Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
23 Lis

L’Oreal False Lash Superstar Mascara

Superstar w tytule ale czy rzeczywiście produkt jest taki super? Nazwa mocno zwodnicza bo według mnie to jedna z najgorszych mascar z jakimi miałam do czynienia. Dlaczego? Nie chce mi się przytaczać obietnic stawianych przez producenta, nawet o nich wspominać bo nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, która okazała się być rozczarowująca. Prawda jest taka, że niezależnie od wszystkich czynników mascara ta kruszy się z czasem i straszliwie osypuje. Próbowałam już wszystkiego ale po którymś tam razie dałam sobie po prostu z nią spokój i z dniem dzisiejszym ląduje w koszu, zaraz po napisaniu tej recenzji. Jestem zaskoczona faktem, że nie radzi sobie z trzymaniem się we właściwym miejscu bo mam doświadczenie z tuszami L’oreal, nawet tymi z białą częścią i często, w przeszłości byłam z nich zadowolona. Baza ma zapewne, prócz podbicia efektu, również scementować całość, a tu taka klapa. Po prostu po kilku godzinach noszenia dziwnym trafem okruchy wysuszonego tuszu (jakkolwiek obrzydliwie to brzmi) lądują w dolnych okolicach oczu co wygląda nieestetycznie i psuje cały mistery, makijażowy plan. Jestem wyrozumiała dla ścierającego się podkładu bo mam tendencję do dotykania twarzy w ciągu dnia, pomadka siłą rzeczy się  zjada a całość blaknie wraz z upływem czasu ale takiego faux pas nie jestem w stanie zaakceptować. Na nic zda się wyprofilowana odpowiednio szczotka z uwaga! włóknami Velcro. Bye, bye L’Oreal False Lash Superstar Maszkara! 

loreal-false-lash-superstar-mascara1 loreal-false-lash-superstar-mascara2 loreal-false-lash-superstar-mascara3

Cała moja opinia dotyczy wersji black.

Obsession
  • Lata temu bardzo lubiłam ten podwójny tusz L’oreal, tak jak piszesz- to było pierwsze na rynku rozwiązanie tego typu i zużyłam chyba ze trzy opakowania. Z sentymentu kupiłam ten i w moim odczuciu nie ma on nic wspólnego z tym sprzed lat- szkoda kasy i tyle:(

    • no też pamiętam te dobre lata 😉 nie mówię że wszystkie te podwójne rozwiązania Loreal są kiepskie ale tutaj się niestety nie udało 🙁

  • no czasem i tak bywa, sama miałam dotychczas same raczej dobre doświadczenia
    teraz czytam wizaz, nie jestem odosobniona więc nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia 😉
    pozdrawiam

  • Och, a to wpadka tuszowa…. Szkoda, że tak słabiutko wypada ten tusz. Ja lubię macary L’oreala i kiedyś używałam ich non stop, teraz to wiadomo, że ciągle coś testuję;) Nie miałam z żadną mascarą tej marki takich przygód…

    • no zdarza się najlepszym 😉 ale ta tutaj naprawdę jest kiepskiej jakości, co zresztą przed momentem potwierdziłam sobie na kwc czytając recenzje innych osób 😉

  • Uuu, bye, bye maszkaro:P
    Jeszcze mi się coś takiego nie przytrafiło, a najczęściej z tuszów L’oreala jestem b. zadowolona. Ten też swego czasu mnie kusił, ale ostatecznie go nie miałam. Ciekawe czy jakiś felerny egzemplarz czy one tak mają.

    • ja też mam dobre doświadczenia ale ten gagatek mi zalazł za skóre mocno 😉
      teraz czytam wizaz, nie jestem odosobniona więc nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia 😉

  • Dzięki za ostrzeżenie!

    • teraz czytam wizaz, nie jestem odosobniona więc nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia 😉