Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
19 Mar

Bath&Body Works Almond & Vanilla

Choć uciekam od zimy i chłodnych klimatów jak tylko mogę tak z serią essential oli od Bath&Body Works chłodny znoszę łatwiej. Choć mamy drugą połowę marca i w kalendarzu podobno wiosna, niestety nie widać jej za poznańskim oknem. Nie dalej jak wczoraj śnieg zaszczycił nasze miasto i pozostawiał po sobie pierzynkę białego puchu. Prócz rozgrzewającej herbaty z miodem i cytryną z przyjemnością zafundowałam sobie długi relaks w otoczeniu wanilii i migdałowych aromatów.

Na serię Bath&Body Works Almond & Vanilla składa się aromatyczny peeling do ciała, kremowy żel pod prysznic, mgiełka zapachowa, lżejszy krem do ciała i olejek. Cała ta kumulacja sprawia że fantastycznie można zregenerować skórę po zimie, a wszystko to w aromatycznym, ciepłym i bardzo przyjemnym otoczeniu. Rytuał rozpoczynam od intensywnego w swym działaniu peelingu. Głównym jego składnikiem są grube kryształki cukru oraz mieszanka olejów, w tym między innymi oliwa z oliwek i olej z nasion słonecznika. Uwielbiam nakładać go na całe ręce oraz plecy bo z tymi partiami mam największy problem jeśli chodzi o suchość skóry. Na ciało nakładam kremowy żel pod prysznic. Ma formę śmietanki i by zyskać satysfakcjonującą pianę nakładam go w niewielkiej ilości na gąbkę. Zaskakująca jest pojemność, gdyż miękka tubka zawiera aż 296ml żelu także z pewnością wystarczy on na długo.

Po wyjściu spod prysznica nakładam w zależności od potrzeb skóry – lekki kremowy balsam do ciała lub opcjonalnie, dwa razy w tygodniu coś extra czyli olejek do ciała zbudowany na bazie oleju z nasion słonecznika. Prócz niego w składzie znajdziemy takie dobroczynne składniki jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, oliwę z oliwek i olej z pestek winogron. Olejek jest lekki i szybko się wchłania w moją suchą z natury skórę. Zwieńczeniem całości jest odrobin migdałowej mgiełki do ciała, która nie jest tak intensywna i dominująca jak to się ma w przypadku klasycznych mgiełek od Bath&Body Works, a więc można ja z powodzeniem stosować również na wieczór. I teraz najważniejsze (a przynajmniej ważne) – zapach. Seria, jak można się spodziewać, obłędnie pachnie. Jest słodko, intensywnie i pięknie.

Obsession
  • Jak ja uwielbiam takie zapachy!!! Lata temu miałam migdałowy balsam do ciała, którego zapach do tej pory wspominam z przyjemnością. Kojarzy mi się wyłącznie pozytywnie i zawsze przywołuje uśmiech na mojej twarzy. Dlatego pewnie zawsze gdy trafiam na balsamy o tym zapachu mam odruch „Bierz! Bierz natychmiast!!!” 😉

    • Hihi, no to ja mam podobnie! Ten zapach jest boski ❣❣❣❣

  • Mam nadzieje ze uda mi sie wyrwac pod Mediolan na zakupy, te produkty bardzo mnie kusza :*

  • Szczerze uwielbiam Twoje zdjęcia!

    • dziękuje, bardzo mi miło słyszeć takie słowa ❣❣❣❣

  • Ten zapach… już go czuję… to zdecydowanie seria stworzona właśnie dla mnie