Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
5 Lis

Essie, Good To Go!

O klasyku do  ekspresowego wysuszania kolorowych lakierów pisałam TUTAJ
– to większości znany Seche Vite i w właśnie w kontekście tego wysuszacza zamierzam słów kilka zapisać o innym tego typu produkcie – Essie Good To Go! Po dwóch wyzerowanych butelkach Seche Vite zdradziłam go z Essie z dwóch, prozaicznych powodów: po pierwsze, co
irytowało mnie najbardziej, strasznie ściągał/obkurczał bazowy lakier co
pokazałam na postowych zdjęciach, dwa – dostępność była ograniczona,
nawet bardzo (dodatkowo koszty wysyłki studziły mój zapał skutecznie).

Essiakowi
postawiłam dać szansę po tym jak wpadłam na niego w drogerii Hebe,
która jest  obecna w wielu polskich miastach, w tym Poznaniu, z którego pochodzę a
więc dostępność jest wyborna, tym bardziej że od kilku miesięcy mamy
dwa tego typu przybytki 😉 Nie zastanawiając się więc długo wrzuciłam
buteleczkę pojemności niespełna 14ml do koszyka. Szczerze przyznam, że
choć swoje podstawowe zadanie wykonuje pierwszorzędnie (wysusza jedną, dwie warstwy lakieru w kilka minut) to i w tym przypadku mam
pewne zastrzeżenia. Dotyczą głównie blasku a raczej jego braku, bo o ile
Seche Vite  dawał lśnienie niebywałe, ocierające często o posądzenie
mnie o paznokcie żelowe, tak tutaj mi tego brak. Owszem, na początku
efekt jest oszałamiający, jednak blaknie dość szybko. Na plus zaliczę
szeroki i wygodny pędzelek, 2.5 miesięczny okres użytkowania (właściwie
codziennego) i fakt, że nie gęstnieje tak szybko jak  Seche Vite,
niemniej nie daje efektu „wow” jaki występuje w przypadku SV. Szczerze
przyznam, że mam problem wyłonić zwycięzcę w tym pojedynku, każdy bowiem
egzemplarz cechuje kilka plusów i niestety także minusów.

Co zamierzam? Póki co porzucam Essie Go to go oraz Seche Vite na rzecz czerwonego Sally Hansen, który ma rzesze fanów i jest dostępny od ręki (m.in. drogeria Hebe i Superpharm).
A Wy co wybieracie? Macie swoich niekwestionowanych faworytów w tej kategorii? Podobno dobry jest też jest egzotycznie brzmiący Kwik kote Kineticsa 😀 ale nigddzie tego cuda nie widziałam.

O przedłużaniu trwałości lakieru się nie wypowiadam bo zmieniam kolor paznokci jak rękawiczki, codziennie noszę inny 😉

Koszt produktów to w zależności od miejsca:
Seche Vite Dry Fast Top Coat: pojemność: 3.6ml/14ml/118ml: 9-19-80PLN

Skład: Butyl Acetate, Toluene, Cellulose Acetate Butyrate, Isopropyl Alcohol, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Butoxyethanol, Dimethicone, Benzophenone-1.
Essie go to go!:  Cena: ok. 30-40PLN / 15ml
Skład: Ethyl Acetate, Cellulose  Acetate Butyrate, Butyl Acetate,  Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate,  Benzophenone-1, Arganina Spinosa Oil, Dimethyl  Sulfone,  Tocopheryl   Acetate, CI60725.
Obsession
  • Jestem nowa w swiecie lakierowym, bo na starosc zachcialo mi sie malowac paznokcie.
    I takie sa moje wrazenia jesli chodzi o Essie Good to Go – to badziewie. Gluci sie, nie jest good to go, nie nadaje sie do niczego. Bylam bardzo zawiedziona, bo naczytalam sie na blogach tyle zachwytow nad tym produktem. Kupilam tez Essie To Dry For i jako wysuszacz sprawdza sie o niebo lepiej.

    Sally Hansen tez mi nie podpasowal, wywalilam. Mialam zle wspomnienia z ta firma sprzed kilku lat kiedy mieszkalam w USA, ale myslalam, ze do tej pory jakosc sie poprawila. Bylam w bledzie.

    Wiec co teraz uzywam? Ano, taniutkiego, malutkiego japonskiego top coata dla nastolatek, rodem ze wsiowej drogerii. Nazywa sie Canmake Top Coat i robi wszystko czego Essie i SH nie chcialy robic. Kosztuje raptem jakies 400 jenow.

  • Jedno pytanie: kupuję Essie albo na allegro, albo w VB i pędzelek w Good To Go jest cienki. Czy mi się zdaje, cy ten drogeryjny z Hebe ma pędzelek szeroki, taki jak lakiery dostępne w drogeriach?

    • Doczytałam w notce, że pędzelek jest szeroki 😀

  • Ja uwielbiam Sally H. Insta dri, dla mnie szybko wysycha, przedłuża żywotność lakieru, nadaje błysk lakierowi (nie mam porównania z SV co do błysku, ale chyba się na niego później skuszę) Generalnie, ja bardzo polecam. Za essie nie przepadam niestety. Pozdrawiam. I zapraszam do mnie 🙂 fanaberiepolki.blogspot.com

  • ja właśnie mam GTG i jestem bardzo zadowolona, nie lubię często malować paznokci, więc ten top bardzo mi odpowiada, bo podtrzymuje trwałość lakieru około 4-5 dni, dla mnie super 🙂

  • Chyba wolałabym Seche Vite, skoro daje taki świetny efekt, z blaskiem. Jakoś nie jestem przekonana do produktów Essie 😉

  • Ostatnio byłam w MM w Hebe i szukałam tego Kwika… Znalazłam półkę z lakierami Kineticsa ale Kwika nie było. Znowu zaczynam podejrzewać że to żart blogerek paznokciowych 😛

  • Ja uzywam Sally Hansen ale produktu Hard As Nails Advanced Strengthening Topcoat. Nie sciaga w ogole lakieru! co w przypadku Insta Dri sie niestety zdarzło.

    Codziennie inny kolor… Ja musze pomalowac co 3 dni to cos mnie trafia i jestem wsciekla ze tak czesto musze sie a to zabierac 😉

  • ja chyba z GTG polubiłam się najbardziej… fakt że nie błyszczy aż tak pięknie jak SV ale mniej ściąga mi lakier.. trwałość jest u mnie taka sama.. Duże nadzieje pokładałam w SH insta Dri ale średnio przyspiesza wysychanie i jest mało trwały (szybko się rysuje ;/)..chociaż jego dużym plusem jest to że nie ściąga lakieru 😛
    mam wielką ochotę na tego kwika od Kineticsa

  • nie miałam jeszcze Essie i właśnie zamierzałam kupić, a SV zamieniłam z powodzeniem na Poshe już jakiś czas temu. miałam nadzieję, że rozwiejesz moje wątpliwości co teraz kupić, ale nadal jestem w kropce…
    pozdrawiam, A

  • Nie cierpię essie, nie wiem o co chodzi z tą firmą. Miałam już kilka baz i kilka topów i wszystkie były beznadziejne. 😛 Wolę Sally H.

  • eM

    sally hansen bardzo lubi bąbelkować- lepiej nie wstrząsać nim przed malowaniem 😉

  • Poshe only 🙂 mam czwartą buteleczkę, namówiłam koleżankę i też jest zachwycona.

  • Ja się dalej trzymam Poshe, zdradzając go co jakiś czas z SH Insta-Dri, który masz zamiar kupić ;>

  • mówisz codziennie inny kolor paznokci 🙂 mi by się nie chciało 2-3 dni to tak ale codziennie

  • GtG to mój ulubieniec jeśli chodzi o top coaty 🙂

    Ps. Nie mogę dodać Twojego bloga na BlogLovinie, nie wiem dlaczego?

    • a to nie wiem dlaczego :/ masz przycisk "Following"?

  • Od dłuższego czasu, tzn od dwóch 9 ml buteleczek 🙂 jestem fanką ORLY Polishield. Maniaczką lakierową nie jestem chyba bo żadnych zdobień nie robię, (hmmm. a czy ok 50 lakierów do tego upoważnia?), ale mało co mnie tak irytuje jak długie czekanie na wyschnięcie lakieru albo "zagniecenia" na nim. Polishield mnie od tych trosk uwalnia całkowicie:-D

  • Nie miałam okazji testować Essie. Nawet nie wiem czy chce zdradzić Seche :p

  • Testowałam tylko SV i Poshe i z obu byłam niezmiernie zadowolona. Teraz mam 118 ml opakowanie Seche, bo cenowo wychodzi bardzo atrakcyjnie i mam spokój z ciągłym dokupywaniem 😉

  • SV wylądował u mnie w koszu na śmieci i na razie nie planuje do niego wracać. Ściąganie doprowadzało mnie do szału. Zastanawiam się nad tymi samymi topami co Ty 🙂

  • Ja mam swojego faworyta jeśli chodzi o top coat – nabłyszczacz i wysuszacz w jednym, bije Essie na głowę.. zrobię niedługo o nim notkę 🙂

  • Seche jest dla mnie bezkonkurencyjny jesli chodzi o polysk i utwardzenie paznokci. Testowalam tez Sally, jest dobry ale brakuje mu wlasnie tego efektu wow. No ale przynajmniej jest dostepny i nie smierdzi takjak SV. Na Essie sie raczej nie skusze.

  • Ja mam SH już jakieś dwa miesiące i nie zauważyłam gęstnienia także to jest na plus. Robi co ma robić chociaż większego porównania nie mam przyznaję się bez bicia 🙂

  • Ja obecnie używam właśnie czerwonego Sally Hansen i na razie spisuje się dobrze, faktycznie szybko wysusza i ładnie nabłyszcza. Oba produkty o których pisałaś chciałam wypróbować, ale na razie mam lenia na zamawianie przez internet 🙂

  • Ja wybieram SV, jednak nie ze względu na działanie (moim zdaniem GTG jest równie dobry). ale ze względu na pojemność – mam pewność, ze SV o pojemności 3,6 ml wykorzystam praktycznie do końca, a Essie ostatnio z bólem serca musiałam wyrzucić (w buteleczce zostało jeszcze ponad 1/3 produktu…).

  • Una

    Ja od wielu lat wysuszam lakiery "kroplami" Inglota. Jakoś tal się przyzwyczaiłam,że nawet nie próbuję innych, ale ten dobrze mi służy…

  • ja miałam poshe i seche vite i poshe zdecydownaie wygrywa 😉 nie mogłam znieśc tego ściągania u seche!

  • GTG jeszcze nie miałam, póki co, jak widziałaś, mam Insta-Dri i uważam, że jest super. Wyczytałam ostatnio na wizażu, że Kiko ma dobry wysuszacz, zanabędę w grudniu to sprawdzę, co to za cudo 🙂

  • Ja używam SH Insta Dri i bardzo go lubię, szybko wysusza i ładnie nabłyszcza 🙂

  • SV bardzo szybko mi zgęstniał 🙁 i obkurczał jak szalony, SH Insta Dri jest bardzo fajna, tylko jak GTG gubi błysk, Poshe dla mnie rewelacja 🙂 skusiłam się też na Inglota, ale jak dla mnie shit, wcale nie przyspiesza wysychania, a lakier jest plastyczny przez dłuższy czas. Kwika kupiła mi aalimkaa, jest całkiem fajny, choć trochę capi ^^ prawdopodobnie został wycofany ze sprzedaży, więc ciężko go kupić 🙁 jest jeszcze jedna rzecz, która spełnia moje wymagania- Bel Arte Wet Glaze ( o.O ) przytaszczone ze spotkania lakieromaniaczek, wysycha pieronem, nabłyszcza i kosztuje chyba 12zł!! tyle moich wrażeń 🙂

    F**K wyszło mi wypracowanie o.O

  • swoją przygodę z top coat zaczęłam od SH czerwonego, tego o którym wspominasz:) lubię go ale jego ekonomiczność jest jak dla mnie słaba, miesiąc góra półtora i gęsty jak nie wiem co, Essie to go, już lepiej wypada, to mój drugi jaki próbowalam, ale też gęstnieje, a moim faworytem od 3 miesięcy jest Orly, konsystencja jaka byla na początku jest i teraz, rewelacyjny top 🙂

  • Ja ma takie cudo co się zwie Poshe, nie gęstnieje jak SV i nie ściąga 🙂 dostępność- sklepy internetowe.

  • jestem z seche zadowolona i na razie nie zdardzam 🙂

    • też tak mówiłam 😉
      jednak kobieca ciekawość wzięła górę

  • U mnie Essie nie przedłużał trwałości lakieru, Seche Vite zdecydowanie pod tym względem jest od niego lepszy. Teraz jestem na etapie testowania Poshe, tylko ten podobnie jak Essie nie daje takiego połysku jak SV – nie dogodzi 😀

    • no nie dogodzi 😀 trzeba by opatentować coś co da extra połysk, długą trwałość i brak skurczu 😀

    • 😀 otóż to!

  • A ja nie używam takich wynalazków. GTG obkurczał mi lakier i skracał czas utrzymywania się niektórych na paznokciach.

    • a ja lubię mieć paznokcie wysuszone ekspresowo 😉
      wolę to niż odciski pościeli czy marszczenia bo przez przypadek czegoś tam dotknęłam

  • Nie używam takich specyfików, ale mam w planach SV, resztę zobaczymy….

    • to zmieni Twój pogląd na manicure, zapewniam 🙂
      sobie teraz życia bez wysuszaczy nie wyobrażam ;D

  • Mam i Seche Vite i Good To Go.
    Seche Vite sciága lakier i to mnie denerwuje…bo przez to szybciej odpryskuje, natomiast daje piékny polysk, jaki essie az tak nie daje…
    Ulubiencami nie sá moimi ale …nie innych lepszych… (nie znalazlam do tej pory)

    • czyli masz dokładnie takie samo zdanie o rzeczonych jak moje 🙂 piąteczka

  • Seche Vite wpadło w moje ręce niedawno i to w sumie mój pierwszy taki typowy wysuszacz, jednak kompletnie nie umiem się z nim dogadać, ściąga mi każdy lakier (dosłownie każdy jeden), połysk daje piękny ale te gołe końcówki które pozostawia doprowadzają mnie do szału. Wczoraj kupiłam właśnie Insta Dry z SH i mam nadzieję, że tu tego problemu nie będzie 😉

    • to ściąganie/ obkurczanie lakieru to moja zmora 🙁 wydaje się, że pomalowałam paznokieć z należytą starannością a rano odkrywam podwójne warstwy i nieestetyczny wygląd echhhhhh

    • próbowałyście malowania "na zakładkę"?

    • tak, nawet wspominam o tym w poście 🙂

  • a ja nadal nie mogę sie przekonać do Good To Go.. ale myślę że to dlatego iż trudno będzie mi się rozstać z ukochanym Poshe. pozdrawiam 🙂

    • Poshe przewinęło się w komentarzach tyle razy, że na pewno wypróbuję 🙂 widać, że ma wielu zwolenników
      pozdrawiam

  • ja mam essie i go uwielbiam, uratował mnie kilka razy, przy malowaniu pazurów w ostatniej chwili, przed większym wyjściem;)

    • skąd ja to znam 😀 żegnajcie odciski od pościeli czy innych materiałów

  • No i teraz nie wiem który wybrać, liczyłam że ten post rozwieje moje wątpliwości a tu niespodzianka… 😛

    • nikt nie obiecywał że będzie łatwo 😉
      przyznam, że sama mam nie lada orzech do zgryzienia i myślę sobie że każdy musi popróbować i wybrać najlepsze dla siebie rozwiązanie 🙂 nie ma jednej, skutecznej i najlepszej metody, oczekiwania też sa bardzo różne

  • SV u mnie się kompletnie nie sprawdził po za ściąganiem lakieru to ok wysuszał ale na drugi dzień potrafiłam lakier zdejmować płatami więc lipa na całego … na essie się czaję na jakieś promo i wypróbuję na własnej skórze ale jak na razie jeżeli coś wysuszało u mnie to nie przedłużało trwałości i na odwrót.. więc chyba ciężko o ideał 🙂

    • o nie, odchodzenia płatami bym nie zniosła :/ na szczęście nic takiego nie odnotowałam
      promo podobno teraz jest i finalnie essiak GTG wynosi 19zł więc cena bardzo przyjemna 🙂

  • Miałam SV, ale wysechł i kupiłam Essie, i jest super jak dla mnie.

    • grunt to zadowolenie 🙂 skoro znalazłaś swój ideał to nie ma powodu do zmian
      no chyba, że ciekawość weźmie górę 😉 ja tak np mam

  • Zdecydowanie wolę Seche Vite, właśnie głównie ze względu na połysk. Kurczenia lakieru nie zauważyłam, Sally Hansen natomiast kurczył strasznie.

    • to mnie nie pocieszyłaś 🙁 mi SV kurczył lakier, zresztą pokazywałam ten nieprzyjemny efekt na zdjęciach w poście

    • Na niekorzyść Sally przemawia też fakt, że tego topu nie da się rozcieńczyć (dotyczy to też RapiDry OPI) – jak zgęstnieje to już klapa, natomiast SV i Essie ładnie rozcieńczają się za pomocą Seche Restore i to pierwsze topy, które zużyłam praktycznie do ostatniej kropli. Ostatnio kupiłam Kwik Kote (naprawdę się tak nazywa :D), ale jeszcze nie próbowałam.

  • Kurczę, a mi SV nie obkurczał lakieru 😀 A przynajmniej nie zauważyłam. Teraz już sama nie wiem czego chce i szkoda mi kasy, więc używam piaskowych bo szybko schną 😉

    • nie zawsze obkurcza ale ma jednak tendencję i z czasem zdarza się to coraz częściej 😉
      piaskowe sa super jeśli chodzi o szybkość schnięcia 🙂 maty tez przyjemny maja czas

  • Kinetics jest w Hebe. Mam od nich oliwkę do skórek 🙂

  • U mnie Seche Vite pobił czerwony wysuszacz Sally Hansen. Sally Hansen u mnie w połowie butelki był do wywalenia, robił się tak gęsty, że nie dało się nim pomalować paznokci bez wstrętnych smug i strasznie się 'bąblował', na paznokciach pełno było pęcherzyków powietrza, które po wyschnięciu nie wyglądały zbyt fajnie…;/ Nie dało się go rozcieńczyć zmywaczem, robił się jakiś dziwnie matowy i białawy. Może nie jest to najlepsza metoda, ale nie zdarzyło mi się tak w innych przypadkach. Essie good to go nie miałam i w sumie jakichś ochów i achów też nie słyszałam 🙂

    • O właśnie, u mnie Sally Hansen też robił bąbelki! No i nie dawał się niczym rozcieńczyć 🙁

    • rozcieńczanie zwykłym zmywaczem nie polecam bo z doświadczenia wiem, że gęsty płyn robi się mętny i mleczny i jest do dup* :/

    • Zmywaczem oczywiście nie, ale rozcieńczacze specjalnie przygotowane do lakierów/topów na InstaDri nie działają 🙁

  • Nie mialam żadnego z nich. Obecnie mam top coat z Inglota, daje piękny efekt, ale niestety długo wysycha 😉

    • co to za wysuszacz co długo schnie? 😀

    • No właśnie, to raczej taki nawierzchniak. Ale schnie przesadnie długo 😉

  • Lubię wersję z USA, zamówiłam jakiś czas temu na allegro. Nie gęstnieje, nie obkurcza, ładnie błyszczy 🙂 Zaznaczam jednak, że to mój pierwszy wysuszacz, także nie mam porównania.

    • z USA to który? bo już się gubię 😀
      ze srebrną zakrętką?

  • Kinetics podobno dostępny jest w Hebe, ale nie sprawdzałam tej informacji. Ja stosuję Sally Hansen, wysusza pierwszorzędnie, błyszczy jak psu oczy, ale trwałości mani nie przedłuża, z resztą jak zmieniasz lakier codziennie to jest to akurat mało ważny szczegół 🙂

    • tak tak Kwik kote Kineticsa jest z Hebe 🙂

  • Obecnie mam SV i jest naprawdę ok, ale fakt, lubi obkurczyc lakier. Bardzo dobrze spisuje się u mnie Poshe, ale też ma minus jak w przypadku SV, kolejny u mnie będzie czerwony SH:)

    • w komentarzach przewijają się za i przeciw SV, SH, Essie
      chyba najlepszy odbiór ma jednak Posche
      ale widać wyraźnie że żaden doskonały nie jest a oczekiwania tez bardzo różne 🙂

  • Znam kilku przeciwników Essie Good to go. Sama go jeszcze nie próbowałam 🙂
    Ma razie skończyłam China Glaze Fast Forward, który bardzo lubiłam a teraz używam Poshe 🙂

    • o chince w tej formie to pojęcia nie miałam :>
      jak to cenowo wypada?

    • Za swoją 14 ml zapłaciłam chyba 26,00 zł – coś koło tego 🙂
      Mnie ona odpowiadała do momentu, kiedy moja mam ugotowała je w wakacje na oknie w pełnym słońcu w upale 40 stopni XD Chciała sobie pożyczyć XD
      Ładnie podbija kolory, schnie szybko i wydłuża trwałość lakierów 🙂

    • pożyczyła żeby zagotować XD ładne rzeczy XD
      z 40stopniowego upału nikt by żyw nie wyszedł 😀
      lubię chineczki więc niewykluczone że sobie kupię ale! zapowiadam mamie nie pożyczam, zwłaszcza obcej ;D

  • Ja kocham Essie i dla niego zostawilam Poshe (brata Sv ) 🙂 nie potrzebuje tego blasku , a w innych kategoriach Essie u mnie wypada lepiej 🙂 Może kiedyś sprobuje tego od Sally, chociaż nie przepadam za tą firma , bo się kiedys zrazilam :p

    • mi SH trąci częstą, gęsto kosmetykami za dolara z Ameryki 😉
      chora jestem ja widzę sklepy(dot)kosmetyki(dot)zameryki(dot)pl(dot)com 😀

  • Pojęcia nie miałam o drugiej lokalizacji Hebe, zwykłam chadzać do tej w MM 🙂
    Ja ideału szukam nadal, choć z coraz większym powątpiewaniem do tematu podchodzę i pewnie stanie na tym, że trzeba będzie ratować się 'półśrodkami'. Kompromis ponad wszystko 😛
    Insta-Dri też mam zamiar wypróbować, choć różnorodnych opinii o nim co niemiara. Ciekawam, czy moje paznokcie się z nim polubią 🙂

    • tak, drugie Hebe otworzyli w Poznaniu zaraz po inauguracji MM
      znajduje się w Kupcu Poznańskim, w miejscu gdzie dotychczas była kawiarnia Gruszecki, na parterze 🙂

  • Ach… byłam dziś w Hebe i jest promocja na Essiaki i są po 19 zł… mogłam sprawdzić czy ten quicken też:)

    • również na top GTG? o kurka, trzeba się wybrać :] dzięki za cynk

  • dla mnie to trochę przerost formy nad treścią, skusiłam się bo ile ja to słyszałam, że jakie cudo. Kupiłam pomalowałam paznokcie na to GTG i … po dwóch dniach paznokcie do zmycia! Szkoda pieniędzy, obecnie używam Poshe i to jest top coat marzeń :D!

    • no ale przyznasz, że wysusza równie szybko jak inne przyspieszacze? 😉

  • Kwik kote Kineticsa – co to za wykręt? :>
    ja Essie GTG nie nia miałam, chciałam go kupić, ale dałam sobie spokój i chyba dobrze, brak blasku go dyskwalifikuje :> lubię efekt jaki daje SV, ale ostatnio żyję i bez takich wynalazków. Może skuszę się na Poshe jak trafi się okazja :]

    • Kwik kote Kineticsa XD sama parsknęłam śmiechem ale podobno jest w hebe taki wynalazek, który nota bene radzi sobie świetnie i kosztuje ok. 16zł

    • szkoda, że nie mam dostępu do hebe :<

    • jak coś potrzeba mogę pomóc w zakupach Ptaśku :*

    • będę pamiętać dobroduszna Obs :*

  • Ja mam obecnie posh i lepszy od essie ale mniej się błyszczy niż sv, później planuje ten z sally, ideału jeszcze nie znalazłam, ale poshe zdecydowanie jest najbliżej jak narazie

    • poshe, poshe… często pada tu ta nazwa 😉 może się zatem skuszę

    • Polecam Poshe z uwagi na identyczne właściwości i brak formaldehydu i toluenu.

  • Poshe i tylko Poshe, wypróbowywałam już i SH i SV i wybieram Poshe 🙂

    • no słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii, zastanowię się i nad nim 🙂

  • lubię GTG ale kupuję na ebay wersję US, bo mają zupełnie inną konsystencję i właściwości (nabłyszczanie itp). Buteleczki kupione w Hebe i w SP szybko gluciały i nie działały tak dobrze :/

    • wersja US to ta ze srebrną zakrętką?
      no i znowu koszty przesyłki 😉

    • Nie, to wersja z białą nakrętką i niebieskim logo na butli 🙂

    • jakoś zawsze udało mi się upolować za ok. 30zł z przesyłką, więc cena ok 😉

    • przyzwoicie 🙂

  • Ja mam Sally Hansen. Rzadko maluję paznokcie, mam go 2 lata i nie zgęstniał. Na peno też u mnie przedłużał trwałość essiaków, które u mnie trzymają się żałośnie krótko.

    • na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że używasz go rzadko a więc kontakt powietrze – wysuszacz występuje równie rzadko 🙂 wypróbuję

  • Hm… właśnie powoli rozglądam się za czymś podobnym, ale tym postem dałaś mi myśl o SV…na pewno po niego sięgnę skoro błysk jest niebywały.

    • efekt żelowych paznokci? proszę bardzo 🙂 wypróbuj koniecznie jeśli lubisz takie wykończenie

  • z GTG mam niemiłe wspomnienia, bo migusiem mi zgluciał, ale mam wersję ze srebrną zakrętką i słyszałam, że się od siebie różnią. aktualnie używam czerwonego SH i baardzo go lubię. zakupiłam też z SH dry kwik, ale na jego temat jeszcze się nie wypowiem 🙂
    a jakbyś gdzieś dorwała Kwik kote Kineticsa to daj znać, bo mnie intryguje, a sama nigdzie nie mogę go znaleźć ;]

    • no wiem, że GTG występuje w dwóch czy nawet trzech? wersjach
      tę kupiłam w Hebe ale kojarzę też tę ze srebrna zakrętką
      Kolejne zdanie na plus dla SH i tym bardziej jestem pewna zakupu 🙂 może tym razem to będzie produkt na medal 🙂
      Kwik kote XD nie no ta nazwa jest przezabawna

    • dla samej nazwy bym mogła go mieć 😀
      ah! i używałam jeszcze Poshe, które też bardzo lubiłam. ma 2 wielkości jak SV. mam w wersji normalnej i mini – jakbyś była chętna to wersję mini jestem w stanie Ci podesłać na wypróbowanie 😉

    • byłoby miło :* odezwę się via mejl

  • Od połowy buteleczki u mnie strasznie zgęstniał :/

    • to ja miałam tak w przypadku SV 🙁
      Podobno Seche Restore rozcieńcza ładnie i SV i Essie GTG ale póki co nie próbowałam

    • mam ten rozcieńczalnik i super sobie radzi, uratował mi już kilka buteleczek Seche

    • i rzeczywiście można potem wykończyć buteleczkę po całości? 🙂

  • Liv

    SV denerwuje mnie z tego samego powodu, a wysuszacza Essie jeszcze nie próbowałam. Mam w zapasie topcoat Poshe, tylko na razie stoi nieużyty.

    • czytałam wiele pochlebnych opinii nt Poshe
      niewykluczone, że kiedyś się na niego skuszę 🙂

    • Liv

      No właśnie ja też i przy okazji lakierowych zakupów wrzuciłam do koszyka małą buteleczkę na spróbowanie.

    • po ile można go kupić? są jakieś różne pojemności jak w przypadku SV czy jedna?

    • Liv

      Można kupić 3,6 ml, 14 ml lub 480 ml. Ja kupiłam tu: http://www.alphanailstylist.pl/poshe,100206.html , ale myślę, że można też w innych sklepach. Niedługo DDD, więc odpadną koszty wysyłki 🙂

    • są różne, mała niecałe 4ml za ok. 8zł, normalna 14ml za ok. 22zł i wielka 480ml różnie- od 110 zł 😀 i taką ostatnio sobie razem z KOTem zafudziłyśmy 😀 do końca życia będzie 😀

  • kupiłam właśnie GTG już jakiś czas temu i bardzo mi nie pod pasował, i nie mam zamiaru kupować ponownie po wykończeniu. szybko gęstnieje, nakłada się niezbyt przyjemnie. no po prostu nie współpracuje ze mną.

    • to u mnie z kolei z SV szybciej glut się robi 🙁
      mówię to po zużyciu 2 butelek SV i jednej essie

  • Na SV ciągle się czaję, że tak powiem. Czerwonej Sally używałam kilka lat temu i pamiętam właśnie efekt jaki opsałaś przy SV, nie wiem czy od tategoo czasu coś się zmieniło 🙂

    • masz na myśli efekt obkurczania/ściągania lakieru?

    • Mi SH ten czerwony obkurczał lakier na końcówkach.
      Miałam też Poshe ale póki co najbardziej zadowolona jestem z Essie GtG.
      Teraz natomiast testuję Polishield 😉

    • Dokładnie tak. Dodatkowo jeśli pomalowałam od skórek paznokieć który nie był pokryty lakierem, to SH robił się tam biały… W rezultacie miałam kolorowe paznokcie w białych ramkach 🙂

  • Muszę się rozejrzeć za Seche Vite skoro daje taki piękny blask 🙂

    • tutaj, w tym kontekście bije na głowę Essiaka 🙂 jeśli tego szukasz, spokojnie możesz kupować 🙂

  • Nie wiem już co ja chcę. ;)))

    • sama na razie nie mam sprecyzowanych planów ;D trzeba po prostu popróbować i zobaczyć co dla Ciebie okaże się najlepsze 🙂 u mnie na razie remis