Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
20 Paź

Dior Flash Luminizer

Większość pewnie wie, a jeśli nie to teraz ponownie to obwieszczam, że uwielbiam wszelkie rozświetlacze w różnorodnych formułach i konfiguracjach. Ucieszyła mnie więc bardzo możliwość wypróbowania nowości marki Dior. Flash Luminizer, to zainspirowany technikami rozświetlania twarzy wprost z pokazów mody, rozświetlacz, którym za pomocą pędzelkowatego aplikatora ma sprawić, że twoja cera będzie promieniała subtelnym blaskiem. Nie wiem od czego zacząć: cena vs pojemność czy od efektu jaki daje na mojej skórze? Oba aspekty mocno kontrowersyjne.

_dsc0549 dior-flash-luminizer3

Flash Luminizer kosztuje 185,00zł! I może nawet przebolałbym te kwotę gdyby nie fakt, że w opakowaniu w formie pisaka mamy uwaga! zaledwie 2.5ml produktu. 2.5ml! Wiem, że taki kosmetyk stosuje się miejscowo ale znam swoje możliwości i zarówno korektory i wszelkie tego typu produkty schodzą u mnie jak woda, a więc 2.5ml, nie kracząc, starczy mi pewno na zaledwie kilka do kilkunastu zastosowań (kilka mam już za sobą więc spodziewam się rychłego końca).

Nie mniej boli mnie jednak efekt na mojej suchej/ czasem po prostu odwodnionej skórze. Formuła jest lekka, średniokryjaca ale niestety mimo, że idealnie rozprowadza się na skórze, nie wygląda na niej dobrze (zwłaszcza w okolicach oczu a tam głównie nakładam Flash Luminizer). Z trójki dostępnych kolorów mam numer 02 czyli Ivoire, jasny, naturalny odcień który bardzo dobrze dopasowuje się do odcienia mojej skóry. Gwarantowany blask po zastosowaniu Flash Luminizer jest nawet widoczny, rozjaśnienie również ale niestety produkt jakby się rozwarstwiał czy warzył? w każdym razie nie wygląda zbyt atrakcyjnie, a już na pewno nie w kącikach oczu a tam zaleca się m.in. stosować. Pozostaje mi się nim cieszyć na innych partiach twarzy (bogata w mikrosfery kwasu hialuronowego formuła pomaga wypełnić zmarszczki mimiczne oraz wygładzić skórę a więc super jak dla mnie), z tymże uciecha ta będzie na pewno krótkotrwała (patrz wyżej). Szkoda.

dior-flash-luminizer4_dsc0594dior-flash-luminizer6

Obsession
  • A ja z kolei bardzo dobrze go wspominam, ale miałam go jeszcze w czasach starego opakowania. Może coś tam pozmieniali w składzie wraz ze zmianą szaty?:/

  • Po pierwsze uwielbiam Twój blog, jest tutaj wszystko co lubię i mam wrażenie, że tak jak ja jesteś kosmetyczną pasjonatką 🙂
    Co do korektora rozświetlającego marki Dior, chciałam go kupić, lecz zdecydowałam się na Estee Lauder i widać dobrze zrobiłam.
    EL super mi się sprawdza, lecz mililitrów ma jeszcze mniej..bo 2,2 🙁

  • Och, czyli rozczarowanie jednak…. Ja bardzo lubię korektory z pędzelkiem. A tu rozświetlacz w takiej formie – brzmi fajnie:). Szkoda, że jednak ma minusy…

    • Wierz mi Aniu, że smutkiem pisałam tą recenzję 🙁

      • Wiem, tak to jest czasami, że nawet kosmetyki marek selektywnych nie zawsze idealnie wpisują się w nasze oczekiwania… Na szczęście są to rzadkie sytuacje.

  • Agata T.

    A to psikus. W życiu nie wydałabym na kosmetyk o pojemności 2ml prawie 200 złotych o.O

    • ja bym wydałaby gdyby działał super ale pojemność to też nadal kontrowersyjna 😉

  • Dla mnie takie pisaczki są wydajne. Zawsze mam problem ze zużyciem korektora:P Pewnie dlatego, że nie nakładam na pół twarzy tak jak dziewczyny z YT. No, ale tutaj rzeczywiście mimo wszystko stosunek ceny do wydajności wypada średnio. No i tak jak mówisz działanie nie zachwyciło. Szkoda!
    Ps. co tam ciekawego było na spotkaniu Organique? Musiałam odmówić bo nie mogłam dojechać:P

    • no Ty na pewno używasz mniej kolorówki niż ja ale rzeczywiście korektorki to zużywam szybko 😀 wiec takie pisaczki są mało wydajne no i mało ekonomicznie przy takiej cenie jak tutaj 😉 Organique przedstawiło nową, aloesową linie do pielęgnacji skóry twarzy: maski, micelek i krem z fajna pompką 😀 małe, raczej kameralne spotkanie połączone ze śniadaniem 🙂

      • Czy mniej to ciężko powiedzieć bo używam tego i owego. Rozświelacze, bronzery, bajery, ale chyba mniej nakładam bo nie wiem jak to inaczej wyjaśnić 😀 No na pewno też nie da się ukryć, że takie w pisaku są mniej wydajne niż tubki, które mają często 6ml. Ja kiedyś miałam taki pisak L’Oreal to pamietam, że dziewczyny pisały o wydajności typu 1,5-2,5 mies. Mi chyba wystarczył na 6 mies.;)
        A bo pewnie też wiele osób nie mogło dotrzeć z rana tak jak ja. Widziałam właśnie u siebie juz tą linię. Śmieszna ta pompka, w pierwszym momencie nie widziałam jak wycisnąć 😛 Wzięłam próbkę tego kremu. Wydaje mi się fajny i ładnie pachnie więc juz sobie o nim myśle:P a niepowinnam! Mi się jeszcze spodobała seria kaszmir pd względem zapachu. Chociaż pewnie on się nie każdemu spodoba bo słodki.

        • Mi takie w pisaczku i takie jak np. ma Catrice jak błyszczyk to szybko się kończą, te drugie dodatkowo nigdy nie do wykorzystania w 100% czego nie lubię :/ Jeśli chodzi o Organique to interesuje mnie linia arganowa i macadamia bo to sobie wypatrzyłam ostatnio w katalogu i teraz sobie ostrze na ząbki a też, podobnie jak Ty, nie powinnam z wiadomych względów 😀 no było niestety mało osób ale miejsce w sam raz na ta ilość 🙂 mam nadzieję że niebawem będzie w końcu okazja do zobaczenia

          • Ja miałam z Organique olej arganowy i olej makadamia. Oba mi służyły, ale makadamia lepiej. Jeszcze taki olejek w kremie makadamia, ale to tylko próbki. Choć Tobie pewnie chodzi o te argan shine do włosów;)
            Ano może kiedyś będzie okazja;) Niestety większość dzieje się w Wawie:D Ale w sumie Ty masz jeszcze dalej z Poznania;)

          • nie, nie do włosów 🙂 do ciałka, o takie cuda 🙂 https://uploads.disquscdn.com/images/cd637b3f5192e74c1ffc164f6c378a914002ddc0777bc1c7aac6b657a2897ee1.jpg

            ja mam dalej ale podróż to około 2,5h wiec nie ma strachu 😀

          • A to wszystkie je znam:) najlepiej wspominam olej macadamia w tej standardowej formie no i lubie ten zapach, takie ciasteczko 😉