Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
3 Sie

Śniadanie na trawie

Daleka jestem od posiadania lajfstajlowego charakteru bloga. Daleko mi też w 34 stopniowym słońcu znaleźć pociechę w lakierach, podkładach i innych kolorowych mazidłach, dlatego mój weekendowy makijaż śmiało nazwać można minimalistycznym. Mnóstwo czasu spędzam na świeżym powietrzu i o jednym z nowych miejsc na kulinarnej mapie Poznania mam zamiar dziś opowiedzieć. Wszystko dlatego że miło, w tych pięknych okolicznościach, spędziłam dziś większość dnia.

O temacie dowiedziałam się od koleżanki i postanowiłam sprawdzić o co chodzi. Park śniadaniowy*, bo o nim tu mowa, to tegoroczna inicjatywa usytuowana w dwóch lokalizacjach –  w każdą sobotę w Parku Kasprowicza  (Łazarz) i w niedzielę w Parku Sołackim w godzinach od 9:00 do 16:00. Z uwagi na dogodną i dość bliską trasę (pół godziny spacerem od domu) wybraliśmy tą drugą możliwość. Na miejscu okazało się, że z propozycji śniadania na świeżym powietrzu korzysta wielu poznaniaków a temat cieszy się sporym zainteresowaniem.

* Po eksploracji internetu okazuje się, że to inicjatywa ogólnopolska.  Targ ten odbywa się też w Warszawie, Sopocie i w Krakowie 🙂

Na wszystkich szukających odpoczynku od codziennego zgiełku czekają gł. regionalne produkty, które można skosztować i kupić. Między innymi są to zioła, warzywa, owoce, nabiał, wędliny, sery, ciasta oraz kawa i herbaty, ale znajdziemy tu także sushi, burgery i naleśniki oraz kuchnię np. meksykańską (wiele osób przynosi też własne koszyki co mamy w planach przy okazji kolejnych spotkań). Za darmo wypożyczyć można koc a następnie rozłożyć na zielonych połaciach, których Sołacki Park oferuje mnóstwo, zarówno tych skąpanych słońcem jak i zacienionych. Targi Śniadaniowe to również liczne atrakcje. Organizatorzy proponują między innymi – warsztaty tematyczne, spotkania z organizacjami zajmującymi się świadomym i zdrowym stylem życia, warsztaty dla dzieci (plastyczne, muzyczne, ceramiczne, teatralne, laboratorium i robotyka).

A że akurat zabrałam ze sobą aparat to popełniam dosłownie kilka zdjęć, którymi postanowiłam się z Wami podzielić 🙂 Być może dotychczasowa niechęć do takowych wpisów odejdzie precz a ja co jakiś czas zrobię taki luźny wpis 🙂 Co Wy na to?

Bakława (zdjęcia poniżej) to deser rozpowszechniony w kuchni bałkańskiej i bliskowschodniej. Warstwy ciasta filo (bardzo cienkie ciasto zrobione z mąki, wody i odrobiny oleju) przełożone słodkimi warstwami orzechów (różne wariacje bakławy są spotykane – dominują orzechy włoskie, ale również migdały, pistacje i orzechy laskowe), z syropem cukrowym lub miodowym. Ciasto jest słodkie, klejące, chrupiące z wierzchu, poznaliśmy je podczas naszego pobytu w Maroko 🙂 więc tutaj mieliśmy mały wspomnień czar.

Wspaniale spędzony czas…

Obsession
  • dziękuję wszystkim za komentarze 🙂
    do zobaczenia na trawie :]

  • Od początku lata zbieram się na sopocki Targ, mam nadzieję, że zdążę przed końcem 😉

    • nie wiem jaki jest kalendarz imprez ale pewnie sierpień / wrzesień targ będzie się jeszcze odbywac 🙂

  • Zaintrygował mnie ten chleb szczęścia 🙂

  • wszystko wygląda mega smakowicie 🙂

  • Narobiłaś mi ochoty na słodkości!

  • Kurczę, super inicjatywa, a ja w Poznaniu bywam tylko w tygodniu 🙁

    • musisz koniecznie zostać kiedyś na weekend 🙂 i zasmakować w tych przyjemnościach

    • Taki mam plan, ale na razie cały czas przyjeżdżam tylko w tygodniu. Może we wrześniu się skuszę na dłuższy pobyt…

  • Tyle razy się tam już wybierałam, ale jeszcze nie dotarłam. Najwyższy czas to zmienić i tak, jak piszesz, czegoś tam spróbować, ale przede wszystkim najadać się z własnego koszyka – tak ekonomiczniej 😀

    • własny koszyk to najlepsze rozwiązanie ale warto coś z regionalnych specjałów spróbować
      jest w każdym razie w czym wybierać 🙂

  • Wszystko wygląda bardzo apetycznie:) Chlebek szczęścia do złudzenia przypomina mój ulubiony chleb czystoziarnisty bez dodatku mąki:)

  • O widzisz, nie wiedziałam, że w Sopocie takie cuda dają 😉 Obadam 😉 A w ogóle jeśli możesz podziel się gdzie warto zjeść w Poznaniu? Planuję mały weekendowy wypad 😉

    • w Poznaniu jest cienko, mam kilka miejsc pod miastem, ale rozumiem, że Ciebie interesuje ścisłe centrum i okolice? Zajrzyj do Sorelli (pasty i pizza), Umberto (w parku Cytadela, więc zaraz obok centrum; sałatki, pizza, pasta) no i do Zielonej Werandy (w Starym Browarze lub przy Rynku – sa w sumie trzy, sałatki, śniadania, ciasta)

      🙂

    • Zawsze mam samochód pod ręką, więc poza miastem jak najbardziej też ;)) Dzięki wielkie, uwielbiam dobrze jeść! 😉

  • Genialny pomysł i, patrząc na Twoje zdjęcia, widzę że też bardzo smakowity 🙂

  • Według mnie ceny wcale nie są zbyt wysokie, odrobinę niższe niż w przeciętnej krakowskiej kawiarni. Sama odwiedzam targ śniadaniowy właśnie w Krakowie 🙂

    • są rzeczywiście niższe niż w niejednej kawiarni, np. poznańskiej
      nie są niskie no ale wiadomo, że trzeba zapłacić, zwłaszcza w większym mieście 😉

  • Super pomysł, szkoda że u mnie nie ma czegoś takiego 🙂

    • zawsze można samemu, z przyjaciółmi się zorganizować :]

  • muszę się w u siebie wybrać w końcu, a raczej małżonka mego z łóżka jakimś cudem w niedzielę z samego rana wyciągnąć ;p ceny choć wysokie to wcale nie takie kosmiczne niestety ;p w kawiarniach więcej u mnie kosztuje maleńki kawałek ciasta, więc nie jest źle. Choć wolę sama upiec i wiedzieć co jest w składzie, to jednak miło byłoby raz wpaść na gotowe i rozkoszować się pysznościami na świeżym powietrzu 🙂

    • targ jest do 16stej więc chyba do tej godziny uda mu się wstać z łóżka 😀
      w kawiarniach w Poznaniu kawałek ciasta to koszt 12-14zł, to jest kosmos 😉
      tutaj 6-8zł, więc nawet się miło zaskoczyliśmy 😀

    • ostatnio mój małż ma pracujące soboty, więc niedzielny ranek to jedno wielkie lenistwo i śniadanko w łóżku często. Za tydzień muszę go wykurzyć ;p

  • Lajfstajlowo.

    • wielki świat, życie ociekające lukrem

  • Anonimowy

    W Katowicach nazywa się to Przystanek Śniadanie, idea dokładnie ta sama.
    Niedzielne śniadanie ze znajomymi, na świeżym powietrzu, w towarzystwie pysznego jedzonka i wyśmienitej kawy – super sprawa i fajnie, że ta "moda" rozlewa się na całą Polskę 🙂

    • tak myślałam, że można spotkać pod inną nazwą 🙂 świetna idea

  • Anonimowy

    Hej, od kiedy sushi czy hamburgery to produkt regionalny? ;)) Pytanie żartobliwe 😉 Sama dziś byłam na poznańskim Targu, świetna inicjatywa, również serdecznie polecam tym wszystkim, którzy jeszcze nie mieli szansy skorzystać 🙂

    • myślę, że zamysł był regionalny a po prostu temat z czasem ewoluował, ciut zedytowałam tekst żeby nie budził wątpliwości 😉

  • Chodze w Wawie na targi sniadaniowe:-)
    Najczesciej jadam na nich bezy:-)

    • bezy dziś nie napotkałam 🙂
      w tym słońcu to juz serniczki nie dawały rady 😉
      lubię torcik Pavlova <3
      a jak u Was z cenami? pewnie podobnie? 🙂

    • Za kawalek bezy 12zl, brownie 8zl. Chleby 14-20zl.
      Mnie interesowaly tylko slodkosci;)))

    • Nooo, to byly takie bezy w stylu tortu Pavlova. Wzielam kawalek z masa z bialej czekolady i granatem, cytrynowa i truskawkowa z mascarpone:-)

  • Świetny wpis i bardo sympatyczne wydarzenie 🙂 Chętnie poczytam o takich sprawach.

    • od czasu do czasu coś wrzucę 🙂 tak spontanicznie

  • ceny na takich Targach Śniadaniowych są kosmiczne i w Warszawie ale co tam – raz się żyje i na smakowite kąski nie żałuję grosza!!!!

    • w kawiarniach w Poznaniu kawałek ciasta to koszt 12-14zł, to jest kosmos 😉
      tutaj 6-8zł, więc nawet się miło zaskoczyliśmy 😀

  • Ale ceny to ostro z kosmosu wzięte, niestety…

    • niekoniecznie, nie tutaj
      nie w Poznaniu, wierz mi że są do przyjęcia 😉

  • Świetny, apetyczny wpis 🙂 Czekam na więcej 😉 Chlebek szczęścia jadłam oraz robiłam w domu, ale wyglądał trochę inaczej niż ten 😛 Gdybym znalazła się na takim targu to albo wróciłabym z niego w postaci pączka albo umarłabym wcześniej z niezdecydowania 😀

    • podziel się proszę przepisem na chlebek 🙂 chętnie zrobię

    • Oryginalna nazwa to lifechanging bread. Wpisujac chleb zmieniajacy życie albo czystoziarnisty też wyskakuje mnóstwo przepisów.

    • super, dziękuję

  • Zazdroszcze w mojej miescince brak takich inicjatyw. Aczkolwiek patrzac na ceny to kupujac 2-3 kawalki ciasta to w sumie za tyle moglabym je zrobic sama a lubie piec 🙂

    • to Poznań, duże miasto, takie ceny to standard czy tego chcemy czynie 😉
      od czasu do czasu można się jednak pokusić
      sama też często piekę ciasta 🙂

  • czytałam już wczesniej o tych śniadankach i zawsze ślinka mi cieknie okrutnie. Być tam-bezcenne! zwłaszcza dla takiego żarłoka jak ja 😀

    • wpadajcie na śniadanko do Poznania :]
      zrobimy piknik

    • musi się ochłodzić, ja i mój brzuch nie ogarniamy tych upałów :*

    • trzymajcie się dzielnie :*

  • bransoletki jak krewetki 😀 omnomnomnom…. ja chcę więcej takich notek… zawsze to człowiek pozna trochę świata, bo zadupie to tylko lotniska potrafi budować… :X

    • u nas to głownie z kolei galerie handlowe 😀 do których nie chadzam

  • Anonimowy

    Ceny z kosmosu skutecznie odstraszają.

    • nie w Poznaniu, wierz mi że są do przyjęcia 😉

  • A te ostatnie bransolety wyglądają jak larwy 😀 choć pewnie lepsze w smaku.
    Inicjatywa genialna moim zdaniem, niech się rozprzestrzenia w PL 🙂

    • Ty to masz skojarzenia 😀
      jestem za takimi akcjami gdzie ludzie się spotykają i miło spędzają czas :]

    • aha! a bakława zapewne zasmakuje wszystkim tym, którzy lubą wigilijną kutię :]

    • a tam skojarzenia, no widziałam takie na filmie przyrodniczym 😀
      Co prawda ja z Przemyśla ale kutii nie jadłam jeszcze 😀 choć powinnam może 🙂

  • Oż Tyyyyyyyyyyy!! 😀
    Ja tu wpadłam, żeby poznać recepturę chlebka, a tu tylko zdjęcia z jeszcze większą ilością interesujących rzeczy. Normalnie, za karę, wyślę Ci pocztą mysz, która nieustannie będzie stepowała Ci na parkiecie! HA!!

    • dajesz stepująca mysz 😀
      bigos i my domownicy będziemy radzi z takiej niespodzianki 😀
      nie myśl sobie tylko, że temat zostawię bez odzewu 😀

    • Ratunkuuu! Wkopałam się po uszy! 😀

  • Zdjęcia świetne!!!
    Zdradzisz jakim aparatem? Jestem właśnie na etapie wybierania 🙂

    • mam Nikona D90 ale nie o body chodzi a obiektyw 😉
      generalnie w lustrzance dostaniesz w zestawie tzw kit 55mm, który jest hmmm do kitu 😀
      kupiłabym osobno body i do tego jakiś jasny obiektyw
      ja mam stałkę 50mm, najlepsza do portretów ale do blogowych notek nadaje się jak widać 😉

      masz już cos upatrzonego???

    • na razie się rozglądam… myślę nad nikonem, ale chwilowo kasy brak, więc porównuję… dobrze że piszesz o obiektywie, bo to oczywiście też planuję….chyba w każdym standardowym zestawie jest ten 55mm

    • zawsze można kupić samo body 🙂 a obiektyw dokupić
      początkowe notki na blogu robiłam kitem, nie jestem zadowolona
      generalnie liczy się jasność obiektywu! im jaśniej tym lepiej
      igiełki zdjęcia :]

    • Dzięki. Popatrzyłam na zdjęcia z recenzji i są bardzo dobre… Bo moje to już masakra, ale sprzęcik ma 10 lat 🙂

  • Super inicjatywa! Wiecej takich wpisow nie zaszkodzi. 🙂

    • może się uda od czasu do czasu wrzucić coś niekosmetycznego 😉

  • Ojej ale super sprawa ! Szkoda, że u mnie czegoś takiego nie ma 🙁

    • chodzi o spotkania z ludźmi
      wielu przynosi też swoje własne jedzonko
      zawsze można wziąć koszyk z jedzeniem, koc, przyjaciół i iść na łono natury 🙂 świetna sprawa
      zwłaszcza dla mieszczuchów, do których sama należę 😀

  • Jeeeeeeeeeeeeeeeść :D.
    Świetna inicjatywa :).
    Co dobrego wszamałaś :)?

    • jako propagatorka życia fit wszamałam pokaźny kawałek serniczka kajmakowego 😀

    • I to rozumiem :). Fit przede wszystkim :D.

  • Ciekawa inicjatywa;) nie wiem czy czasem w Łodzi tez czegoś podobnego nie było:) zjadlabym niektóre z tych rzeczy:D

    • być może funkcjonuje pod inną nazwą? z początku myślałam, ze to jakaś spontaniczna, poznańska akcja
      teraz się okazuje, że ktoś tymi sznurkami rusza 😉 a akcja zakrojona jest na dużą skalę
      niemniej jest bardzo fajna, popieram więc

  • Nie wiedziałam, że w Sopocie też mamy takie eventy 🙂 Muszę wpaść i sprawdzić 🙂

    • też się zaskoczyłam, że jest to akcja ogólnopolska
      myślałam, że jedynie w Poznaniu mamy takie śniadanka na trawie 🙂

  • mniam!
    aż jestem skłonna specjalnie zrobić sobie wycieczkę do Poznania, żeby pójść w to miejsce 😀

    • w sumie do Poznania masz najbliżej :]
      no to kiedy wpadasz? 😀

    • tak w sumie, to mogę za tydzień 😀

    • możemy zrobić blogerskie spotkanie 😀 @różowaszpilka też się wybiera

    • dooobra, to ja wpadam 😀

  • Wspaniała inicjatywa! No i świetne zdjęcia – aż nabrałam apetytu na coś pysznego 🙂

    • dziękuję 🙂
      Wykonałam spontanicznie dokładnie 20 zdjęć 😀 sama jestem z nich bardzo zadowolona mimo, że były na szybko i zupełnie przypadkowe

    • Wychodzi na to, że spontaniczne fotki są najlepsze 🙂 Trzeba to sobie zapamiętać ;P

  • Ależ apetyczne zdjęcia, a sam pomysł na tego typu spędy, na zielonej trawie, to strzał w dziesiątkę. Dobrze wiedzieć, że gdzieś w Polsce się coś takiego dzieje.. A fotka z chlebkiem szczęścia mnie zwiodła, bo myślałam, że będzie tu przepis na ten apetyczny chlebek ;D

    • Sama chętnie poznałabym przepis na ten pyszny, szczęśliwy chlebek 😀
      Przypuszczam jednak, że jest owiany tajemnicą 😉

    • Na mojewypieki.com jest przepis na "Chleb, który odmienia życie" – podejrzewam, że to właśnie ten chleb ze zdjęcia 🙂

    • uwielbiam mojewypieki.com 🙂
      rzeczywiście podobny, zapoznam się z tematem
      dziękuję 🙂

  • muszę się tam kiedyś wybrać:-)

    taak, czekam na więcej takich wpisów:)

    • koniecznie 🙂
      przypuszczam, że temat będzie aktualny do końca wakacji