Popularne wpisy

Chanel-Eyes-Collectionaaaa
Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel-hbf
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry-paletteeye5
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 Cze

Lato w mieście cz.I

Lato-w-mieC59Bcie
czyli nowa seria na stronie. Nie wiem na ile starczy mi zaparcia i pomysłów ale spróbuję stworzyć mój wakacyjny absolutny niezbędnik a w przyszłości może też taki odpowiadający kolejnym porom roku (jak wiadomo inaczej wygląda pielęgnacja i makijaż w zależności od temperatur panujących na zewnątrz). Na pierwszy ogień idą produkty pielęgnacyjne i zapachy, tj. kosmetyki bez których  nie wyobrażam sobie lata. Oczywistym jest, że jest tego więcej ale chciałam pokazać to co odgrywa znaczną rolę podczas upalnych dni w roku. Kolejność przypadkowa choć wiadomo, że filtry to absolutna konieczność, zwłaszcza że mam tendencję do pojawiających się na buzi i dokuczliwych plam.
Latem odstawiam wszelkie intensywne i z wyraźnym akcentem perfumy stawiając na świeżość mgiełek do ciała i lżejszych aromatów (bo nie jest tak że rezygnuję z perfum w ogóle). Na zdjęciu kilka randomowych propozycji, które mam na podorędziu. Znajdziemy tu więc zupełną nowość czyli relaksującą wodę Eau Ressourçante od Clarins,  świeże i energetyczne perfumy kwiatowe Loewe L Cool klik, moje absolutnie ukochane zielone Chance Eau Fraîche i kilka flakoników lekkich zapachów Yves Rocher. Z innych pozycji, których brak na zdjęciu a które bardzo lubię nosić podczas letnich upałów to Biotherm Eau d´Energie zapach przypominający moje wakacje w Meksyku klik, CK One Summer – mieszanka mrożonego arbuza i ogórka, świeże zapachy Kenzo i mgiełki Caudalie klik.

Ze wzmożoną siłą sięgam po wszelkie samoopalacze i preparaty brązujące. Wszystko dlatego, że nie jestem zwolenniczką długiego i leniwego leżakowania na plaży a po drugie moja skóra ma tendencję do opalania się nierówno i na czerwono. Dlatego by uniknąć poparzeń, oszczędzić sobie czasu i cieszyć się skórą muśniętą słońcem sięgam po samoopalacze oraz suche olejki nadające blasku. Mam kilu ulubieńców w tej kategorii z naprawdę różnych półek cenowych (począwszy od musu Magic Tan Avon klik do kropelek Clarins Addition Concentré Eclat Auto-bronzant klik) ale trzeba sobie powiedzieć jasno: wieloletnie doświadczenie z tego typu produktami sprawia, że wiem jak się z nimi obchodzić by nie narobić sobie plam i cieszyć się subtelną i ładną opalenizną.
Face Magic Drops Collistar, Nuxe Soleil Prodigieux
Samoopalacze Vita Liberata klik, Eisenberg z linii Sublime klik
 Suchy olejek Nuxe, Fake Bake tinted body glow,
Eisenberg SOIN PUR ÉCLAT klik
Clarins Addition Concentré Eclat Auto-bronzant klik, Gold sensation dry oil Yasumi
Galenic Soins Soleil

Najistotniejsza część pielęgnacji dotyczy stosowania filtrów, zwłaszcza wysokich przeznaczonych do twarzy. Niestety mam tę przypadłość, że wszelkie ostre słońce robi na mojej twarzy plamy, które mniej lub bardziej skutecznie usunąć mogę jednie u kosmetyczki. Aktualnie stosuję filtr SPF50+ SVR Clairial który mimo tendencji do lekkiego bielenia świetnie sprawdza się do codziennego stosowania, nawet pod makijaż. Dodatkowo ma funkcję wybielającą już istniejące plamy więc jest wprost idealny dla mojej skóry. Do ciała postawiłam w tym roku na markę Phenome, którą jak wiadomo uwielbiam – ochronny balsam do ciała SPF 30 czyli wodoodporny preparat zabezpieczający skórę przed szerokim spektrum promieniowania UV, zarówno UVA jak i UVB. Ponadto staram się zużyć do końca pozostałości z wakacyjnych, marcowych wojaży np. AA Sun Protection SPF30 i Uriage eau thermale Bariesun, czyli suchy olejek SPF30 o cudownym zapachu.
Oczywistym jest też stosowanie wszelkich żeli pod prysznic. Latem wybieram te o zdecydowanie świeżych, często owocowych zapachach. Marka nie ma w tym przypadku znaczenia. Ilość tego typu produkty, która schodzi w ciągu tygodnia/miesiąca jest tak duża że stawiam na drogeryjne produkty, najczęściej z sieci Rossmann czy niemieckiej DM (bardzo lubię żele pod prysznic Balea o czym wielokrotnie wspominałam).
Lato to rzecz jasna kolorowe usta! i mimo, że nie porzucam zupełnie intensywnych pomadek tak na pewno zdecydowanie częściej stawiam na coś lekkiego i odżywczo-nawilżającego. Mój arsenał na nadchodzące lato jest duży i obejmuje między innymi błyszczyki: L’occitane klik, Clinique superbalm moisturizing gloss, Clarins Instant Light klik czy Joli Baume Eclat du Jour Daily Energizer Lovely Lip Balm klik czy Pat&Rub w wersji kawowej lub różanej;  masełka/balsamy do ust: nawilżające balsamy do ust Benefit klik, masełko Reve de miel Nuxe klik czy pomadki ochronne: Balea, Yves Rocher, Maybelline baby lips. Tego typu produkty mam zawsze przy sobie: podczas spacerów z psem, wypadu do lasu czy na plażę (wtedy zwracam uwagę na obecność filtru).

Co sądzicie o takich seriach, które pojawiałyby się zamiast typowych recenzji jednego produktu?

No i jaki jest Wasz letni, pielęgnacyjny niezbędnik? :)
Obsession
  • Ciekawy pomysł na nową serię. :)
    Dla mnie lato to obowiązkowo filtr, delikatne zapachy (najczęściej wybieram mgiełki i właśnie mi przypomniałaś tym postem, że muszę poczynić zakupy ;)). Preparatów brązujących i samoopalaczy unikam, ponieważ ZAWSZE zrobię sobie nimi krzywdę. ;D

  • Wszystko bym chciała! 😀

  • Swietne produkty polecasz <3 Zielone Chance <3 Wiesz ze nowa wersja Chance wychodzi? Juz ostrze sobie pazury 😀 😀 😀

    • wiem <3 też sobie ostrze pazurki an niego 😀

  • Dodałabym osobiście mgiełki i wodę termalną do twarzy. Bez tej drugiej w upalne dni nie wychodzę z domu.

    http://valerysdailyinspiration.blogspot.com

    • na zdjęciu nawet jedna woda termalna jest 😉

  • A ja mam troszke inne pytanie, czym robisz zdjecia? Wygladaja swietnie! Obrabiasz je dodatkowo?

    • – aparat: Nikon D90
      – obiektyw jasny, stałka Nikkor 50mm, f 1.8
      – focę tylko w świetle dziennym
      – bez stywu
      – dodatkowo PS

    • Co to jest PS? :)

    • Adobe Photoshop 😉

    • 😀

  • Anonimowy

    Zajmujesz się fotografią profesjonalnie?

  • Świetny pomysł na serię! Podoba mi się koncepcja pokazywania produktów stosowanych w poszczególnych porach roku, bo dzięki temu mam szansę poznać jakieś kosmetyczne perełki. Sama mam kilka sprawdzonych porduktów, które chociaż odkupuję na bieżąco, to nie mogę się zmusić żeby napisać im recenzję. W takim przekroju kosmetycznym wystarczy wzmianka by produkt miał swoje "5 minut" :)

    Ja również się nie opalam, ale ze względów zdrowotnych. Od czasu do czasu poleżę na słońcu, aby ogrzać kości, ale nigdy na tyle długo by skóra nabrała koloru, dlatego zazwyczaj wyglądam jak córka młynarza 😛 Dopiero w zeszłym roku skusiłam się na samoopalacz, ale jakoś nie mogę się zmusić do systematycznego używania. Przeszkadza mi trochę brudzenie ubrań i konieczność przygotowania przed nałożeniem, żeby produkt równomiernie się rozłożył na skórze. Może za jakiś czas zmienię zdanie, bo pianka z Avon ma naprawdę fajną formułę i kolor :)

    • mus Avon to było zaskoczenie w zeszłym rok :] jest po prostu super
      muszę zapolować na niego ponownie choć jakoś nie ma w otoczeniu żadnej aktywnej konsultantki

  • te pomadki z YR są obłędne! Mam kokos i wanilię, coś cudnego;)

  • Moim ukochanym zapachem (właściwie na wszystkie pory roku) tak jak u Ciebie jest Chanel Chance w lekkiej wersji :) Muszę też koniecznie powąchać jakieś zapachy z YR, bo wiele razy już o nich słyszałam, że są naprawdę warte uwagi. Z żelami mam podobnie też latem wybieram świeże zapachy i dzisiaj kupiłam ten sam, który widzę u Ciebie z racji tego, że był na całkiem przyjemnej promocji w Rossmannie :)

    • A już niebawem nowa odsłona Chanel Chance :>
      jestem jej strasznie ciekawa bo absolutnie uwielbiam wszelkie kolory CC

  • Wodę z Clarins muszę koniecznie kupić :)
    Olejek z NUXE <3

  • Same wspaniałości tu widzę, niektóre znam a niektóre bardzo mnie kuszą, żeby je poznać. :)

  • Baaardzo dobra seria:) Świetnie się czytało, bogaty przegląd kosmetyczki, sporo produktów, które można wrzucić na listę "o! właśnie tego szukałam! " :) Także dla mnie rewelka :)

    Ja latem odwiecznie szukam rozwiązań "2 lub 3w1" w kwestii ochrona uv dla cery i mejkap, plus czasem pielęgnacja 😉
    Poszukuję wciąż fajnego cc/bb /xx ze sporym filtrem, jako że mam trądzik różowaty i filtr to u mnie konieczność, a jednocześnie, w gorące dni, rezygnuję z podkładu. Niemniej jakoś te czerwone poliki trzeba pozakrywać 😉 I tu właściwości CCków mile widziane. Chanelowy i Clinique póki co się na mnie nie sprawdziły :(

    Szukam też fajnego pudru w kompakcie/kamieniu z UV (kiedyś Guerlain miał taki) tak, żeby na tzw mieście etc. móc sobie troszkę wzmocnić ochronę anty UV jeśli nie mam możliwości reaplikacji klasycznego filtra a za jednym zamachem poprawić makeup. To niby takie półśrodki, ale dosyć istotne i lepsze niż nic 😉 Shiseido compact niestety wygląda fatalnie, więc w tej roli się na mnie również nie sprawdził, dlatego też chętnie bym się dowiedziała, o takich cudach, które wyjmujemy z kosmetyczki latem, czichaczem robimy pac pac, i makeup oraz filtr jak nowe ! 😉 Avene, SVR oraz Bioderma mają te kompakty jedynie w odcieniach pomarańczy. :(

    No marzy mi się dobry, jasny kompact z filtrem i takiż CC/BB tudzież inny tym podobny 😉 Chętnie bym o takich typach poczytała.

    • Dziękuję Ci za komentarz :)
      A szukałaś bb kremu pośród azjatyckich kosmetyków? Nie mam za wielkiego doświadczenia w tym zakresie (a juz na pewno jeśli chodzi o bb rynek europejski) ale bardzo, bardzo dorze wspominam dwa kremy bb:
      [1] Bio-Essence Bio Multi-Effect BB Cream 8in1 SPF25 PA++
      [2] Bio-Essence Bio Platinum BB Cream 10in1 SPF25 PA++

      Bardzo dobre krycie (porównywalna z typowym podkladem), trwałość, wydajność no i zawartość filtru :)

    • Azjatyckie BB są dla mnie zbyt komedogenne. Poza tym ich forumły za ciężkie, nazywam je "plastelinowe". Sporo testowałąm. Ale tej firmy nie miałam, dzięki za polecenie. Co prawda SPF 25 to dla mnie raczej na pochmurny dzień ;).

      Męczę tonujący SVR 50 – duże krycie ale mały komfort, z kolei tonująca Bioderma AR 50 SPF, stworzona dla naczynkowych cer, wyśmienity komfort noszenia, niewyczuwalna, jak krem nawilżający, ale krycie znikome. :(

    • Dziękuję za info :)

    • Bio-Essence to mocne hmmm plastelinowe krycie więc nie będziesz zadowolona skoro unikasz :(
      a znak krem Eris:

      http://www.obsessionblog.pl/2012/06/irena-eris-vitacerit-bb-krem.html#.VXXFSkZaWh4

      bardzo lubię ale tylko SPF20 i dwa kolory

  • Super pomysł na nowy cykl! Myślę, że przyjmie się też w innych porach roku, bo fajnie jest się dowiedzieć o perełkach na sezon, takie must have, ale z informacją przed, a nie po sezonie – co się sprawdzi, a nie sprawdziło. Że samemu będzie się można zaopatrzyć, a nie czekać do kolejnej okazji. :) Czekam na kolejne posty!
    Przypomniałaś mi, że lato już puka do drzwi, a ja odpowiedniego zapachu nie mam. Bo wszystko mocniejsze i trochę cięższe.
    Ja za to omijam produkty samoopalające, jakoś się ich boję. Na szczęście słonko mnie szybko łapie *w sobotę złapałam trochę promieni i już wyglądam jak człowiek, a nie biała śmierć…*, jednak później mam wysyp nowych pieprzyków na ciele i twarzy + pieguski. Dlatego w tym roku stawiam na wysoookie filtry, już od dłuższego czasu stosuję na twarz (co jest cudem, bo nigdy mi się ich dodatkowo wsmarowywać nie chce, a teraz jestem systematyczna… szok).

    • U mnie wysokie filtry na twarz to podstawa; niestety bardzo łatwo łapię wszelkie plamy, glownie w okolicach ust i później mam niemały problem by się ich skutecznie pozbyć; nawet teraz nosze taka jedną, większa po brazylijskich wojażach echhh

  • Twoje zdjęcia są po prostu boskie!

  • Miałam ten żel z Palmolive i zgadzam sie – jest świetny na cieplejsze dni :-)

  • Pomadka do ust Balea mnie zaciekawiła.Jeszcze nie miałam;)

  • Seria bardzo fajna, z wieloma rzeczami się zgadzam i również są moimi niezbędnikami :)

  • Bardzo fajny pomysł na serię postów i jestem decydowanie za :-)
    Nie powiem, żebym wolała od pełnych recenzji, bo lubię czytać Twoje opinie o kosmetykach, ale posty takie jak ten będę czytać równie chętnie :-)
    A w ogóle bardzo fajny zestaw Ci wyszedł :-)

    • Takie wpisy pojawiać się będą rzadko ale myślę, że to fajna odskocznia )

  • zdjęcia! <3

  • śliczne zdjęcia i świetne produkty :)
    http://sylwiabloguje.blogspot.com/

    • dziękuję :)

    • Zgadzam się :) Wszystko przejrzyście pokazane i jaka jasność zdjęć :) Pięknie.

  • Ja bardzo lubię właśnie mgiełki Caudalie, a ostatnio kupiłam YR Cytryna&Bazylia tak trochę z sentymentu bo kiedyś miałam takie perfumy i to były moje pierwsze w życiu haha;) Ale zapach nie jest w sumie podobny do tamtych. A tą mgiełkę Clarins miałam już wczoraj w koszyku po Twoim ostatnim wpisie no ale nie wiem chyba lepiej najpierw powąchać:D Tylko, że mi się nie chce:D jakie nuty tam wg Ciebie dominują? Albo może CK kupię bo je kojarzę;) heh
    Ja jeszcze latem lubię się balsamować, jeszcze bardziej niż za zwyczaj 😉

    • – balsamować też się balsamuję ale to mam cały rok a samoopalacze głównie latem właśnie :) dlatego we wpisie zruciłam na brązujące produkty uwagę :)
      – Clarins to zapach cytrusowo aromatyczny, w którym nutami głowy są : bazylia i cytryna, w sercu kwitnie irys w bazie zas spoczywa cedr i benzoin.

    • Ja nigdy nie korzystałam z typowego samoopalacza (póki co). Teraz już jestem nieźle opalona bo trochę się podsmażałam, a mnie szybko bierze:D

      Ano właśnie nuty brzmią zachęcająco no i promocja jest, ale kurcze chyba lepiej żebym powąchała:D

    • Lepiej powąchać choć pierwszy raz był delikatny, teraz z czasem doceniam jeszcze bardziej świeżość tego zapachu :)

    • Powąchałam, ale nie leżał mi niestety. Wzięłam Biorherm L'Eau to jakiś tegoroczny;) Podobał mi się jeszcze Eau Pure w sumie.

    • Lubię wody Biorherm :) niech Ci dobrze sluży :)

  • Wody toaletowe Chance to idealne rozwiązanie na lato:) Muszę jeszcze wypróbować perfumy z Yves Rocher.

    • ja mam chęć jeszcze na różową wersję :)

  • Tyle tu kosmetyków i przede wszystkim ciekawego tekstu, że szczerze, to aż się w tym wszystkim pogubiłam ;))

    • A przeczytałaś w ogóle tekst? Zdjęcia są bardzo dobrze posegregowane i podpisane, nie wiem jak mozna to jaśniej zrobić hmmm

    • Przecież napisałam, że tekst był ciekawy ;))
      Pogubiłam oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;))

    • hmmm chyba że tak 😉

  • Tak mgielki zdecydowanei latem :) Ja lubie te z Avonu o soczystych zapachach :)

    • ja z Avon lubię jedynie mus samoopalający, o którym wspominam i żelowe kredki do oczu :)
      mgiełki i inna pielęgnacja to raczej nie moja bajka

  • Fajny post ja chcę więcej :)

  • Stawiam na podobne produkty tylko samoopalaczy unikam bo boję się plam :)

    • nie ma się czego bać 😉 mieszaj samoopalacz z balsamem nawilżającym , zrób porządny piling przed aplikacją i umyj dokładnie ręce a nic się nie stanie, aha! i wybieraj produkty do jasnych karnacji nawet jesli masz ciemniejszą :)