Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
13 Wrz

Fenty Beauty by Rihanna w Polsce! Sephora

Najgłośniejsza, kosmetyczna premiera ostatnich dni? Oczywiście Rihanna i jej produkty Fenty Beauty! Kosmetyki, które od dawna widywałyśmy na zagranicznym youtubie i blogach, do których wzdychała niejedna z nas. Pierwszy z nimi kontakt miałam podczas moich amerykańskich wakacji ale wtedy postanowiłam, że postawię na kosmetyki Charlotte Tilburyklik. Jednak wiedziałam, że obecność Fenty Beauty w mojej kosmetyczce to kwestia czasu. Z pomocą przyszła Sephora, która ma na rynku polskim wyłaczność na produkty Fenty Beauty! Znajdziecie je już teraz  w perfumerii online oraz we wszystkich stacjonarnych punktach.

Zanim stała się BadGalRiRi, ikoną przemysłu muzycznego, mody oraz urody, Robyn Rihanna Fenty była młodą dziewczyną z Barbadosu zafascynowaną pomadkami jej matki. Wtedy właśnie uświadomiła sobie, że makijaż jest jej ulubioną bronią w wyrażaniu nieskończonych emocji. To dzięki niemu w pełni zrozumiała znaczenie piękna i stała się ikoną, którą jest dzisiaj. Po eksperymentach z nieskończoną liczbą produktów, Rihanna zauważyła, że brakuje jej kosmetyków, które byłyby odpowiednie dla wszystkich odcieni skóry. Postanowiła więc stworzyć Fenty Beauty – linię makijażu, „w której wszystkie kobiety świata mogą się odnaleźć”. Fenty Beauty oferuje szeroką gamę produktów dla każdej karnacji, zazwyczaj trudnych do odnalezienia, z formułami odpowiednimi dla wszystkich rodzajów skóry. Produkty Fenty Beauty to obszerna gama kolorów i wykończeń, natomiast do mnie trafiło kilka produktów pośród których znalazłam prawdziwe perełki.

Nie zdziwi chyba nikogo to, że wyróżnię rozświetlacze. W kolekcji Rihanny znajdziemy sporą gromadę Killawatt Freestyle Highlighter. Na pewno zaskakujący pośród nich będzie mocno złoty, ciepły odcień Trophy Wife. To jeden z takich produktów, który zaskoczy niejedną z Was. Jest tu moc złota, drobin i duża dawka glow. Sprawdzi się nałożony na kości policzkowe ale z powodzeniem można go stosować na powiekach – w zasadzie wszędzie, gdzie skupia się światło. Jeszcze odważniejszy jest Killawatt Freestyle Highlighter duo w odcieniach Mimosa Sunrise/ Sangria Sunset czyli w pakiecie intensywnego oranżu i filetu. Nie jest to klasyczny rozświetlacz, który kojarzy każda z nas. Jest tu moc szaleństwa ale odpowiednio zagrany z całym makijażem może dać naprawdę piorunujący efekt na skórze. Można nimi budować efekt, od delikatnego do mocnego rozświetlenia. Killawatt ma długotrwałą formułę, która przetrwa cały dzień – ta kremowo-pudrowa, nieco mokra formuła natychmiastowo wtapia się w skórę praktycznie bez wysiłku i wygląda pięknie przez cały dzień.


Na moje wyróżnienie zasługuje podkład Pro Filt’r Soft Matte Longwear Foundation. Dostępny jest w imponującej ilości kolorów – to aż 40 odcieni które dają na skórze natychmiastowy efekt wygładzenia, wyrównania oraz matu wysokiego kalibru. Można budować jego krycie – od średniego po pełne. Bezolejowa, inteligentna formuła dopasuje się do klimatu w którym obecnie się znajdujesz – jest odporna zarówno na wilgoć i pot, jak i nie podkreśla suchych skórek. Na co dzień zalecałabym nakładanie cienkiej warstwy, natomiast na wieczorne wyjście możemy z pewnością poszaleć i dołożyć dodatkową porcję. Pewnym jest, że dzięki Pro Filt’r Soft Matte Longwear Foundation uzyskasz piękne krycie, ujednolicenie i trwałość na wiele godzin. Z uwagi na występujący na finiszu zdecydowany mat, mojej suchej skóry nie mam potrzeby by pudrować. Podkład zastępuje mi puder. Na zdjęciach widzicie nr 160, to jasny kolor o lekko żółtej tonacji, który na mojej skórze wygląda bardzo naturalnie. Petardą jest też matowa, płynna pomadka Stunna Lip Paint Longwear Fluid Lip Color w soczystym kolorze Uncensored. To cacuszko to dziecko Fenty, powstałe z połączenia miłości do czerwonego koloru i długotrwałej formuły. To perfekcyjny odcień czerwieni, osobiście wybrany przez Rihannę i obsesyjnie testowany, aby upewnić się, że wygląda cudowanie na wszystkich. Formuła jest płynna, pełna pigmentów, które już za pierwszym pociągnięciem dają nieskazitelny kolor. Proces matowienia pomadki trwa zaledwie kilka sekund by potem trwać długie godziny na ustach. By zmyć pomadę proponuję zaopatrzyć się w jakieś silniejsze, olejowe formuły.

Fajne są magnetyczne sticki – matowe Match Stix Matte Skinstick i błyszczące – Match Stix Shimmer Skinstick choć z dwóch które posiadam na wyróżnienie zasługuje wersja shimmerowa o nazwie Yacht Lyfe. To wdzięczna, lekka mieszanka brzoskwiniowego różu z mocą złotych drobinek. Próbowałam aplikacji bezpośrednio na skórę i następnie rozcieranie beauty blenderem oraz metody nakładania na opuszki palców a następnie na policzki. Zdecydowanie ta druga forma sprawia się lepiej z podkładem Pro Filt’r Soft Matte Longwear Foundation. Dzięki delikatnemu nałożeniu i wklepaniu uzyskujemy ładny, złocisty rumieniec. Formuła sticków jest raczej zwarta i ciężka dlatego gąbeczką czy pędzlem trudniej mi się blenduje te produkty. Kluczowe jest tu pocieranie opuszkami i lekkie ogrzewanie przed aplikacją. Wtedy produkt staje się bardziej plastyczny a efekt jest extra.

Obsession
  • Pierwszy raz (chyba) sie tak zdarzylo ze i u mnie byla premiera. Z pewnoscia skusze sie na podklad oraz jeden z rozswietlaczy, a Ty kochana i ta czerwien to idealne polaczenie <3

  • Bosko jest Ci w tej czerwieni. Ja za najlepszy uważam podkład – to mój faworyt bez dwóch zdań i wszystkim go polecam

  • Mnie kuszą pomadki i liner, ale jak tyle czytam o świetnych sztftach, to i nich zaczynam myśleć;).

  • Bardzo ciekawe nowości 🙂

  • Mnie jakoś na razie nie chwyta;( Ale zobaczę na żywo przy okazji bo ostatnio zapomniałam:P Widzę, że włoski podrosły 🙂

    • Ja chce jeszcze bazę pod cienie 🙂 Włoski zapuszczam ale w już w czwartek idę do fryzjera 😀

      • To jednak będzie cięcie?:P
        Ja ewentualnie któryś z podwójnych rozświetlaczy albo ten mini zestaw. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego żółtego w akcji 😀

        • Będzie tylko nadanie kształtu ale generalnie zapuszczam mniej więcej do wysokości ramion 🙂 łatwo nie jest z tych moim krótkich ale najgorsze za mną (nie znosiłam długości na pazia 😀 którą miałam swego czasu podczas zapuszczania :D)

          PS. żółty nie taki straszny jak go malują 😀

          • Heheh no niektóre długości są kryzysowe ;D

          • długość, którą nazwałam roboczo „paź” była naprawdę kryzysowa 😀