Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
16 Sie

Look in a Box Basic Brush Kit Mac Cosmetics

Ci którzy choć troszkę obserwują to co dzieje się w świecie MAC Cosmetics wiedzą, że marka co rusz raczy nas nowymi kolekcjami. Dziś będzie o jednej z tych, które są świeżutkie, jeszcze gorące. Zwie się Look in a Box i w swoich szeregach skupia siedem boxów, przy czym mój to Basic Brush Kit czyli jak sama nazwa wskazuje zestaw podstawowych  pędzli do makijażu.

Basic Brush Kit (225zł) to zestaw mini pędzli, które w swojej podstawowej, pełnowymiarowej formie można pojedynczo kupić w salonach lub na stronie MAC. Sama posiadam dwa pełnowymiarowe z szóstko mini pędzli i od mniej więcej roku regularnie używam (bardzo lubię ten do pudru/ różu z numerkiem 129). Dodatkowo w kartonie znajdziemy sporych rozmiarów neoprenową kosmetyczkę.

Basic Brush Kit to podstawowy
zestaw pędzelków, idealny dla początkujących – zawiera pędzelki którymi wykonasz makijaż: do rozcierania cieni [lub: blendowania] i cieniowania
pozwalające na bezproblemową aplikację kosmetyków. Zestaw ten będzie też idealny w podróży gdyż cały zestaw zabiera naprawdę niewiele miejsca.

Basic Brush Kit, to jak już wspomniałam, sześć pędzelków długości około 10 cm każdy.

– Pędzel z numerkiem porządkowym 129 do nakładania bronzera lub różu. Znam go bardzo dobrze w wersji pełnowymiarowej i używam codziennie do nakładania bronzera. Aplikacja produktów z jego pomocą jest bajeczna a uzyskany na kościach policzkowych efekt świetny. Dodam, co ważne, przez rok używania nie wypadł z niego ani jeden włosek. Z danych technicznych 129tki w wersji pełnowymiarowej: długość pędzla wynosi 19.5cm, włókna są miękkie, naturalne i uformowane w pełny, okrągły kształt. Cena wynosi 170zł.

– Języczkowy pędzel oznaczony numerkiem porządkowym 190 do nakładania płynnych formuł. Włókno syntetyczne, mocno zbite uformowane w języczek; jest sztywne a zarazem bardzo miękkie. Długość całkowita pędzla z nr 190 w wersji pełnowymiarowej wynosi 19cm, służy on do nakładania, rozprowadzania i rozcierania podkładu we wszystkich strefach twarzy a koszt jego wynosi 165zł. Mam go w wersji pełnowymiarowej i sprawuje się bardzo dobrze ale od razu powiem też że nie jest to mój ulubiony sposób aplikacji podkładów, ot wolę flat top lub paluszki rąk 🙂

dzel
do precyzyjnej aplikacji cieni numer
224. Produkt posiada miękkie, zwężające się
włókna i ma zaokrąglony kształt. Z danych technicznych 224 w wersji pełnowymiarowej: długość pędzla
wynosi 17cm, włókna są miękkie, naturalne i uformowane w pełny,
okrągły kształt. Cena wynosi 150zł.
239 to pędzel
miękki, gęsty, idealny do cieniowania, łączenia odcieni lub produktów o
miękkiej formule.
Ten pędzel ma stożkową, zaokrągloną krawędź z
gładkimi i naturalnymi włóknami. Może być używany do budowania intensywnego
koloru na powiece.  Cena pędzla pełnowymiarowego wynosi 115zł.

195 to elastyczny,
płaski pędzel z syntetycznych włókien, o lekko szpiczastym kształcie,
do precyzyjnego nakładania wszelkich korektorów i innych produktów w
kremie.
Odpowiednio sprężysty, dobrze rozprowadza wszelkie produkty w kremie, bazy, paintpoty itp. Ma wielkość odpowiednią na korektor, jest sympatycznie delikatny i elastyczny. Cena wersji pełnowymiarowej: 105zł.
– Ostatni, najmniejszy w zestawie znalazł się pędzelek oznaczony numerem 211. Pędzelek
z syntetycznych włókien o niezwykle cienkiej acz języczkowej końcówce, dzięki której
uzyskuje się dokładne, staranne i równe linie podkreślające oczy.
Doskonały do każdego kosmetyku! Cena wersji pełnowymiarowej: 85zł.

Co uważacie na temat takich zestawów? Myślę, że to bardzo fajna opcja dla osób które podróżują i zmuszone są minimalizować swój bagaż lub też chcą poznać ofertę firmy ale nie chcą od razu wydawać sporej sumy na pełnowymiarowe pędzle (różnica w cenie pełnowymiarowych pędzli vs cena zestawu jest olbrzymia).

Obsession
  • Już od jakiegoś czasu rozglądam się za pędzlami w zmniejszonej wersji, więc coś czuję, że nie będę mogła się im oprzeć 🙂

  • dziękuję wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • swietny zestaw. jednak nie używam aż tylu pędzli ;))
    buziaki!

    • to podstawowe pędzle przecież 😉 według mnie wielu tu jeszcze brakuje :]

  • Fajny taki zestaw, bo kieszonkowy. Ja lubię mieć niektóre pędzle przy sobie i zabierają mi sporo miejsca w torebce. Taki komplecik byłby dla mnie idealny.

  • Przyjemny zestaw, nie tylko na wyjazdy:)

  • Teraz mam zagwozdkę- kupić, nie kupić? ;-))

    • nie zazdroszczę 😀 wybór łatwy nie jest, tym bardziej jak wejdzie się do sklepu czy to stacjonarnego cz tez online 😀

  • Nie powiem, zestaw wydaje się być dość ciekawy 🙂
    Ciągle się zastanawiam nad produktami MAC

  • Piękne wydanie pędzli, uwielbiam ich kosmetyczki 🙂 troche w styly Wanga którego ubóstwiam 🙂

  • tak jak piszę to różnica w cenie jest ogromna. Na podróże czy pierwszy zestaw pędzli to super sprawa 🙂

  • Pędzle wyglądają bardzo elegancko i dzięki temu od razu wpadły mi w oko:)

  • Ale mnie nakręciłaś! 😀 Co prawda pędzli z MAC nie mam, ale podkłady i rozświetlacze maja genialne 🙂 Uwielbiam je 🙂

  • Bardzo lubię Macowe pędzle. Szkoda tylko,że ceny w PL takie okrutne 😉

  • Fajny box 🙂

  • Mam kilka zestawów pędzli z limitowanych serii i uważam, że te do cieni są całkiem spoko, z tymi do twarzy różnie bywa, myślę, że to kwestia indywidualna, czasami pędzle do pudru w tych travel sizach są bardzo drapiące.

    • 129 z travel size jest wg mnie miękciejszy niż wersja pełnowymiarowa O.O
      ale pewnie każdy przypadek inny 😉

  • Szczerze mówiąc nie przepadam za miniaturkami, ponieważ są niewygodne w obsłudze. Wolę pędzle z dłuższymi rączkami.

  • Bardzo fajny set 😀 Ja jeszcze nie mialam nawet pol pedzelka z MAC 😛 Musze nad nim pomyslec, bo cenowo dobrze sie prezentuje.

  • Uwielbiam Maca. Zestaw chętnie bym przygarnęła pędzli nigdy dość . kosmetyczka bomba również by się przydała:)

  • Świetna kosmetyczka! Jak moja neoprenowa spódnica Topshop, 😀

  • Anonimowy

    Z innej beczki… Dobrze pamiętam, że kupowałaś pilingi Sylveco? Jakie masz o nich zdanie?

    • dobrze pamiętasz, ani jeden ani drugi nie przypadł mi do gustu i nie kupię ich ponownie, chyba że zimą do skóry suchej ale to też pod znakiem zapytania

    • Anonimowy

      Powód?

    • Ten do cery suchej jest strasznie tłusty (zostawie go na jesień/zimę bo teraz jest za ciężki) a ten do tłustej hmm nie jest zły i stosuję od czasu do czasu do oczyszczenia skóry, ale też bez szału

  • Bardzo fajny zestawik! Ja sama kupuję pędzle pojedynczo, ale rozwiązanie z takim zestawem uważam za świetny pomysł 🙂

    • Justyno, a znasz pędzle MAC? 🙂

  • Kasiu, planujesz pokazać swoją kolekcję kosmetyków MAC? Domyślam się, że jest pokaźna i interesująca 🙂

    • nie myślałam o tym, sporo tego i trudno by mi było objąć jednym wpisem 😉

  • Anonimowy

    Co to za róż?

    • FULL FUCHSIA
      pokażę za jakiś czas 🙂

    • Anonimowy

      Pokażesz na blogu?
      Jestem ciekawa czy intensywny kolor w pudełku równa się temu co na policzku. 🙂

    • Anonimowy

      Ale ze mnie gapa 😀

    • RÓŻ DAJE PO OCZACH 😀

  • 129 używasz bardziej do różu czy brązera? 🙂

    • bronzera 🙂 głównie MAC Global glow

  • genialne muszą być te pędzle! *,*
    http://kwiatonator28.blogspot.com/

  • Ciekawe jak będzie z ich trwałością 🙂

    • na podstawie dwóch z sześciu moge powiedzieć że jest bardzo dobra 🙂
      ten do oczu – numer 239 zbiera natomiast bardzo dobre noty w sieci 🙂

  • Z wyglądu są naprawdę ciekawe;)

  • Świetny zestaw, bardzo mi się podoba 🙂 Faktycznie praktyczny i idealny na wyjazd.

  • Anonimowy

    Moja kosmetyczka składa się jedynie z takich zestawów pędzli 🙂
    Ania

  • pędzle prezentują się ekskluzywnie… 🙂

  • Mam miniaturowy zestaw Sigma Travel Kit – nie wyobrażam sobie wakacji bez nich, a niektórych pędzli używam też na co dzień 🙂

    • nie znam pędzli Sigma ale wiele o nich słyszałam :>

  • Fajne, lubię takie mniejsze poręczne rzeczy, które nie zajmują wiele miejsca:)

    • ja również 🙂 zwłaszcza że często pakuję walizki 🙂

  • Cudeńka 😉

  • jakie odcienie szmineczek? 🙂

    • Ty to zawsze coś dodatkowo wypatrzysz 😀
      szmineczek MAC mam sporo i niebawem będzie moje TOP5

    • Haha bo ze mnie jest sroka i szczególnie to złote opakowanie rzuciło mi się w oczy 😀 A ja ostatnio byłam kupić resztę macowych zachcianek i kupiłam wszystko prócz szminki i fix+, bo kokosowego już nie było, więc pewnie jak nie uzupełnią braków, to wezmę zwykłego, a co do szminek, to na moich małych rozmiarów ustach każda z upatrzonych i z propozycji Pań MAC-ówek wyglądała sztucznie no i szukam dalej 🙂

    • Też jestem ciekawa jakie to szminki są w zestawie 🙂

    • Ja jestem za tym żebyś Kasiu zrobiła osobny wpis o wszystkich pomadkach MAC
      jakie posiadasz w swojej kolekcji, nie tylko tej złotej TOP 5 🙂

    • @rose and vanilla @Mary Spolsky w zestawie pokazałam RiRi Retro Matte RiRi Woo – opakowanie rose gold, a to czarne co wygląda jak pomadka to nowy tusz o.O Upward Lash Upwardblack- jakoś nie mogę się przyzwyczaić do tuszu w tej odsłonie zarezerwowanej dotychczas dla pomadek MAC 🙂

    • Nie wiedziałam, że teraz są takie tusze 🙂 a te pomadki Riri to jakaś była limitka? 🙂

    • tak RiRi to limitowanka
      tusze to nowość, wyglądają dość hmmm futurystycznie 😀

    • No właśnie tak coś kojarzyłam, że była taka limit ka 🙂 ja myślałam, że to takie dłuższe pomadki albo błyszczyki 🙂 A jak oceniasz ten tusz? Spisał by się na krótkich i cienkich rzęsach i nie odbijal na tłustej powiece? Tak dopytuje, bo nadal szukam ideału 🙂

    • nie oceniam bo dopiero od hmmm tygodnia go mam
      a mam zasadę, że nie otwieram nowego tuszu nim skończę to co aktualnie używam 🙂
      boję się, że za dużo by mi powysychało więc się mono wstrzymuję choć to trudne 😀

    • Ja jak używam tuszu, to nigdy nie wiem kiedy mi się kończy. Zawsze wyrzucam dopiero wtedy kiedy zauważam kruszenie/osypywanie gdzieś tak po 6-ciu miesiącach. Teraz mam aktualnie guerlain, który ostatnio na stronie douglasa był w sporej promocji, bo loreala juz się pozbylam, wiec zapasów nie mam. A ten tusz MACa jakie ma zadanie? Bo bardzo mało o nim jest na polskich blogach 🙂

    • też tak mam 🙂 nie trzymam się jakiś sztywnych zasad ale max to kilka miesięcy, dokładnie w tym czasie obserwuję konsystencję, w końcu to nie szczoteczka do zębów 😉

      Ten tusz ma dodać niewyobrażalnej objętości i długości, jak również podkreślić rzęsy w kilka sekund. Sekret leży podobno w profilowanej szczoteczce z wgłębieniem po środku, w którym znajduje się duży zbiorniczek z tuszem, co pozwala na błyskawiczne rozprowadzanie tuszu po całych rzęsach. Jednocześnie dzięki małemu rozmiarowi, szczoteczka dociera, za pomocą tylko jednego pociągnięcia, do nasady każdej – nawet najmniejszej – rzęsy, podnosząc w górę leżące najbardziej poziomo włoski i nadając oczom spektakularny efekt.

      Brzmi obiecująco 🙂

    • Wygląda na to, że to byłoby coś dla mnie 🙂 Ciekawe czy rzeczywiście działa na tej zasadzie. Także teraz zostaje mi czekać na Twoją opinię. Bo w salonie MACa planuje być dopiero na koniec września przy okazji tego jak będę wybierała się na targi BF 🙂

    • może do tego czasu wypróbuję, nie wykluczam tej opcji :]

    • Tak czy siak będę będę czekała na Twoją opinie 🙂 Bo jak pójdę do salonu MACa i mi go nalożą, to i tak obiektywna nie będę 😀

    • zgadzam się 😀 ciężko też oprzeć się tym wszystkim pięknościom jak już człowiek jest w salonie 😀

    • Ja to już się tam gubię. Za dużo tego wszystkiego jest i czasami ciężko jest się zdecydować. Ostatnio miałam taką sytuację z różem, że chciałam well dressed a Pani MAC-owka mi wręcz na siłę próbowała wcisnąć cubic, który nijak by się zgrywal z harmony. Ale na szczęście byłam zdecydowana 🙂

    • A gdzie chodzisz do salonu? Ja mam w poznaniu fantastyczne panie 🙂

    • Ja mam 3 firmowe salony MAC i 2 stoiska w Douglasach 🙂 Najbardziej lubię chodzić do Galerii Mokotów, a ta sytuacja akurat przydarzyła mi się w Galerii Bałtyckiej 🙂

    • no to masz w czym wybierać 🙂 ja mam tylko jeden salon

    • Ja resztę salonów w moim mieście mało kiedy odwiedzam, bo jakoś atmosfera tam nie za bardzo mi odpowiada 🙂