Popularne wpisy

Chanel-Eyes-Collectionaaaa
Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel-hbf
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry-paletteeye5
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
30 Maj

Przegląd nowości. Kolorówka.

Misslyn-eyeshadow2
Zapraszam na przegląd tego co pojawiło się u mnie a co nie miało jeszcze blogowej premiery. Część z produktów mam już w użyciu więc podzielę się też swoim pierwszym wrażeniem ze stosowania

 

 

Gorącą i świeżą premierą są nowości do brwi od marki Benefit. To aż 9 kosmetyków do stylizacji brwi, w 6 rożnych odcieniach dopasowanych do każdego typu urody.

 Goof Proof Pencil to skośna, woskowa kredka, która po drugiej stronie ma grzebyczek do rozczesywania brwi. Bardzo miękka z łatwością sunie po włoskach pozostawiając kolor. A trwałość? boska! To mój zdecydowany faworyt pośród nowości zaprezentowanych przez markę. Drugą nowością, której używam z przyjemnością jest słoiczek Ka Brow! czyli pomada w słoiczku, dzięki której można precyzyjnie i dokładnie wyrysować sobie brew. Słoiczek wyposażono w skośnie ścięty pędzelek. Prócz wspomnianych w magicznej i ciut cyrkowej scenerii znajdziemy takie produkty jak: kultowy żel nadający brwiom objętości Gimme Brow, Precisely, My Brow Pencil czyli podkreślającą kredkę, High Brow dla dodania rozświetlenia, Browvo! Conditioning Primer – odżywczą bazę dla zdrowszych i gęstszych brwi, Brow Zings zestaw do kształtowania brwi oraz Ready, Set, Brow! 

 

 

Nowość Artdeco czyli Sun Protection Powder Foundation (cena 120zł, dostępny w czterech odcieniach kolorystycznych), który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV (posiada wysoki filtr SPF50). Długotrwała formuła zapewnia (według zapewnień producenta) naturalny, matowy efekt makijażu oraz koryguje drobne niedoskonałości. Może być stosowany zarówno na sucho, jak i mokro. Sprawdzę jego działanie podczas nadchodzących upałów.

 

 

 

 

Brązująca kolekcja Pupa Bronze Fever to kolejna z nowości. W moim posiadaniu znalazło się duo – bronzer i róż w odcieniu 02 Apricot Gold (cena: 99zł).  Wyjątkowo lekka i łatwa w aplikacji formuła, wzbogacona o pudry soft focus, które optycznie zmniejszają widoczność drobnych  zmarszczek oraz niedoskonałości skóry. Pudry są satynowe i dość dobrze napigmentowane. Bronzer jest zdecydowanie ciepły a róż to mieszanka różu i koralu czyli bezpieczna i miła dla oka brzoskwinka. Produkty są satynowe i bez drobinek.

 

 

 

Uwielbiam markę Laura Mercier. Gdy więc zobaczyłam nowość Foundation Primer Blemish-Less (cena 194zł; 50ml) wiedziałam, że musi być moja. Baza pod podkład Blemish-Less tworzy doskonałe „płótno” do nakładania makijażu oraz przedłuża jego trwałość. Jej lekka, żelowa formuła stworzona na bazie wody nie wysusza skóry, pozostawia ją gładką i świeżą. Baza natychmiast minimalizuje widoczność porów (posiada silikony) oraz kontroluje świecenie w ciągu dnia.Planuję jej używać na większe wyjścia bo silikony w nadmiarze mogą mi szkodzić i powodować zapychanie, zobaczymy jak będzie w tym przypadku.

 

 

W recenzowaniu produktów do rzęs to jestem noga. Po prostu nie lubię otwierać kilku tuszy naraz dlatego Smasbox, mimo że od dawna u mnie, nie doczekał się jeszcze prezentacji. X-Rated Mascara (99zł), to produkt który opiera się na formule włókien wspierających, które otulają, podkręcą, wygładzają rzęsę przy każdej kolejnej aplikacji bez efektu sklejenia, rozmazywania się i kruszenia. Indecent Exposure Mascara (99zł) dzięki spiralnemu i falistemu krojowi włosia, szczoteczka Zoom Out nadać ma idealną separację, zapewniając długie i obfite rzęsy. Ciekawą propozycją jest baza Photo Finish Lash Primer (99zł) która ma sprawić że tusz utrzyma się w stanie nienaruszonym przez cały dzień bez efektu kruszenia. Dodatkowo zapewnić ma rzęsom widoczne zagęszczenie i wydłużenie.

 

 

Na lato marka Smashbox lansuje dwa produkty: szminki Be Legendary klik w nowych, soczystych odcieniach oraz innowacyjny produkt Insta-Matte czyli matujący top coat. Insta-Matte Lipstick Transformer zapewnia prawdziwą transformację wykończenia szminki z lśniącego w aksamitnie matowe. Bezpudrowa formuła żelu zmatowi każdą pomadkę, bez utraty głębi koloru, przesuszenia czy nieprzyjemnego uczucia na ustach.

 

False Lash Wings Mascara  czyli tusz do rzęs z asymetryczną szczoteczką to dla mnie dziwak. Może idzie go oswoić ale póki co efekt jest marny bo tusz kompletnie nie podkręca i nie wydłuża moich rzęs. Jedyne co uzyskuję to mocna czerń i pokrycie rzęs a to za mało by wzbudzić mój zachwyt. Jeśli miałabym wskazać mascarę L’oreal, która się u mnie obecnie sprawdza to będzie to niewątpliwie  Volume Million Lashes So Couture.

 

 

Dawno nie miałam nowości w postaci drogeryjnego podkładu. Podkład Super Stay 24H (ok. 40zł) to następca podkładu Affinitone 24H. W nowej odsłonie formuła podkładu została dodatkowo wzbogacona krzemionką – substancją mineralną pochodzenia naturalnego, silnie absorbującą sebum i wilgoć, dzięki czemu podkład rozprowadza się po skórze łatwo i przyjemnie. Podkład występuje w sześciu odsłonach kolorystycznych, całkiem jasnych dlatego zadowoli pod tym względem większość polek. Wygląda całkiem dobrze na skórze ale mam wrażenie, że po kilku godzinach jest strasznie wyczuwalny i gdy tylko dotknę skóry puder pozostaje na dłoni, słowem nie stapia się z cerą tak jakbym sobie tego życzyła.

 

 

 

Temat konturowania, ostatnio za pomocą produktów kremowych, jest mi znany i przeze mnie lubiany. Niestety w przypadku palety Infallible Sculpt marki L’oreal fajerwerków nie będzie. Począwszy od opakowania które jest tandetne i wykonane z kruchego plastiku po kolor, który w przypadku odcienia 03 dark jest mocno pomarańczowy i nie do wykorzystania. Bardzo słaby produkt w wysokiej cenie (w zależności od miejsca, natomiast w Rossmannie około 76zł).

 

 

Bardzo miłe zaskoczenie czyli pojedyncze i bardzo satynowe cienie (13zł) marki Misslyn. Dzięki wysokiej zawartości pigmentów zapewniają wyjątkowo intensywny kolor. Długotrwała formuła sprawia, że cienie nie osypują. Bardzo przyjemna struktura, kolory (do wyboru aż dziewięć kolorystycznych wariacji) no i niska cena. Naprawdę warto się im przyjrzeć.

 

 

 

Znacie coś z powyższych? Koniecznie dajcie znać w komentarzach jakie macie doświadczenia. A już jutro post z nowościami z kategorii „pielęgnacja”.
Obsession