachowuje się po wszystkich tych czynnościach 🙂
Chętnie poczytam w komentarzach o tym czy znacie akcesoria firmy MAC? i o Waszych ulubionych pędzlach? macie jakieś swoje wiodące marki, którym jesteście wierni?
Obsession
52 komentarze
  • Truskawkowy Makeup

    Z MACowych pędzli najbardziej lubię 217, pozostałe leżą i jakoś średnio je używam, wolę zdecydowanie pędzle z Zoeva 🙂

    19 sierpnia 2014 o 17:39
    • Truskawkowy Makeup

      To koniecznie spróbuj, bo 217 jest rewelacyjny. Natomiast z Zoeva polecam podobny, czyli 227. Miodzio 🙂

      20 sierpnia 2014 o 06:17
  • Karo

    MACzkowe pedzle posiadam i nie przepadam za nimi….190 jest dla mnie straszny i maze podklad a nie ladnie rozprowadza ;D wole pedzle Sigmy 🙂 sa mieciutkie ,lepiej zbite i tansze ;D

    14 sierpnia 2014 o 15:43
  • Linka Karo

    Mnie na razie (na szczęście) MACowe pędzle nie kuszą 😉 Widzę za to, że w komentarzach wielokrotnie pada hasło Zoeva 😉 ale nie dziwię się! sama kupiłam zestaw i jestem zachwycona 🙂

    14 sierpnia 2014 o 00:00
  • By Izis

    Mam kilka MACowych pędzli albo kilkanaście (nie liczę już) i uwielbiam każdy za jakość i wielozadaniowość.

    13 sierpnia 2014 o 19:07
  • Black Cat (Kate)

    Czaisz się na pędzle Zoevy a MACa kupiłaś XD
    Czekam na Twoje wrażenia z ich użytkowania 🙂

    12 sierpnia 2014 o 17:54
  • yzma87

    Ja się czaję na słynną 217 🙂 Oprócz tego chcę też spróbować pędzli bdelium tools 🙂

    12 sierpnia 2014 o 11:12
    • Truskawkowy Makeup

      Właśnie dzisiaj zahaczyłam o tego poznańskiego MACa i wyszłam z całą siateczką dobrodziejstw 🙂 Ale pędzla żadnego nie kupiłam.

      19 sierpnia 2014 o 17:40
  • tajka

    Mam tylko 217, na razie nie zakupie kolejnego pedzla, chociaz wiec ze sa swietne.

    11 sierpnia 2014 o 16:40
  • Pani Malutka

    Świetny blog, ciekawy post 🙂 Sama zastanawiam się nad kupnem pędzi z MACa.
    zapraszam do mnie: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

    11 sierpnia 2014 o 15:30
  • Uzależniona Zakupoholiczka

    Mi tez brakuje dobrego pędzelka do ust. Ta torebkowa wersja bardzo mi sie podoba;)

    11 sierpnia 2014 o 14:05
  • Ania

    Nie znam macowych pędzli, ale marzy mi się kultowy 217:)

    11 sierpnia 2014 o 13:06
  • arletaa91

    Mam 217 i uwielbiam 🙂 Na pewno jeszcze kiedyś skusze się na inne pędzelki od MAC 🙂

    11 sierpnia 2014 o 09:40
  • Kamila

    Co to za róż na drugim zdjęciu, po lewej? 🙂

    11 sierpnia 2014 o 07:27
  • elka

    Mialam raz w zyciu pedzel od MAC i sie rozlecial :(( Nie pamietam numeru, ale chyba to limitowanka byla, uzywalam go do bronzera. Moze to moja wina, ze zle go pralam, bo sie po prostu rozkleil :/
    U mnie glownie kroluja teraz pedzle od real techniques 🙂

    11 sierpnia 2014 o 07:23
  • Szpinakożerca

    u mnie też za wiele pędzli nie ma i dopiero niedawno zaczęłam odczuwać ich małą ilość 🙂 powoli rozglądam się za czymś innym, ale nie ciągną mnie wielkie zestawy, raczej wciąż zamierzam kontynuować "każdy z innej parafii", póki co szukam czegoś dobrego do różu i meteorytków 🙂

    11 sierpnia 2014 o 07:14
  • Maliniarka

    ale miło oczy nacieszyć 🙂
    ja mam sporo pędzli, najstarsze, niezniszczalne chyba pięcioletnie EDM 🙂

    10 sierpnia 2014 o 22:59
  • lipsticokonthemap

    Pędzle jak pędzle ale Twoja kolekcja róży, szminek i cieni Maca <3 mój portfel tego nie przeżyje..

    10 sierpnia 2014 o 21:38
  • INFINITY BLOG

    U mnie znajdziesz tylko dwa pędzle – EcoTools do przyprószenia twarzy czymś na koniec – średnio się lubimy i Hakuro H24 do różu, który jest bardzo milusi 🙂

    10 sierpnia 2014 o 19:18
  • iwona ja

    u mnie każdy pędzel z innej parafii. Moim ulubionym jest ten do pudru Inglot, mam go chyba z 7 lat i żaden włos mu z głowy nie spadł 🙂 Chyba trochę zawiodły mnie pędzle EcoTools. Póki co na Maca mnie nie stać, ale marzą mi się właśnie pędzle tej marki:)

    10 sierpnia 2014 o 18:49
    • iwona ja

      też mam tego skośnego:) a grubaska z ecotools nie wiadomo jak używać, ja stosuję go do rozcierania Chanelowej bazy brązujacej:)

      10 sierpnia 2014 o 20:03
  • Chilli

    być może są to fantastyczne akcesoria… ale Ecotols spełniają u mnie swoje zadania 🙂 skompletowałam sobie już prawie wszystkie i nimi działam 🙂

    10 sierpnia 2014 o 18:43
  • Weronika Wróblewska

    Chcialabym sprawic sobie pedzel 217, sporo Dziewczyn go zachwala.

    10 sierpnia 2014 o 18:31
  • Mika.Lifestyle

    MAC'a nie mam bo tak naprawde jakos niekoneicznei przepadam za ta firma, swoja droga szkoda 200zl na pedzel 🙂

    10 sierpnia 2014 o 18:08
  • Emm Blog

    Piękny zastaw. Pozytywnie zazdroszczę 😀
    Pozdrawiam Emm

    10 sierpnia 2014 o 18:07
  • Hispaniola

    Moje pierwsze pędzle pomijając zestaw z allegro, to everyday minerals, potem zestaw pędzli sigma i pojedyncze sztuki maestro, hakuro, zoeva. Jest też kultowy 217 z mac ktory bardzo lubie.

    10 sierpnia 2014 o 17:46
    • redhead

      Ja też mam zestaw z Sigmy i chyba lubię go najbardziej, bo pędzle są świetne. Bardzo zawiodłam się na Hakuro, bo niby dobra firma, a już dwa pędzle po prostu mi się rozkleiły i to po stosunkowo krótkim okresie używania. Z MACzka mam na razie 286 do blendowania i 275. Marzą mi się ich pędzle do twarzy, zwłaszcza 134 i 187.

      11 sierpnia 2014 o 06:40
  • Ewelina K

    Jeszcze nie mam żadnego w kolekcji. Najbardziej przypadł mi do gustu pedzelek bdellium tools

    10 sierpnia 2014 o 17:18
    • Ewelina K

      Ja mam 942B taki skośny niby do różu i bronzera, ale ja używam do rozświetlacza… Kurcze, a myślałam, że wszystkie one fajne i planowałam więcej

      10 sierpnia 2014 o 19:26
  • Anita B.

    Ja mam dość skromną kolekcję pędzli. W większości Hakuro. Ale na moje potrzeby wystarczy 🙂

    10 sierpnia 2014 o 16:57
  • Vena Styl

    Ja swoją przygodę makijażową zaczęłam od zakupu 217 i 239, mam je do dziś. Używam, myję, suszę i jestem z nich zadowolona. 217 (chyba z racji swojego wieku) czasem jest zbyt kłujący, no ale wtedy traktuje go odzywką i daje rade. W swojej kolekcji mam jeszcze maestro, glam brush, hakuro douglas, sephora… nazbierało się tego. No i czuję niedosyt bo chce więcej ;D

    10 sierpnia 2014 o 16:53
    • Vena Styl

      To prawda .. zoeva ewidentnie ma swój czas…i skutecznie kusi.. ja póki co planuję zakupić pędzel do brwi 317

      10 sierpnia 2014 o 18:38