Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 Gru

Clinique, Take the Day Off, Make Up Remover (Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust)

W kwestii oczyszczania/ demakijażu skóry twarzy spod znaku Clinique, to wciąż mam na liście „produktów planowanych do wypróbowania”  Take The Day Off Cleansing Balm, czyli gęsty balsam, który zbiera zewsząd pozytywne opinie. Nim jednak przyjdzie mi się z nim zmierzyć zaprezentuję produkt marki Clinique z podobnej kategorii czyli Take The Day Off Makeup Remover For Lids, Lashes & Lips – dwufazowy płyn do demakijażu /gwoli wyjaśnienia jak sama nazwa wskazuje, mamy tu do czynienia z dwoma warstwami, które przed użyciem kosmetyku trzeba ze sobą
zmieszać; jedna z nich ma ciężką i dość tłustą konsystencję, która
doskonale zmywa nawet wodoodporny makijaż, druga jest o wiele lżejsza i
ma działanie tonizujące/.


Z dwufazówkami to mam jeden zasadniczy problem… często pozostawiają po sobie mgłę na oczach za czym kompletnie nie przepadam i co mnie skutecznie zniechęca do tego typu oczyszczania oczu. Według tego co proponuje producent ten dwufazowy płyn opracowany został ze szczególnym naciskiem na skuteczność usuwania makijażu w okolicach oczu i ust, usuwa nawet wodoodporny makijaż i może być stosowany przez tych, którzy posiadają soczewki kontaktowe.

Instrukcja postępowania jest prosta i obejmuje następujące po sobie kroki:
– przed użyciem, należy dobrze wstrząsnąć płyn

– nasączyć wacik kosmetyczny płynem do demakijażu
– oczyścić oczy tzn. przytrzymać przez kilka sekund płatek na oku, a następnie zetrzeć ruchami ku dołowi
– w razie konieczności czynność powtórzyć z udziałem świeżego wacika
– do demakijażu ust użyć nowego wacika lub chusteczki higienicznej nasączonej kosmetykiem

– spłukać chłodną wodą

Trzeba przyznać, że płyn Clinique radzi sobie wyśmienicie z wszelkiego rodzaju tuszami, cieniami w formie sypkiej, prasowanej czy kremowej, kredkami i innymi produktami do makijażu oczu. Przede wszystkim jednak należą się tu brawa za fakt, że po demakijażu nie odnotowuję uciążliwej mgiełki, co do której miałam największe obawy. Makijaż znika w pełni przy użyciu dwóch wacików. Z uwagi na małą pojemność (125ml /99.00 zł) płyn stosuję wyłącznie w celu rozprawienia się z makijażem oka, do demakijażu ust (jak i na pozostałej część twarzy) stawiam na micel.
Płyn dwufazowy od Clinique jest w pełni bezzapachowy, nie podrażnia i nie szczypie w oczy. Przetestowany okulistycznie produkt dedykowany jest również dla osób noszących soczewki kontaktowe.

Skład Take The Day Off Makeup Remover For Lids, Lashes & Lips: Water, Isohexadecane, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Trisiloxane, Peg-4 Dilaurate, Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride, Hexylene Glycol, Sodium Chloride, Potassium Phosphate, Dipotassium Phosphate, Dipotassium Edta, Phenoxyethanol.
Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowana zakrętka, która według mnie idealnie sprawdzi się w czasie podróży. Aby bowiem otworzyć butelkę potrzeba wykonania dwóch ruchów: po pierwsze zdecydowanie należy wcisnąć zakrętkę do dołu a następnie energicznie przekręcić według wskazówki umieszczonej na zakrętce. Takie rozwiązanie gwarantuje, że nic samoistnie się nie odkręci i nie wyleje, co jest szczególnie istotne w przypadku występowania tłustej formuły.
A jakie są Wasze doświadczenia z dwufazowymi płynami? Lubicie czy niekoniecznie? Macie jakiś swoich ulubieńców? 🙂
Obsession
  • Dostałam kiedyś miniaturkę i bardzo polubiłam 🙂

  • Oj, ja też nie cierpię tej wstrętnej mgły po dwufazówkach 😛
    W tej chwili makijaż oczu usuwam micelami (właśnie testuję 4 drogeryjne produkty), ale coś czuję, że muszę przerzucić się na coś innego.. Makijaż twarzy też zmywam micelem i dodatkowo poprawiam olejkiem Hada Labo 🙂
    A Clinique kusi, będę czekać na promocje 🙂

    • micele też oczywiście stosuję, głównie na pozostałą część twarzy 🙂
      a czemu chcesz się przerzucić na coś innego? ja micele bardzo lubię za to mleczka mniej 😉 ale tych to mało chyba kto lubi 😉

    • Nie sprecyzowałam 😛 Muszę zmienić produkt do demakijażu oczu. Zauważyłam, że micel bardzo wysusza mi skórę pod oczami, jest strasznie napięta po myciu, nawet po użyciu kremu :/ Albo zmienię micel albo przerzucę się na Clinique 😉

  • Kiedyś dużo ich używałam ale męczyła mnie tłusta powłoka jaką zostawiały, więc przerzuciłam się na micele 🙂

    • micele też oczywiście stosuję, głównie na pozostałą część twarzy 🙂

  • Mój problem z dwufazami jest identyczny jak u Ciebie. Dlatego dużo częściej wybieram micele 🙂 Tego nie miałam, może kiedyś przy okazji 😀

    • micele też oczywiście stosuję, głównie na pozostałą część twarzy 🙂

  • Anonimowy

    Mój ulubieniec to olejek z drzewka herbacianego z Bbiochemii a potem hydrolat różany i makijażu nie ma 😉
    J.

    • lubię BU 🙂 mam kilku ulubieńców np. puder bambusowy czy kwas hialuronowy 🙂

    • Też lubię ten olejek z drzewka herbacianego BU 🙂

  • Bardzo lubię dwufazy, tą chyba miałam ale w miniaturce. Chętnie sobie sprawię przy okazji. 🙂

    • ja również lubię
      ta tutaj jest najlepsza z dotychczasowych z którymi miałam do czynienia 🙂 (inne to np. Bielenda, Ziaja)

  • Take the day off miałam już lata temu i pamiętam, że wbił mi się w pamięć jako jeden z tych bardziej ulubionych. Chyba nawet napisałam na jego temat obszerną, bardzo pochlebną recenzję jeśli mnie pamięć nie myli. Nie przeszkadzała mi tłustawa formuła, która jak na tamten czas była wybawianiem dla suchej i problematycznej skóry. Pamiętam, że wprost genialnie ściągał makijaż bez szarpania, czy pocierania. Lubię pielęgnację Clinique, choć nie całą. Jak każda z firm, ma swoje wady i zalety.

    Pozdrawiam

    • tłustawa faza jest tu po to by sobie radzić z wszelkimi kremowymi formułami np. cieni 🙂
      grunt, że nie ma uczucia ciężkiej tłustości po wykonaniu demakijażu no i co najważniejsze irytującej mgły, tego bym nie wybaczyła 😉

  • Bea

    Ziaja – liscie zielonej oliwki,zielona butelka.Plyn dwufazowy do oczu i ust.Zmywa makijaz wodoodporny,nadaje sie dla osob noszacych szkla kontaktowe.125 ml za ok. 7 zl.Dla mnie super i polecam ,bo zmywa makijaz perfekcyjnie .W porownaniu z innymi wysokopolkowymi dwufazowkami,ten plyn Ziaji bardzo pozytywnie mnie zaskoczyl i poki co ,to moj numer 1.

    • ja nie lubię produktów Ziaja do twarzy bo robią mi kuku (przynajmniej było tak kilka lat temu ale nie mam odwagi powrócić)
      ta niebieska dwufazówka rozmazywała jedynie makijaż a nie zmywała 😀 to był koszmar

  • Jedyna dwufazówka jaką lubię to Helena Rubinstein. Clinique nie znam.Kiedyś używałam ale dawno już odeszłam.

    • Helenki nie znam :> znam jedynie tusz ale ja to mam wiele do nadrobienia 😀

  • Mam miniaturkę i świetnie radzi sobie z mocnym makijażem oczu jak i całej twarzy.
    O balsamie czytałam wiele pozytywnych opinii i mocno mnie kusi 😀

  • wole balsam 🙂 chociaz ten plyn tez lubilam

    • mam nadzieję niebawem wypróbować i balsam 🙂 akurat micel mi się kończy sesese jest powód do dokonania zakupów 😉

  • U mnie prym wiedzie dwufaza z Bieledy Profesjonalnej 🙂
    A na Twoich zdjęciach moją uwagę bardziej przyciągała paletka cieni 😉

    • paletka Teddy Bear była już swego czasu na blogu 🙂 bardzo przyjemna

  • Oczy aktualnie zmywam micelem, ale z dwufazowych płynów ten jest jednym z najlepszych, jakie miałam:)

  • Oj, Balsam Take The Day Off to też od dawna siedzi na mojej liście zakupów 😀 Co do dwufazowców, to też drażni mnie mgiełka, jaką pozostawiają, jedyny który jeszcze jestem w stanie znieść to Ziaja (choć też zależy od humoru). Do radzenia sobie z wodoodpornymi używam The Body Shop Camomile Cleansing Oil 🙂 Dobrze się spisuje i jest delikatny 🙂

    • Tak mi się teraz jeszcze przypomniało że z dwufazowych ponoć jeszcze Clarins Instant Makeup Remover jest fajny 🙂
      A tak w ogóle to zapraszam do siebie 🙂

    • Balsam Take The Day Off jest na wielu listach zakupowych jak się okazuje 😀

    • Bloggerskie marzenia 😀

  • Z moich testów wynika, że niestety za dobrą dwufazówkę trzeba jednak swoje zapłacić 😉 Moja przygoda zaczęła się od niebieskiej HR gdyż miałam ją w zestawie do tuszu. Pokochałam ją za działanie ale znienawidziłam za wydajność. Szukałam czegoś z tańszej i bardziej ekonomicznej półki ale niestety występowało wszystko to co opisałaś: zamglone spojrzenie, tłusta warstwa. Na szczęście znalazłam coś idealnego w dużej pojemności, z pompką i zmywa bez problemu makijaż oczu-bez tłustej warstwy mleczko z Douglasa 😉

    • tłustej mgły nie wybaczę ;D
      ja znam Ziajkę (tę niebieską) która była koszmarkiem, w porządku była Bielenda, taka żółto-zielona o ile mnie pamięć nie myli no i teraz mam ten egzemplarz 🙂

  • Bardzo rzadko używam dwufazówek, zazwyczaj sięgam po micela z Biodermy albo aktualnie z Garniera.

    • nie no micelki to ja nadal bardzo lubię i używam zresztą do demakijażu twarzy :]
      Biodermy nie znam choć wszyscy tak chwalą

  • przy całej mojej miłości do Clinique, nie bardzo go lubię :< owszem zmywa ładnie, ale mnie podrażnia, a to u mnie rzadkość… obecnie przerzuciłam się na L'oreal i jestem zadowolona 🙂

    • jesteś kolejną osobą która wspomina o podrażnieniu 🙁
      też masz do podrażnień tendencję?

  • Mam to samo z dwufazówkami. Efektu oczu za mgłą nie znoszę. Jedyna, która mi pasowała była od Nivea. Teraz jednak stawiam na micele, resztę domywam wodą i żelem. Co do zakrętek, wolę te najprostsze w użyciu:)

    • drugi raz pojawia się tu Nivea 🙂 może kiedyś skorzystam

  • Nawet lubię płyny dwufazowe, ale zdecydowanie pierwsze miejsce zajmują u mnie micele ;D

    • no micelki to wiadomo :>tez bardzo lubię 🙂

  • Mój ulubiony płyn dwufazowy! Po bardzo złych doświadczeniach z Ziaja postanowiłam kupić Clinique. Teraz nie zamienię na nic innego 🙂

    • niebieska Ziaja to ZUUUOO/ ;D pisałyśmy o tym wyżej

  • To moja ukochana dwufazowka:-) swietnie radzi sobie z they're real benefitu, a wiekszosc plynow przy nim polegla. Gdyby byl tanszy,to

    To moja ukochana dwufazowka.swietnie radzi sobie z tuszem they're real benefitu. Szkoda tylko,ze jest tak piekielnie droga. Wystarcza u mnie na 3 tygodnie uzywania…

    • o they're real benefitu to słyszałam wiele niezbyt pochlebnych uwag :> osobiście stronię od eyelinerów bo mam mocną niesymetrię 😀 a ponadto jakąś taka ta moja powieka opadająca jest i kreseczka się nie sprawdza 😀

    • Linera nie mialam, tusz jest oporny -demakijaz to koszmar. Uzywam go na specjalne okazje, bo siedzi na rzesach jak smok:-)
      Odzwyczailam sie troche od linerow, teraz mecze kredki-najczesciej pupy:-) lubilam sephorowskie kredki,ale zauwazylam ze jedna drugiej nierowna- zlota genialnie sunie po powiece, bordowa zostawia okruszki jak gumka do mazania 😉

    • aaa rzeczywiście piszesz o tuszu a ja o they're real! push-up liner 😀

  • Take The Day Off Cleansing Balm jest moim ukochanym produktem do demakijażu. Taka formuła kosmetyku do bardzo mi odpowiada. Balsam jest gęsty, ma maślaną konsystencję i nie pachnie. Używam głównie ze szmatką muślinową albo ze szczotką Clarisonic. I z jednym, i z drugim spisuje się doskonale – makijaż w 100% zostaje zmyty ze skóry. Cudo!

    • kolejna!!!! aaaaa moja chęć posiadania tego balsamu rośnie z każą chwilą 😀

  • Tak jak piszesz, makijaż oczu zmywa idealnie, jednak mi czasami potrafi podrażnić okolice oczu ;( No i tak dużo mniej niż kiedyś – to już moje drugie do niego podejście – ale jednak… ;(

    • a miewasz skłonności do występowania podrażnień?

    • Niestety tak ;(

    • to naprawdę przykra sprawa, pewnie musisz uważać na wiele produktów kosmetycznych 🙁

  • Miałam sto lat temu dwufazówkę z Ziaja, wspominam ją źle i jakoś tak nie ciągnie mnie w stronę takich produktów. Micel Phenome i mydło Aleppo dają radę 🙂

    • łooo boziu ta niebieska Ziajka? znam ją! totalny koszar 🙁 ja w ogóle nie lubię produktów Ziaja do twarzy bo robią mi kuku, ale ta niebieska dwufazówka rozmazywała jedynie makijaż a nie zmywała 😀

    • Tak dokładnie, niebieska cholera ;D Co do Ziaji to i ja nie mam żadnych ulubieńców w ich szeregach.

    • teraz wszyscy tak zachwalają serię Liście Manuka ale chyba to do cer tłustych? bo ma właściwości antybakteryjne. No nie wiem, jakoś mnie nie kusi choć opakowanie miłe dla oka 🙂

    • Tak, tak to chyba dla cer tłustych jest seria, więc odpadamy w przedbiegach 😉

  • Take The Day Off Cleansing Balm kusi i mnie, ale na razie czyścik Lush rządzi w łazience 🙂
    za dwufazami nie przepadam, micel mi wystarcza a gdy nie daje rady mocnemu makijażowi to dwufaza YR w zapasie 🙂

    • miałam kilkakrotnie czyścik Lush ale to grzebanie w pudełku mi jakoś nie bardzo odpowiadało 😉
      wolę zdecydowanie inne dozowanie produktu
      Take The Day Off Cleansing Balm to juz chyba produkt kultowy! :]

    • Take The Day Off Cleansing Balm też ma właśnie takie opakowanie, a ja uwielbiam wszelkie pompki i airless – dla mnie wszystko mogłoby być tak pakowane 🙂 gdzie się da to przekręcam pompki z innych kosmetyków 🙂

    • ale jednak tu masz gęsty smalec ;D a Lush to papka lub pasta, przecieka mi przez palce 😉

  • Miałam ten płyn i bardzo go lubiłam. To jeden z najlepszych jakich używałam. Teraz mam z Douglas, ale to nie to samo. Większość z nich pozostawia tę tzw. mgłę, czego bardzo nie lubię. Dwufaza z Chanel jest też bardzo dobra, jeśli nie najlepsza.

    • mgły nie wybaczam 😉 jesli tylko produkt (czy to dwufazówka czy mleczko bo te najczęściej mają do tego tendencję) pozostawia mglę to ląduje na liście "bez powrotu" 😀

  • lubię ten kosmetyk choć najczęściej sięgam po micel Biodermy a ostatnio także po mleczko Eisneberg 🙂
    Kocham za to wspomniany przez Ciebie krem do demakijażu Take The Day 🙂 zużyałam ostatnio kolejne opakowanie 🙂

    • Take The Day Off Cleansing Balm bardzo, bardzo chciałabym wypróbować :> tyle dobrego o nim słyszałam 🙂 co idę do sklepu to go niestety nie ma 🙁

    • ja w sklepie kupiłam ostatni raz ze dwa lata temu :/ ostatnio zamawiam na clinique online 🙂

    • tak, online jest natomiast stacjonarnie trudny do dostania
      oglądam yt z Twoim udziałem :]

  • z dwufazówek służy mi jedynie ta z Nivea,rewelacyjnie radzi sobie z każdym tuszem 🙂

    • taka niebiesko-przezroczysta butelka? jakoś kurcze mi z Nivea nie po drodze
      owszem, kiedyś zdarzało mi się kupić ale tyle nowości na rynku 😉 sama rozumiesz

    • tego akurat mi nie musisz mówić 😉
      jest tak wiele nowości, że czasem nie nadążam
      dlatego pytałam się Ciebie kiedy Ty zużywasz te zapasy kosmetyków do makijażu 😉

    • pełna odpowiedź pod poprzednim postem 😉

  • Ja mam dwufazówkę Sephory i nie narzekam ale nie mam też porównania bo od lat stosuję Biodermę. Ten płyn kupiłam bo zauważyłam,że micel zaczął wysuszać powieki i było to dość nieprzyjemne: błyskawicznie po demakijażu odczuwałam dyskomfort:(

    • znam wiele miceli ale z Biodermy nie miałam jeszcze przyjemności 😉
      myślę, że nie pozostaje Ci nic innego jak zmiana, przynajmniej na jakiś czas 🙁

  • Dla mnie takie zamknięcie to katorga. Polegam na każdym zetknięciu z zabezpieczeniem antydzieciowym przed otwarciem;) facet się śmieje, że jak chce coś przede mna uchować to powienien wszystko chować w bagażniku auta, nie potrafię go otworzyć, bo ja jakieś śmieszne i dzikie przekładnie.

    • hahahaha no tak, do domowego użytku to może kłopotliwe ale doceniam to rozwiązanie w podróży 😉
      nie raz, nie dwa miałam porozlewane wszystko po walizce 😉 tutaj mamy faze olejową to niezbyt dobrze rozpoczęłabym wojaże 😀

    • Haha ja też mam zawsze problem z otwieraniem przy antydzieciowych zabezpieczeniach. A co do demakijażu oczu to u mnie dwufaza koniecznie. Prawie zawsze jest to dwufaza z YR.

    • no skoro my mamy problem z otwarcie to dzieciom na pewno się to nie uda 😀

  • Moj demakijaż zaczyna sie juz pod prysznicem. Sięgam po olejek do zmywania makijażu marki Sephora. Od wielu lat w ten sposób robie. Co nie zmył do konca olejek, domyje dwufazowy z Rival, ten najtańszy i najskromniejszy w składzie. I to wszystko.

    • U mnie, podobnie jak u Ciebie, demakijaż rozpoczynam w wannie z zastosowaniem żelu do mycia twarzy i gąbeczki silikonowej 🙂 Oczu nie ruszam, więc potem przychodzi czas na dwufazówkę a wszystko pociągam na samym końcu micelem i tonikiem 🙂 Grunt to dobrze oczyszczona skóra

  • Balsam z tej serii czeka u mnie w kolejce, bo akurat dostałam go od … Mikołaja ;)) Mam nadzieję, że się sprawdzi, bo mam co do niego duże wymagania 😉

    • chyba nie czytałam na jego temat negatywnych opinii 🙂
      jestem ciekawa jak Tobie się spodoba, sama mam go na oku od dawna ale co idę do sklepu to go nie ma 🙁