Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
25 Wrz

Yonelle Bodyfusion

Która z nas nie marzy o skórze ciała sprężystej i gładkiej? O kosmetyku stworzonym dla zaspokojenia potrzeb wymagającej skóry, która z każdym rokiem traci na elastyczności i jakości (w ogólnym pojęciu)? Myślę, że odpowiedź znalazłaby się szybko w postaci lasu rąk w górze. Sama należę do grupy kobiet, która ma swoje latka, uważnie przygląda się zachodzącym zmianom i dba pieczołowicie o to co i jak nakłada na skórę, podglądając przy tym efekty. Tym bardziej cieszy gdy efekty są odczuwalne, a skóra sprężysta, elastyczna i otoczona naprawdę fajną, kompleksową opieką. Linia Bodyfusion marki Yonelle to luksusowa, wszechstronna pielęgnacja ciała, łącząca skuteczność z wyjątkowymi właściwościami aplikacyjnymi. W kosmetykach wykorzystano najbardziej znane składniki aktywne anti-aging takie jak retinol, czy kwas hialuronowy o różnej wielkości cząsteczek. Ich zastosowanie i zwiększenie przenikania dzięki nanodyskom pozwoliło uzyskać efekty w redukcji niedoskonałości takich jak cellulit czy rozstępy oraz poprawie jakości i kondycji skóry – jej elastyczności, jędrności i sprężystości. Wszystkie produkty z linii Bodyfusion uzupełniają się i wspierają nawzajem swoje działanie i dają świetne efekty w zwalczaniu cellulitu i rozstępów.

mezoroller3

Wybrałam sobie dwa produkty, których byłam najbardziej ciekawa:  Yonelle Bodyfusion Mezoroller + Extra Firming Cream oraz Yonelle Bodyfusion Hydrolipid Cream. Jeden i drugi zamknięto w sporych rozmiarach (200ml) opakowaniach typu airless, które starczyły na około trzy miesiące regularnego stosowania.

Extra Firming Cream to wygładzająco-ujędrniający, biofuzyjny krem do pielęgnacji ciała. Śmietankowa, lekka struktura natychmiast wtapia się w skórę, dostarczając odpowiednich substancji redukujących niedoskonałości oraz przywracając jej aksamitną strukturę. Krem aktywnie niweluje cellulit oraz rozstępy, dając najlepsze rezultaty w połączeniu z mezoterapią mikroigłową. Znacznie zmniejsza obwód ud oraz wyraźnie redukuje tkankę tłuszczową (oczywiście wszystko to w połączeniu z równie regularną aktywnością fizyczną, która u mnie nieustannie dotyczy spacerów z psem i biegania). By spotęgować działanie kremu używałam dołączonego do zestawu Mezorollera (Mezoroller 0,2 czyli 1200 certyfikowanych igieł o długości igły 0,2 mm każda, osadzonych na ruchomym wałku, pokrytych jest tytanem), który posiada niewielkie igiełki stymulujące skórę i aktywność preparatu. Zabieg w domowym zaciszu polega na  mikronakłuwaniu skóry w problematycznych partii ciała (brzuch, pośladki, uda, ramiona) zgodnie ze schematem z opakowania. Należy delikatnie naciągać skórę wolną ręką i rolować (przesuwać wałek z igłami po skórze) szybkimi ruchami 4-5 razy każdy obszar danej partii ciała. Najpierw pionowo, potem poziomo, a na końcu ukośnie, co da najlepsze rezultaty. W zależności od wielkości partii ciała rolowanie powinno trwać około 5-7 minut. Ważne jest że Mezoroller jest urządzeniem osobistym, które może być używane wyłącznie przez jedną osobę a mikronakłuwanie można wykonywać wyłącznie na zdrowej skórze. Po każdym zastosowaniu urządzenie należy opłukać pod bieżącą wodą a następnie spryskać płynem do dezynfekcji i wysuszyć. Cały zabieg (krem i mikronakłuwanie) to przyjemny i bezbolesny zabieg do stosowania w zaciszu domowym, który spektakularnie wygładza skórę oraz likwiduje cellulit i rozstępy. Dzięki mikronakłuciom mezorollera, krem skutecznie i błyskawicznie wnika w głębsze warstwy skóry, powodując nieprzeciętne efekty w postaci niezwykle sprężystej, elastycznej i wyrównanej skóry.

_dsc0539
Hydrolipid Cream to intensywnie nawilżający do ciała na bazie składników biozgodnych ze skórą, o pięknym, świeżym, otulającym ciało kobiecym zapachu (podobne aromaty są w kremie Extra Firming). Ma nowoczesną, lekką, śmietankową konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Jest bardzo przyjemny i komfortowy w użyciu. Bogaty w substancje aktywne, które zatrzymują wodę w naskórku, nawadniają i hamują procesy starzenia się skóry. Krem zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości i ukojenia, nadaje skórze ekstra gładkość i elastyczność. Regeneruje barierę i płaszcz hydrolipidowy skóry, permanentnie uszkadzany przez substancje myjące. Dzięki temu działa ochronnie, zapobiega objawom wysuszenia i zmniejsza skłonność do podrażnień. Skóra staje się jędrniejsza, aksamitnie miękka i delikatna w dotyku.

mezoroller1 mezoroller5

_dsc0396

Obsession
  • Roller nie jest dla mnie, ale same kosmetyki chętnie bym sprawdziła:)

  • Ta rolka z igłami mnie przeraża, chociaż słyszałam, że potrafi zdziałać cuda i generalnie jest bardzo chwalona.

    • czego się nie robi dla pięknej skóry 😉 a tak poważnie, to brzmią może
      strasznie ale nie wywołują bólu więc uspokajam 🙂 to raczej taki
      przyjemny, intensywniejszy masaż skóry 🙂

  • 3 miesiące stosowania? Wow! U mnie to by były góra 3… Tygodnie:D
    Taki Roller mam do twarzy z innej firmy, ale jeszcze nie podjęłam wyzwania żeby użyć 😛

    • no prawie trzy, one mają takie śmietankowe konsystencje ze stosowałam naprawdę niewiele 🙂 bo po prostu nie ma takiej potrzeby 🙂 a dodam ze moja skóra jest sucha 😉 roller ma niestety ważność, tylko 2 miesiące ale trochę przedłużyłam jego żywotność 😉 szkoda ze to nie tak na zawsze…

      • No ja właśnie też mam suchą:/ o, to ciekawe ile ten mój ważny. Ja myślałam, że coś takiego nie ma terminu, a trzeba tylko pilnować by dezynfekować. Muszę poczytać czy przy moim jest tego typu info.

        • no właśnie ma! sama się zdziwiłam o.O sprawdź sobie koniecznie to swoje urządzonko tortur 😀

  • Ogromnie marka mnie ciekawi. Te cuda brzmią fantastycznie. Tylko te igły, wiem – certyfikowane i bezpieczne, ale trochę obawiam się ich.
    Choć strach jest duży to gdybym dostała to bez wahania bym sięgnęła po ten przyrząd 🙂

    • czego się nie robi dla pięknej skóry 😉 a tak poważnie, to brzmią może strasznie ale nie wywołują bólu więc uspokajam 🙂 to raczej taki przyjemny, intensywniejszy masaż skóry 🙂

      • O tao chcę to poznać w takim razie. Yonelle mnie ciekawi od dawna, a to cudo intryguje.

  • Wpisałam na swoją chciejlistę 🙂