Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
28 Wrz

Clarins Joli Rouge

Pierwszy raz pomadkę Clarins Joli Rouge klik pokazywałam Wam przy okazji wiosennej kolekcji Clarins Spring 2015 Garden Escape. Marka Clarins ulepszyła pomadkę Joli Rouge oraz stworzyła szeroką paletę nowych odcieni.

Co rzuca się od razu w oczy to smuklejsza, złota skuwka metalowego opakowania. Szalenie mi się podoba i nie ukrywam, że jako zwolenniczce wszystkiego co złote, zdecydowanie bardziej niż w przypadku poprzedniej, wiosennej odsłony. Biżuteryjne, efektowne opakowanie szybko zdobyło moje serce.

Wewnątrz Joli Rouge skrywa pomadkę o innowacyjnej kremowej konsystencji, dającej niesamowite sensoryczne odczucie. Intensywny kolor potęguje połysk. Stanowi prawdziwą pielęgnację ust, zapewniając im komfort i nawilżenie.

Posiadam trzy piękne kolory: numer 745 Pink praline czyli lekki, różowy nude, numer 747 Rosy nude to mieszanka różu z domieszką moreli i soczysta pomarańcza 701 – Orange fizz. Formuła jest taka jak lubię najbardziej. Pomadki gładko suną po ustach pozostawiając kremową i dość gęstą warstwę koloru oraz odczuwalnego nawilżenia. Nie rozlewa się poza kontur ust, równomiernie się rozprowadza i nie pozostawia smug. Na plus zaliczę fakt, że nie podkreśla suchych skórek i zawsze prezentuje się pięknie. Trwałość, w zależności od intensywności jedzenia i picia, określiłabym na kilka godzin, przy czym jasnym jest, że nudziakowe odcienie zjadają się szybciej niż te o intensywnym pigmencie.

Pomadki Joli Rouge same prześlizgują się po ustach. Unikalny kształt pomadki udoskonala kontur ust, zapewnia zachwycający kolor oraz precyzyjną aplikację już za pierwszym razem. Bogata konsystencja gwarantuje, że kolor nie rozmaże się ani nie wyblaknie na ustach.

Tej jesieni pomadka Joli Rouge będzie na ustach wszystkich! Daj się uwieść wyśmienitemu smakowi czerwonej porzeczki i zapachowi wszystkich pomadek: całkowicie uzależniającemu!
Obsession
  • Wszystkie przepiękne 🙂

  • dziękuje wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • Piękne zdjęcia 🙂 Mnie najbardziej do gustu przypadła Rosy Nude 🙂 Miłego dnia 🙂

  • Dobrze piszesz :)))

  • Moim faworytem jest różowa pralina 🙂

  • Ta środkowa mega 😉

  • 747 super kolor:)

  • 747 super kolor:)

  • Przygarnęłabym te nudziaki 🙂

  • Kasia, jesteś niemożliwa! Same cudeńka naustne ostatnio prezentujesz 🙂 Jak ja, matka na macierzyńskim mam to wszystko znieść? Chyba zacznę malować usta i uczyć syna kolorów ;D

    • malować usta możesz cały czas 🙂 maluch się ucieszy że ma tak kolorowa i piękną mamę :*

  • Lubię takie matowe pomadki 🙂

    • one nie są matowe 😉
      ani nic takiego nie napisałam ani też ze zdjęć nie wynika takie wykończenie

  • Widziałam ten wpis wcześniej, ale nie komentowałam. Siedzę sobie teraz i się nudzę, i tak sobie pomyślałam: "Aaa, wejde do Kasi, skomentuję te pomadki". I generalnie, to chciałam powiedzieć, że ich nie chciałam, bo mnie nie kręciły.
    Obejrzałam raz jeszcze zdjęcia, ogarnęłam tekst… I dobra, chciałabym ten różyk i nude. Zbankrutuję…

    • ej tam zaraz 😀 przypuszczam niemniej, że jak już pójdziesz do Douglasa to na jednej się nie skończy 😀

  • Una

    Obydwa róże bardzo mi się podobają. I to opakowanie! 🙂

    Zdjęcia czadowe! 😀

  • Ładne, takie srocze 🙂

  • Rosy Nude jest najbardziej w moim typie 🙂 prześliczna!

  • Rosy Nude jest dla Ciebie wprost stworzona! Piękna!

  • Ależ masz piękne rzęsy 🙂 Oczywiście te nudziakowe pomadki wyglądają fantasycznie!

    • niebawem post na temat rzęs 🙂

  • Ich konsystencja powinna przypaść mi do gustu. Pięknie się prezentujesz w Orange Fizz, cudny odcień na jesień.

    • coś jak amplified MACa 🙂 gęste i kremowe

  • Piękne Twoje rzęsy i piękna Ty w ROSY NUDE 🙂

  • Odcień 747 jest piękny! 🙂

  • Anonimowy

    Te nudziakowe są przepiękne i koniecznie muszą znaleźć się w mojej kosmetyczce.
    🙂
    Ania

    • Anonimowy

      PS.A jaki koszt i pojemność pomadki bo nie widzę we wpisie?:)

    • jedna pomadka około 100zł 🙂

    • O! Czyli nie taka wysoka :)Spodziewałam się ceny z okolic 150-200zł a tu taka miła niespodzianka.

  • Kolor Rosy Nude jest idealny 🙂 Piękne zdjęcia !

  • ja mam wiosenną edycję Clarins Joli Rouge w kolorze 707 petal pink i jest to piękny kolor i świetna pomadka!

  • Pink Praline – ta nazwa mnie przekonuje 🙂

  • Przepiękne pomadki 🙂

  • Nie przemawiają do mnie te kolorki 🙂

    • wybór jest ogromny, 25 kolorów więc każdy znajdzie coś dla siebie 😉

  • nie wiem która podoba mi się bardziej czy 745 czy 747, ale kurcze za dużo pomadek mi się ostatnio podoba 😀

    • coś wiem na ten temat 😀 postów pomadkowych u mnie w ostatnim czasie sporo

  • Sposób przedstawienia przez Ciebie produktów powoduje, że wzięłabym wszystko w ciemno! 😀

    • nie wiem tylko czy to dobrze czy nie 😀

  • Kto by pomyślał, że przekwitająca hortensja może być tak piękna ! 74 jest idealna dla Ciebie… zachwycający kolor.

    • hortensjowe dogorywania u mnie 😉 jesienna i zasuszona ale i tak urokliwa

  • 747 najbardziej by mi odpowiadał 🙂

  • w tym mega oranżu jest ci najlepiej Kasiulka <3 cud miód pomarańczka

    • może oranż sobie na sobotę ubiorę? 😀 widzimy się?

  • O, a teraz, dla odmiany, jasno 🙂
    Mnie to naprawdę trudno dogodzić. Urwanie głowy (i ust?) ze mną.
    Nie pasują mi ani zbytnio ciemne, ani jasne kolory na ustach. A
    nawet kiedy znajdę odpowiednie nasycenie barwnika, okazuje się,
    że powinien mieć domieszkę różu, beżu, amarantowego…
    Jestem niemożlywa :I

    • Zajączki tak mają 🙂 Przecież wiadomo, że są to wyjątkowe okazy i byle wykończenia nie wezmą 😉

    • No baa 😀

  • Chcę je, i to bardzo! 😉 Uwielbiam taką formułę <3

    • Pomadki są kremowe i mięciutkie na ustach 🙂 Bardzo fajna, nawilżająca formuła:)
      Zerknij do Douglasa

  • Będą idealne na jesień ^^

  • Absolutnym dramatem jest dla mnie to, że 701 najbardziej mi się podoba (uwielbiam takie oranżowe czerwienie), ale wiem, że do mojej urody najbardziej pasuje 747.

  • Mmm… 747 prezentuje się ciekawie <3

  • Piękne kolory 🙂

  • Przepiękne są! Bardzo ładne odcienie. 🙂

  • Bardzo lubię Clarinsowe produkty do ust, tylko jeszcze nie zużyłam tego co mam:D

    • a myślisz, że a ja zużyłam? 😀
      ostatnie posty mocno pomadkowe :>

    • Hehe:D
      Ja pomadki pielęgnacyjne zużywam kilogramami, ale z kolorowymi to już wyższa szkoła jazdy;) no ale podobno trza używać, a nie zużywać;)

    • otóż to! pielęgnacyjne też mi ładnie idą bo ciągle cos tam na spacerach z psem nakładam bezbarwnego lub ewentualnie błyszczol 🙂 na pomadkę potrzebuję czasu i na spokojnie by nie skończyć jak klaun 😀

    • Haha no coś w tym jest, chociaż moje pomadki to i tak same takie bezpieczne delikatesy ;D

    • ja to zależnie od nastroju :] i delikatesy lubię i czasem kolorowe szaleństwo

  • jak je zobaczyłam po raz pierwszy, to pomyślałam sobie – szkoda, że nie są matowe 🙂

    • teraz na jesień/zimę lepsze te odżywczo-nawilżające 😉 przynajmniej dla mojej suchej skóry

    • też mam suche usta, no ale lepiej czuję się w matowych odcieniach. chodź ostatnio nabyłam szminkę z maca o zupełnie innym wykończeniu 🙂

    • jakim?
      ja lubię maty ale wtedy przed nałożeniem obowiązkowy jest peeling i dobre nawilżenie 🙂

    • Ja właśnie myślę o zakupie tej bazy pod pomadki z maca 🙂 zdecydowałam się na kolor girl about town o wykończeniu amplifield 🙂

    • amplified MACa to jest wykończenie, które bardzo lubię 🙂

    • o tak, też wolę matowe, błysk mnie zawsze jakoś odstrasza 😉

    • o tak, też wolę matowe, błysk mnie zawsze jakoś odstrasza 😉

    • ten błysk ze zdjęć taki straszny? 😉