Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
30 Sty

Lekki makijaż w kolorach neutralnych

Na dzisiejszy  wpis złożyło się kilka składowych. Raz, że chciałam Wam zaprezentować nowe odcienie kremowo-pudrowych odcieni Clarins Ombre Matte klik, dodatkowo pokazać naturalny efekt nałożenia rzęs Secret Lashes i w związku z tym też się pożegnać   Clarins Ombre Matte klik pokazywałam już na blogu niejednokrotnie, między innymi tu. Clarins Ombre Matte (cena około 90zł) to małe, urocze słoiczki w których zapakowano 7 gram cienia o  pudrowo-satynowym formule. Z łatwością nabiera się zarówno na palec (właśnie taką formę aplikacji preferuję) jak i na pędzelek (tutaj zazwyczaj by podkreślić dolną powiekę). Praca z cieniami jest bardzo przyjemna i z pomocą pędzelka wszystko szybko i z łatwością się blenduje (używam pędzelków Maestro i Zoeva). W ciągu dnia nic nie zbiera się w załamaniach, nie ...
Czytaj dalej
9 Sty

Sisley Phyto-Touche Illusion d’Ete

Phyto-Touche Illusion d'Été, który gości w dzisiejszym wpisie, to ultra delikatny brązujący puder-żel, który jednym gestem nadaje słoneczny odcień i rozświetla skórę. Jako wielbicielka kosmetyków kolorowych marki Sisley nie mogłam przejść obojętnie obok czegoś tak pięknego, zarówno w kontekście opakowania jak i tego co znajdziemy w jego wnętrzu. Puderniczkę stanowi metalowe, a mimo to lekkie puzderko z lusterkiem. Wewnątrz zapakowano produkt który podczas tych chłodnych dni przypomni nam słoneczne lato bowiem z jego pomocą wyczarujemy makijaż i skórę muśniętą słońcem. Phyto-Touche Illusion d'Été (365PLN/ 11g) to ciepłe, brązowo-pomarańczowe pigmenty, które zapewniają piękny kolor i jednolite, rozświetlające wykończenie glow.  Z powodzeniem produkt może być nakładany na skórę całej twarzy (preferowałabym latem gdy  buzia jest opalona) lub na wybrane partie (czyli tak...
Czytaj dalej
19 Gru

Sisley L’Orchidee Highlighter Blush

czyli małe dzieło sztuki, które dawno zawróciło mi w głowie i nijak nie chciało z niej wyjść   Długo zastanawiałam się, którą wersję kolorystyczną wybrać: chłodną, zdecydowanie z różowymi akcentami czy raczej ciepłą, która usłana jest złotymi drobinami i zastąpi z pewnością jednocześnie rozświetlacz i bronzer.     Sisley L'Orchidee Highlighter Blush With White Lily (cena 349PLN) bo o nim tu dzisiaj mowa to róż rozświetlający, który poprawia koloryt i wygląd cery, zapewniając jej świeżość i blask.

Formuła wzbogacona o wyciąg z białej lilii przynosi poczucie komfortu i zmiękcza naskórek.

Potrójny zestaw rozświetlających odcieni został specjalnie opracowany tak, aby delikatnie wyrzeźbić rysy twarzy i podkreślić jej naturalne piękno. Trzy delikatne odcienie nadają skórze blask. Rozdrobnione pigmenty i perłowe drobinki zapewniają natychmiastowy efekt. Jedno...
Czytaj dalej
1 Lis

Burberry Warm Glow Natural Bronzer 01

Moje typy kosmetyczne z gamy Burberry  przechodziły niekończącą się transformację. Nawet dziś wiem, że to nie wszystko jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe tej marki, które chciałabym mieć w swojej kosmetyczce. Bo że chcę więcej to już sprawa jasna :) Póki co postawiałam na kremowy róż (to chyba nie dziwi? różomaniaczki tak przecież mają), cień w kremie (uwielbiam takie formuły) oraz puder brązujący, który dziś pokażę z bliska. Zapraszam. Piękna krata Burberry wytłoczona na produkcie oraz na eleganckim, metalowym i ciężkim opakowaniu to absolutne cudeńko.  Elegancja i prostota cechuje markę i ma to odzwierciedlenie w każdym jednym produkcie. Wewnątrz puzderka znajdziemy sporej wielkości lusterko oraz miękki i niezwykle satynowy puder (mój oznaczony numerkiem 01). Prócz tego wszystkiego odnajdziemy tu piękny zapach, który...
Czytaj dalej
31 Paź

Soir D’Orient, Sisley

Choć Soir D'Orien  Sisley nawiązuje do południowego regionu Hiszpanii, do Andaluzji, mi na myśl przywodzi położony dalej Marrakesz i gorące, gęste powietrze Dżamaa al-Fina. Hałaśliwy, magiczny, uzależniający, orientalny, przesiąknięty zapachem przypraw i tłumu. Taki jest plac stanowiący serce Marrakeszu i tak go wspominam. Tak bogata jest też nowa kompozycja, która narodziła się ze wspomnień z czasów dzieciństwa Isabelle d’Ornano spacerującej w ogrodach Alcazar w Sewilli. Niezależnie od autora wspomnień są one niezwykłe, pełne ciepła i tajemnicy i czuć w nich ducha orientu...
Czytaj dalej
20 Paź

Jesienna pielęgnacja: poranek

Kontynuując jesienny klimat wpisów zaproszę Was na dwie odsłony mojej obecnej pielęgnacji: tę poranną i wieczorną. O ile poranna pielęgnacja jest lekka i nawilżająca tak wieczory rezerwuję na coś odżywczego, królują olejki i maski i to właśnie one znajdą się w kolejnym wpisie. Dziś zapraszam na lekką odsłonę pielęgnacji mojej suchej skóry :) Na pierwszy rzut oka widać, że w mojej pielęgnacji prym wiedzie marka Origins, która już na stałe zagościła na polskim rynku. Niebawem na pewno pojawi się wpis poświęcony tej marce, tym razem skupię się na kilku wybranych produktach by wstępnie je zaprezentować. Pielęgnację rozpoczynam  od  gęstego kremu opartego na wodzie/hydrolacie lawendowym Origins Checks and Balances Frothy Face Wash* dla delikatnego oczyszczenia  i odświeżenia skóry twarzy. Pod wpływem wody krem...
Czytaj dalej
4 Paź

Estee Lauder Pure Color Blush

Dawno nie było różu co uznać można za małe faux-pas z mojej strony. Wiadomo bowiem nie od dziś, że róż jest moim najukochańszym kosmetykiem kolorowym, mam ich całkiem sporo i co najważniejsze wiele z nich nie doświadczyło publikacji na blogu. Zatem nadrabiam temat i pokazuję mój nowy, piękny nabytek Estee Lauder Pure Color Blush o nazwie Wild Sunset. Wild Sunset oznaczono numerkiem porządkowym 17 i opisem "shimmer" co oznacza mnogość złotych drobin wewnątrz, które pięknie rozświetlają buzię. Złote puzderko, w którym znajduje się róż to już klasyk w przypadku różu Estee Lauder Pure Color Blush. Osobiście uważam, że jest ono przepiękne no i złote a to sprawia, że podoba mi się jeszcze bardziej.     Wewnątrz znajdziemy 7 gram koralowego, przepięknego i mocno napigmentowanego...
Czytaj dalej
15 Wrz

Sisley Phyto-Poudre Libre

Gładka i aksamitna cera to podstawa pięknego makijażu i koncepcja, która przyświeca nowości, która pojawiła się w szeregach marki Sisley. Aby zaoferować wszystkim kobietom to „ostatnie muśnięcie” i cerę bez skazy, Sisley tworzy Phyto-Poudre Libre. Phyto-Poudre Libre (12g w cenie 300zł) to cztery odsłony sypkiego pudru: 01 Irisée (opalizujący) czyli bardzo transparentny, tworzy lekko opalizującą mgiełkę dodając cerze blasku. 02 Mate (matowy) - niewyczuwalny i transparentny, który matuje i wygładza strukturę skóry, by cera wyglądała szczególnie pięknie - wariant, który posiadam. 03 Rose Orient (róża orientu) czyli lekko różowy, zdrowy odcień opromieni cerę błyskawicznie sprawiając, że wygląda na bardziej wypoczętą. 04 Sable (piasek) - idealny do ciemniejszych karnacji, delikatnie ociepla cerę. Puder umieszczony został w sporej wielkości, estetycznym opakowaniu wyposażonym w klasyczne sitko zaklejone...
Czytaj dalej
14 Lip

Sisley Super Soins Solaires

Mamy tylko jedną skórę i aby mogła jak najdłużej pozostawać piękna i młoda, trzeba chronić jej kapitał słoneczny… Jednak z czasem, w miarę kolejnych ekspozycji na słońce, skóra broni się coraz słabiej przed szkodliwym wpływem słońca. Kapitał słoneczny umożliwiający każdemu bezpieczne przyjęcie określonej dawki promieniowania ultrafioletowego w ciągu życia stopniowo się wyczerpuje. Skóra nie jest dłużej w stanie skutecznie się bronić, a uszkodzone komórki słabiej się regenerują.Kosmetyki słoneczne marki Sisley tworzone są tylko i wyłącznie ze starannie dobranych składników. To wieloletnie doświadczenie, pieczołowicie dopracowane formuły laboratoryjne. W 2015 roku, bogatsza o 25 lat doświadczenia w dziedzinie ochrony przeciwsłonecznej, marka Sisley wraca do kwestii profilaktyki i ochrony przeciwsłonecznej oferując: Super Soins Solaires - linię, w skład której wchodzą cztery kosmetyki słoneczne do...
Czytaj dalej
11 Kwi

Wiosna z SISLEY – kolekcja Indian Song PART 2

Zgodnie z obietnicą KLIK prezentuję dziś drugą część makijażu z użyciem wiosennej kolekcji  Sisley o nazwie  Indian Song. Generalnie wszystkie informacje na temat jej zawartości, próbki wszystkich kredek do ust i oczu oraz paletki Phyto 4 Ombres Mystery a także makijaż w kolorach brązu znajdziecie w poprzednim wpisie, do którego Was serdecznie zapraszam :) W moim dzisiejszym wpisie postanowiłam wykorzystać tę część kolekcji, która ukazała się jednie na próbkach. Użyłam więc trzech kolorów paletki Phyto 4 Ombres Mystery oraz kredek do oczu:  nr 1 Topaze – brąz z akcentami różu i drogocennego złota oraz nr 2 Bronze – szarozielony z akcentami złota. Dodatkowo pokazałam jak wypada na ustach kredka o odcieniu nr 7 Coral  czyli koral w odcieniu pomelo, rześki i...
Czytaj dalej