Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
19 Lis

Clinique redness solutions instant relief mineral pressed powder

Clinique redness solutions instant relief mineral pressed powder to żółty puder, który został stworzony według indywidualnej koncepcji Clinique, dzięki czemu stapia się ze skórą pozwalając natychmiast zneutralizować widoczne zaczerwienienia i wyrównując jednocześnie koloryt skóry. Odpowiedni jest dla osób o nawet najwrażliwszej cerze, o rozszerzonych naczynkach a także zmagających się z trądzikiem różowatym.
 

Formuła* zawiera kofeinę oraz ekstrakty z kory magnolii, Poria Cocos (grzyb) oraz skórki Citrus Grandis (grapefruit) dzięki czemu w sposób widoczny łagodzi zaczerwienienia. Dodatkowo zawiera w swym składzie* naturalne minerały, takie jak wapń, magnez, sód i potas a także witaminę E, dobrze znany przeciwutleniacz, oraz korektory koloru, które pomagają neutralizować widoczność zaczerwienień, wyrównując natychmiast koloryt skóry.
*Skład:  Mica, Zinc stearate, Silica, Octyldodecyl stearate, Magnesium Myristate, Lauroyl lysine, Citrus grandis peel extract, Poria cocos sclerotium extract, Magnolia Grandiflora Bark Extract, Astorocaryum Murumuru Seed Butter, Lactobacillus ferment, Caffeine, Bentonite, Polyethylene, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Lecithin, Caprylyl Glycol, Squalane, Tocopheryl Acetate, Chlorphenesin, Water, Sodium Dehydroacetate, Titanium Dioxide, Iron Oxides, Yellow 5 Lake

Zaczyniajmy od informacji na temat mojej skóry. O tym, że jest sucha trąbię nieprzerwanie od lat. Dodatkowo w czasie zimnych miesięcy w roku ma tendencję do mocnego zaczerwienienia, głównie na policzkach i w okolicach nosa. Prawdą jest, że nie jest to jakoś specjalnie dokuczliwe i nie ma u mnie mowy o nadwrażliwości skóry czy trądziku różowatym, raczej pojawiają się rumieniec, niewielkie naczynka i purpura na skórze przez te kila miesięcy w roku.

Do tej pory radziłam sobie z tą niedogodnością z pomocą sypkiego pudru Redness Solution Clinique, którego próbkę otrzymałam dawno temu. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o jego kompaktowej wersji, która na pewno jest wygodniejsza jeśli chodzi o spakowanie do torebki i wykonanie ewentualnych poprawek w ciągu dnia. Z przyjemnością rozpoczęłam używanie tym bardziej, że od tygodni za oknem hula zimna i deszczowa jesień.
 
Całości, wynoszącą 11.6gram, spakowano i sprasowano do lekkiego kompaktu wykonanego z tworzywa sztucznego oraz metalowego wieczka i wyposażono w lusterko (a nawet dwa – na zewnątrz i wewnątrz opakowania) oraz płaski pędzelek do nakładania. Opakowanie jest proste i minimalistyczne, jak w większości produktów marki Clinique.
Formuła prasowanego pudru jest w pełni bezzapachowa (plus dla wrażliwców) i beztłuszczowa. Puder o wyraźnie żółtym zabarwieniu ma satynową i lekką konsystencję (klik), która w kontakcie ze skórą staje się transparentna przy jednoczesnym wyrównaniu kolorytu skóry. By otrzymać oczekiwany efekt  należy zaaplikować puder samodzielnie ale można też pod lub na makijaż (możliwości jest więc kilka). Osobiście skorzystałam z dwóch ostatnich możliwości. Puder bardzo dobrze współgra z wszelkimi płynnymi podkładami, kremami BB oraz sypkimi minerałami efektem czego jest skóra o zneutralizowanym kolorycie a więc pozbawiona zaczerwienień (u mnie przez kilka kolejnych godzin od nałożenia). Na plus zaliczę także brak przesuszania skóry co dla mnie jest szczególnie istotne oraz fakt, że produkt nie zapycha skóry. Wszystko to sprawia, że jestem bardzo zadowolona z Clinique redness solutions dlatego jest i będzie on nieodłącznym elementem mojego codziennego, jesienno-zimowego makijażu.
Do spółki z pudrem zaangażowałam ostatnio również bazę i krem z tej serii (Redness Solutions Daily Protective Base SPF 15 oraz Redness Solutions Daily Relief Cream) ale o nich opowiem za jakiś czas, jak już wszystko dokładnie sprawdzę 🙂
Puder Redness Solutions Instant Relief Mineral Pressed Powder jest dostępny w perfumeriach w cenie  169zł (jest niesamowicie wydajny, to jego kolejny atut).
Obsession
  • Niedawno (ponownie) go sobie odpuściłam, bo przecież mam zółtka CC od MAC, który jest idealny! ale z drugiej strony ta wersja jest kompaktowa i myślę o nim odkąd wszedł na rynek… nie ukrywam, że ponownie wzbudziłaś moje zainteresowanie tym pudrem, tym razem mocne 😀

  • dziękuję wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • Co jakiś czas mam problemy z przebarwieniami skóry, więc czuję się zaciekawiona. Przy najbliższej okazji chociaż go "zmacam" 😉

  • dostałam próbkę zaraz jak tylko wszedł na rynek i zakochałam się bez pamięci !

  • Pudru nie miałam z tej linii ale inne produkty tak. O ile Clinique już nie na mój wiek, o tyle po niektóre produkty z serii Redness sięgam do dziś np.bazę.

  • Ja teraz sprawdzam, jak to jest używać pudru z żółtym pigmentem, bo taki mam w paletce ABH. A że ostatnio moje policzki robią się czerwone nawet gdy nie pomyślę o Goslingu, to coś z tym trzeba zrobić 😉
    Fajny daje efekt.
    Tutaj na palcach aż mnie przeraził, ale na twarzy na pewno daje delikatniejszy efekt.

    • "A że ostatnio moje policzki robią się czerwone nawet gdy nie pomyślę o Goslingu" padłam 😀
      w linku, w tekście ukrytym masz efekt na skórze roztarty lekko 🙂

    • No teraz sprawdziłam, bo jakoś wcześniej "klik" umknął moim oczom 😉
      A co do Ryana, no to co poradzę? 😀 Taka prawda 😀

  • Anonimowy

    Mój ulubiony puder. 🙂
    Rozpoczynam kolejne kompaktowe opakowanie.

  • Zawsze takie żółtki budzą we mnie przestrach, ale wierzę, że efekt byłby fenomenalny na mojej naczynkowej cerze. Muszę kiedyś go wypróbować.

    • tutaj, na opuszkach masz mocne pociągnięcie po powierzchni, w linku umieszczonym w tekście roztarcie a na twarzy efekt niezwykle satynowy i transparentny 🙂 zerknij do sklepu by się przekonać

  • Tej serii Clinique nie znam 🙂 ale myślę, że i u mnie by się spisała 🙂

  • Słyszałam o nim wiele dobrego! Uwielbiam te pędzelki, super się nimi aplikuje np róż 🙂

    • ja je często wykorzystuje w podróży do nakładania bronzera 🙂

  • Mam ten puder od dawna, niestety chyba się do mojej przetłuszczającej się cery nie nadaje 🙁 Mam wrażenie, że wzmaga produkcję sebum dlatego leży, nieużywany gdzieś w otchłaniach kosmetyczki.

    • bo on nie ma specjalnie matujących właściwości, często słyszałam prócz niego trzeba zmatowić lekko skórę; no i niestety przy tego typu skórze czekają Cię poprawki 🙁

  • Absolutnie uwielbiam i nie wyobrażam sobie, że go nie mam:) Ratował mnie już kilka..dziesiąt razy:)

    • 🙂 czyli jesteś zadowolona podobnie jak i ja 🙂

  • Nie znam w ogóle kolorówki Clinique, także nie mam zdania.

    • mam pośród kolorówki Clinique kilka perełek 🙂

    • Co to za ulubieńcy? Zdradzisz? 😀

    • uwielbiam Almost Lipstick, błyszczyk Superbalm, paletka Teddy Bear no i chubby stick 🙂
      o wszystkim pisałam na blogu, w większości dawno, dawno temu

  • Pamietam, że ten puder był moim pierwszym zakupem w Sephorze. Niestety, za mocno odznaczal sie na moich zaczerwienieniach, zużyłam go, ale nie odkupilam już. Być może złych podkładów używałam razem z nim, nie wiem.

    • hmmm dziwna sprawa
      a z czym najczęściej go łączyłaś? tzn jaki podkład?

  • Zawsze się boję, że w takich kolorkach, typowo niwelujących zaczerwienienia, moja cera będzie miała ziemisty, niezdrowy, odcień. Muszę sobie ten puder porządnie obmacać w sklepie.

    • koniecznie obmacaj i daj znać jakie są Twoje pierwsze wrażenia no i czy zdecydowałaś się na zakupy 🙂

  • jak wykończę Sans Soucis, to rozważę coś od Clinique, bo "stacjonarnie" od lat jestem wierna Clinique Blended Face Powder w kolorze 04 :]

    • niestety póki co nie mam porównania do innych pozycji Clinique 🙁 w każdym razie ten żółciutki puder świetnie się spisze jeśli nie lubisz i miewasz widoczne zaczerwienienia

    • mogę poczęstować odsypką 🙂 uwielbiam go i nie pamiętam nawet które już opakowanie używam, a przecież pudry sypkie starczają na wieki :]

    • dziękuje :* to zróbmy tak, że najpierw sobie zobaczę z bliska w sklepie a jak cos to się odezwę, ok?

  • Zachwyty konsultantki w Douglasie potraktowałam z przymrużeniem oka, ale okazało się…. że puder naprawdę wyrównał mi koloryt skóry, jest świetny. Od lat go używam i wszystkim polecam. 🙂 Piękne zdjęcia.

  • Idealny kolor dla mojego czerwonego lica 🙂

    • warto wypróbować gdy doskwiera czerwień na twarzy 🙂

    • 🙂

  • Macałam go ostatnio i faktycznie jawi się zachęcająco. Ja nie mam suchej cery ani zaczerwienień, ale ten żółty kolor temu ma służyć, więc dla potrzebujących jak najbardziej.

    • prawda że niezwykle satynowy i lekki? 🙂

  • Stosuje sie go na podkład płynny a potem puder sypki czy inna kolejność jest właściwa ?

    • troszkę zmieniłam zapis by to nie budziło wątpliwości 🙂
      a więc by otrzymać oczekiwany efekt należy zaaplikować puder samodzielnie ale można też pod lub na makijaż (możliwości jest więc kilka)

  • Używam od niedawna i bardzo lubię. Od jakiegoś czasu zmagam się zarówno z przesuszeniem, jak i zaczerwienieniem. Pierwszy był u mnie krem Redness Solutions, później do kompletu doszedł puder i w końcu nie mam znaków stopu na twarzy 🙂

    • kremu jeszcze nie używałam, bazę nieśmiało wprowadzam (zresztą jedynie na nos i policzki)
      na razie nie mam zdania, zobaczymy jak się spiszą 🙂

  • Jak skończę obecny puder to na pewno go kupię:)

  • W douglasie Pani kiedyś "opruszyła" mnie tym pudrem niestety wyglądałam jak kurczak.. od tamtej pory skutecznie się wyleczyłam z chęci zakupienia go.

    • ile ona tego nałożyła zatem? o.O u mnie on nie żółci skóry

  • Uściślijmy fakty: zakrywa zaczerwienienia na policzkach czy nosie,których nie do końca przykrył podkład albo bb?

    • na przykład 🙂 można też nosić samodzielnie lub najpierw puder, potem podkład

  • Mam, mam cerę tłustą i również jestem mega zadowolona!

    • o widzisz bo niektórzy ze skóra tłustą na niego narzekają

  • rzeczywiście zakrywa/ukrywa zaczerwienienia na policzkach? bo mnie tak te moje wkurzają przy takim zimnie, że szukam czegoś, co mi pomoże, a tony podkładów nie chcę nakładać 😉

    • ja stosuję puderek Cliniquwe i podkłady różnego typu lub krem BB i czerwone poliki i nos znikają :]

  • Miałam sypki i był tragiczny. Najgorszy pouder jaki miałam. Kusi mnie ta wersja ale boję się efektu na skorze. Tego że będzie również kiepski. Może kiedy się skusze na razie wolę ten z ABH albo Banana Ben Nye.

    • ale Ty masz zdaje się skórę tłustą? co było nie tak?
      na Banana Ben Nye sama mam chęć od dawna 🙂

    • cerę mam mieszaną 🙂
      U mnie brzydko podkreślał skórki i twarz wyglądała tak nieładnie, jak pudernica. Nie lubię tego efektu, nawet przy minimalnej ilości czułam sie dziwnie z nim na twarzy :/

  • O sypkim słyszałam wiele komplementów. Ale ten stanowczo wygodniejszy w użyciu. Przyznam,ze mam na niego ochotę. Posiadam wiele zaczerwienień i może ten produkt by mi trochę je pozakrywał.

    • a jaki masz typ skóry?

    • Mam cerę mieszana Sporo zaczerwienień wokół nosa i trochę na policzkach. Wielkie plus, ze nie zapycha.

  • żałuję, że nie kupiłam tego w kompakcie, stosowanie tego sypanego to jest jakaś tragedia. Moja życiowa 😀

    • a dlaczego taka tragedia? o jaka piękna tragedia 😀

  • Słyszałam o nim i chętnie przekonałabym się jak radzi sobie z moją skórą. Niestety w zimowym czasie moją zmorą są czerwone polika (jakby wypiła sporo alkoholu), co niemiłosiernie drażni, bo część można przykryć różem, ale przecież nie będę nim mazać się pod oczami, bo wyglądałabym karykaturalnie. Zwykle pudry dają chwilowy efekt max 2-3h 🙁 Może na obecnie trwających promocjach skuszę się na niego 🙂

    • "jakbym wypiła sporo alkoholu" hehehehe też mam tak czasem choć może nie tak obszarowo obszernie żeby mi zaraz czerwień pod oczy zalazła ;D -20% w Sephora bardzo kuszące, już raz byłam i poczyniłam mocno męskie zakupy z uwagi na imieniny mojego R. Kusi mnie jeszcze chanelkowy rozświetlacz Camélia de Plumes więc nie wykluczone że udam się tam ponownie no i Urban Decay zawitał do S. juchuuuu

    • Ta promocja w Sephora mnie mocno zgubiła 😉 Zwłaszcza z uwagi na wejście UD w szeregi marek. Co zrobić, raz się żyje.

    • A na co masz chęć jeśli chodzi o UD <3
      Ja uwielbiam ich róże i cień, "Secret Service" to chyba pierwszy cień który w pełni wykorzystałam.

    • Głównie mam na oku paletkę Naked Flushed, ale niewykluczone że dobiorę do tego puder sypki Naked Skin.

    • na Naked Flushed to sama mam chętkę :>

  • Nie mam problemu z zaczerwienieniami ale masz rację 😉 Jeśli ktoś ma potrzebę dokonywania poprawek w ciągu dnia to wersja kompaktowa lepiej się u niego sprawdzi niż sypka 😉

    • kompakt do torebki jest idealny 🙂 sypańce trzymam w łazience w Helmerku 🙂

  • Teoretycznie nieszczególnie do mojej cery, ale ogólny zamyśł jest dobry. Z Clinique miałam dwa pudru, z jednego byłam zadowolona, a z drugiego nie:)

    • a które to dokładnie? ja znam jedynie żółty w postaci sypkiej i kompatkowej 🙂

    • W kompakcie miałam Almost – byłam zadowolona, a sypki Blended – z niego nie byłam zadowolona za bardzo.

    • zaraz sobie o nich poczytam 🙂