Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
23 sie

Wody toaletowe Biotherm

Pierwszy pełny wpis na temat wody toaletowej Biotherm poczyniłam w lipcu tego roku – klik. Od tego czasu moja gromadka powiększyła się o wersję granatową Eau Océane i żółtą Eau Vitaminée, i właśnie na tej dwójce się dziś skupię.


Od dawna miałam chrapkę na inny wariant zapachowy wody Biotherm ale przed zakupem powstrzymywał mnie sentyment związany z energetyzującą, pomarańczową wersją, dlatego zawsze to ona wskakiwała do koszyka. Korzystając jednak z promocyjnych cen, postanowiłam dać szansę innym kolorom, tym bardziej, że lato w pełni i nic nie wskazuje na to by miało nas szybko opuścić.

To z czego jestem najbardziej zadowolona to zakup wersji niebiesko-granatowej – Biotherm, Eau Oceane. Jest bowiem fantastyczna i jestem w stanie uznać, że bije na głowę wersję pomarańczową, którą tak uwielbiam od wielu już lat. Na początku zapachu Biotherm Eau Océane poczujesz nuty cytrynowe, które zostały uzupełnione świeżą bergamotą i owocowymi akcentami. Następnie te energetyczne esencje ustępują jedwabistemu jaśminowi i wodnym akordom (choć uważam że to krzywdzące troszkę przypominają mi wodę Davidoff Cool Water). Mamy tu także ciepłe drzewo cedrowe, mech, i drogocenne piżmo. Podobnie jak wersja pomarańczowa i tak utrzymuje się na mojej skórze przez długie godziny. Jest idealnym uzupełnieniem długich, letnich i leniwych wieczorów…

Biotherm Eau Vitaminee podoba mi się zdecydowanie najmniej z całej trójki ale nie jest też tak że zupełnie ją skreślam. To orzeźwiający zapach do codziennego użytku, który daje poczucie świeżości i jak inni słusznie zauważyli i ja mam podobne odczucia – pachnie dzieciństwem i Vibovitem 😀 Przy tworzeniu Eau Vitaminee marka postawiła na świeże cytrusy i naturalny zapach frezji. Multiwitaminowa nuta ulatnia się na szczęście dość szybko i pozostawia po sobie coś na kształt lekko wytrawnej moreli. Nie jest to zapach wyjątkowy, bardzo szybko można  zapomnieć o tym, że jeszcze przed momentem otulał naszą skórę. Cieszę się z posiadania tej buteleczki, na pewno z przyjemnością będę używać podczas letnich miesięcy ale pewnym jest, że już do niej nie powrócę.

Wody toaletowe Biotherm dostępne są w wersji 50 i 100ml (około 135zł) w większości perfumerii czy to stacjonarnych czy też internetowych. Jeśli nie mieliście okazji ich poznać to z całego serca zachęcam. Mnogość wersji zapachowych pozwoli wybrać sobie coś co będzie odpowiadać Waszym olfaktorycznym gustom, zapewniam 🙂

Obsession
54 komentarze
  • Agata Herbut

    Czas je poznać, wstyd bo nie znam… :))

    25 sierpnia 2015 o 14:45
  • rose

    Jak Davidoff Cool Water to biorę 😀

    24 sierpnia 2015 o 18:05
  • yzma87

    Ja ostatnio w Douglasie musiałam się mocno pilnować żeby do nich nie podejść i obwąchać, bo to z pewnością skończyłoby się nienajlepiej dla mojego portfela ;-D

    24 sierpnia 2015 o 16:49
  • GoodForYou DP

    Muszę powąchać ich zapachy. Uwielbiam ich krem aquasource.

    24 sierpnia 2015 o 11:50
  • Iwona Gold

    Jedyne zapachy, które wzięłabym w ciemno bez uprzedniego testowania, bo czuję, że każdy z nich jest piękny:)

    24 sierpnia 2015 o 10:11
  • White Praline

    U mnie szaleństwo dotyczy edycji Leau!
    Wariatka, czyli ja mam az 3 setki i 2 50-tki 😀

    Ocean tez mi sie szalenie podoba.
    Cudowne zdjecia! Najpiękniejsze robisz <3

    24 sierpnia 2015 o 05:39
  • Marilyn

    Moja mama najbardziej lubi pomarańczową wersję 🙂

    24 sierpnia 2015 o 03:33
  • Anonimowy

    Ale cuda! Nie znam żadnej wersji ale zaciekawiłaś mnie mocno 🙂
    Ania

    23 sierpnia 2015 o 20:37
  • Hispaniola

    Eau Oceane moja miłość 🙂

    23 sierpnia 2015 o 20:35
  • Asia R.

    Co to za pomadka Guerlain? 🙂

    23 sierpnia 2015 o 20:32
  • Ewelina K

    Eau Oceane bardzo mi się podoba:) jakąś chcę dokupić jeszcze do tej mojej Eau Pure:)

    23 sierpnia 2015 o 20:06
    • Ewelina K

      *L'Eau znaczy się;)

      23 sierpnia 2015 o 20:07
    • Ewelina K

      No fajna, jeszcze Eau Pure mi się podoba nawet;) Co tu dużo mówić fajny wynalazek 🙂

      25 sierpnia 2015 o 16:26
  • Black Raspberry

    Wydaje mi się, że niebieska wersja mogłaby przypaść mi do gustu. Jak tylko będę miała okazję na pewno ją sprawdzę 🙂 Pozostałe oczywiście też, a co 😀

    23 sierpnia 2015 o 20:05
  • arletaa91

    Muszę je powąchać, jak gdzieś natrafię 🙂

    23 sierpnia 2015 o 19:37
  • dme a

    może kiedys pozwolę sobie na takie pachnidełka 😀
    http://muffinpeach.blogspot.com/

    23 sierpnia 2015 o 19:28
  • kruszynkakasia

    u mnie obecnie L'EAU, ach widzę u Ciebie Guerlain <3 kocham wszystkie

    23 sierpnia 2015 o 18:57
  • rose gold

    Mam nowość L’Eau i bardzo lubię 🙂 Na lato jak znalazł!

    23 sierpnia 2015 o 18:42
  • piękniejestżyć

    Na dwóch lotniskach podchodziłam do niebieskiej; kupić, nie kupić, kupić, nie kupić… nie kupiłam. Żałuję, teraz nęci jeszcze bardziej.

    23 sierpnia 2015 o 18:26
  • Kasiunia K-P

    Uwielbiam, mogłabym mieć każdą 🙂

    23 sierpnia 2015 o 18:23
  • karminowe.usta

    Eau Oceane – opis tej wody toaletowej brzmi zachęcająco. Uwielbiam jaśmin w każdym wydaniu:)

    23 sierpnia 2015 o 17:59
  • AlessaSusannah

    Bardzo bym chciała je powąchać, jestem ich naprawdę ciekawa. Jestem bardzo wybredna w kwestii zapachów, bardzo rzadko się "psikam" perfumami, baaardzo niewiele mi się podoba (jabłuszko DKNY, Little Black Dress Avon i zielona herbata Elizabeth Arden – ale na ten muszę mieć dzień, że się tak wyrażę, nie zawsze mi pasuje), więc tym bardziej ciekawi mnie, jakie wrażenie zrobiłyby na mnie te wody.

    23 sierpnia 2015 o 17:52
  • Mary Spolsky

    Ja mam tylko tą limitowaną. To moja pierwsza mgiełka tej marki, na pewno wiem, że nie ostatnia 🙂 Długo zwlekalam z jej zakupem, bo cena mnie skutecznie odstraszala, ale teraz wiem, że warto było 🙂

    23 sierpnia 2015 o 17:43
    • Mary Spolsky

      Tak dokładnie o tą chodzi 😉

      23 sierpnia 2015 o 18:40
  • Karo

    Muszą naprawdę ładnie pachnieć 😀 nie miałam z nimi nigdy styczności ale może pora spróbować ^^
    http://kwiatonator28.blogspot.com/

    23 sierpnia 2015 o 17:21
  • unappreciated

    będę nudna – zdjęcia! <3
    chciałabym je w końcu poniuchać, niestety do tej pory, co idę do którejś z perfumerii to jak na złość ich nie ma

    23 sierpnia 2015 o 17:05
    • unappreciated

      no jak byłam podczas ostatniej promocji w Sephorze to nie było żadnego koloru! tylko miejsce puste po nich zostało 😀

      23 sierpnia 2015 o 18:13
    • unappreciated

      no skandal! byłam napalona na nie przez Ciebie i tu lipa 😀 ale nie poddaje się i będę dalej co jakiś czas zaglądała 🙂

      23 sierpnia 2015 o 18:56
  • Weronika Wróblewska

    Ocean to moja ulubiona. Teraz mam Pure,ale wrócę do tej pierwszej z pewnoscia

    23 sierpnia 2015 o 16:30