Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
13 Wrz

Pokrzywa! Mam nadzieję się nie (s)parzyć

Żadna ze mnie włosomaniacza choć podziwiam i wzdycham do tych prawdziwych. Kuleje u mnie systematyczność w tej materii, no i długo, naprawdę długo moja pielęgnacja opierała się na szamponie, odżywce i od święta masce. Teraz czasem nakarmię moje włosy olejkiem, doładuję suplementem (KLIK) a ostatnio nosiłam się z zamiarem wcierania specyfików celem uzyskania włosów zdrowych i mocnych. Moją zmorą są wypadające wciąż włosy (ten stan trwa niepokojąco od kilku miesięcy, winię za to oczywiście siebie i moje upodobanie sobie wysokich, mocno ściągniętych gumka upięć; ok ostatnio zaraz po przyjściu do domu daję im oddech i zaplatam lekki warkocz). Wcierki Jantar nie zdobyłam (póki co, bo tak ku prawdzie to nawet mocno się nie postarałam by ją zdobyć, ot zaszłam raptem do dwóch okolicznych aptek) za to mój stan posiadania wzbogacił się o szklaną butelkę z nalepą „WODA POKRZYWOWA”. Opakowanie jest wstrętne, zapach jeszcze gorszy – alkoholowy (choć ja % lubię ten tutaj przyprawia mnie o mdłości), skład krótki i mam nadzieję że wcieranie tego tutaj w skórę głowy (słowa na S nie używam bo mam ciary) choć po trosze pomoże na moje bolączki.

W celu spotęgowania mojej akcji przeciwko utracie włosa zakupiłam dziś w sklepie Kalina odżywkę BAIKAL HERBALS ograniczającą wypadanie włosów (wchodzenie na kusicielskie blogi powinno być zakazane). Prócz tego kupiłam kilka innych rzeczy ale to temat na nowy post 😉

I teraz? Czy trafnie wydałam tę jakże zawrotną sumę 5 złotych polskich i 40 groszy? czy ten alkohol na drugim miejscu nie spowoduje przesuszenia moich włosów czego obawiam się najbardziej?

Uprzedzam pytania: to nie piersiówka naszykowana na piesze me wycieczki 😀 Choć winny się tłumaczy, ja to się mawia, uznałam że należą się w tym miejscu słowa wyjaśnienia. Ta butelka po to by część z nieporęcznej i obrzydliwej butli przelać i spryskiwać skórę głowy, tak dla ułatwienia sobie zadania.

Obsession
  • Ciekawy produkt… 🙂 Moze i u mnie on by zadziałał… 🙂

  • Używałam 🙂 U mnie w sklepie za 2 zł kupuję taką flaszkę 😉 To jest dopiero interes 😉
    Mam nadzieje, że alkohol Cię nie przesuszy. Ja akurat mam skalp odporny…

  • Nie słyszałam jeszcze o tym specyfiku – koniecznie daj znać czy działa 🙂

  • Daj znać 🙂

  • Jestem ciekawa, czy to cudo działa, bo jakoś nie mogę uwierzyć 🙂

  • A próbowałaś nafty?

    • dawno, dawno temu :> myślę by do tematu powrócić

  • a ja słyszałam że pokrzywka też jest dobra na przetłuszczające się włosy… coś o tym wiesz? :>

    • wg napisów z opakowania ma takie właściwosci :]

  • piersiówka wymiata:D

  • Jak dla mnie alkohol na drugim miejscu nie jest dobrym pomysłem 😉
    Wcierkę Jantar możesz kupić na DOZ 😉 kosztuje 10 zł, a ostatnio kosztowała 8,46 😉
    Dobra też jest ponoć woda brzozowa, jest z Isany za grosze 😉

  • No, elegancka piersioweczka. Mozna sobie spryskac podniebienie.

  • Haha, piersiówka:D Nie musisz się tak usprawiedliwiać, prawie każda z nas lubi trochę %%% 😛
    Też mam problem z wypadaniem włosów, odkąd nawiązałam współpracę z Green Pharmacy, trochę mi ten problem zniknął dzięki stosowaniu ich kosmetyków:)

  • Jestem ciekawa jak się sprawdzi ta woda pokrzywowa.

  • wygląda jak stara woda kolońska 😀 oby zadziałała 🙂

  • nie miałam nigdy pokrzywę tylko pijam

  • hahaha, też nie mogę zdzierżyć słowa na S w odniesieniu do skóry głowy ;d a niestety, prawie każdy go używa… ;d
    ciekawa jestem tej wody, miała jedynie brzozową, jantar u mnie się na przykład w ogóle nie sprawdził :C

    • z tym ze brzoza jest przeciwlupieżowa a tego nie potrzebuje nakładać na s…kórę głowy 😀

  • Anonimowy

    alkohol nie jest szkodliwy, wiem ze szalone wlosomaniaczki uwazaja go za zlo wcielone ale juz np w Azji alkohol jest stosowany w wiekszosci preparatow do wlosow. Dlaczego? Bo ma dzialanie antybakteryjne a takze pobudza krazenie krwi, co jest wskazane jesli walczymy o dodatkowe cm wlosow. Sztuka jest uzyc Twojej wody tak aby byla skuteczna czyli najlepiej 2-3razy w tygodniu, na nieswieze wlosy(naturalna warstwa ochronna na wlosach i skalpie zapobiega przesuszeniu)wmasowac i pozostawic na noc. Rano umyc glowe i cieszyc sie pieknymi wlosami. Dodam ze od ponad roku stosuje kosmetyki na bazie alkoholu i maja sie swietnie. Dodatkowo dluzej zachowuja swiezosc wiec jak kiedys musialam myc glowe codziennie , teraz moge robic to co 3dni. Choc i tak pozostalam przy codziennym myciu, wtedy lepiej sie czuje:)

    • ja się nie odżegnuję od składników "zakazanych" 😀 po prostu obserwuje jak moje cialo, skóra, reaguje i albo odstawiam albo działam dalej 😉 dziękuję za komentarz

  • wybieram się na poszukiwania Jantara, jak znajdę to biorę jedno opakowanie dla Ciebie 😉

  • Ja pokrzywe przyjmuję doustnie w formie herbatki 🙂

  • No ciekawa jestem,czy to zadziała.. Ja mam też okropny problem z wypadaniem włosów:-(

  • wciermy moja droga w SKALP ! skalp skalp ! 😀

    • ić SZATANE m/
      dla ludzkiej przyzwoitości mogłabyś skomentować jako Anonim XD

  • Dobra dobra – winny się tłumaczy ;] I tak wiemy na co Ci ta piersiówka. ;P
    Tak sobie przypomniałam, że jak byłam mała mam robiła mi płukanki z zaparzonej pokrzywy po umyciu włosów. Lepsze to niż zapach alkoholu tej wody.

  • Hmm sama jestem ciekawa jak to zadziała. A w przyszłym roku sobie zrobię chyba własnoręcznie napar z pokrzywy 😛

  • Pamiętam z wodę z dzieciństwa;) Chyba musi coś tam działać, skoro dalej jest na półkach. Koniecznie napisz czy pomogła, ja na temat swoich włosów się nie wypowiadam;(

  • Alkoholu nie powinnaś się bać, szybko odparowywuje ze skóry głowy, natomiast ułatwia penetracje składników aktywnych do środka 🙂 Oczywiście stosowana zbyt długo może trochę wysuszać, więc polecam stosować równolegle kremowanie czy olejowanie skalpu.
    Pozdrwiam, Włosomaniaczka 😉

    • tyle tylko, ze wcieranie olejku w… skórę głowy może powodować wypadanie włosów i dlatego omijam te miejsca nakładając tylko po długości 🙂

  • dzięki Ci za omijanie słowa na S – mam równie intensywne ciary na samą myśl o nim ;P

    qrde, muszę się chyba rozejrzeć za tą pokrzywą. Jantaru nie szukaj w aptekach, tylko w sklepach zielarskich i małych drogeryjkach i weź se kup Biotebal – naprawdę działa 😉

  • Moja koleżanka używa szamponu pokrzywowego i bardzo sobie go chwali włosy o wiele mniej wypadają:) więc mam nadzieje że woda również dobrze działa:)

  • Może to taki PRL-owski specyfik? Trzeba na niego uważać.

  • Miałam tą wodę pokrzywową- zużyłam tylko jedno opakowanie, bo potem przyjechał do mnie tonik od Babuszki Agafii. Aplikacja jest tragiczna- więcej mi się na podłogę wylało- wtedy jeszcze nie miałam tego fajnego opakowania po wcierce Rzepa Joanny.
    Jestem ciekawa, jak pokrzywa sprawdzi się u Ciebie. Ładnie wali alkoholem, co nje? 😉

    • to prawda z ta aplikacją, dlatego po jednym użyciu bezpośrednio z butelki przeszukałam mieszkanie w poszukiwaniu butelki zastępczej 😉

  • ja też niestety walczę z wypadającymi włosami juz od 2 tyg i jak na razie nie ma efektów, pokrzywę dobrze jest pić

    • 2 tyg to mało, daj sobie i włosom czas 🙂

  • Z lekka się zdenerwowałam, bo napisałam Ci tu bardzo długi komentarz i chyba się nie opublikował 😀 Jakiś błąd chyba z mojej strony – blogspot lub przeglądarka 😉

    W każdym bądź razie chodziło o to, żebyś uważała z wodą pokrzywową, bo jeżeli alkohol wysuszy Ci skórę głowy, to może się pojawić efekt odwrotny od zamierzonego 🙂 Woda pokrzywowa jest dobra, ale nie w nadmiarze 🙂 Zdecydowanie bardziej ufam wcierkom bez alkoholu 😉 Obecnie stosuję wspomnianą Jantar i sobie chwalę, niedługo planuję wypróbować kurację wzmacniającą Joanna Rzepa, a potem dopiero wodę pokrzywową (już kiedyś używałam). Nie chcę przyzwyczaić skóry głowy do danego produktu, żeby zapewnić jego skuteczność na dłużej 🙂

    A jeżeli faktycznie masz taki problem z wypadającymi włosami, ze swojej strony mogę jeszcze polecić na przykład olejek łopianowy Green Pharmacy ze skrzypem (4,99 zł w Naturze), ja go używam na razie za krótko, ale słyszałam dobre opinie. Pomocna może być też Sesa 🙂 Ważne jest też odżywianie od wewnątrz (suplementy, herbata ze skrzypu/pokrzywy lub połączenie obu). Może też pomóc właśnie unikanie ciasnych gumek do włosów z metalową skuwką. U mnie dużo daje związywanie włosów na noc w luźnego koczka (włosy nie osłabiają się w czasie snu), czesanie ich Tangle Teezerem i tylko na mokro – wtedy włosów leci mi naprawdę najmniej, nie wyobrażam sobie czesać włosów już po wyschnięciu, bo w życiu sobie z tym nie poradzę 🙂

    Może choć trochę udało mi się pomóc i odtworzyć poprzedni komentarz 😀
    Pozdrawiam no i oczywiście życzę systematyczności w stosowaniu:)

    • dzięki za rady, jeśli pokrzywka się nie sprawdzi na współ z suplementacją, przerzucę się na Jantar, który i tak miałam w zamiarze kupić 🙂 czekam też na zam. Kaliny 🙂 Mam nadzieję, że te wszytstkie składowe pomoga uporać się z problemem (o ile metalowych sprzączek na gumach nie stosuję ta nie mogę sobie odmówić czesania na cebulę, no nie mogę :>)

    • aha! produkty Green Pharmacy kompletnie nie kupuję, kojarzę ze słabych składów 😉

  • rzeczywiście nie ciekawie wygląda ta butelka, jak jakaś tania wódka he he 😀

  • Też walczę z wypadającymi włosami, też nagminnie noszę wysokie kitki, ale rozpuszczone nie za bardzo mogę bo się puszą. Ale jetem na dobrej drodze by zaradzić. Zmieniłam pielęgnację włosów, regularnie łykam preparat (dwa tygodnie bez pominięcia dawki to u mnie wielkie WOW). Również chcę poszukać jantar, ale na pokrzywkę patrzę krzywo.

  • No właśnie – co z tym alko? Ja wcieram wodę brzozową i tam też czuć bimbrem. I niestety jakoś nie zauważyłam pozytywnego działania…

  • pokrzywy w ten sposób nie znałam – ale ja bym się alko w składzie obawiała – ale może się mylę 😉
    jantar przez internet kup – po co chodzić – ja u siebie w mieścinie nigdzie go nie ujrzałam a z ciekawości zawsze szukam i wypatruję –
    na wypadające włosy drożdże wg mnie najlepsze ale nie każdy może je pić 🙂

  • no ciekawe jak na Ciebie podziała (i czy w ogóle ;p) 🙂 ja jeszcze nie stosowałam ani wody pokrzywowej, ani brzozowej, choć kilka razy miałam plan, żeby wypróbować te specyfiki. powodzenia!

  • nie piersiówka? już ja tam swoje wiem ;p

    • głodnemu chleb na myśli 😛

    • o to dawno nie piłaś, skoro sama z piersiówką wystartowałaś ;p

  • Woda pokrzywowa jest bardzo skuteczna, ale postaraj się nie używać jej za długo, żeby nie przesuszyć skóry głowy – zbyt długie używanie może dać efekt odwrotny od zamierzonego 🙂 Sama planuję zakup wody pokrzywowej (już używałam wcześniej), ale to dopiero za jakiś czas – na razie wcieram Jantar, potem planuję kurację wzmacniającą Joanna rzepa, a dopiero na trzecim miejscu planuję wodę pokrzywową 😉 Nie chcę za długo używać jednej rzeczy, żeby nie przyzwyczaić skóry głowy 🙂

    Jeżeli faktycznie masz taki problem z wypadającymi włosami, może też pomóc olejek łopianowy Green Pharmacy ze skrzypem (4,99 zł w Naturze), ja co prawda używam dopiero od niedawna, ale słyszałam dużo dobrych opinii. Może pomóc również olejek Sesa, a także odżywianie od wewnątrz (suplementy, herbata ze skrzypu/pokrzywy lub jednego i drugiego). No i faktycznie ogranicz noszenie takich gumek – u mnie to też dużo dało. Moje włosy są też w lepszym stanie dzięki związywaniu ich w luźnego koczka na noc, używaniu Tangle Teezera i czesaniu mokrych włosów (mimo, że się tego nie poleca – moje włosy nie tolerują czesania na sucho) 🙂

    Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam 😉 No i wytrwałości w używaniu wody pokrzywowej 🙂

  • Jestem ciekawa efektu 🙂

  • Ja mam ostatnio w planach wpis typu "błagam o rady", bo włosy lecą mi z głowy jak szalone. Przynajmniej znam przyczynę (łojotokowe zapalenie skóry, w sumie trochę stresu) i na razie skupiam się na tym, by ją zwalczyć… a włosów to najchętniej bym nie myła i nie czesała, bo serce mi krwawi jak widzę w jakich ilościach wtedy lecą (a są długie, grube i ciemne -> strasznie rzuca się to w oczy). Na razie zakupiłam sobie ziele skrzypu i pokrzywy (nie saszetkowe, takie podobno mają mniej czegoś co pomaga:>) no i zaczęłam pić herbatki (gotowane, nie parzone -> wtedy podobno też wytrąca się więcej tej dobroczynnej substancji… krzemionki? hmmm do włosomaniaczek i znawczyń to ja nie należę:P). Co do wcierki Jantar to pani w pobliskiej aptece ma się rozejrzeć i jak znajdzie to mi zamówi;) Generalnie jak odkryjesz coś cudownego na wypadające włosy to podziel się tą wiedzą, bo popadnę w jakąś depresję jak one nie przestaną tego robić :<

    • PS Nie pogratulowałam, a więc gratuluję studiowania :> chwal się jakimiś ciekawostkami, bo ciekawe rzeczy pewnie będziesz tam miała:)

    • ciekawe ciekawostki… tja 😀 niewyspana jestem, proszę o wybaczenie za to masło maślane. i dobra, koniec spamu 😀

    • podzielę się na pewno :. ale jak pisałam w suplementacji: AnaCaps przepisane przez dermatolog mi pomogły i mam nadzieję, że i tym razem tak będzie :> Pomogły mi bo wg mnie mają wysoko aminokwasy, ktore regulują rówież pracę wątroby a ta u mnie kuleje 😉 Dam niebawem znać jak sprawia się pokrzywa

  • Mam wodę brzozową, o pokrzywowej pierwsze słyszę 😀

    • brzoza pomaga na łupież dlatego nie skorzystałam 😉

  • Koniecznie daj znać, czy zadziałało pozytywnie (:

  • wieki temu przyjmowałam doustnie oczywiście w formie ziółek i nie pomogło a jantar możesz zamówić w aptece DOZ

  • o, butelka po ck :> ja tam wcieram dzielnie w skórę głowy wodę brzozową (pachnie trochę jak whiskey, mmmm…), efekt całkiem dobry jest. koniecznie daj znać jak się sprawuje pokrzywowa, bo pokrzywę przyjmuję doustnie w formie herbatki tylko :>

    • tu Brzoza, tu Brzoza 😀 macałam ale ona jest na łupież a takowego nie posiadam na moje szczęście

  • Ja swoją wodę przelałam do spryskiwacza także, stosuję ponad miesiąc, a działanie jakoś nie zwala z nóg, włosy dalej lecą (tak, też staram walczyć się z tym problemem), ale zmniejsza przetłuszczanie. Uwaga! Radzę stosować co 3-4 dzień, bo wysusza (doświadczyłam) 🙂

  • Ja mam teraz ruski tonik i fajnie śmiga. miękkie włosy mam tak że macam się nonstop.

  • Mam tą sama tylko w spryskiwaczy, dobrze żeś nie kupiła-strasznie się ścina. Sporadycznie używałam więc nie mogę nic powiedzieć. Nie podrażniła mnie.:)

  • Jakąś wodę miałam,ale nie pamiętam czy pokrzywową czy brzozową.. 😉

  • Jeszcze nie słyszałam o tym specyfiku, jestem bardzo ciekawa rezultatów.

  • Och miałam tą wodę pokrzywową i średnio ją wspominam 😀 O wiele lepsza i przyjemniejsza w użyciu jest woda pokrzywowa z Kulpolu. Ta mnie wysuszyła i śmierdziała przeraźliwie, marzyłam o jej końcu 😀 Trochę odświeżała czuprynę, ale Kulpol na tym polu działał o wiele lepiej i to ją kupuję jak już 😛

  • Widzę, że ktoś tu lubi CK One 🙂 Odważna jesteś, że się zdecydowałaś zaaplikować tę pokrzywową wodę, jestem ciekawa rezultatów.

    Aaa! Gratuluję studiów! :*

    • ta butelka ma ponad 10 lat 😀 ale nie raz już się przydała

      dzięki :*

    • Ja też myślę: "O butelka po Kalvinie Klajnu :D"! Alkohol we wcierce może przesuszyć skórę głowy (vel s…p, nie użyję, co by nie powodować dreszczy u Ciebie :P) ale niekoniecznie. Zależy od Twojej skóry głowy. Ja u siebie pisałam o wodzie pokrzywowej bez alkoholu, możesz zerknąć 🙂

    • dlatego zamierzam prowadzić obserwacje 🙂 zaraz zerkam :]

  • ciekawa jestem czy się sprawdzi. ja właśnie siedzę z olejem na głowie Bakai Herbals ograniczającym wypadanie 😉

  • mam brzozową, ale się nie wypowiem gdyż użyłam kilka razy dopiero. Wcierkę stosowałam po porannym myciu, ale włosy są delikatnie sztywne, jak po piance a tego nie lubię więc drinka na włosy robię na noc:P

    • ja u mnie pokrzywka nie wypali, zapraszam na szota XD

    • równiez mam wode brzozowa. Lekki przesusz był, ale maskła zadziałała zbawiennie 🙂

    • będę tak czy siak:P

    • zaproszenie masz zawsze :]

  • Też miałam zamiar kupić dla moim wypadających włosów. Jednak boje się wysuszenia 🙁
    Stosuję już wcierkę robioną naprzemiennie z Kerium LRP, to już boję się coś jeszcze dodawać 😀

  • kurcze ja na te rozne wody, wcierki i mgielki tak patrze patrze i jakos nie potrafie nic dobrac dla moich wlosow… chyba brak mi systematycznosci 🙂

  • Ciekawe jak się sprawdzi ta woda.
    Powiem szczerze, że nie słyszałam jeszcze o tej wodzie .