Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
1 Cze

Angel Muse #hatetolove

W kwietniu tego roku Thierry Mugler wzbogacił znaną chyba wszystkim z Was linię Angel o „futurystyczny smakołyk” Angel Muse. Tak jak oryginalny Angel z 1992 roku stanowił pierwsze perfumy gourmandowe, tak nowa edycja opisywana jest mianem pierwszego gourmandowego zapachu wetiwerowego dla kobiet. Angel Muse nadciąga by odnowić styl gatunku perfum gourmandowych.  Kompozycja ta zawiera słodki akord kremu z orzechów laskowych z dodatkiem eleganckiej, drzewnej wetiwerii balansującej kremową słodycz.

Thierry-Mugler-Angel-Muse5

Nuty: krem z orzechów laskowych, róża, wanilia

W galaktyce Angel ukazuje się niezidentyfikowany eliptyczny obiekt, nowe ciało astralne, które bardzo kojarzy mi się z ósmym pasażerem Nostromo (Wam również?). Awangardowy i piękny, zaskakujący, opływowy i aerodynamiczny. Smukła sylwetka, seksowne kształty, które dezorientują zmysły. Projekt flakonu przypomina “kosmiczny kamień” wykonany z eliptycznego, srebrnego pierścienia, z łagodnie bursztynowym, nagim szkłem w swojej centralnej części, nawiązującym do powierzchni Marsa.

Zapach Angel w 1992 roku otworzył do tej pory nieodkryte morze możliwości dla twórców zapachów. To jak nowa gama na pięciolinii muzyka czy niespotykane wcześniej barwy w malarskiej palecie. Wprowadzając do zapachów nuty znane do tej pory jedynie z cukierni, Angel sprawił, że potencjał przemysłu perfumeryjnego eksplodował. Angel to obfitość rozkoszy i przyjemności. Aby opisać jego smakowite nuty, uzależnieni od zapachu wspomnieliby o pralinkach, wanilii, marmoladzie z czerwonych jagód w towarzystwie waty cukrowej i karmelizowanych jabłek, wszystkich smakach, które pamiętamy z dzieciństwa. Odkąd zapach Angel pojawił się na rynku, stał się ulubieńcem milionów kobiet i inspiracją dla niezliczonych smakowitych i słodkich zapachów, kapiących owocami, ociekających karmelem, lukrecją i mnóstwem innych słodkości… od których nierzadko aż się „lepiły”.

Thierry-Mugler-Angel-Muse4

Angel Muse zrodził się z eksplozji duetu kremu orzechowego i wetiweru. Nigdy wcześniej nie wąchany, polaryzujący zapach, który nie pozostawia nikogo obojętnym: kwintesencja marki Mugler. W ten sposób rodzina zapachów gourmand powiększa się o pierwszy kobiecy zapach „gourmand-wetiwer”- smakowito-drzewny. To perfekcyjna równowaga między smakowitością nowego rodzaju: subtelnym, miękkim, delikatnym, ale niebezpiecznie uzależniającym kremem orzechowym… w nadmiarze. Pociągającym i apetycznym. Po przeciwnej stronie: wetiwerer, uważany za jedną z najszlachetniejszych nut drzewnych w perfumeryjnej palecie. Obie nuty sprawiają, że zapach na skórze jest zmysłowy i wprowadza ją w wyjątkowe wibracje.

Zmierzenie się z wyzwaniem stworzenia zapachu Angel naszych czasów; próba stworzenia zapachowego szoku, uderzenia, jakie spowodował Angel w 1992 roku. Musiałem go zrozumieć i uporać się z nim, nie pozwalając by zbytnio onieśmieliła mnie jego legenda, jego „wielkość”. Poza aspektem twórczym, chodziło również o spotkania, poczucie dzielenia się i absolutnego zrozumienia i połączenia z teamem Muglera. Niesamowita motywacja wokół tego projektu, która poszła jeszcze dalej niż po prostu tworzenie formuły. Jak opisałbym Angel Muse? Promienny, pyszny i elegancki o zachwycającej obfitości... oraz pełni. Kiedy czuję go na kimś, zdaje się być chmurą, które mnie przytłacza, łapie, a potem nie chce wypuścić. To rozkosz, prawdziwie kobiecy i uzależniający zapach.

Quentin Bisch, perfumiarz Givaudan

Georgia May Jagger użyczała swojego wizerunku linii Angel przez ostatni rok. Dziś tajemnica i tradycja przeszła z matki na córkę – z Jerry Hall na Georgię May Jagger. Na nowym projekcie, Georgia May Jagger oddaje się swojemu uzależnieniu. Zanim uchwyci flakon i przyciśnie go do siebie, zastępy galaktycznych elips i „magiczne kręgi” dzięki sile grawitacji kosmicznego kamienia gromadzą się wokół niej, niczym otulający wicher. Ona – metafora oddania się uzależnieniu – tak jakby nie istniała żadna możliwa ucieczka od tej zapachowej nirwany.

 

Thierry-Mugler-Angel-Muse3

Thierry-Mugler-Angel-Muse

Eau de parfum Angel Muse:
flakon z możliwością napełniania 30 ml – 259 zł, 50 ml – 379 zł
wkład 50 ml -319 zł

Obsession
  • Ja klasycznego Angela nie przełykam;) a ten choć zupełnie inny to tak naprawdę też nie mój;) Ale Mugler wie jak robić perfumy, to trzeba mu na pewno przyznać;) Ja lubię Aliena i jego flankery;)

    • Aniu a jakiś ulubieniec Alien? jest taki? 🙂 ja podchodziłam kilka razy ale nie jestem w stanie podac jednego, ulubionego

      • Podoba mi się klasyk oraz Sunessence – te dwa najbardziej. Nie poznałam jeszcze Aqua Chic, ale on jest już niedostępny stacjonarnie… a żałuję, bo ma frezję w składzie, a ja kocham perfumy z tym kwiatem;) Mam nadzieję, że gdzieś dorwę próbkę Alien Aqua Chic;)

        • Dziś dorwałam Thierry Mugler Alien EDP, ale to piękny zapach <3 WOW

          • Otóż to Kasiu, piękny;) Ja jestem fanką jaśminu w perfumach, więc wiadomo;) Są jeszcze flankery i je też warto poznać:)

          • Przez ostatnie dwa dni nosiła je na skórze i już wiem, że zdecyduję się na cały flakonik *.* no piękne są

  • Oooo nie, nawet u Ciebie disquis:D ostatnio miałam problem żeby wejść na Twojego bloga. Starsze wpisy się pokazywały na liście czytelniczej etc. Ogolnie coś było nie halo, ale mam nadzieje, że już będzie ok:)
    Zapach testowalam w perfumerii i o dziwo podoba mi się bardzo;) podpada pod kategorie mogłabym mieć 😉

    • Disqus jest od wczoraj 🙂 Wizualnie jest fatalny 😀 ale nie mam wyjścia
      przy WordPress więc mam nadzieję, ze lada dzień się do niego
      przyzwyczaję 😀
      tak mogło być bo były przenosiny i kilka postów naraz więc też widziałam na liście czytelniczej kilka wpisów pod rzad 🙂 teraz juz jest normalnie 🙂 wsio przeniesione i zaktualizowane

      • Pewnie się szybko przyzwyczaimy;) a sama robiłaś te przenosiny? Ciężko coś takiego ogarnąć?

        • Całą zawartość bloga przenosiły osoby, które sie na tym znają 😉 Sama nie mam czasu a ponadto na pewno bym coś pokombinowała tak ze byłby jeszcze większy problem 😀

  • Sylwia S

    Wąchałam go ostatnio i pachnie pięknie, chociaż na lato wolę bardziej świeże i lekkie perfumy. Piękne, piękne, piękne zdjęcia!!!

    • Kochana, uważam podobnie: Angel (niezależnie od wersji) nadaje się na okres jesienno-zimowy lub wieczory. Nie wpadłabym na to by nosić go np. do pracy, to byłoby za dużo. Dziękuję za miłe słowa. Buziaki

  • Oooo, dawno u Ciebie nie bylam, a tutaj widze Disqus sie pojawil 😀 Super! Co do zapachu jeszcze nie testowalam… Co do klasyka Angela, to dla mnie ten zapach jest ciezki do noszenia, ma jakas dziwna nute w sobie, ktora mi nie odpowiada do konca. Ale inne, „lzejsze” odslony Angela zazwyczaj mi sie podobaja 🙂

    • Disqus jest od wczoraj 🙂 Wizualnie jest fatalny 😀 ale nie mam wyjścia przy WordPress więc mam nadzieję, ze lada dzień się do niego przyzwyczaję 😀
      Angel Muse jest słodki po stokroć ale na pewno przy okazji lżejszy od wersji pierwotnej. Koniecznie sobie powąchaj 🙂

      • A no wlasnie tak myslalam, ze musi byc od niedawna jakos 😀 Ladnie jest, nie narzekaj!
        Na pewno wyprobuje 😀 Chociaz powiem Ci, ze z zapachami Muglera mam love-hate relationship, wiec ten albo mi sie bardzo spodoba, albo nie 😛

  • Piękna butla <3 Nie mogę się doczekać, żeby go powąchać!

    • Koniecznie,moim zdanie mimo że jest słodszy jest też bardziej hmm przystępny

      • Mnie ostatnio kuszą różne oblicza słodkości 🙂

        • oby jedynie te zamknięte w kosmetykach 😀 ja ostatnio mocno walczę z pokusami spożywczymi tego typu

          • Generalnie to słodkości jakoś mnie nie kuszą. Raz na jakiś czas ciacho czy lody i wystarcza. Dzisiaj miałam słabszy dzień, ale na to chałwa idealnie pomogła 😛

          • nawet mi nie mów o chałwie 😀 wczoraj koleżanka przytaszczyła z Pragi ogromną czekoladę Studecka i tu lezy obok mnie 😀

          • He he he leży i zalotnie mruga do Ciebie 😛