Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
9 Lip

Vita Liberata

Wiosna i lato sprzyjają smarowaniu ciała wszelkimi brązującymi smarowidłami. Osobiście przez okrągły rok doceniam moc tego typu specyfików bo uwielbiam skórę muśniętą słońcem przy okazji niespecjalnie mając fun z leżenia plackiem na plaży. Dlatego zbawieniem dla mnie są balsamy, samoopalacze czy suche olejki, które w ekspresowy sposób nadają skórze koloru. Marka Vita Liberata jest obecna w mojej kosmetyczce od dawna. Pokazywałam już pianki, balsamy, które stosuję z powodzeniem zarówno na twarz jak i całe ciało. Dziś dwa kolejne produkty: puder mineralny Trystal3TM Minerals oraz suchy olejek Tahitian Monoi Oil. Zapraszam.

Trystal3TM Minerals to pierwszy na świecie samoopalający puder mineralny oparty na mice. Rewolucyjna, innowacyjna technologia łączy natychmiastową mineralną opaleniznę z progresywnie samoopalającymi składnikami dając efekt wypoczętej twarzy trwający aż do pięciu dni. Puder ten łączy zalety lekko kryjącego pudru brązującego z natychmiastowym efektem i pudru mineralnego o nieskazitelnie naturalnym wykończeniu. Formuła zawiera mikrokryształki, które odbijają światło, jest matowa i nie zawiera olejków, dzięki czemu cera staje się natychmiastowo świeża, gładka i promienna. Puder dostępny w dwóch odcieniach – Sunkissed (jasny i ten pokazuję Wam na zdjęciach) i Bronze (średni), wraz z luksusowym pędzlem kabuki, który posiada bardzo mięciutkie włosie. Puder mineralny należy aplikować na krem nawilżający lub podkład i nakładać na twarz, szyję oraz dekolt kolistymi ruchami, natomiast w większej ilości na kości policzkowe w celu wymodelowania rysów twarzy. Efekt przez kolejne aplikacje wzbogaca się i utrzymuję się do pięciu dni. To zdrowa, bardzo ładna opalenizna o lekko matowym wykończeniu, ale zalecam dobre otrzepanie pędzla rzed aplikacją by nie nałożyć od razu zbyt dużo, lepiej dokładać kolejne ilości i warstwy. Jedynym minusem jaki tu upatruję to słabej jakości opakowanie a dokładnie materiał z którego jest wyprodukowane. Za cenę 175zł (bo tyle puder kosztuje w perfumerii Sephora) spodziewałabym się czegoś konkretniejszego niż kruchego plastiku.

Vita-Liberataxxx1
Vita-Liberataxxx4
Vita-Liberataxxx
Vita-Liberataxxx6

Marula Dry Oil Self Tan to wszystko czego potrzebujesz na wakacyjny letni czas. Pierwszy na świecie produkt samoopalający z wysokim filtrem SPF 50. Orzeźwiająca i lekka konsystencja olejku posiada wiele cennych właściwości które są doskonałym uzupełnieniem przy opaleniźnie. Marula Oil jest czterokrotnie bardziej nawilżający niż olejek arganowy oraz zawiera cztery razy więcej witaminy C niż pomarańcze dlatego odbudowuje skórę i dogłębnie ją nawilża. Technologia zastosowana w olejku nadaje stopniową i naturalnie wyglądającą opaleniznę, która już po jednej aplikacji utrzymuje się nawet czterokrotnie dłużej niż po zastosowaniu innych produktów samoopalających.  Olejek można używać przed wakacjami aby zapewnić sobie długotrwałą naturalnie wyglądającą opaleniznę oraz w czasie ekspozycji na słońce w celu najwyżej ochrony przed promieniowaniem UVA i UVB. Olejek  zapakowano w butelkę pojemności 100ml z matowego szkła. Wewnątrz odnajdziemy brunatną, nieco oleistą ciecz z drobinkami złota. Preparat nakładać należy kolistymi ruchami na suchą skórę i pozostawić na co najmniej jedną godzinę przed spłukaniem. Kolor jest złocisty ale jest to opalenizna dość hmmm brudnawa, dlatego lubię po 2-3 godziny od aplikacji zmyć pod prysznicem jej nadmiar. Kolor może w pierwszym momencie zniechęcić ale po dokładnym rozprowadzeniu skóra wygląda naprawdę bardzo atrakcyjnie. Ręce zalecam umyć dokładnie i szybko niemniej produkt ładnie zmywa się z rąk wodą z mydłem (nie zakładam więc w tym przypadku rękawicy ochronnej). Olejek jest suchy i rzeczywiście ładnie wchłania się w strukturę skóry nie lepiąc się i nie klejąc – za to ogromny plis, zaraz po aplikacji bez problemu można nakładać ciuchy.

Skład olejku: Dihydroxyacetone Octocrylene Marula Octinoxate Octocrylene 9%, Octinoxate 6.8%, and Avobenzone 3%: Sunscreen. Water, Dihydroxyacetone, Glycerin, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Mica, Cymbopogon flexuosus (Lemongrass) oil, Cucumis Sativus (Cucumber) Extract, Citrus aurantium amara (Bitter orange) flower oil, Dimethyl isosorbide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Caramel, Tin oxide, CI 77491 (Iron oxides), Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Gardenia Taitensis Flower Extract, Sorbitol, Sodium Citrate, Silica

Jak widzicie powyżej, zarówno puder mineralny jak i olejek zawiera w swym składzie Dihydroxyacetone, czyli substancję barwiącą skórę, która występuje w samoopalaczach i jest odpowiedzialna za trwałe nadanie skóry koloru. Uspokajam natomiast, że pomimo tego nie ma tu typowego dla samoopalaczy zapaszku, wszystko z uwagi na zastosowaną w produktach Vita Liberata technologię no smell.

Vita-Liberataxxx3
Vita-Liberataxxx2
Vita-Liberataxxx9

[lewa noga bez olejku, prawa z olejkiem]

Vita-Liberataxxx8

[obie nogi pokryte olejkiem, efekt zaraz po naniesieniu i wchłonięciu]

Vita-Liberataxxx99

Obsession
  • Na olejek się nie skusiłam, chociaż samoopalacz w piance nazywam swoim objawieniem. W życiu nie sądziłam, że pokocham się z takim produktem.
    Mimo wszystko, czekam aż VL wprowadzi swoje rozświetlacze do ciała, które są dostępne w UK. To są dopiero cuda.

  • Puder mam i bardzo lubię – choć u mnie jakościowo plastik jest bardzo okay i ma też siteczko, a olejek lada dzień będzie u mnie i nie mogę się go doczekać!:))

  • Olejek wygląda kusząco 🙂 Obecnie używam pianki VL i jestem zadowolona 🙂

  • Bardziej zainteresował mnie puder:) pomimo kruchego plastiku;) pozdrawiam Kasiu**

    • Po za tym kruchym tworzywkiem wszystko jest cacy więc staram się na to przymknąć oko 😉
      Pozdrawiam Cię Aniu i przesyłam buziaki :*

      • Pewnie też bym przymknęła oko bo zawartość taka fajna;) dobranoc***

  • Kosmetyko Fanki

    Olejek pięknie się prezentuje, ja mam obecnie z nuxe z wersją z drobinkami, też fajnie rozświetla skórę 🙂

    • masz na myśli ten olejek nuxe? 🙂

      • Kosmetyko Fanki

        Tak dokładnie ten 🙂

        • bardzo go lubię 🙂 jest idealny do letniego rozświetlenia skóry 🙂

          • Ewela

            Ja stawiam na Nuxe, jest nieodzownym elementem mojej letniej pielęgnacji, super efekt i cena bardzo dobra zwłaszcza gdy wpadnę na promocje 🙂 Zawsze mam zapasy hiihi

          • Też zawsze mam w pogotowiu butelkę olejku Nuxe 🙂 to już kosmetyk kultowy

  • Bardzo polubiłam ten olejek- daje naprawdę fajny efekt i nie śmierdzi samoopalaczem:)

    • Maniu Ty chyba masz bardzo jasną skórę? mieszasz go z balsamem czy solo nakładasz tylko w bardzo małej ilości? nie jest zbyt ciemny?

      • Teraz już nakładam go samodzielnie, bo lekko jestem opalona, ale wcześniej musiałam mieszać go z balsamem w stosunku 1:1, mimo, że nie jestem jakoś bardzo jasna:)

  • Rzeczywiście olejek daje fajny efekt 🙂 Jak się kiedyś przekonam do samoopalaczy, to może go spróbuję 😉

    • one mi ratują tyłek cały czas 😀 ale ja nie lubię leżenia plackiem a jeśli już nawet się zdecyduję to efekt jest czerwony :/ wolę tubki!

      • Widzisz, ja się w ogóle nie opalam i to jest kwestia zdrowego rozsądku i tego, że nie potrafię tak jak Ty leżeć plackiem na słońcu. Mimo to, jeśli już mnie złapie słońce, to mam ładny brązowy odcień opalenizny. Nauczyłam się jednak, że bladość mi nie przeszkadza 😉

  • Barbara P.

    Faktycznie ciut brudnawy efekt, ale fajny. Fajnie, że nie czuć go typowym samoopalaczem 🙂

    • wiesz, mi to tam nie przeszkadza ale wiem, że niektórzy rezygnują z samoopalania właśnie z tego powodu więc to istotna jest informacja 🙂

      • Barbara P.

        No niby znieść się da, ale jak dla mnie lepiej jak nie ma tego zapaszku 🙂

  • Znam i olejek i puderas, dobre ci to:) Puderas daję na cały fejs:D

    • ja też na całą buzię i szyję 🙂 na policzki daje więcej i jest bosko <3

  • WOW! Jaki efekt na skórze!!!

  • uuuu jakie nunie <3 a ja te samoopalacze porozdawałam – teraz żałuję

    • ten olejek dla totalnego bladziocha to wg mnie mogłoby być za dużo 😉

      • ooo dobrze wiedzieć 🙂 to nie żałuję!!!

  • Bardzo ciekawe produkty, choć jak piszesz przy takiej cenie zwraca się uwagę na wszystko, opakowanie również 🙂