Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
14 Lis

Otulający balsam do rąk

Piąteczka dla wszystkich tych, którzy wpadli na bloga by poczytać o kremie do rąk, który jest a/ serią limitowaną, b/ wyprodukowaną na potrzeby świętowania okrągłych, bo piątych urodzin kosmetyków sygnowanych nazwiskiem Kingi Rusin. Niezależnie od  sympatii* czy antypatii* (*niepotrzebne skreślić) do osoby Kingi, trzeba przyznać że ta seria się jej udała. W jej strukturach znajdziemy masło do ciała, piling cukrowy no i rzeczony krem/ balsam do rąk. Szczerze wyznam, że skłonna byłabym postawić przed nazwą przedrostek "lekki" bo produkt ten według mojej opinii jest idealny dla jednostek, które nie borykają się z większymi problemami skóry i w okresie raczej wiosenno/ letnim w którym nie szukamy struktury odżywczej i ciężkiej. Znajdziemy tu bowiem delikatny i puszysty krem/balsam zamknięty w tworzywowym opakowaniu...
Czytaj dalej
3 Paź

PHENOMEnalnie!?

Zgodnie z zapowiedzią prezentuję drugą część cyklu dotyczącego pielęgnacji skóry mojej twarzy. Tym razem postawiłam na równie naturalne składowe, z tymże z logo Phenomé. Idea jest prosta i zachwyca, bowiem firma stawia, jak sama mówi,  na naturą która ją inspiruje. Piękno wg definicji Phenomé, to blask cery będący odzwierciedleniem dwóch czynników: zdrowia skóry oraz zrównoważonego podejścia do życia. Produkty Phenomé zawierają mie­szan­kę czystych wyciągów botanicznych, u­ję­tych w  unikalnych formułach, działających w doskonałej harmonii ze skórą i zapro­jek­to­wa­nych po to, by przywrócić naturalną wi­tal­ność i blask skóry i włosów.  W przeciągu kilku kolejnych tygodni będą miała przyjemność się o tym przekonać gdyż rozpoczęłam kompleksową pielęgnację mojej twarzy, od oczyszczania rozpoczynając na pielęgnacji właściwej twarzy i okolic oczu kończąc. Czy będzie PHENOMEnalnie?...
Czytaj dalej
2 Paź

Pięgnacja twarzy z fridge

Wprowadzam cykl spotkań, dokładnie dwa obejmujące clou mojej pielęgnacji, która jest na finiszu oraz tej którą wdrożyłam kilka dni temu. Rozciągnę to na dwa, oddzielne posty tak by wszystko było przejrzyste. Zacznijmy więc chronologicznie czyli od produktów, które królowały w mojej pielęgnacji przez ponad dwa miesiące (proszę mieć na względzie, że nie jest ona pełna, omijam bowiem kwestie tak oczywiste jak oczyszczanie i przechodzę do treści właściwej a więc serum i kremów, do twarzy i pod oczy*). W kwestii zaspokajania potrzeb skóry mojej  twarzy prym wiodły dwa produkty:  1/ 1.9 serum bomb! czyli prawdziwa bomba witamin, minerałów i składników aktywnych, które penetrując w głąb skóry mają jej zapewnić jędrność i witalność (według producenta) oraz    2/ 1.7 strawberry bloom  czyli krem truskawkowy który zapewnić...
Czytaj dalej
24 Maj

Trzy białe kwiaty od Lierac

Całe to "białe szaleństwo" rozpoczęło się jeszcze w czasach gdy moim blogu  od czasu do czasu pojawiały się posty z pudełkami, w tym z tymi z logo Glossy. Ktoś kiedyś wpadł wspaniałomyślnie i ku mojej uciesze na plan by do środka wrzucić miniaturkę żelu pod prysznic Lierac z wyciągiem z trzech białych kwiatów: gardenii, kamelii oraz jaśminu. I tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda...
Czytaj dalej