Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
14 Lis

Annabelle Minerals

Internet i blogosfera aż huczy od zachwytów nad minerałami marki Annabelle Minerals. A że temat minerałów obcy mi nie jest, ba! bardzo lubię tę formę podkładów postanowiłam sama, na własnej skórze sprawdzić o co tyle krzyku. Na początku zamówiłam więc zestaw startowy, na który składa się pędzel do nakładani podkładu i pudru mineralnego (kabuki), podkład kryjący, korektor i róż. Chwilę po tym jak opublikowałam via @instagram informację o nowościach w mojej kosmetyczce wpis zalała fala zachwytów… ale nad wersją matująca minerałów Annabelle Minerals. Nie myśląc więc długo poszłam za ciosem i domówiłam dodatkową wersję, która dotarła do mnie w tempie ekspresowym. Dziś stwierdzam, że to było bardzo dobre posunięcie bo tę odsłonę, w kolorze Natural ligh, wprost pokochałam. Ale po kolei…


Pierwsze z czym przyszło mi się zmierzyć podczas składania zamówienia to rzecz jasna dobór koloru… odwieczny problem wszystkich tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z minerałami. Według mnie to co znajdziemy na stronie marki Annabelle Minerals jest bardzo przejrzyście podane, dodatkowo wzbogacone o próbki tego jak konkretny kolor wypada na skórze. Podział jest tu bardzo prosty bowiem podkłady występują w trzech kategoriach: rozświetlające (15 odcieni), matujące (15 odcieni) i kryjące (również 15 odcieni). No i teraz o tych odcieniach… W każdej z kategorii występuje ich taka sama ilość i takie same barwy od najjaśniejszej (fairest) do ciemnej (dark). Annabelle Minerals oferuje nam odcienie różowe – seria beige, żółte – seria golden oraz pośrednie – seria natural. Jeśli to wszystko nie daje Wam pełnej odpowiedzi co do wyboru odpowiedniego dla Was koloru pozostają próbki w cenie 7,50PLN.

ODCIENIE RÓŻOWE czyli seria beige
Beige fairest
Beige fair
Beige light
Beige medium
Beige dark
ODCIENIE POŚREDNIE czyli seria natural
Natural fairest
Natural fair
Natural light
Natural medium
Natural dark
ODCIENIE ŻÓŁTE czyli seria golden
Golden fairest
Golden fair
Golden light
Golden medium
Golden dark
 
Sama wiedziałam, że nie chcę nic co posiada zdecydowanie żółte tonacje i bezpiecznie postawiłam na coś neutralnego no i jasnego bo zima idzie i po leniej opaleniźnie nie zostało śladu, zresztą buzię i tak staram się chronić przed promieniami słońca. Koniec końców padło na Natural ligh i był to bardzo dobry wybór.

Według zapewnień producenta kosmetyk ten zapewnia efekt matowej skóry na wiele godzin. W swoim składzie* zawiera 100% czystych minerałów, nie zatyka porów i nie powoduje powstawania zaskórników, gdyż nie zawiera talku, parabenów, silikonów ani olei mineralnych. Działa przeciwbakteryjnie, dlatego szczególnie polecany jest osobom o tłustej, trądzikowej skórze, łagodzi podrażnienia, gdyż posiada w składzie tlenek cynku, nie obciąża skóry i nie tworzy efektu maski.

Skład*: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines.

Aby prawidłowo nałożyć podkład mineralny należy wysypać odrobinę kosmetyku na wieczko plastikowego słoiczka, delikatnie zanurzyć pędzel (kabuki lub flat top), otrzepać pędzelek z nadmiaru kosmetyku a następnie nakładać podkład kolistymi ruchami, kierując pędzel od wewnętrzych partii twarzy ku zewnętrznym, jakby wcierając podkład w skórę. Bardzo ważny jest etap przygotowania skóry do nakładania minerałów, tak by poziom nawilżenia był wysoki i aby kosmetyk nie podkreślił suchych skórek (jestem posiadaczką skóry suchej dlatego zwracam na to szczególna uwagę). W moim przypadku na oczyszczoną twarz nakładam lekkie serum (lub kwas hialuronowy Biochemia Urody) a po jego wchłonięciu krem – aktualnie Phenome Rejuvenating line minimizer (przeciwzmarszczkowy krem do cery suchej i wrażliwej czyli preparat do codziennej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej, opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz specjalnie wyselekcjonowanych organicznych olejów i naturalnych ekstraktów, który jest lekki, ekstra nawilżający i szybko się wchłania). Po tym pielęgnacyjnym „zabiegu” robię sobie poranną kawę pozwalając na całkowite wchłonięcie kremu a przed nałożeniem minerałów przyciskam do skóry kawałek chusteczki higienicznej. Jeśli nie masz pewności czy krem wchłonął się dostatecznie lub jesteś posiadaczką cery tłustej zalecam oprószenie skóry twarzy pudrem ryżowym lub bambusowym i dopiero potem nakładanie podkładu mineralnego. Wykonując wszystkie te czynności, nakładając jedna po drugiej warstwie (na zdjęciu poniżej mam trzy lekkie i cienkie ale mocno kryjące warstwy) uzyskałam efekt krycia, matu i niezwykle świeżej i gładkiej skóry. Na plus zaliczę brak efektu ściągnięcia skóry (który pojawiał się od czasu do czasu podczas stosowania innych minerałów), brak zapychania, brak występowania plam oraz długotrwały efekt matu, gładkości i świeżości. Naturalnie wyglądający efekt uzyskasz po paru minutach od nałożenia podkładu, gdy minerały połączą się ze skórą. Możesz też spryskać pędzelek wodą termalną lub hydrolatem, a następnie zanurzyć go w kosmetyku wtedy podkład uzyska kremową konsystencję (osobiście preferuję aplikację na sucho).

Cena podkładu Annabelle Minerals, który występuje w dwóch pojemnościach to: 4g/30zł; 10g/50zł.

Chyba nie muszę wspominać o tym, że spotkamy tu niezwykle wysoką wydajność?  Warto też zwrócić uwagę na świetne rozwiązanie, które zastosowała firma do spakowania swoich produktów. Wystarczy jedno, szybkie przesuniecie wewnętrznego wieczka by otworzyć i/lub zamknąć opakowanie  i nie dopuścić do niekontrolowanego pylenia czy rozsypania się aksamitnego proszku.

Dodatkowo dobrałam sobie, z sześciu dostępnych, jeden róż o nazwie Rose (30zł za pojemność 4g) oraz korektor w odcieniu Medium (dostępne są trzy warianty kolorystyczne light, medium oraz dark; 30zł za pojemność 4g). Co się rzecz tyczy tej pierwszej pozycji to jest to lekki, matowy i zgaszony róż, który tworzy bardzo świeży i zdrowy efekt. Raczej nie ma tu możliwości by zrobić sobie nim krzywdę bo efekt jest niezwykle subtelny i dziewczęcy. Myślę, że z powodzeniem stosować go mogą również osoby o jasnej i bardzo jasnej karnacji oraz blond włosach. Jeśli zaś chodzi o korektor to nie ma co kryć! bardzo ostrożnie muszę obchodzić się z tego typu formułami jeśli chodzi o delikatną i cienką skórę pod oczami bo nie dość że wysuszają to  niestety podkreślają i tak widoczne już zmarszczki. Temat rozwiązuję w ten sposób, że po wykonaniu kroku pielęgnacyjnego aplikuję odrobinę korektora płynnego a następnie przyprószam lekko skórę korektorem mineralnym (nakładam go pędzelkiem języczkowym a następnie blenduję mini kabuki).

Składniki korektora: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
Składniki różu: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines

Poniżej możecie zobaczyć jak podkład matujący marki Annabelle Minerals w odcieniu Natural ligh wygląda na mojej skórze (trzy cienkie warstwy), solo i z dodatkiem uroczego różu Rose.

Pędzle marki Annabelle Minerals są bardzo sprężyste, geste i miękkie. Niezależnie od odmiany wykonane  z syntetycznego włosia i bambusowej rączki. Wybrałam sobie trzy warianty i jestem z nich bardzo zadowolona choć nie ukrywam, że ten języczkowy używam najmniej (jakoś w ogóle zawsze najmniejsza sympatią darzę tego typu pędzle). Jeśli chodzi o kabuki i mini kabuki (który na stronie producenta widnieje z opisem, że przeznaczony jest nakładania sypkich cieni, ja zaś używam go do rozprowadzania i blendowania korektora oraz podkładu w okolicach nosa i pod oczami) to pędzle sprawują się bardzo dobrze, nie gubią włosa a każde kolejne mycie im nie straszne, dlatego zachowują więc swoją pierwotną miękkość i kształt. Pędzle są bezpieczne dla alergików a ich koszt wygląda następująco – pędzelek języczkowy: 20zł, pędzelek do nakładania sypkich cieni: 25zł, pędzel do nakładania podkładu i pudru mineralnego: 30zł.
I jeszcze jedno… bo od dawna chwaliłam minerały Lily Lolo. Od razu zaznaczę, że nie odżegnuje się od nich i nadal je bardzo lubię. Jednak jest kilka niuansów, które wskazałam w niniejszym poście (m.in. korzystniejsza cena, lepsze rozwiązanie w zakresie spakowania tj. sitko typu twist i brak uczucia ściągnięcia, które pojawiało się od czasu do czasu w przypadku LL), że nie sposób nie zachwycać się minerałami Annabelle Minerals.

I mały bonus… wiem, że ten makijaż pojawił się kilka postów temu na blogu ale bardzo dobrze pokazuje jak minerały wyglądają na twarzy a ponadto że świetnie współpracują z innymi, niemineralnymi produktami (to dla tych którzy chcieliby np. zainwestować jedynie w podkład mineralny).

Wszystkie produkty marki obejrzycie i zakupicie na stronie Annabelle Minerals klik

Obsession
  • Iwona

    No ja miałam podobnie. Annabelle nie spełniło wymagań mojej cery.Zapchały mnie, jakieś chyba za ciężkie są… Takiego efektu nie miałam przy Earthncity.

  • No niestety u mnie podkład nie spełnił oczekiwań… mam dość tłustą skórę i niestety produkt nie wyglądał za ciekawie, po mimo tego, że nakładałam niewielką ilość. Wymieniłam ten produkt na Pixie Cosmetics i jestem bardzo zadowolona jakaś Pani dobrała mi kolor po przez e-maila. Napisałam na konsultacje@pixiecosmetics.pl zamówiłam próbki, póżniej pełnowymiarowe opakowanie oraz pędzel poczytajcie jest naprawdę niesamowity! Flat Top buffing Brush 🙂

  • Miałam okazję testowac próbke korektora od Annabelle i niestety rozczarowałam się- nie poradził sobie z zatuszowanie cieni pod oczami. Później zamowilam próbke korektora mineralnego Earthnicity i on dużo lepiej spełnia swoją funcje 🙂

  • ja mam róż w odcieniu romantic, ale myślałam jeszcze o odcieniu nude, a podkład mam w kolorze golden fair matujący i próbkę kryjącego w takim samym odcieniu – ja mam pędzel flat top, a kabuki i korektor mam w planach:)

  • Koniecznie będę musiała wypróbować, zwłaszcza, że mają jasne i ciepłe kolory, a efekt jest bardzo naturalny i lekki.

  • ooo na to czekałam 🙂 no i widzisz jaki Ty masz dar przekonywania? namówiłaś mnie na zmianę, zaraz sobie pobuszuję po sklepie i popatrzę za kolorem 🙂

    • cieszę się, bo sa warte wypróbowania 🙂
      jestem ciekawa czy będziesz zadowolona z zakupu, mam taka nadzieję 🙂

  • mam i bardzo lubię 🙂 aktualnie używam odcienia golden light w wersji matującej.

    • 🙂

    • Witaj FORBIDDENPARADISE – jaką masz cerę , koloro buzi / karnacje ? też się zastanawiam nad golden light albo golden fair…ale się boję…to mój pierwszy podkład mineralny 🙂

  • Faktycznie Twoja buzia pięknie się prezentuje po użyciu tych minerałów. Piękna, rozświetlona, po prostu jestem zachwycona efektem 🙂

  • E.

    używałam kiedyś annabelle minerals, miałam podkład kryjący. na mojej tłustej skórze sprawował się świetnie, nie ciastkował się, aczkolwiek ja go nakładałam bardzo cienko a na to trochę pudru matującego. nie jestem zadowolona natomiast z pędzla, miałam płasko ścięty flat top do podkładu. kilka dni temu musiałam się go pozbyć 🙁 był jednym z najdroższych i najmłodszy w mojej kolekcji a rozwalił się najszybciej

    • a jak go myłaś?
      ja języczkowym używam bardzo mało ale z tymi kabuki, które prezentuje powyżej nie mam najmniejszych problemów

  • Bardzo ładnie wyglądasz w minerałkach 🙂 Ja pokochałam róże mineralne, są doskonałe! 🙂

  • Nie używam podkładów, ale pędzelki wyglądają bardzo zachęcająco 🙂

    • jak to? kompletnie? żadnych? szczęściara? gładka cera bez skazy? 🙂

  • Fajnie że mają ten zestaw startowy:)

    • próbki, zestawy startowe… jest w czym na początek wybierać by poznać bliżej temat ale nie kupować wszystkiego w pełnym wymiarze 🙂

  • Lubię bardzo minerałki LL, więc jak skończę to co mam, to na pewno muszę się na AM 🙂

    • koniecznie wypróbuj 🙂 jak wspomniałam, są to niuanse ale jednak przemawiają na korzyść AM
      ja jestem z nich bardzo zadowolona, zresztą nie tylko ja:) AM ma rzesze zwolenników

  • Uwielbiam podkład Annabelle, choć teraz poszedł w odstawkę. Po kwasach wolę coś bardziej nawilżającego. Bardzo mi się Twój makijaż podoba 🙂

    • ja się nie kwasze 😉 ale rozumiem zmianę w tym okresie 🙂
      a jaką odmianę minerałków AM lubisz najbardziej?

  • O kurcze, jakie krycie dają te minerały AM! Choć twoja cera jest tak ładna, że wszystko wygląda super. 🙂
    Ja za nic w świecie nie umiem dogadać się z LL, staram się stosować korektor i puder zgodnie z zaleceniami, a krycie jest tak minimalne, że zawsze i tak kończy się na nałożeniu płynnego podkładu. Jeszcze na upartego, kiedy moja skóra ma 'lepsze dni', to mogę wyjść do ludzi z samymi minerałami. Ale gdy nadchodzą ciężkie czasy – nie ma takiej opcji. Muszę przyznać, że jestem mocno zawiedziona.

    • a jaki masz typ skóry? masz rozumiem wiele do ukrycia?
      moja jest sucha i nie mam zbyt wielu blizn czy bruzd ale przebarwienia, które mnie irytują już tak; niemniej jest tu względnie gładko i minerały wykazują sporą przyczepność, nawet na sucho choć jak nakładam ze trzy warstwy bo lubię mocne krycie 🙂
      A próbowałaś metody na mokro? np. z użyciem hydrolatu?

    • Mam skórę mieszaną, trądzikową, więc do ukrycia jest sporo. Próbowałam na różne sposoby, za każdy razem efekt jest średni.

    • no to szkoda wielka bo przy takiej cerze naturalne składy sa jak najbardziej wskazane 🙁

  • Strasznie podoba mi się odcień rose 🙂

    • bardzo dziewczęcy i świeży 🙂

  • Kocham od ponad 2 lat ♡♡♡ zarówno podkład jak i korektor, róż czy pędzle 😉 a i cienie świetne ☆

    • sama czuję, że zostanę z nimi na dłużej 🙂 na pewno zamówię kolejne opakowanie podkładu matującego bo ten mam akurat w tej mniejszej pojemności 🙂 róż i korektor to mi starczy na wieki, więc tutaj na razie nie zamierzam szaleć

  • Na Twojej buzi wyglądają świetnie! 🙂

  • Kompletnie nie czuje tej marki, ale zrobiłaś świetne fotki!

    • co znaczy, że jej "nie czujesz"?

  • Też muszę spróbować, bardzo mnie kuszą ich produkty 😉

    • warto wypróbować 🙂 ja akurat trafiłam na takie, które mnie zachwyciły, zresztą jak zerkniesz na wizaz czy ine blogi to większość osób wygłasza peany na ich temat 🙂

  • Bardzo ładny, naturalny efekt! Super.

  • Zoeva, która masz na ustach <3!!!

  • Nigdy nie używałam podkładu w tej formie, ale daje bardzo ładny efekt 🙂

    • na prawdę warto spróbować minerałów 🙂 polecam

  • Annabelle nigdy nie miałam, ale bardzo lubię lucy minerals 🙂

    • lucy to akurat nie znam :> mam doświadczenie z Lily Lolo, AM i Earthnicity minerals ale te ostatnie mnie jakoś nie powaliły 😉

  • Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków, bo po LL mam pewien niedosyt 🙂 Efekt na skórze bardzo mi się podoba, kolorystycznie chyba wybrałabym podobnie. No i piękny róż.
    pozdrawiam, A

    • ja LL nadal lubię ale przy dłuższym stosowaniu, zwłaszcza zimą ciut ściągały skórę dlatego w tym okresie wybierałam płynne formuły 🙂 teraz wiatr hula za oknem a AM nosza się bardzo dobrze choć zobaczymy czy zima im będzie straszna czy nie 😉 póki co jestem bardzo zadowlona

  • Łoooo, ale mi się podoba efekt na Twojej buzi! Jedyne co mnie odsuwa od zakupu mineralnych podkładów etc., to fakt, że jestem, jak dziecko. Na pewno cała bym była w tym upaprana. Chyba zainwestuję w fartuszek najpierw 😉

    • jak dobrze ostukasz pędzelek o wieczko i strzepniesz nadmiar to nic się nie upaprzesz, wierz mi 😉

  • Ostatnio właśnie zastanawiam się nad zakupem podkładu mineralnego, myślałam o revlon colorstay nr 020, a tu mnie zaciekawiłaś tym podkładem, ale boje się ze może być za mocny, piszesz że dobrze kryje a ja bym chyba potrzebowała czegoś lekkiego bardziej dla wyrównania kolorytu niż samego krycia.

    Pozdrawiam Asia

    • spokojnie można wyrównać koloryt skóry jedną warstwą minerałów 🙂
      ja mam mocne krycie bo nakładam 2-3 warstwy, po prostu tak lubię

    • To przekonujące 🙂 Nie lada wyzwanie teraz przede mną bo muszę dobrać kolor poprzez zdjęcia na internecie. Myślałam o zamówieniu samych próbek, co radzi wiele dziewczyn, ale płacąc za przesyłkę to stwierdziłam że zdecyduję się na zakup pojemności 4g.

    • zobacz sobie na stronkę marki bo tam są zdjęcia i można zrobić duży zoom
      opcjonalnie na inne blogi bo tam są często zdjęcia porównujące wszystkie kolory naraz 🙂
      powodzenia

    • Tak właśnie zrobię, dziękuję 🙂

    • 🙂 daj znać czy udało Ci się dobrać odpowiedni odcień

  • Reklama?

  • ilość podkładów rozrasta mi się w zastraszającym tempie, ale podkład chętnie bym przygarnęła :]

    • w pełni rozumiem Twoje rozterki 😀

    • rozterką to dopiero będzie dobranie odpowiedniego koloru 😀

  • Też lubię. Tylko mi pasują żółte odcienie:)

    • no grunt to wybrać swój kolor a później jest z górki 😉

  • Zdjęcia przed i po: pełen zachwyt:)

    Może kiedyś się pobawię minerałkami. Muszę poczytać więcej.

    • dziękuję 🙂
      myślę, że temat jest jak najbardziej wart zainteresowania
      ja się zachwycam minerałkami od lat a kiedyś byłam sceptyczna, przyznaję

  • Una

    Muszę je w końcu poznać i tyle! 🙂

  • uwielbiam, uwielbiam AM. Wybieram wersję matującą, ta w wersji kryjącej troszkę krótko się trzyma na mojej mieszanej cerze, mam też wrażenie że ta pierwsza jest też ciut lżejsza 🙂 . Na róż też mam chętkę, odkładam jednak zakup ciągle albowiem częściej sięgam po produkty w kamieniu no i mam z pięć sztuk od LL, których nie skończę za milion lat ;D

    • Ty żyjesz???? o.O Co u Was???
      pisz mi tu szybko lub na mejl bo się już ciut zaczęłam martwić

    • Żyję, żyję. Urodziłam 3-go, w domu jesteśmy od dwóch dni, wracam powoli do rzeczywistości:) napiszę maila :*

    • no to gratulacje :*** czekam na esej co i jak :]
      ale się cieszę 🙂

  • Minerałów AM używam już ponad rok i jestem z nich zakochana 🙂 sprawdzają się u mnie świetnie 🙂 przede wszystkim nie zapychają, a wręcz leczą moją trądzikową cerę, świetnie zakrywają lekkie niedoskonałości – są idealne, skóra oddycha i ma się świetnie 🙂 jak dla mnie są idealne 🙂

    • bo to jest bardzo naturalny makijaż <3
      a jaką pielęgnację stosujesz przy tym typie skóry pod minerałki?

  • Nie dawno miałam szczęście wygrać taki zestaw startowy (wybrałam ten sam odcień różu <3) i czekam na przesyłkę 🙂 Od początku byłam tym faktem podekscytowana, ale po Twoim wpisie już nie mogę się doczekać! Minerały LL zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie i co ważne polubiła je moja skóra, więc mam nadzieję, że AM i u mnie sprawdzą się co najmniej równie dobrze 🙂

    • To masz podobnie jak ja 🙂 Po minerałkach LL myślałam, że nie ma nic lepszego ale jak wskazałam jest kilka niuansów, które przemawiają na korzyść AM 🙂 Mam nadzieję, ze będziesz równie zadowolona 🙂 a jaką wersję pudru wybrałaś?

    • Matującą, właśnie ze względy na wszechobecne zachwyty nad nią 🙂 Nie wiem tylko, czy trafię z odcieniem :/ Na zdjęciach w pudełeczku wszystkie wyglądają na jakieś takie ciemne, na swatchach niektóre wydają się wręcz białe i muszę przyznać, że w końcu zgłupiałam.

    • a jaki odcień wybrałaś?

    • Podkładu Natural Fairest a korektora Light. Generalnie bladzioch jestem i tak odruchowo celuję zawsze w najjaśniejsze odcienie, jednak patrząc na te swatche nie wiem, czy tym razem nie przesadziłam.

    • trzymam kciuki żeby kolor był jednak strzałem w dziesięć 🙂

    • Nie dziękuję, żeby nie zapeszać 🙂

  • pięknie wyglądają :))

  • Jeszcze nie miałam tych kosmetyków. Pamietam, że kiedys sobie kupiłam puder Bare Minerals, byłam zachwycona efektem – twarz wyglądała super, ale jednocześnie bardzo naturalnie. Niestety dostałam po nim uczulenia, bardzo żałowałam bo mega mi sie podobał efekt. Ciekawe jak byłoby z tymi.

    • Z Bare Minerals mam puder brązujący i jest cudowny <3 no ale go daje tylko do konturowania.
      Z zasady minerały (jak np. AM) mają prosty skład dzięki czemu są naturalne i nie zapychają więc dziwi mnie to bardzo. Nie wiem natomiast jak jest ze składami podkładów mineralnych Bare Minerals. Nawet z ciekawości teraz zerkam ale ani na wizaz.pl (KWC) ani an stronie Sephora nie ma pełnych składów…

    • p.s. zerknij do krzykli, która pisze o obecności w Bare Minerals tlenochlorku bizmutu (bismuth oxychloride), być może to jest odpowiedź

      http://www.krzyklablog.pl/2011/07/bare-minerals-get-started-complexion.html

    • Właśnie szczerze mówiąc byłam w szoku i od tego czasu trochę obawiam się minerałów. Bardzo mi było szkoda bo efekt był idealny ech:/ W każdym razie pamiętam, że wtedy poszłam do Sephory zareklamować ten produkt, musiałam wypełnić jakiś formularz i oddali mi pieniądze. I byłam w szoku tym bardziej, że niezbyt często mnie coś uczula lub zapycha.

    • te minerały mają prostszy skład (choć BM ma tez dość krótki, wnioskuje z dość maleńkich zdjęć znalezionych w sieci;)
      obwiniałabym bym jednak ten bismuth oxychloride ale rozumiem w pełni Twoją niechęć? czy inaczej obawę co do minerałków

    • Może tak być. Powiem szczerze, że wtedy jak go miałam (jakieś 3 lata temu) nie zwróciłam szczególnej uwagi na skład. Wyszłam z założenia, że skoro zwykle pudry mi nie szkodziły to zachwalane minerały tym bardziej nie będą. A jednak niespodzianka. Mimo wszystko nie wykluczam wypróbowania jeszcze czegoś. Myślałam o Lily Lolo, ale skoro te jeszcze lepsze to może, może…

    • To napisze Wam skład BM, bo to mój ulubieniec od kilku miesięcy. Wersja oryginalna : titanium dioxide, Moze zawierac +/- mica, titanium dioxide, zinc oxidie- są tez wersje bez, bismuth oxychloride, iron oxides
      AM nie znam i na razie zostaję przy BM 😉 On mi leczy moją skórę normalnie 😉

    • o! dzięki wielkie za informacje 🙂 to jest super wiadomość bo na pewno zamierzam zapoznać się z ppodkładem mineralnym BM 🙂

  • Ja zamówiłam kilka próbek, aby dobrać kolor i stwierdzam, że minierały nie dla mnie. Nie potrafię ich dobrze nałożyć, robi mi się z nich piękna maska, a po kilku h ciasto. Mam cere wrażliwą, tłustę, ale bez zmian ropnych. Nie dla mnie takie cuda.

    • a jaką wersję masz tych minerałów? no i jakiej firmy?
      trudno mi stwierdzić nie mając tych informacji 😉
      podobno tak się ciastuje wersja kryjąca ale ja tego nie odnotowałam z tymże ja mam suchą skórę więc zachowanie na pewno inne

  • Wyglądają niesamowicie na skórze. Ale jak jak nie nawidze dobierać w ciemno podkładów i pudrów czy to przez neta czy w drogerii jak nie ma testerów

    • zobacz sobie na stronkę bo tam są zdjęcia i można zrobić duży zoom
      ponadto ja zawsze oglądam przed zamówieniem dużo słoczy u dziewczyn na blogach i jakoś zawsze udawało mi się odpowiednio trafić 🙂 wykluczam odcienie zdecydowanie żółte i nie za ciemne

  • Podkład Annabelle Minerals jest faktycznie bardzo wydajny i zdecydowanie warto swojej ceny. Chociaż ja uważam, że wcale nie jest taki drogi. Pędzelki jeszcze nie testowałam, ale chyba zamówię 🙂 nigdy ich za wiele w moim „arsenale” 😛

    • Nie uważam, że jest drogi 🙂 drożej wypada LL 😉 A powiedz na jaki okres czasu wystarcza Ci opakowanie? tak średnio

  • Coraz bardziej przekonuje się do kupna podkładu mineralnego, tylko najpierw zainwestuje w próbki żeby dobrać kolor. Na jak długo wystarcza jedno opakowanie podkładu?

    • zależy czy nakładasz jedną czy jak ja-trzy warstwy (bo ja lubię mocne krycie choć to i tak ono jest bardzo dobre); myślę, że przy dwóch warstwach i opakowaniu pojemności 10g (jest spore) na 3-5 miesięcy masz spokój

  • Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu AM, tylko z tymi odcieniami mam problem 😉 To znaczy jest ich bardzo dużo i chyba pójdę za Twoim przykładam wybierając wersję neutralną.

    • A tak w ogóle jakiego LL używasz? Mam Blondie i chyba powinnam z AM wybrać Natural Fair.

    • chyba najbardziej bezpieczna opcja 😉
      zobacz sobie na stronkę bo tam są zdjęcia i można zrobić duży zoom

    • nie chce sugerować bo LL mam ciemniejsze i nosze głównie latem 🙂

    • Dzięki 🙂

  • Najbardziej w oko wpadł mi odcień różu. Z podkładów chyba kolorystycznie pasowałby mi ten kryjący natural light. Planuje jeszcze kupić pędzelki tej firmy:)

    • przy następnym zamówieniu na podkład matujący (bo na pewno takie będzie) mam w zamiarze zakupić pędzel do różu:) a Ty na jaki polujesz?

  • Baaardzo lubię. Kończę właśnie pierwsze opakowanie wersji matującej i na pewno kupię ponownie. Mam też dwie próbki różów, ale na co dzień wybieram łatwiejsze do okiełznania róże w kamieniu.
    Kuszą mnie pędzle Annabelle. Może sprawię sobie taki zestaw 🙂

    • jeśli chodzi o róże to nie jestem wybredna 😀 lubię zarówno te w kamieniu, jak i sypkie a ostatnio mocno te kremowe <3