Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
20 Gru

Too Faced – moje wrażenia

Trzeba tu od razu zaznaczyć, że nie będę w stosunku do Too Faced zbyt łaskawa. Niestety wszystkie produkty, które są w moim posiadaniu mają mniejsze lub większe wady, które sprawiają, że niespecjalnie chętnie sięgam w codziennym makijażu po produkty tej marki. Ale od początku

Szczerze przyznam, że z pierwszych wspominek o Too Faced na polskim rynku bardzo się ucieszyłam. Niestety z czasem dostałam kubełkiem zimnej wody i ochłonęłam (na szczęście!).

Zacznijmy od czegoś w czym pokładałam największe nadzieje, czyli od podkładu Born This Way (139PLN/30ml). To nietłusty podkład o niezauważalnym efekcie krycia, który kamufluje niedoskonałości, rozświetla skórę naturalnym blaskiemto według zapewnień producenta. U mnie, głównie z uwagi na bardzo żółty odcień podkładu, Light beige robi na buzi plamy. Naprawdę muszę się sporo napracować by uzyskać jednolity kolor na skórze i gdy zdaję się być blisko wymarzonego efektu, zbliżenie w lusterku nie pozostawia złudzeń, wszystko nie wygląda tak dobrze jakbym sobie tego życzyła. Krycie jest akurat bardzo dobre, wykończenie lekko pudrowe (nie przypudrowuję go z uwagi na suchą skórę którą posiadam) ale tendencja do robienia na skórze plam kompletnie odwodzi mnie od częstego stosowania. 

Dalej bronzer Chocolate Soleil (115PLN/ 10g). Too Faced łączy naturalny, terapeutyczny efekt pudru z prawdziwego kakao ze swoimi autorskimi pigmentami brązującymi, tworząc niezwykły matowy samoopalacz, który neutralizuje zaczerwienienie, wyrównuje i podkreśla wszystkie tony skóry – to znowu producent. Prawdą jest, że puder pachnie bajecznie czekoladą i ma ładny, orzechowy odcień z lekkimi, złotymi drobinami. Szkoda tylko że tworzy na policzkach plamy, nawet jeśli nałożę produkt z umiarem i długo blenduję. Wydaje się być roztarty? Wystarczy przyjrzeć się z bliska by zobaczyć jak zbija się w ciemniejsze plamy. Może wynika to z faktu, że mam wersję średnią do ciemnej? Nie mam pojęcia ale nie jest to rezultat jaki lubię nosić na policzkach.

Dalej też nie jest lepiej. Na tapetę biorę szminkę Melted Liquified Long Wear Lipstick (89PLN/ 12ml) z wygodnym, gąbeczkowym aplikatorem. Tutaj pokazuję wersję wiśniowo-jagodową Berry, która niestety ma tendencję by osiadać na zębach. Kolorów w palecie jest całe mnóstwo (chyba jedenaście) i być może w przypadku innych odcieni, tego typu, niepożądane zjawisko nie występuje, nie wiem? Faktem jest, że miałam też przyjemność nosić jaśniejszą wersję pomadki (nie pamiętam już oznaczenia) i o ile nie pozostawała na uzębieniu tak zjadła się w tempie ekspresowym. LongWear? hmm, być może w przypadku tych ciemniejszych odcieni. Niestety nie miałam okazji się przekonać bo z uwagi na migrację szybko starłam pomadkę. Dawałam jej kilkukrotnie szanse i zawsze kończyło się tak samo.

Duet, który zasługuje na pochwałę to baza pod cienie, w wersji kremowej oraz paleta cieni Chocolate bar. Silikonowa baza Shadow Insurance (65PLN/11g) swoje powierzone zadanie spełnia bardzo dobrze, wyrównuje powierzchnię powiek, podbija kolor cieni i sprawia, że maja dobrą przyczepność do skóry. Too Faced Chocolate Bar (179PLN) pachnie bosko czekoladą i zawiera w sobie 17 neutralnych odcieni. W metalowej paletce odnajdziecie: brąz usłany migoczącymi, zielonymi drobinami Gilded Ganache, bazową kość słoniową White Chocolate, mleczną, jasną czekoladę Milk Chocolate, mieszankę brązu i fioletu z migoczącymi drobinami Black Forest Truffle, czekoladowy mat Triple Fudge, karmelowy mat Salted Caramel, perłowy Marzipan, kolejną matową czekoladę Semi-Sweet, matowy, lekki róż Strawberry Bon Bon, migoczący fiolet Candied Violet, burgundowe Amaretto, jedwabny orzechowy Hazelnut, szlachetne złoto Creme Brulee, satynową czekoladę Haute Chocolate, burgund wymieszany z fioletowymi, migoczącymi drobinami Cherry Cordial i szampański Champagne Truffle. Generalnie z cieniami bardzo dobrze się pracuje, ładnie się blendują i z łatwością nakładają. Wzmocnione bazą długo utrzymują się na powiece, nie blakną i nie osypują się. Tutaj przychylę się do licznych pochwał i sama wystawię komplement.

Maskara Better than Sex (95PLN) i moja z nią relacja to takie nieustanne love–hate relationship. Jednym razem wydaje się, że się lubimy a po kilku użyciach mam ochotę zamknąć ją w szufladzie i więcej po nią nie sięgać. Efekt mi się podoba, od samego początku struktura jest ciut sucha więc można osiągnąć głęboki, wręcz dramatyczny look, gęstość i wydłużenie. Minusem jest jednak to, że pod koniec dnia bardzo się sypie i cały makijaż z jej użyciem nie wygląda za dobrze trzeba więc trzymać nad tym kontrolę spoglądając od czasu do czasu w lustrko.

Jestem ciekawa czy znacie produkty Too Faced i jak oceniacie ich działanie?

Obsession
  • Kasia Kuźnia

    Podklad beznadziejny…juz po godzinie moja tlusta cera swiecila sie jak zarowka. Zdecydowanie wole podklad Tarte z amazonska glinka. Jak ktos ma tlusta cere to naprawdę rewelacyjny i kryje lepiej niz Born this way.

  • Emily

    Mascara jest beznadziejna! Osypuje się nie pod koniec dnia, ale już po godzinie! Kupiłam ją w bodajże Sephorze na przecenie i od początku się obsypywała. Muszę ją niestety wyrzucić, bo tylko szpeci ciemnymi plamami pod oczami.

  • O tej mascarze czytałam wiele opinii, każda praktycznie jest bliska Twojej, o ile efekt jest fajny, o tyle trwałość do kitu. Zrezygnowałam z jej zakupu:(

  • A tak wszyscy chwalą :/

  • Kiedyś myślałam nad kupnem tej palety, ale za taką cenę moim zdaniem nie opłaca się zupełnie. Lepiej kupić tańsze i wcale nie gorsze zamienniki. Co do Melted to słyszałam już najróżniejsze opinię, więc aż strach wypróbowywać.

  • Paleta wygląda bajecznie. Ciekawił mnie podkład, ale jesteś kolejną osobą, która nie jest nim zachwycona, wiec chyba sobie odpuszczę. Kiedyś miałam fazę na kosmetyki Benefit i okazało się, że tylko róże mają ciekawe 🙂

  • O kurczę, a tak mnie kusił ten podkład. Może na mojej mieszanej cerze z tendencją do przetłuszczania zachowa się inaczej?

  • Zjezdzalam nizej i balam sie, ze baza i cie ie ten zle wypadlu, bo to jedyne co planuje kupic z przedstawionych produktow, na szczescie nie 🙂

  • Sama mam akurat tylko paletę i jest to jedna z moich najulubieńszych palet ever. Na bronzer miałam ochotę, ale nie kupuję póki co, bo mam inny. Nie potrzeba mi więcej na tą chwilę. Tak czy inaczej, wychodzę z założenia że nie ma większego sensu opalać się zbyt ciemnymi bronzerami, bo efekt może być taki jak opisałaś. Tym bardziej, że Too Faced ma rozmaite wersje kolorystyczne – jaśniejsze i ciemniejsze, jest w czym wybierać.

  • Zgadzam się co do opinii o maskarze w 100 % .Mam dokładnie to samo. Jednego dnia efekt mi się podoba ,a kolejnego jestem wściekla, ze jej użylam . Osypuje się okropnie . U mnie na dodatek się odbija na powiece pod koniec dnia . Fuj :/
    Bronzer kupiłam w prezencie córce, aż się boje …

  • Z palet Too Faced jestem mega zadowolona – moje ulubione dzienne palety, natomiast przyznaje rację co do tuszu – super efekt ale niestety się osypuje 🙁 Dobrze,że odłożyłam zakup podkładu na później bo miałam na niego chrapkę ale coś mi w nim nie pasowało i skusiłam się na Clinique !

  • Dzieki Kasiu za taka "zbiorowa" recenzje… Przyznam sie, ze mialam ochote na ten brozner, ale Twoja recenzja ostudzila moja ochote, bo jednak boje sie, ze nie umialabym sie nim pomalowac, zeby nie zrobic sobie plam :/ Ja mam z TF tylko ten eye primer Insurance i potwierdzam, swietny jest!

  • ja bardzo lubię palete chocolate bar 😉

  • Czyli generalnie bez rewelacji… Choć efekt na zdjęciu bardzo ładny 🙂
    Ja byłam totalnie zainteresowana tuszem Better than sex. Obietnica bardzo zobowiązująca, ale słyszałam właśnie, że tusz nie grzeszy trwałością i że się sypie… A to u mnie absolutnie nie wchodzi w grę…

  • Planuję się skusić na Milk Chocolate Soleil. Mam nadzieję, że będzie ok 🙂

  • Ann

    Kolor ust ze zdjęcia idealnie dopasowany do Ciebie,Twojej karnacji, koloru włosów. Wprost idealnie! 🙂

  • Mam rozświetlacz tej marki i kilka miniaturek i też jakoś miłości chyba nie ma… A szkoda 😉

  • Witaj Pozwoliłam sobie w ostatnim wpisie na moim blogu wspomnieć o Twojej pracy, Twoim blogu i treści Mam nadzieję, że w żaden sposób się na mnie nie pogniewasz
    http://hushaaabye.blogspot.com/2015/12/a-ty-czym-kierujesz-sie-obserwujac-blog.html
    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

    • bardzo mi miło 🙂 dziękuję za wyróżnienie 🙂

  • Mam od dawna ogromną ochotę na którąś z ich czekolad, ale ciągle się powstrzymuję od zakupu, bo już tyle cieni mam i po cóż mi kolejne 😛 szkoda, że reszta spisuje się kiepsko 🙁

  • Ja byłam zakochana w paletce, ale na razie mi przeszło. Jestem zdziwiona, że na YT pieją zachwyty nad tym podkładem a Tobie nie przypadł do gustu.

  • Anonimowy

    Patrząc na makijaż z ostatniego zdjęcia nie pomyślałabym że te kosmetyki to takie niepowodzenie :/ Szkoda.
    Ania

  • Twoja recenzja jest zupełnie inna niż te, które czytałam do tej pory o TF. Chciałam kupić bronzer ale teraz chyba pójdę w inną stronę.

    • wg mnie odbiór jest bardzo różnorodny 😉 sama nie skuszę się chyba na więcej choć trzeba przyznać że te serduszkowe róże są urocze :>

  • Mam 4 małe Melted i bardzo je lubię podobnie jak ChocolateBar. Nie zawiódł mnie również klej do brokatu. Mam 4 mini róże ale jeszcze jest testuję 🙂

  • U mnie niestety podkład też isę nie sprawdził.

  • Hmmm, ja na razie pozbierałam sporo produktów Too Faced – miniatury pielęgnacyjne i kolorowe z boxów Sephory, i jeszcze ten cudnej urody zestaw świąteczny od męża. Myślałam, że zrobię sobie wielką przyjemność tą bandą, ale teraz już wcale taka pewna nie jestem :/ mam nadzieję, że chociaż cienie się sprawdzą!

    • mam mimo wszystko, że będziesz zadowolona :*

  • ta pomadka jest przeeeeepikna jesli chodzi oczywiscie o kolor…gorzej jesli robi takie paskudztwa jak piszesz :/ wczoraj bylam w sephorze i macalam czekoladke i hmmm….szału nie było…ot zwykłe cienie.

    • bo już za wiele mamy 😉 a więc oczekiwania większe
      ale może to i dobrze?

    • pewnie, że dobrze zwłaszcza jak coś jest dość drogie a jednak jakością się zbyt nie wyróżnia:) ale kurde ta melted chyba sproboje sama bo u mnie pomadki dosc dobrze sie trzymają jakoś 😉

  • Mam miniaturkę maskary i bronzera i maskara się osypuje bardzo a teraz po kilku miesiącach to już dramat a bronzer mam to samo zdanie co ty…muszę strasznie się napracować żeby go wblendować w skórę i choć bardzo lubię za kolor to nerwy mnie biorą jak się maluje nim:):)

    • czyli możemy sobie (niestety!) przybić piąteczkę :/
      tusz rzeczywiście krótkoterminowy

  • Całe szczęście, że zdecydowałam się na paletę, ale serio… Nie jest to najlepsza jaką miałam, a z pewnością jedna z droższych.

    • a jaka jest najlepsza wg Ciebie? 🙂

  • Ten podkład tak dobrze się zapowiadał, cały angielski Youtube o nim mówił. Jak widać, niewypał…

    • może i mówił ale już kwc odkrywa jego ciemne strony 😉

  • Una

    A już miałam nadzieję, że mi odradzisz tę paletkę… ;-P Bo ona mnie najbardziej ciekawi.

    • no niestety nie mogę 😀 jak widać większości paletki Chocolate Bar w różnistych wersjach bardzo pasuję, mi również :]

  • I znowu z całego makijażu najbardziej do gustu przypadł mi błyszczyk. <3

    • bo kolor jest niezaprzeczalnie piękny 🙂

  • W takim razie cieszę się, że już nie muszę marzyć o tych kosmetykach 🙂 Niestety, ale często akcja marketingowa jest intensywna, wszyscy mają konkretną rzecz, a w głowie zapala się lampka, że ja też tak chcę!

    • wiesz, co co długo niedostępne w Polsce wzbudza i wzbudzać będzie chęć i pożądanie 😉
      podobnie było z NYX i Too Faced a jest z Nars, Anastasia Beverly Hills itp.
      jak widać czasem warto zachowac spokój i zimną krew 😀 której czasem mi brakuje

  • Palety czekoladowe polubiłam bardzo, melted aktualnie testuję ☺ a podkładu jestem bardzo ciekawa, tylko wszystkie jasne odcienie wyprzedane ? pięknie Ci w tym odcieniu na ustach, szkoda że produkt Ci nie podpasował.

    • wybierając odcień wydawało mi się! że Light Beige będzie jasny bo opalenizna jak wiadomo już zniknęła :/ nic bardziej mylnego – żółty i ciemny! Porcelain i Vanilla odpada, więc może Nude byłby dobry? podobno one bardzo żółte sa wszyskie

  • Anonimowy

    Co to za czcionka na zdjęciach?

  • Piękna paletka i śliczne cienie 😉 Prawdziwa tabliczka czekolady.

  • Bronzer mam w tym samym odcieniu co Ty, jednak nie zauwazylam, aby robil u mnie plamy, byc moze to kwestia tego, ze mam inny typ cery, nie wiem, trudno zgadnac 🙂 maskare tez posiadam i poczatkowo bylam nia zachwycona, jednak pozniej wszystko ogaslo. Nie kruszy mi sie co prawda, jednak porzadnie sie grudkuje i po niecalym miesiacu jest juz niezle sucha…co do osiadania pomadki na zebach jest jeden dziwaczny trick, ktory przetestowalam i u mnie sie sprawdza – wystarczy wlozyc palec wskazujacy do buzi (bez slinienia ^^) i wyciagnac go caly czas jakby otaczajac go ustami. Brzmi smiesznie i wyglada nieco dwuznacznie, jednak u mnie dziala 🙂 na palcu zostanie nadmiar pomadki z tych miejsc, w ktorych nie powinno jej akurat byc i zeby powinny raczej byc bezpieczne 🙂

    • Ten trick z palcem to nawet nam ale nie przetestowałam tym razem, dzięki za przypomnienie :]
      no cos jest z tymi produktami nie tak, że zawsze jakiś mankament jest 😉 na pewno jakoś nie mam chęci na więcej, choć serduszkowe róże mi się podobają :>

  • Czytałam sporo negatywnych opinii właśnie o szmince i bronzerze. O ile po szminkę bym nie sięgnęła to na mojej ciepłej cerze bronzer miałby jednak szanse, ponieważ większość narzekających osób to jednak te o jasnych i wręcz bardzo jasnych cerach. Na tusz miałam chęć, ale sama nie wiem bo wolę bardziej mokre niż suche konsystencje. To mnie trochę zniechęca, ale może dam szanse miniaturce jeśli jeszcze będą. No i baza może być dobra. Może kupię jak kiedyś skończę swoją ulubiona z Provoke.
    Sama mam tylko Semi Sweet, ale połączyło nas gorące uczucie:D kolory idealne dla mnie, no może z wyjątkiem czarnego;)

    Ach mam jeszcze chęć na podkład w pudrze, ale on tylko online więc nie wiem czy bym trafiła z kolorem… Jestem żółtek i to nie takie łatwe, wiele produktów wyglada u mnie różowo albo sino.

    • Ja nie mam szczególnie jasnej cery a i tak bronzer robi placki. Na zdjęciu to mam go mało i jako tako roztarty więc wygląda nie najgorzej. Tusz od samego początku suchy więc jak nie lubisz takiej formuły to lepiej odpuść 😉 Ja lubię te szczególnie mokre trochę pootwierać żeby właśnie nabrały odpowiedniej struktury i lepiej się na rzęsy nakładały.

      Podkładu w pudrze nie znam ale te w płynie mocno żółte :/

    • W porównaniu do mojej to o wieleeee tonów jaśniejszą, ale rzecz jasna dokładnie stwierdzić nie mogę bo na twarz nie nakładałam. Jak macałam tester to praktycznie nie dawał pigmentu na mojej ręce. Z Vita Liberata np mam tak, że jest dla mnie jak normalny puder, efekt brązujący niemal niezauważalny. No ja mam dziwną cerę, wcale nie ciemną, ale jednak często trafiam na coś zbyt jasnego:/ Kiedy wszyscy narzekają, że coś jest zbyt ciemne to dla mnie często jest ok:D
      No szkoda z tym tuszem. Ja wolę mokre bo dłużej żyją, a jak trafię na dobry to mam go często w użyciu przez wiele miesięcy o ile nie jest suchy bo właśnie suche często krócej żyją;)

      Ja miałam zamiar w ciemno kliknąć któryś, ale na zdjecia bywają mylące i nie wiem czy to dobry pomysł, a zwracać nie lubię;)

    • na ręku to nawet u mnie ten bronzer niewiele efektu daje a zupełnie odmiennie zachowuje się na buzi 😀 magik z niego! za ten z Vita Liberata jakoś zabrać się się mogę choć produkty firmy bardzo lubię, myślę że na najbliższe wakacje na Malediwach się nada 😀 w sam raz by nieco opalenizny nabrać a nie taka polska mąka na plażach piaszczystych wystąpię XD

      Fakt, tusze o suchej formule są krótsze terminowo ale kurcze mam tyle tego, że nawet nie jest mi z tym faktem źle Ci powiem 😀 niemniej rozumiem że lepiej mieć taką maskrę dłużej i nie wydwać za często pieniędzy 🙂

    • No ja jestem na tyle dziwna, że u mnie ręka często daje całkiem niezłe odwzorowanie tego co na twarzy choć tego się nie poleca zupełnie i nikomu innemu bym tego nie poradziła:D Większość osób może się w ten sposób przejechać. Jak biorę puder na całą twarz to celuję żeby był jaśniejszy niż ręka, ale nie za mocno. Ale sobie chyba go odpuszczę w sumie:D Z plam bym się nie ucieszyła, a jakimś mistrzem makijażu nie jestem więc może być różnie 🙂 Chyba mi obrzydziłaś:D

      Ja lubię mieć długo, ale też lubię trochę pootwierać;)teraz mam niestety w użyciu 3 i jeden mini;) Ale jeden niedługo chyba dokończy żywota:D

    • dlatego nie ma co na blogach pokazywać efektu na ręku 😉
      trzeba pokazać na buzi, nie ma to tamto 😀

    • A to zależy bo zdjęcia twarzy robione moim aparatem i tak wyglądają z D… i zbyt jasno:D Także na twarzy miarodajne to jest tylko jak się ma przyzwoity sprzęt;)

    • chyba że tak z du** XD to nie, nie ma sensu rzeczywiście

    • Chociaż na dobrą sprawę dla mnie to wszystko jest i tak nie do końca miarodajne nawet jak zdjęcie jest super jakości dlatego, że ten sam produkt i tak u każdego prezentuje się inaczej zależnie od odcienia cery, ust etc. A już najbardziej można się przejechać na szminkach bo dużo zależy od naturalnego odcienia ust i sama nieraz się przekonałam, że ten sam produkt prezentowany na blogu ze świetnej jakości zdjęciami na moich ustach i tak wyglądał zupełnie inaczej gdy go kupiłam sugerując się zdjęciem;) Także to i tak jest tylko takie podglądowe, nic nie zastąpi subiektywnego obadania:D
      Ach! Dobranoc:)

    • też uważam, że taka recenzja to punkt zapalny do ewentualnych zakupów ale wcześniej warto pójść i obejrzeć na żywo, z bliska 🙂 sama też często tak robię

  • Bronzer dla mnie jest zbyt pomaranczowy i ma dziadoskie opakowanie (mam miniaturki). Tusz okropnie sie kruszy. Bye bye too faced 😉

    • dziadowskie? żałuję jedynie, że nie jest metalowe jak w przypadku palety a plastikowe 🙁

    • Tekturowo-plastikowe, ale zupelnie nieporeczne i zle sie otwiera.

    • a nie, to w wersji pełnowymiarowej jest po prostu plastikowe 🙂
      A tekturkowe Benefit lubisz?

    • Benefity lubię, tutaj mamy do czynienia z badziewiem 😀 jutro wrzucę na insta by Ci bardziej przybliżyć:)

    • no to czekam 🙂

  • Bardzo zaplusowałaś w moich i pewnie nie tylko moich oczach ta recenzją – szczerze i bez ogródek! 🙂 to mi się podoba. Faktycznie paleta wygląda kiepsko…i na pewno nie jest warta swojej ceny.

  • Na moich powiekach, nawet na bazie, cienie z czekoladowej palety nie chcą się trzymać ani trochę… A co najgorsze, osypują się podczas nakładania. Muszę robić oczy przed podkładem, żeby mieć możliwość oczyszczenia policzków z tony osypanego kakao… Gdyby ktoś miał ochotę odkupić ode mnie tę paletę (używane kilka cieni, dosłownie 3-4 razy) to zapraszam do kontaktu 😉

    • ja głównie nakładam czekolady i nie osypuje mi się nic choć faktem jest, ze przed nałożeniem mocno otrzepuję pędzelek 🙂

    • hej,w jaki sposob mozna sie z Toba skontaktowac?

  • A mnie ten podklad kusi. Ja mam dosc zolta cere, jestem ciekawa czy u mnie lepiej by wygladal. Bedziesz go puszczac w swiat?

    • przy okazji jakiegoś spotkania mogę go zabrać to sobie zobaczysz z bliska 🙂
      te podkłady podobno w takie żółte tonacje wpadają :/ ja niezadowolona ale Tobie może w takim razie się spodobać

    • Ooo, bede wdzieczna:)) ja lubie wszelakie zolciaki, moje cialo jest bardzo zolte, a twarz czasem bywa zaczerwieniona.

    • to powinnaś znaleźć odcień idealny pośród Born This Way 🙂

  • Dobrze, że nie posiadam żadnych kosmetyków z tej marki 🙂 Choć przyznam, że po tym jak zmalowana opowiadała o tych pomadkach, to przez chwilę poczułam się skuszona 🙂

    • nie oglądam jej filmików, kilkakrotnie próbowałam się przekonać, robi super makijaże ale jakoś to dla mnie za mało by pozostać 😉 A mówiła o któryś konkretnie kolorze czy o całej palecie?

    • mówiła o kilku kolorach, bodajże w ulubieńcach w najnowszym filmie. ja makijaże rzadko oglądam . zawsze lubię oglądać chat makeup, haule. takie filmy gdzie mogę się czegoś dowiedzieć o kosmetykach są dla mnie najciekawsze 🙂

    • ja mam wiele ulubionych, kosmetycznych kanałów na yt ale akurat do Zmalowanej nie zaglądam choć próbowałam 😉 ostatnio zauważam tendencję by oglądać jedynie zagraniczne vlogi :>

    • Ja oglądam tylko polskie. Polecasz jakieś?

    • z polskich? Oglądam Maxi, Katosu
      a z zagranicznych: BangerBeauty, Claire Ashley, Claire Marshall, Lauren Curtis, Lisa Eldridge, makeupandbeautyblog, Shirley B. Eniang, Tamira Jarrel, TheChicNatural

    • Maxineczke i Katosu tez oglądam 🙂 Myslalam, ze może jeszcze jakieś inne 🙂 Ja nie nadążam sobie tłumaczyć zagranicznych i dlatego ich nie oglądam 🙂

    • można się osłuchać i nauczyć przy okazji co nie co 😉
      A Ty z polskich co oglądasz?

    • zmalowana, karolina zientek, nudziara, katosu, maxineczke, dressed in mint, lamakeupabella, dorcia 833, agnieszka terek, megi and i, milena makeup, skin theraphy 22, digitalgirlworld 13, fokusowana, callmeblondieee 🙂

    • nudziarę i dressed in mint też oglądam 🙂

  • O matko, u mnie jest zupełnie inaczej! Z Chocolate Bar się uwielbiamy (i z ta drugą – Love – jeszcze bardziej!). Szminki melted są cudowne, uwielbiam ich aplikator. Kolor nie osadza mi się na zębach. Z tym tuszem faktycznie jest coś dziwnego i moja relacja tez jest na pograniczu miłości i nienawiści, ale chyba jednak bliżej nam do siebie niż dalej. co do podkładu – ja dostałam do testów za ciemny podkład i niewiele mogę o nim powiedzieć. Kiepsko.
    Podsumowując – lubię Too Faced bardzo za zupełnie inne rzeczy niż się spodziewałam.

    • perłowa paleta Love to dla mnie nieporozumienie rodem z lat '90tych, niestety
      kto teraz nosi takie zielone i fioletowe kolory o takim wykończeniu?
      też pokładałam nadzieję ale nie wyszło zbyt dobrze…

    • Anonimowy

      Ale to było chamski. Sądząc po wcześniejszej wypowiedzi tamta pani używa tej paletki Love, wiec swoim komentarzem co do kolorów tylko ja obraziłaś. Przykre.

    • nic z tych rzeczy więc easyyyyyyyyyyyyy;)
      nawet Zoella uwielbia tę paletkę to ja się nie znam

  • Jak dla mnie Too Faced to za niska jakość jak na tą cenę.