Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
21 Sty

Nowości MAC Cosmetics

Pewnie już nikt nie pamięta mojego wpisu, który ukazał się przy okazji otwarcia pierwszego salonu MAC Cosmetics w Poznaniu – klik? Wcale się nie dziwię bo od tamtego momentu minęły już trzy lata! Ja jednak cały czas miałam w pamięci spędzone tam chwile i cienie mineralne, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wiedziałam, że prędzej czy później będę w ich posiadaniu. Trochę czasu upłynęło i skusiłam się na nie podczas składania mojego ostatniego zamówienia. Prócz nich zdecydowałam się na inne mineralne kosmetyki MAC, które pokażę w dzisiejszym poście.

MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-SkinfinishMAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish8

No ale zacznijmy od czegoś co było głównym czynnikiem sprawczym zamówienia czyli od wspomnianych cieni mineralnych. Cień do powiek Mineralize Eye Shadow (100zł), to wypiekane minerały zamknięte w pudrowej formule występujące w pięciu kolorach. Pigmentacja i migoczące kolory, które uzyskujemy po zmieszaniu mozaiki to coś fantastycznego. Mineralne kosmetyki MAC Cosmetics (zarówno pudry, bronzery czy cienie) są miękkie i mają tendencję do nadmiernego zbierania się na pędzlu. Dlatego trzeba będzie go dobrze otrzepać przed aplikacją tak by w przypadku cieni nie znalazły się one na policzkach. Niemniej jestem dobrej nadziei i z niecierpliwością czekam chwili kiedy nałożę na powieki wielowymiarowy, piękny grafitowy-fiolet o nazwie Young Punk oraz grafitowe złotko zmieszane z brązem i zielenią Gilt by Association. Jeszcze nie wiem czy będzie to aplikacja na sucho czy może na mokro, zobaczymy.

MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish7MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish2MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish6MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish1
Powyższe to nie jedyne cienie na które się skusiłam. Postanowiłam wypróbować także poczwórnych cieni mineralnych. Mineralize Eye Shadow x4 (185zł) to sześć palet, każda z czterema współgrającymi kolorami, to wyjątkowy Mineral-Rich Yeast Extract z mieszanką 77 minerałów, które odżywiają skórę i nadają jej jedwabiste krycie. Skusiłam się na zestaw fioletów o nazwie Medley of Mauves, zbiór zieleni A Harvest of Greens i złotko A Glimmer of Gold. Prawda, że piękne?
MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish3MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish13

A Glimmer of Gold

MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish11Medley of Mauves
MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish12
A Harvest of Greens

Przy okazji postanowiłam zamówić kultury puder wypiekany Mineralize Skinfinish czyli złocisto – morelowy rozświetlacz o nazwie Soft and Gentle i dodatkowo bronzer Cheeky Bronze o miedziano-złotym wykończeniu. Jeden i drugi ma piękny kolor jest bardzo mięciutki i jedwabisty. Mam nadzieję, że będę z nich zadowolona.  Dajcie znać jeśli używaliście mineralnych kosmetyków MAC i co o nich sądzicie. Przeglądając opinie w sieci trafiłam na bardzo różne oceny –  od zachwytów do pełnej krytyki.
MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish9MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish4MAC-Cheeky-Bronze-Mineralize-Skinfinish5

Obsession
  • Oj zielona i fioletowa czwórka piękne 🙂

  • Cieszę się, że podzielasz moją opinię @Marta 🙂

  • Wszystko jes przecudowne, te pojedyncze cienie są dla mnie trochę za ciemne, ale gdybym lubiła tego typu produkt to na pewno bym sie na nie skusiła!

  • Soft & Gentle również mam na swojej zakupowej liście. Tyle razy go widziałam, że na ten moment ciężko jest go sobie odpuścić 😀

  • Piękne to wszystko!

  • Evi Testuję i Komentuję

    super kolory 🙂

  • justitia

    nigdy nie miałam cieni mineralnych Mac, ale mam sporo innych produktów 🙂 swojego czasu bardzo się lubowałam w rozach mineralnych, ale jakos ostatnio poszly w odstawke. 🙂 rozswietlacze mineralne Mac uwielbiam!

    • A własnie przecież mam kilka róży mineralnych! bardzo je lubię ale jakoś ostatnio o nich zapomniałam, muszę je koniecznie odszukać 🙂

  • Kasiu, nie zaglądałam do Ciebie przez jakiś czas, bo wiedziałam, że jak zajrzę, znowu będę chciała pędzić na zakupy, a właśnie próbuję ograniczyć liczbę tego wszystkiego. Ale dzisiejszy tytuł… no cóż. Wiadomo. Musiałam. I NIECH CIĘ CHOLERA :P:P:P:P
    Te cienie są takie piękne!!! Sama nie wiem, czy bardziej podoba mi się zielona czwórka, czy te boskie pojedynczaki :).

    Co do minerałów, to uwielbiam róż Warm Soul, nigdy się chyba nie skończy :D, mam też Soft & Gentle i jakoś tak mi się wydaje za grubo zmielony. Niby pięknie się prezentuje, ale od dłuższego czasu prawie po niego nie sięgam, bo ręka sama chwyta reprezentantów klasycznej tafli. Muszę go odgrzebać, ciekawe, jakie teraz będę mieć o nim zdanie.

    • Kochana, podglądam Twoją walkę pod roboczym tytułem „minimalizm” i szczerze kibicuję bo też czasem czuję przesyt (choć może wyglądać to inaczej hihi). Soft & Gentle, Cheeky Bronze i Global glow (mam go od dawna) czyli moja silna grupa Mineralize Skinfinish ma rzeczywiście większe drobiny i niektórym może to przeszkadzać, zwłaszcza jesli ktoś lubi gładką taflę bez widocznych, migoczących cząstek.
      No a cienie? no co ja mam Ci powiedzieć na pocieszenie? skoro sama widzisz naocznie jakie one są piękne ♥♥♥

      • Z pojedynczymi cieniami pocieszam się, że i tak mi niedobrze w ciemnym smokey, ale przyznaję, jak zobaczyłam na palcach ten efekt, oszalałam z zachwytu <3. MAC powinien Ci dużo posypać za to niesamowite zdjęcie!

  • Mam do Ciebie pytanie – te cienie z Maca wyglądają mi podobnie jak Chanelowe czwórki. Czy możesz mi powiedzieć, według Ciebie – jak to się ma jakościowo? Chcę bowiem kupić jedną paletkę, ale ma być mała, max 4 lub 5 kolorów współgrających ze sobą, no i znajdę takie w Chanelu, czy w Diorze, czy w Macu właśnie te, które przedstawiasz na zdjęciach, ale chciałam się dowiedzieć, które wg Ciebie są najlepszymi i w które warto zainwestować? Chcę kupić tylko jedną, więc chciałabym wybrać tą najlepszą z nich wszystkich 🙂

    • Powiem tak… nie mam zupełnie porównania. Jedyną czwórkę jaka znam i z całego serca mogę polecić to paleta cieni Les 4 Ombres 268 – Candeur Et Experience z kolekcji Chanel Le Rouge Collection N°1 by Lucia Pica (pewnie już nie do dostania) – pokazywałam ją tutaj:

      http://obsessionbeauty.pl/2016/09/chanel-le-rouge-collection-n1-2.html

      Ta paletka jest pod każdym względem idealna: kolory, struktura, praca z nią i komfort noszenia.
      Jeśli chodzi o inne czwórki to: z Chanel mam z nowej kolekcji Coco Code Codes Elegants (274) ale jeszcze nie używałam, MAC z posta to też nowość, dopiero do mnie przyszły więc nie jestem w stanie nic Ci powiedzieć a Diora nie znam 😉 ale nigdy nie zatrzymuję się przy nim na dłużej bo słyszałam, że mają nieciekawą pigmentację, taką też zazwyczaj widzę w postach na blogach 🙂 i bardzo wiele osób na to narzeka.

      • Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź 🙂 Miałam miniaturkę Diorowej paletki kiedyś (przy zakupie tuszu była w zestawie), takie brązy delikatne. Nie lubiłam jej i nikomu bym jej nie poleciła, źle się nabierało na pędzel, na powiece zero koloru i w ogóle beznadzieja, tylko samo opakowanie słodkie, bo maluśkie 🙂
        Chanele tylko testowałam na razie i podoba mi się Tisse Rivoli i Tisse Gabrielle ze stałej kolekcji, ale nigdy wcześniej nie miałam z nimi do czynienia, także nie wiem, czego się spodziewać, czy w ogóle będę zadowolona, a nie chcę kupować produktu, który potem okaże się bublem…
        Mnie się z tej nowej kolekcji podobają Codes Subtils, ale nie widziałam na żywo, także nie wiem, jak z odcieniami, no i musiałabym dotknąć. Słyszałam też, że oni jakiś czas temu zrobili reformulację cieni i teraz jeszcze przyjemniej się z nimi pracuje, ale nie mam jak się sama do tego odnieść. W takim razie poszukam więcej komentarzy, swatchy i wszystkiego, co może mi pomóc podjąć dobrą decyzję, ale z Diorów całkowicie rezygnuję 😀

  • Mam ten bronzer i rozświetlacz i je uwielbiam 🙂 ogólnie kosmetyki MAC bardzo lubię, tylko podkłady się u mnie nie sprawdzają.

    • cieszy mnie to 🙂 jestem w takim razie dobrej myśli i sadzę że to był dobry wybór 🙂
      oczywiście dam znać za jakiś czas jak się u mnie sprawują
      buziaki :*

  • Ten bronzer robi na mnie naprawdę wrażenie- jest w pięknym odcieniu. Ja niestety do normalnych serii jestem nieco zniechęcony – miałam dwa zestawy cieni i były tragiczne. Aczkolwiek z wypiekami nie miałam do czynienia.

    • Ale co dokładnie Ci się nie sprawdziło? Ja ogólnie z MAC Cosmetics mam bardzo dobre doświadczenia, uwielbiam ich pomadki i róże 🙂 Z mineralnych produktów mam pomadki, które bardzo dobrze mi się sprawdzają i puder Global glow …

      • Mialam dwa takie zestawiki w ktorej w formie paskow byly 3 cienie i byly zerowo napigmentowane. Czy palcem czy pedzlem były beznadziejne. Pozniej roz w kremie ale wysechl mi w tempie ekspresowym. Z kolei mam paint pot jako baze i z trgo kosmetyku jestem naprawde zadowolona. Mozliwe tez ze mialam pecha. Bede musiala sie przelamac bo obecne limitowanki – ciezko od nich oderwac oczu.