Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
7 Paź

WAKE UP! Nowości od Origins

Marka Origins zagościła na dobre w mojej pielęgnacji. Od kiedy po raz pierwszy odwiedziłam warszawski salon i zaopatrzyłam się w kilka kultowych produktów marki, zawsze chętnie powracam do wybranych pozycji. Jedną z topowych linii - GinZing, która kojarzona jest z pomarańczowymi i mocno energetyzującymi opakowaniami i formułami, zasilił nowy krem dlatego chciałabym dziś go Wam przedstawić. GinZing to obecnie linia, w której szeregach odnajdziecie całkiem pokaźną gromadkę produktów: GinZing Energy-boosting Moisturizer czyli lekki, beztłuszczowy, dodający energii krem nawilżający, który błyskawicznie nawilża i sprawia, że skóra promieniuje zdrowym blaskiem, GinZing Refreshing Scrub Cleanser czyli peeling oczyszczający 2w1 wzmocniony dodającym skórze promiennego blasku żeń-szeniem właściwym i dodającymi energii ziarnami kawy. GinZing Refreshing Face Mask to Wake Up Tired Skin to lodowato zimna maseczka...
Czytaj dalej
14 Sie

Origins Ginzing Energy Boosting Tinted Moisturizer

Ogromnie cieszy mnie fakt, że w tym roku marki stawiają na produkty z efektem rozświetlającym. Jak wiadomo odrobina glow to synonim skóry rozpromienionej i świeżej a takiego efektu poszukuje chyba każda z nas. Po świetnej premierze Glamglow Glowstarter Mega Illuminating Moisturizer  tym razem marka Origins wprowadza Ginzing Energy Boosting Tinted Moisturizer czyli krem który prócz dodania zastrzyku w postaci rozświetlenia  nadaje skórze kolorytu słowem jest to krem koloryzujący, który nawilża i dodaje energii. Ginzing Energy Boosting Tinted Moisturizer to mała tubka pojemności 50ml w optymistycznych i energetyzujących kolorach, która kryje w sobie lekki krem z filtrem spf40. Oczywiście krem to bogactwo składników* choćby takich jak olejek ze skórki cytryny i grapefruita, olejek miętowy i pomarańczowy, ekstrakt z mangostanu, gujawy czy żeń-szenia....
Czytaj dalej
24 Kwi

Maseczki Origins

Jeśli miałabym wskazać produkt pielęgnacyjny, w który obfituje moja łazienka to byłyby to zdecydowanie maseczka do twarzy. Nakładanie maseczek dwa do trzech razy w tygodniu to dla mnie reguła. Dodatkowo odkrycie techniki multimaskingu sprawiło, że muszę mieć ich w zanadrzu kilka odsłon. Dochodzi do tego chęć uzyskania szybkiego liftingu przed ważniejszym wyjściem i pragnienie poznawania nowości pojawiających się na rynku kosmetycznym no i robi się tego naprawdę spora gromadka. Dlatego moja pielęgnacja skóry twarzy, to zastosowanie wielu różnych maseczek. Dziś przedstawię Wam trzy kolejne tubki, które od dawna mam w swoim posiadaniu i które bardzo lubię. Maski nakładam na określone partie twarzy bo moja skóra (jak większości) jest zróżnicowana, czasem lubi błyszczeć się na czole i jednocześnie być wysuszona na...
Czytaj dalej
15 Lut

Origins Three Part Harmony Soft Cream

Pielęgnacja przeciwzmarszczkowa? Dla mnie bomba! Dedykowana skórze dojrzałej? Dlaczego nie? W końcu wiosen liczę sobie już wiele dlatego bardzo chętnie sięgam po mocno skoncentrowane i silne składniki, które już dziś pomogą mi zapobiec utracie jędrności skóry twarzy i pozwolą powalczyć z ewentualnymi, przyszłymi zmarszczkami, a te płytkie, które mam choć po części zniwelować. Dodać do tego silny efekt nawilżający, rozświetlający no i cudowny "zielony" skład* i mamy receptę na sukces. Origins Three Part Harmony Soft Cream to luksusowy krem, który odżywia, naprawia i przywraca blask dojrzałej skórze. Pomaga widocznie poprawić wygląd skóry poprzez pobudzenie produkcji naturalnego kolagenu. Zapewnia intensywne nawilżenie oraz wzmacnia barierę ochronną skóry dzięki zastosowaniu technologii mikroolejków, masła shea, witaminy E oraz roślinnych emolientów utrzymujących...
Czytaj dalej
23 Sie

Origins High-Potency Night-A-Mins Skin Refining Oil

To, że sen jest najlepszym kosmetykiem wie pewnie każda z nas. Sama, w swej skrupulatnej walce o piękną skórę lubię przeznaczyć na odpoczynek około ośmiu godzin i wspomóc się siłą pielęgnacyjnych kosmetyków. Dlatego prócz oczywistego na tę porę dnia kremu, stawiam na serum lub olejki. Tym razem opowiem Wam o Origins High-Potency Niht-A-Mins, który miałam przyjemność stosować. Słowem wstępu warto wspomnieć o samej marce Origins, która promuje piękno wewnętrzne i zewnętrzne. Produkty Origins bazują głównie na składnikach roślinnych i olejkach aromatycznych. Natura jest najważniejszym pojęciem w filozofii Origins. Olejkek Origins High-Potency Niht-A-Mins zamknięto w estetycznym i minimalistycznym opakowaniu z pipetą. Jeśli chodzi o stronę wizualną to bardzo mi się podoba, w takiej konwencji utrzymane są pojedyncze opakowania jak i...
Czytaj dalej
22 Paź

Jesienna pielęgnacja: wieczór

Część druga mojej jesiennej pielęgnacji dotycząca wieczornego rozdziału. Znajdziemy tu kilka wspólnych ogniw dla poranka i wieczora dlatego pozwólcie że pominę istotną kwestię użycia kremu pod oczy Origins GinZing oraz hydrolatu z pszenicy samopszy od Biochemii Urody gdyż pisałam o tym tutaj. Główną rolę we wpisie odgrywają olejki, które wprowadziłam, maski i oczyszczanie/ demakijaż i właśnie to tutaj dziś znajdziecie. Oczyszczanie rozpoczynam od rozpuszczenia wszelkich zanieczyszczeń i makijażu z pomocą balsamu Clinique Take the Day Off. To produkt, który miałam w planach zakupowych od bardzo, bardzo dawna. Gdy tylko wykończyłam kilka oczyszczających kosmetyków i pojawiła się promocyjna możliwość zakupu Clinique nie wahałam się ni chwili. Szczerze to nie wiem czy lubię ten produkt czy też nie. Zmywa dobrze ale ten cały...
Czytaj dalej
20 Paź

Jesienna pielęgnacja: poranek

Kontynuując jesienny klimat wpisów zaproszę Was na dwie odsłony mojej obecnej pielęgnacji: tę poranną i wieczorną. O ile poranna pielęgnacja jest lekka i nawilżająca tak wieczory rezerwuję na coś odżywczego, królują olejki i maski i to właśnie one znajdą się w kolejnym wpisie. Dziś zapraszam na lekką odsłonę pielęgnacji mojej suchej skóry :) Na pierwszy rzut oka widać, że w mojej pielęgnacji prym wiedzie marka Origins, która już na stałe zagościła na polskim rynku. Niebawem na pewno pojawi się wpis poświęcony tej marce, tym razem skupię się na kilku wybranych produktach by wstępnie je zaprezentować. Pielęgnację rozpoczynam  od  gęstego kremu opartego na wodzie/hydrolacie lawendowym Origins Checks and Balances Frothy Face Wash* dla delikatnego oczyszczenia  i odświeżenia skóry twarzy. Pod wpływem wody krem...
Czytaj dalej