Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 Sty

Estee Lauder Pretty Shocking (230)

Według zapewnień producenta, nowa formuła Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick, zawiera specjalnie opracowaną technologię o nazwie Optical Pearl Blend, która optycznie powiększa usta i nadaje im elegancki połysk. Nie przeczę – hasło mnie zaintrygowało, obietnica pełnych ust skusiła i połknęłam ten haczyk. Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick to dwanaście kolorowych sztyftów zamkniętych w metalowej i ciężkiej skuwce zaopatrzonej w magnes. Spośród bogatej gamy posiadam odcień oznaczony numerem 230 o nazwie Pretty Shocking. To chłodna mieszanka intensywnego różu z migoczącymi drobinkami złota i fioletu, które widoczne są jedynie na sztyfcie, natomiast na ustach nadają lustrzany i mocno błyszczący efekt. Całość jest kremowa i jedwabista.

image

estee-lauder-pretty-shocking-230-6estee-lauder-pretty-shocking-230-2 estee-lauder-pretty-shocking-230-4

Efekt jest raczej subtelny, mocno połyskujący, a kolor wielowymiarowy i pryzmatyczny a usta rzeczywiście wydają się być pełniejsze. Znajdujący się wewnątrz kompleks nawilżający z kwasem hialuronowym wspomaga zdolność ust do przyciągania cząsteczek wody, zatrzymywania jej w skórze i zapewnia ustom ciągłe nawilżenie, miękkość i sprężystość. Jest to bardzo komfortowa pomadka, która z uwagi na panujące ujemne temperatury bardzo dobrze mi się sprawdza. Nie ma tu niestety wielogodzinnej trwałości no ale nie tego oczekiwałam. Pomadka nosi się na ustach około dwie godziny w zależności od intensywności w jedzeniu i piciu, po czym pomalutku i estetycznie znika. Pure Color Envy Hi-Lustre Sculpting Lipstick polecam wszystkim tym, którzy szukają lekkiego i naturalnego wyglądu ust z efektem powiększającym, i którym blisko jest do produktów typu dwa w jednym czyli tam gdzie pielęgnacja zamknięta jest w kosmetyku kolorowym.

estee-lauder-pretty-shocking-230-1
_dsc0200

Obsession
  • też gdzieś mam tę pomadkę ale patrząc na foty nic ich nie przebije <3 chyba nie pokazę

    • nim się wygrzebiesz to Estee zdąży opakowania zmienić 😀

  • Jaki śliczny kolor! Stworzony dla ciebie 🙂
    Te pomadki są piękne, już samo opakowanie to bajka 🙂
    Ja miałam kiedyś w sumie 2 szminki Pure Envy, ale one mi trochę wysuszały usta. Z pewnością te nowsze serie są pod tym względem udoskonalone 🙂

    • niestety nie mam porównania, bo starszych wersji nie znam 🙂
      mam jeszcze dwie Pure Color Envy Shine Sculpting Lipstick: koralowy nude o nazwie „Suggestive” oraz malinowo-fuksjowy z dodatkiem odbijających światło drobin „Passionate”, ale obie również w nowych odsłonach. Z takich starszych, co trąca myszką :d to mam dwie Estee Lauder Signature Lipstick ale trzymam je już tylko z sentymentu i z uwagi na piękne, złote i bogato zdobione skuwki 🙂

  • Pięknie wygląda na ustach. Mam klasyczną Pure Envy w kolorze Powerful i też jest cudowna:). Pisałam o niej jakiś czas temu;). Myślę, że po nową też sięgnę z przyjemnością:)

  • Faktycznie efekt na ustach jest ładny. Choć wciąż ciągnie mnie do matów, ten subtelny i eleganci połysk jest kuszący 🙂

    • mnie to ciągnie do matów i do połysku, wszystko zależnie od dnia, okazji i nastroju 🙂
      czasem to i nawet zwykły błyszczyk mi wystarczy :]

  • Pomadka bardzo mi się podoba 🙂

  • Mam tą starszą wersję Pure Color Envy w kolorze 220 i absolutnie ja uwielbiam! <3

    • jeśli masz na myśli 220 Powerful to rzeczywiście przepiękny to egzemplarz 🙂

      • Jedna z moich ulubionych pomadek 🙂 Wiosną mam ochotę sięgać tylko po nią!

  • Ta pomadka jest po prostu przepiękna. Już jakiś czas temu ją testowałam i mi się jej zachciało, ale stwierdziłam, że mam tyle pomadek, że poczekam, aż ją dadzą w jakiejś promocji:D W zasadzie nie powinnam pomadek kupować już wcale, ale nie potrafię się opanować czasami widząc piękny kolor :DDD

    • nie wspomnę ile ja ich mam :>
      jedyne co mam na swe usprawiedliwienie to ciągłe i regularne używanie no i te piękne kolory obok których nie mogę przejść obojętnie 😀

      • To też jest moje usprawiedliwienie – używam ich ciągle i nie wychodzę z domu bez pomalowanych ust, a w ciągu dnia jeszcze reaplikuję kilka razy, także jakoś tam się zużywają. Miałam nadzieję, że w tym roku nie kupię ani jednej, ale jak są takie kusicielki, jak Ty, to ja nie wiem, czy mi się uda :DDD

        • nie mam dla Ciebie słów otuchy 😀
          myślę, że nie wytrwasz w tym noworocznym postanowieniu, ot co! :DDD

          • Dziękuję Ci bardzo, to bardzo pocieszające :DDD Zero wsparcia, naprawdę :DDD
            Żeby chociaż mi się udało kupić TYLKO 5 w ciągu roku, zamiast 25 jak w zeszłym. A jeśli w ogóle uda mi się kupić tylko max 3, albo faktycznie żadnej (to jest najmniej prawdopodobne, ale jednak wciąż jakaś szansa jest), to w nagrodę sobie kupię jedną pod koniec grudnia 2017 :DDD