Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
16 Wrz

Benenowości na jesień

Jesień obfituje w nowości, także w szeregach marki Benefit pojawiło się kilka kolorowych i pachnących nowinek. Zapraszam na przegląd kilku  z nich 🙂

 

Znając moje ogromne zamiłowanie do róży wszelkiej maści, rozpocznę właśnie od tej pozycji, czyli nowego różu „Majorette”. Jest to róż w kremie o pudrowym wykończeniu. Konsystencja jest dość miękka i bez zarzutu nakłada się na palec/pędzel a następnie na policzek. Tutaj blenduje się znakomicie pozostawiając po sobie delikatny, naturalny i koralowo-brzoskwiniowy w swym kolorze odcień; bardzo świeży i radosny. Dodatkowym atutem jest tu zapach – róż bosko pachnie brzoskwinią i granatem! Jest to mój zdecydowany fawory pośród nowości firmy Benefit.
Cena, która należy wydać za słodkie retro opakowanie pojemności 7g to 149 zł. Kosmetyki Benefit dostępne są wyłącznie w Sephora.

Ciekawą nowością są też nawilżające balsamy do ust, które pojawiły się w czterech odmianach kolorystycznych. Mamy tu nutkę koloru mango („Chachabalm”), cukierkowy róż „Posiebalm”, orchideę „Lollibalm” oraz czerwony róż „Benebalm”. Sama wybrałam sobie dwie pierwsze pozycje. Prócz wysokiego poziomu nawilżenia, które uzyskujemy po nałożeniu na usta, efektu odżywionych i miękkich warg (balsamy wzbogacone zostały masłem mango i kwasem hialuronowym), uzyskamy tu kolor naprawdę nieznaczny (dla podkreślenia naturalnej barwy ust). Jeśli jednak zależy nam na efekcie wzmocnionym i bogatszym w kolor  można pod balsam nałożyć nieco tintu. Ja jednak pozostaję przy wersji solo, która jest subtelna i szalenie mi się podoba. Cena balsamu zapakowanego w metalowy sztyft to 89zł/3g.

I próbki wskazanych wyżej produktów kolorowych…

I nowy zapach… Bathina „just confess, you’re obsessed”. Nawilżająca, delikatna, perfumowana mgiełka która nie zawiera alkoholu, więc świetnie nadaje się do całego ciała jak i do włosów. Mgiełka to połączenie nut złotej brzoskwini i sycylijskiej cytryny. Dodatkowo odnajdziemy tu garść płatków białych kwiatów i świeżo zerwanych aksamitnych śliwek. Zapach jest delikatny ale mimo to na mojej skórze utrzymuje się zadziwiająco długo. Cena: 145 zł/50ml.
tło zdjęć: materiały prasowe dr Irena Eris

Co sądzicie o nowościach marki Benefit?

Obsession
  • Widziałam już te nowości na kilku blogach, ale Twoja prezentacja zdecydowanie najbardziej mi się podoba, o czym świadczy chęć natychmiastowego rzucenia się do zakupów 😀

    Najbardziej interesują mnie balsamy, ale róż też prezentuje się całkiem ciekawie. Najzabawniejsze jest to, że Twój opis zapachu mgiełki również zabrzmiał na tyle intrygującą, że chętnie bym ją niuchnęła 🙂

  • róż mnie nie kusi wcale a wcale…ale te balsamy!

  • Uwielbiam taką oprawę kosmetyków i pewnie zamiast ich używać tylko bym na nie patrzyła 🙂

  • dziękuję wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • Roz ma świetny kolor, taki wiosenny akcent wsród jesiennego makijazu 😉 pomadki jak dla mnie sa zbyt delikatne 😉

  • Zmacam sobie wszystkie jutro w Sephorze 🙂 Wyglądają bardzo interesująco 🙂

    • daj znać czy cos wpadło Ci w oko lub do siatki 😀

  • Ta różowa pomadka bardzo mi sie podoba 🙂

  • ufff…nic dla mnie ;D bo z Befefitem mi jakos nie po drodze.mam kilka produktów ale nie szaleje za ta marka ;D
    piekne zdjecia :)))

    • wiem, wiem, że z Bene Ci nie po trasie 😉

  • Nie mogę się skupić na treści, takie robisz zdjęcia 🙂

  • dubelek 😉

  • ależ te balsamy mają subtelny kolor! piękne, idealne delikatesiki ;D

  • Jejciu, ten róż jest śliczny!

  • Fajne te nowości:)

  • Śliczne zdjęcia robisz ;o
    I piękna pani na okładce 🙂
    Fajne te kosmetyki, ale z tej firmy nie mam nic ;-;

    zapraszam
    http://www.kariandkari.blogspot.com

  • Róż jak i balsamy mają świetne kolory; ) ich opakowania mi się nawet podobają trzeba przyznać że są na pewno oryginalne i się wyróżniają na tle reszty: )

  • Róż i balsamy to coś dla mnie :]

  • Róż zapowiada się pięknie!

  • Balsamy wydają mi się bardzo ciekawe, choć ostatnio wolę bardziej napigmentowane malowidła do ust 😉
    Ten róż podoba mi się coraz bardziej 🙂

    • u mnie to sinusoida, raz pomadki, raz błyszczyki, raz mocno lubię, innym razem lżej 😀

  • Uwielbiam Benefit – co za klasa! Szyk! Styl!

  • O tej mgiełce już czytam któryś raz, bardzo mi się podoba 🙂

  • Różyk bardzo przypadł mi do gustu 🙂 balsamy do ust też polubiłam 🙂

  • balsamy do ust wyglądają bardzo kusząco… zwłaszcza ten różowy 🙂
    jeśli idzie o róż, to jakoś nie mówi do mnie ten anturaż, jakoś tak plastikowo wygląda, no ale ja się mogę nie znać, ale nałożony na skórę przyjemnie wygląda 🙂

  • Wszystko takie piękne, że szkoda używać 🙂

  • Zarówno balsamy, jak i róż mają świetne kolory 🙂 Czekam na jakieś zdjęcie twarzowe 🙂 Przyjemnego używania!
    pozdrawiam, A

  • Okładka od razu przykuła moja uwagę. Otrzymałam te gazetę od Dr. Eris.

    • lubię wykorzystać jakąś fajną okładkę, zdjęcie jako tło 🙂
      to tutaj pasuje wręcz idelanie do koralowego odcienia różu i balsamu 🙂

  • Zapach różu jest cudny, zanim w ogóle sprawdziłam sobie kolor to najpierw go obwąchiwałam :))

    • zgadza się :] pachnie świeżo i owocowo

  • Na rusz mam ogromną ochotę, to opakowanie jest zabójcze i porusza wszystkie kiczowate nuty mojej duszy 😛

  • piękne odcienie!

  • Uff, na szczęście nic mi się nie podoba 😀

    • czasem to rzeczywiśie oddech dla portfela i szczęście;D

  • Róż wygląda fantastycznie 🙂

  • Bardzo ładny ten róż:)

  • Perfumy musiałabym powąchać, ale róż i pomadki brałabym w ciemno;)

    • to raczej woda perfumowana, taki delikates choć zapach czuję na sobie przez cały dzień 🙂

  • Mam szaloną ochotę na ten róż, muszę go mieć balsamy chyba też. 🙂

  • Roz ma przepiekne opakowanie i wytloczony wzor 🙂 balsamy wygladaja zachecajaco 🙂

    • wzór po kilku ruchach palcem niestety znikł 😉

  • Podoba mi się właściwie wszystko. Piękne kolory.
    Mam pytanko z innej beczki nieco. Czy jesteś zadowolona z pudru brązującego Artdeco (ważki) i pomadki 366?

    • z pudru tak, bardzo
      kolor jest bardzo ładny i nie ma problemu z prawidłowym nałożeniem i roztarciem 🙂
      struktura jest miękka, lekka a kolor usłany milionem migoczących i niewielkich drobin, bardzo przyjemny no i nieziemsko wydajny a do tego olbrzymi więc wystarczy na bardzo, bardzo długo

      Pomadka z dużą ilością srebrnych, odbijających światło drobin, których za specjalnie nie widać ale są wyczuwalne na ustach, nadają nieco szorstkości. Ładna i intensywna, nie wiem czy ta szorstkość nie stanowi jednak problemu :> trwała

    • Dziękuję 🙂 Właśnie zastanawiam się nad zakupem pudru 02 i używać go jako brązer o ile te drobinki nie przeszkadzają. Pomadkę też, bo lubię czerwienie na ustach.

  • Balsamy do ust najbardziej mi przypadly do gustu. Ciekawe kolorki 🙂

  • Marzy mi się róż Majorette, oj marzy…

  • Benefit mnie nie kusi za bardzo, mają okropne opakowania produktów, takie bazarowe, ale wiem, że to kwestia gustu i wielu osobom się podobają:) Chociaż mam bronzer z Benefitu, Hoolę, którą naprawdę bardzo lubię, to właśnie przez te opakowania nie mam ochoty na więcej produktów od nich…

    • wiem że zdania co do opakowań Benefit są podzielone 🙂 dla mnie są retro i w większości mi się podobają ale np te od zapachów najmniej albo i wcale 😉 a co z opakowaniem Hoola? ja mam kilka róży i bronzerów i nic się złego nie dzieje, trzeba jednak mieć na uwadze, że kolorówkę trzymam poukładaną w szufladach 🙂

  • Hmm wszystko mi się podoba, nawet te balsamy bo mają delikatne kolory, a ja nie lubię mocno podkreślonych ust:)