Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
3 Maj

Laura Mercier De Rose Lip Balm

Marka Laura Mercier bardzo dobrze wie o tym, że po suchej i mroźniej zimie nasza skóra spragniona jest nawilżenia i odżywienia dlatego wiosną tego roku wprowadza w swe szeregi absolutny must have do pielęgnacji ust, czyli balsam Infusion De Rose Nourishing Lip Balm

O jego wyjątkowych właściwościach i działaniu miałam okazję przekonywać się przez długie tygodnie dlatego postanowiłam pokazać Wam ten mały skarb, który kryje w sobie wielką moc.
Głównym składnikiem zapakowanym w poręczną i miękką tubkę jest masło shea. Ponadto we wnętrzu znalazło się miejsce na olejek z nasion dzikiej róży, który intensywnie odżywia usta oraz zatrzymuje wodę w skórze, olejek kukui (wyśmienity olejek dla przesuszonej skóry, idealny dla ochrony skóry na czas zimna i słoty) oraz olejek makadamia, które sprawiają, że usta są jedwabiście gładkie, miękkie i nawilżone oraz wosk pszczeli który ma za zadanie odżywić usta i chronić je przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.”

 

 

 

Regenerujący balsam Infusion De Rose (130zł/ 10ml) posiada gęstą i zwartą konsystencję, która w kontakcie ze skórą ust staje się lżejsza i łatwo po niej sunie. Zapach jest przepiękny, bardzo bogaty i na myśl przywodzi bukiet dzikich róż. O ile nie jestem zwolenniczką różanych nut zapachowych tak tutaj mi ona zupełnie nie przeszkadza, powiem więcej! bardzo mi się podoba. Na myśl przywodzi naturę i wiosnę. Aplikator stanowi silikonowe zakończenie wyprofilowane tak by z łatwością dopasować się do kształtu ust. Infusion De Rose zatrzymuje wodę w skórze, sprawia, że usta stają się gładkie i miękkie, intensywnie je odżywia oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Efekt to usta gładkie, miękkie i kuszące. Balsam stosuję pielęgnacyjne na całą noc lub jako ochrona w ciągu dnia gdy stawiam na lekki makijaż. Stanowi też idealną bazę pod intensywne, matowe pomadki dzięki czemu nie wysusza ust.

 

 

 

 

 

Obsession
  • Fajny balsamik 🙂

  • Brzmi idealnie 🙂

  • Piękne zdjęcia!

  • Co tam produkt, te zdjęcia! Napatrzeć się nie mogę!

  • bardzo lubię ten produkt, a i za różanym zapachem przepadam, więc 100% zadowolenia i skuteczności :))

  • Anonimowy

    Nie przepadam za różanym aromatem w kosmetykach. Są inne wersje zapachowe tego balsamu?

  • Jakie piękne, kwiatuszkowe zdjęcia! A!

  • Kuszący jest ten balsam, nie powiem 🙂

  • Una

    Ja lubię różane zapachy, więc muszę powąchać! 🙂
    Piękne te kwiaty na zdjęciu. Na takim tle wszystko wygląda super. 🙂

    • to chyba kwiaty z drzewa wiśni ale nie mam pewności :>

  • Miałam go kupić ale postawiłam na nowość od Guerlain 🙂

  • Acha – to też ważne – piękne zdjęcia i te słodkie kwiatki:)

    • dziękuję :*
      zastanawiam się czy to z owocowego drzewa czy też nie?

  • Mam teraz balsam z Biothermu i jest taki wydajny, że już od jesieni go używam, mało już zostało, bo stosuję tylko na noc.
    Markę L. Mercier chcę poznać bliżej, bo na razie testuję podkład Silk Creme i jest bardzo fajny – mam zamiar go kupić;) Może coś jeszcze mi wpadnie L.M.;)
    Ten balsam do ust, który pokazujesz na pewno musi być superowy, mam nadzieję, że kiedyś go wypróbuję:)

    • ten balsam z Biotherm znam i bardzo lubię, podobnie jak Clarins 'HydraQuench' Moisture Replenishing Lip Balm. Prawdą jest, że tego typu, zwarte balsamy są niewiarygodnie wydajne 🙂 Na pewno więcej ich nakładam zimą i jesienią bo pogoda ku temu sprzyja 🙂

  • A ja ciekawa jestem tego zapachu, lubię zapach róż, jaki by nie był 🙂

    • zatem z całą pewnością będziesz zachwycona 🙂

  • Ooo, smarowidło do ust! Tylko ten zapach mnie martwi 😀

    • aż taka awersja? 😀

    • Zdarza się, że akceptuję różany żalach jak jest dobrze wyważony 😀 ale ogolnie wolałabym inny albo bezwonny 😀

    • chyba że tak 🙂 w takim razie to chyba nie dla Ciebie choć najlepiej przekonać się samemu w perfumerii 😉