Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
26 Cze

Trio z Venus

Że kobiety są z Wenus to rzecz to jasna, ale czy lubią Venus? na to ja, przedstawicielka płci pięknej, postaram się dziś tutaj odpowiedzieć. W tym celu zebrałam trzy kremowe produkty – dwie pianki do golenia melon i żurawina oraz żel aloe vera.

Ostatnio co prawda tradycyjną metodę z użyciem maszynki jednorazowej porzuciłam na rzecz depilatora niemniej przez znaczną część dorosłego życia używałam klasycznej metody, po którą sięgam po dziś dzień, od czasu do czasu, zwłaszcza gdy czas goni i nagli.

Z trzech dostępnych opakowań pod ciśnieniem (jest jeszcze konwalia) wybrałam pianki o zapachu żurawiny i melona.

Pianka żurawinowa to nowość, która zgodnie z tym co pisze producent zalecana jest głównie do delikatnych miejsc jak bikini czy pachy. Zawiera ekstrakt z żurawiny, związki witaminy E, które mają nawilżać i regenerować skórę a także (tu uwaga!) chronić przed działaniem promieni UV (nie widzę nic takiego w składzie co by filtr przypominało).

Jej brat, melon, zawiera natomiast kompleks roślinny cytryny, pomarańczy i grejfruta (na opakowaniu jako AHA), który to ma skórę delikatnie peelingować ale też nawilżyć i zregenerować.

Oba produkty prócz owocowych ekstraktów zawierają w sobie moc parabenów oraz olei mineralnych.

I tak się szczerze przyznam zastanawiam czy ta cała mieszanka ma tak naprawdę duże znaczenie? Od pianki bowiem (jak i od innego produktu do depilacji w duecie z jednorazową maszynką, który spłukuję obficie wodą) oczekuję tego, że ułatwi mi proces golenia ale przede wszystkim zniweluje podrażnienia, które mogą ewentualnie pojawić się po procesie usuwania włosków a które tak bardzo lubią pojawiać się w delikatnych i podatnych partiach ciała (wierzcie mi na łydki wystarczy mi żel pod prysznic w tej roli).

I pomimo, że zapach obu mnie nie zachwycił, taki sobie lekko słodki nic specjalnego, a pianka ma konsystencję owszem kremową, ale to jeszcze nie to co ja lubię, bo ta jest lekka a lubię zwartą, konkretną (o tym kilka linijek niżej) tak jestem skłonna wystawić czwórkę produktom, które są a/ tanie (ok 6-7zł/200ml), b/ są wydajne i c/ sprawiają, że skóra pozbawiona jest podrażnień.
Może mają przy tym działanie nawilżające ale jakie to może być działanie skoro produkt na skórze jest przez moment po czym trafia wraz ze strumieniem wody do spływu a ja za każdym razem po wyjściu z wanny używam nawilżacza w postaci balsamu? :]
Edit: jeszcze mały minus za dość niedopracowany, nieco oporny dozownik.







Ale jeśli już szukać prawdziwej perełki, to ze swej strony zaproponuję żel do golenia od Venus. Ta formuła się sprawdza wybornie. Produkt został opracowany dla szczególnie wrażliwej kobiecej skóry. Po krótkim masażu zielonkawy żel przechodzi w gęstą, zwartą, niezwykle kremową i pachnącą pianę. Uzyskana piana to mieszanka i ekstraktów, które cieszą oko i konserwantów, które niekoniecznie. Niemniej co zaznaczyłam wyżej! od produktu tego typu oczekuję pomocy w pozbyciu się niepożądanych włosków na równi z ochroną przed podrażnieniem (zwłaszcza w delikatnych partiach ciała).
To wszystko dają mi produkty Venus, przy czym jeśli miałabym pokusić się o koleje opakowanie chętniej sięgnęłabym po żel, który zachwycił mnie zapachem i konkretną konsystencją i to jest to co ja lubię, to jest coś co lubi moja skóra. Koszt jest nieznacznie większy – około 10/11zł za opakowanie pojemności 200ml, ale mam też wrażenie, że produkt odznacza się większą wydajnością od pianki wyżej.




A teraz panienka Zajączkówna wystąp! i powiedz moje drogie dziecko co preferujesz? 😀

Obsession
  • pierwszy raz widzę tą fioletową 😉

  • Venus jeszcze nie miałam, ale uwielbiam żel do golenia z Joanny 🙂

  • Uwielbiam te piankę o zapachu melona 🙂

  • Chętnie kiedyś wypróbuję piankę 🙂

  • Melonową miałam, ale nie sprawdziła się u mnie, z dozownikiem jeszcze ok, można wytrzymać, natomiast golenie z nią jest dość oporne, co chwila nakładałam kolejną warstwę, co odbija się na wydajności, zapach fajny, ale działanie takie sobie.

  • Phi, ja tam nie zdradzam już woskownicy i depilatora z takimi cudami. Ale ten żalek wygląda tak łaaadnie. 🙂

  • Mam tę żurawinową i jestem dość zadowolona. 🙂

  • Znam te produkty, najbardziej lubię piankę konwaliową:)

  • Żel do golenia mnie zainteresował. Będzie idealny na wakacje! Uwielbiam zielony kolor 😉

  • Jako iż mój mężczyzna goli się tylko od święta, to ja dbam o to, aby jego żel do golenia przypadkiem się nie przeterminował ;D

  • Pianek z Venus nigdy nie używałam, może czas zacząć.. 🙂

  • depilator – mówię mu nie! używam pianek do golenia 🙂 są super 🙂

  • ja właśnie używam tej z melonem i jestem zadowolona:)

  • Ja zawsze po tych wszytki kremach i piankach do golenia mam wysypkę 🙁 A szkoda bo to ułatwia golenie

  • Swego czasu używałam, melonowej pianki…tania, wydajna i ułatwiała golenie..niczego więcej nie było mi trzeba.

  • miałam melonową ale jej nie lubiłam… ja zdecydowanie wolę żele do golenia, bardziej przyswajalna forma a i mniejsze podrażnienia 🙂

  • Pianki znam, mam i lubię, żelu nie 😛 ale jak będzie okazja to nabędę bo lubię takie produkty.

  • Żaden z tych produktów nie wpadł mi w oczy, ale rozejrzę się za tym żelem.;)

  • ja regularnie zużywam żele isany, i polecam:) jednak ostatni żel tak mnie zaciekawił, że jak skończy mi się obecne opakowanie mojego, to polecę go kupić:D

  • Ala

    Haa ;p ten żel jest ciekawy .

  • nie wiem jak to robiłam, ale przy każdym użyciu tej pianki z melonem się zacinałam >_< tej drugiej nie używałam, ale ja też po prostu nie przepadam za piankami, wolę jak Ty, konkretniejsze w konsystencji żele 😀
    moim ulubieńcem jest żel z sensual(a?), ale też niewiele od niego wymagam 😉

  • A ja myślałam, że to tylko mi palec odpadał podczas wyciskania tej pianki ;p

  • chronić przed działaniem promieni UV (nie widzę nic takiego w składzie co by filtr przypominało)

    Bo to jest nindża. Działa w ukryciu^
    _________

    O matko, to było jak "Wyciągamy karteczki!".
    Ahoj Wy, tam na górze!
    Wszyscy którzy pisali tu komentarze wyciągają karteczki.
    Niah-niah-niah :>

    Preferuję mężczyzn, psy, dzień, warzywa, księżyc, ruskie, spodnie, sowę, lato, lakiery błyszczące, pomadki matowe, rower, ubrania wygodne… nie, nie jestem w stanie wymienić wszystkiego – przeca internetu nie starczyłoby na to, a ja dalej bym wymieniała^^

    • A Zającówna zwiała wczoraj z lekcji i zadania domowego nie rozwiązała,o!

    • pewnie jej liczydełek siadł ;p

    • Cichta, ja mam kalkulator na wyngiel!
      On nigdy nie siada.

      – Steeefaa, dorzuć no tam do pieca!
      Śmiejo się ze mnie, tzza im pokazać, jak się liczy!

    • wyngiel jest drogi, ja wolę na gazie

    • Obsi już od dawna wszyscy wiedzą, że ty najchętniej na gazie działasz ;p

      Zając nam raczej chodziło, że Ci wyświetlacza nie starczy, a nie bateryjki

  • zeli i pianek nie uzywam ALE ten zel jestem w stanie kupic dla samej zabawy nim 😀 uwielbiam jak zel przechodzi w pianke, jak bylam mala to potrafilam tacie wypsikac caly zel do golenia wiec potem go przede mna chował…. ;-))

    • ej, to moja zabawka, też bym przed Tobą chowała ;D ciekawe jakie masz jeszcze ciągoty 😀 ta w pełni rozumiem, też mnie często rączki świeżbią 😀

  • Moim faworytem jest żel z Joanny z melonem 🙂 U mnie się sprawdza doskonale, ale niedawno przerzuciłam się z powrotem na depilator 🙂

  • aa ja tam uwielbiam piankę dla mężczyzn z biedronki 🙂
    jest rewelacyjna i tania:)

  • Ja tego żelu nie lubię. Męczę go i ponownie nie kupię. Już wolę ten z isany.

  • Nie znam tych produktów:)

  • Pianek nie lubię, ale żele i owszem 🙂 tego jednak nigdy nie miałam, jestem wierna Żilet 😉 ale może czas go zdradzić?

  • Ja wolę żele 🙂
    A ten z Venus ma tak piękny kolor, że będę go szukała !
    Teraz używam żelu z joanny i jak na razie jestem zachwycona .

  • Ja nie Zajączkówna, ale się wypowiem- ja najbardziej lubię odżywkę do włosów w tej kwestii 😛

    Po pierwsze zawsze ją mam, po drugie nie narzekam na jej działanie 😛

    • ha! na to bym nie wpadła 😀

    • haaa, ja tak zużywałam niechcianą odżywkę 😀 zawsze jakiś sposób żeby kosza nie poleciała, a jeszcze się do czegoś przydała ;)..

    • ja tak samo:)

  • Po krótkim doświadczeniu z maszynkami, żelami itp a po wieloletnich doświadczeniach z maszynką i wrastającymi włosami o czym przypominają mi blizny, nie ma nic lepszego niż laser. Się nie gólę wcale;)

    • no ale koszty, te są wysokie ;0
      no a powiedz, co jakiś czas i tak trzeba powtarzać? czy seria zabiegów w okresie tygodni-miesięcy wystarcza?

    • To inwestycja;) zwrócą się koszty pianek, żeli, depilatorów itp no i masz święty spokój. ja nie wiem co to golenie nóg pach czy bikini, szczególnie gdy mi odrastające włoski wrastały i miałam okropne blizny.
      Miałam 5 zabiegów pierwsze w odstępie 4 miesięcy a później już co 6-8 miesięcy.oczywiście mam pojedyncze dzikusy ale to pikuś a koszt takich dzikusów jest niewielki.

  • Ja stawiam zdecydowanie na żele 🙂 Są wydajniejsze i lepsze od pianek!

  • Nie lubię pianek, bo tępią mi maszynkę w połowie golenia jednej nogi :O Moim ulubieńcem jest żel do golenia Joanny wersja z melonem – zużyłam już chyba milion opakowań, ale widzę, że muszę się przy najbliższej okazji skusić na ten żel z Venus – tym bardziej, że do skóry wrażliwej. Nie wysusza przypadkiem skóry?

    • jak napisałam, w tej materii trudno coś powiedzieć, zaraz po wyjściu z wody smaruję ciało balsamem, zawsze! :>

    • Ja pamiętam, że po żelu Gillette miałam tak, że niezależnie ile butli balsamu bym po goleniu na siebie wylała to skóra była sucha jak wiór i pojawiało się na niej milion czerwonych kropek :O Do czasu aż znalazłam Joannę, która takich paskudztw nie robi.

    • no nie no takich historii to tu nie ma :]

    • Czyli przy najbliższym wypadzie do sklepu muszę go poszukać, choć w szufladzie mam jeszcze 2 Joanny na zapas 😛

  • Ja się przerzuciłam na wosk. Trochę poboli, ale efekt długo zadowala 😉

  • Mnie w ogóle ta pianka nie odpowiada :/ Jakoś tak mam wrażenie, że nic totalnie nie daje. Nie to co Gilette Satin Care :PP

    • mam podobne odczucia 🙂

  • Od paru lat stosuję depilator elektryczny, z którego jestem bardzo zadowolona. Wiadomo, że czasem trzeba użyć maszynki, zwłaszcza jeżeli nie mamy godziny na "zabawę" – nie używam wtedy pianek do golenia, a kremowe żele pod prysznic, które nic a nic nie wysuszają skóry, potem oliwka bądź balsam i jest pięknie 🙂

  • Ja nie lubię pianek. Zdecydowanie wolę żele.

  • Nie miałam ani jednego ani drugiego bo ja się boję golić nogi :))))) Jeśli już coś muszę zgolić to tylko kremem 🙂

    • skąd ta obawa? :>

    • Pewnikiem z Mielca.
      Ostatnio wszystko co słyszę pochodzi z Mielca^

  • A jaki masz depilator? Bo mnie moja Rowenta wkurza i chcę coś porządniejszego >_<

    Zamiast żeli i innych pierdół do golenia używam ostatnio (zgodnie z tym co polecała urocza kibitka od kabągów) balsamu do ciała, którego normalnie zużyć nie mogłam. Świetnie się sprawdza ;>

    • Kabągowa wykorzystała zwykły balsam w celu depilacji? pominęłam chyba ten odcinek 😀

      Depilator mam nówka funkiel Braun Silk-epil 7 wet&dry

    • no kiedy właśnie przy kabągach o tym mówiła, nie utrwaliłaś sobie chyba wystarczająco ;p
      oooo to ten pod wodę? myślałam o nim ;>
      rzeczywiście wszystko łapie i nie urywa włosków?

    • włosi odrastają po suchym teście, niebawem wypróbuję na mokro :>
      opowiem Ci później co i jak

    • niech Ci będzie ;p

      tak teraz zerknęłam jeszcze raz na foty i muszę powiedzieć, że żel na środkowym zdjęciu wygląda jak smarki lub inne gluty ;p

    • takich ładnych ja nie ma,nie wiem jak Ty XD

    • no może nie w takim żywym zielonym kolorze XD
      co mi przypomniało, jak Ali niedawno do mnie pisała przy okazji choroby, że już jej lepiej, bo ma zdrowsze smarki XD

    • no tak pomyślałam żeś może chorowita 😀

    • bez przesadyzmu ;p ostatni raz na L4 byłam chyba ze 4 lata temu ;p

    • Phi, ja uod bidy to i zwykłe mydło'm wykorzystała.

  • Bardzo przydatny post 🙂 Produktów Venus jeszcze nie miałam, aktualnie używam żelu Joanna Sensual i jestem zadowolona 🙂

  • mam mega lenia z takimi piankami, sama używam maszynki gilette z paskiem (łagodzącym, mydlanym?) i jestem mega z niej zadowolona pomimo ceny 😉

  • Nigdy jeszcze nie miałam ani pianki ani żelu do golenia. Zawsze sępiłam na to pieniądze i sięgałam po zwykłe mydło, co w sumie jak o tym pomyślec nie jest najlepszym wyjściem…

  • miałam tą melonową 🙂 ale żel wygląda ciekawie

  • Jestem niereformowalna i golę się na żel pod prysznic :D. Jaskiniowiec ze mnie 😀

    • Ty masz (padąsik! miałaś) nagłówek owładnięty włosiem 😀 długo, dzielnie się go trzymałaś 😀

    • Pfffffff. Taki piękny był. Jeszcze mam go na dysku 😀

    • nie strasz 😀

    • ja łydki też golę na żel pod prysznic, ewentualnie beznadziejny szampon lub odżywkę do włosów:P
      ale do pach czy bikini to koniecznie piankę i koniecznie z czymś łagodzącym..

  • mam piankę Venus o zapachu melona.
    Żel pierwszy raz widzę 🙂

  • Ja kiedyś w gimnazjum używałam tych żeli głownie tego melona i miło je wspominam;)

    w poprzednim poście napisałam Ci podziękowania:) mam nadzieję, że przeczytasz mój wpis:):)

  • Ja osobiście używam najczęściej maszynki. Depilatory zdecydowanie nie są na moje nerwy. A moja wrażliwość na ból jest zbyt duża, żeby poddać się temu urządzeniu. Pianek i żeli jako tako nie używam, ale zaciekawił mnie ostatni produkt i muszę się mu dokładniej przyjrzeć.

  • Haha też przed chwilą napisałam posta o depilacji 😀
    A ja wolę wosk i krem. Choć golić też mi się zdarzyło. 🙂

  • właśnie jestem w trakcie używania Melonka 😉 normalnie korzystam z pianki Isany, ale chwilowo ją zdradziłam z Venus 😉

    • Isanke też lubię :> nawet bardziej niż te pianki tutaj ale cenę podnieśli skubańce

  • ja miałam tą środkową piankę do golenia i bardzo mi się podobała, ale dość szybko popsuł mi się dozownik

  • powiem szczerze, że żadna "damska" pianka czy żel nie sprawdziły się u mnie tak, jak te "męskie". Luv żel Gilette do cery wrażliwej:)
    Ale ja mam czego się pozbywać, oj mam, nieszczęścia brunetki:)

  • Piankę mam tę żurawinową 🙂 Nie próbowałam jeszcze, jak na razie z ogromnym zadowoleniem używam żelu z Joanny, który idealnie się sprawdza 🙂

  • moja skora ciezko znosi depilacje;/